Dodaj do ulubionych

Bardzo smaczny wątek.

06.12.06, 15:03
Jako, że Swięta juz za pasem i kulinarne szaleństwa przed nami, dla
przypomnienia wyciągam ten stary wątek:-)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=450&w=4356162&v=2&s=0
pzdr.
amba
Obserwuj wątek
    • bmateuszczyk Re: Bardzo smaczny wątek. 06.12.06, 15:36
      ambanasik napisała:

      > Jako, że Swięta juz za pasem i kulinarne szaleństwa przed nami,

      Ano Święta blisko. Ja już upiekłam pierniczki i zakisiłam barszcz. Ale
      pierniczki to do Świąt raczej nie dotrwają. Za smaczne są.
      Pozdrawiam
      Bea
      • ambanasik Re: Bardzo smaczny wątek. 06.12.06, 21:44

        bmateuszczyk napisała:
        >Ja już upiekłam pierniczki...

        Skoro koleżanka mówi, ze smaczne... to może jakis przepis na te cudeńka
        koleżanka by zamiesciła...a tak to tylko ślinka kapie mi na klawiaturkę.
        pozdrawiam:-)
        amba
        • bmateuszczyk Re: Bardzo smaczny wątek. 07.12.06, 11:13
          ambanasik napisała:

          > Skoro koleżanka mówi, ze smaczne... to może jakis przepis na te cudeńka
          > koleżanka by zamiesciła.

          Koleżanka zamieszcza więc 2 wypróbowane przepisy. Oba pochodzą z grupy newsowej
          o gotowaniu. Te z drugiego przepisu są lepsze do jedzenia na bieżaco, bo nie
          stają się mocno twarde po upieczeniu. I patent co zrobić jak pierniki nie chcą
          same zmięknąć. Trzeba włożyć do pudełka z przekrojonym jabłkiem. Następnego dnia
          powinni być miękkie.

          Pierniczki wkn

          50 dag mąki, 20 dag cukru pudru, 20 dag miodu, 12 dag masła lub margaryny, 1
          jajo, 1 łyżeczka sody oczyszczanej, 2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika

          Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy
          korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem
          i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką). Zagnieść ciasto jak na
          pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w przekroju. Ciasteczka można
          piec różnej grubości. Wykrawać i kłaść na blachę z papierem do pieczenia albo
          sreberkiem posypanym mąką. Ciastka powinno się piec w nagrzanym piekarniku około
          10 minut. Trzeba uważać, żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się
          zbyt twarde i nabrać nieco goryczki. Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są
          twarde i nieciekawe, doskonałe stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą
          wilgoci i zmiękną. Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym
          pojemniku. Należy tylko pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni
          odkryte w miseczce albo koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza. Można
          je lukrować i dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince.

          PIERNICZKI ANKI
          1 kg mąki, 2 łyżeczki mielonych goździków, 2 łyżeczki sody, 1 łyżeczka cynamonu,
          1/2 kg cukru, 1 pudełko miodu, 1 kostka margaryny, 3 jaja, 1/2 butelki kwaśnej
          śmietany
          (to jest stary przepis - ja goździki zastępuję przyprawą gotową do pierników, a
          cynamon i tak dodaję, bo lubię dużo. co do miodu - pudełko miało bodajże 250
          gramów kiedyś, w każdym razie ja tyle daję. śmietany 250ml)
          Rozpuszczasz w rondelku miód z margaryną i cukrem. Gotujesz na małym ogniu, aż
          trochę ściemnieje, zbrązowieje. Mieszasz mąkę z sodą, przyprawami - dodajesz
          zawartość rondelka i kręcisz kopystką, aby trochę przestygło. Na końcu dodajesz
          jaja i śmietanę i wyrabiasz ręcznie. I to wszystko ląduje na 24h w lodówce.
          Dalej jak w każdym przepisie - rozwałkować, wycinać, piec w rozgrzanym
          piekarniku (ale oby im się końcówki nie pozawijały do góry

