lstasiak
06.08.06, 11:12
Nawiązując do niedawnego wątku - Marki to naprawdę niezwykłe miasto! Zielone
chodniki to nie wszystko. Bo oprócz tego są one jeszcze krzywe i... nadają się
do żeglugi śródlądowej. Moim ulubionym przykładem (i najbardziej denerwującym,
bo muszę z niego korzystać codziennie) jest chodnik na ulicy Rejtana.
Całonocne opady deszczu wystarczyły, aby dziś odciąć niezmotoryzowanych
mieszkańców ulic Rejtana, Mieszka I, części Promiennej i okolicznych domów
(włączając w to oczywiście osiedle bloków) od świata. Przejście do ul.
Piłsudskiego suchą nogą było po prostu niemożliwe. Widok ludzi zdejmujących
buty i skarpety w dordze do kościoła był zabawny i żenujący jednocześnie.
Sytuacja z powodzią w tym miejscu powtarza się już od kilku lat. Każdej
jesieni czy przy okazji zimowych roztopów mieszkańcy wspomnianych powyżej
domów są odcięci od "cywilizacji" (czytaj jedynego dojścia do przystanku,
poczty, przychodni, kościoła i - oczywiście - Urzędu Miasta), a władze miasta
niestety problemu ciągle zdają się nie zauważać. Czy wreszcie ktoś ten problem
dostrzeże? Wprawdzie lato do tej pory było suche, ale jesień zbliża się
wielkimi krokami, a wtedy intensywne opady deszczu nie powinny być dla nikogo
zaskoczeniem.