          • ambanasik Re: Bardzo smaczny wątek. 07.12.06, 11:35
            Pięknie dziekuję Koleżance za przepisy na ciasteczka.Nie omieszkam wypróbować.
            Moje pociechy uwielbiają swiąteczne "ciasteczkowe wycinanki".
            pozdrawiam
            amba
            • ptysiek2 Re: Bardzo smaczny wątek. 07.12.06, 13:27
              nonono pamiętam ten stary "dobry" wąteczek.......
              Widzę że, tu ktoś pięknie umie nastawić kiszenie buraków na barszczyk, a może
              by się tak droga forumowiczka podzieliła - ja się mogę podzielić kiszeniem na
              prawdziwy polski żureczek - pycha i na kaca dobre:)))) mało wymagające u mnie
              właśnie się samo robi coś takiego.
              Dla zainteresowanych:
              Nastawiam duży garnek wody i gotuję (jakieś 5 litrów) po zagotowaniu studzę, do
              lekko ciepłej. Wtedy nieco solę ale tak do smaczku nie za dużo (żadnych
              weget!!!!!), a jak ktoś się boi kamiennej soli polecam morską. Jak już posolę
              to kroję na kawałki żytniego chlebka (więcej niż pół - jak będzie pół żytniego
              chlebka to też starczy - nie musi być pierwszej świeżości, nawet dwudniowy się
              nada i trzy też) i te kawałki chlebka żytniego razem ze skórką wrzucam do gara.
              Zasypuję to ośmioma łyżkami stołowymi mąki żytniej lub kombinacją 5 łyżek
              żytniej 3 pszennej (wolę samą żytnią - zresztą w miarę częstego robienia
              nastawu sami się wprawimy w doborze ilościowym). i czosnek!!!!! ja wrzucam
              obrane ząbki czosnku - tak z 6 minimum, czasem całą główkę. I mięszam - niezbyt
              precyzyjnie - nie należy się martwić jak się robią grudki - zostawić z grudkami.
              Teraz gar zostawiamy pod przykryciem - talerzem (chodzi o dopływ odrobimy
              powietrza) niezbyt zimnym ale ciemnym miejscu na dwa tygodnie. Następnego dnia
              po zrobieniu nastawu bezwględnie zamieszać - póżniej co drugi dzień.
              Po dwóch tygodniach - smakujemy - jak wydaje się nam dobre i przyjemnie pachnie
              (czosnkowo-kwaśnie) to przelewamy do butelek. Ja przelewam przez bawełnianą
              ściereczkę - i wyciskam. Są tacy którzy nie mięszają przed zlaniem - ja mięszam
              stąd ściereczka aby czosnek i żytnie łupinki z chlebka nie dostały się do
              butelek.
              No i może stać długo byle w chłodnym, można pić po imprezie jak mamy jakieś
              niestrawności lub bóle głowy - pycha jak wlejemy do wywaru na mięsiwie (gorliwi
              z żeberek - ja łagodniej z drobiu)w którym gotowały się ziemniaczki, dodamy
              opieczoną cebulkę, majeranek starty w dłoniach odrobinę śmietany. Najlepsza
              zupka pod słońcem!!!!!!
              • bmateuszczyk Re: Bardzo smaczny wątek. 07.12.06, 14:46
                ptysiek2 napisała:

                > Widzę że, tu ktoś pięknie umie nastawić kiszenie buraków na barszczyk, a może
                > by się tak droga forumowiczka podzieliła - ja się mogę podzielić kiszeniem na
                > prawdziwy polski żureczek - pycha i na kaca dobre:)))) mało wymagające u mnie
                > właśnie się samo robi coś takiego.

                Dzięki za przepis. Porównam z moim. Ja kiszę według przepisu Magdy Gessler,
                który podała kiedyś w wysokich obcasach. Moje modyfikacje to: daje mniej chleba
                i nie daję kopru, bo teraz nie sezon, a nasiona w sprzedaży są często zaprawiane
                przeciw chorobom i do celów spożywczych się nie nadają. Ważne jest dobre
                wyparzenie naczynia. Ja przykrywam barszcz gazą. Po 3 dnach zlewam do butelek i
                do lodówki. Chleb na zakwasie można kupić w piekarni u Garbolewskiego w
                Radzyminie i przed M1 (ale tu nie mają razowca, tylko mieszane z pszenną mąką).
                Jaki chleb dajesz do swojego żurku?
                Oryginalny przepis:

                Kiszenie burakow na barszcz
                1 kg burakow
                1/2 czarnego razowego zytniego chleba
                pol peczka suszonego kopru lub 1/2 torebki nasion kopru
                glowka czosnku
                2 gozdziki
                korzen chrzanu
                Dopoki pani Marysia Socha nie zawitala w moim domu, nie mialam pojecia, jak
                rozne moga byc sposoby kiszenia burakow na barszcz. Pani Marysia z Bieszczad
                miala swoja tajemnice kiszenia burakow "nieslychanie aromatyczna". Kisila je
                tak:
                Obierala 1 kg burakow, dzielila kazdy na cztery czesci i wrzucala do
                trzylitrowego sloja dobrze wyparzonego. Do tego dodawala 1/2 czarnego
                razowego zytniego chleba "starej generacji" (to wazne, bo "nowe" pieczywo
                nie jest robione na naturalnych zakwasach). Wkladala pol peczka suszonego
                kopru (taki jak do ogorkow kiszonych) lub 1/2 torebki nasion kopru, glowke
                czosnku podzielona na zabki, 2 gozdziki i korzen chrzanu. Zalewala letnia
                woda. Stawiala w cieplym (nie goracym) miejscu w kuchni. Po trzech dniach
                przestawiala sloj w chlodniejsze miejsce. Taki zakwas dolewala do barszczu.
                Nie wyobrazam sobie lepszego kiszonego barszczu. Moje dzieci pija go
                szklankami.Marta Gessler"
                • myjka1 Re: Bardzo smaczny wątek. 07.12.06, 20:31
                  była mowa o pierniczkach, pozwolę się wobec tego "wpierniczyć" na sekundę.
                  Pierniczki na choinkę można zrobić z witrażykiem- wycinamy w tym celu w
                  pierniczku dziurkę i wkładamy tam landrynek i tak pieczemy, ale to pewnie wiecie.
                  I widziałam jeszcze domek piernikowy własnie z okienkami- witrażykami, sklejony
                  za pomocą lukru i z polukrowanym dachem.
                  pozdrawiam i udanych wypieków życzę
                  • ambanasik Re: Bardzo smaczny wątek. 08.12.06, 14:11
                    myjka1 napisała:

                    Pierniczki na choinkę można zrobić z witrażykiem- wycinamy w tym celu w
                    > pierniczku dziurkę i wkładamy tam landrynek i tak pieczemy.


                    Tymi landrynkami to mnie koleżanka zastrzeliła:-)

                    pzdr.
                    amba
                    • bmateuszczyk Re: Bardzo smaczny wątek. 08.12.06, 15:10
                      ambanasik napisała:

                      >
                      > Tymi landrynkami to mnie koleżanka zastrzeliła:-)

                      A mnie nie. Patent pojawił sie na grupie kuchennej kilka lat temu. Ja jeszcze
                      takich nie robiłam. Ale zrobię dzieciom do szkoły na jasełka.
                      Pozdrawiam
                      Bea
                      • ambanasik Re: Bardzo smaczny wątek. 08.12.06, 15:34
                        To ja jeszcze popierniczę w sprawie pierniczków;-)

                        Czy lizaczek (takie serduszko czerwone)
                        oczywiście bez patyczka
                        można tez w pierniczku upiec?
                        Czy to nie zepsuje pierniczka?

                        Ups...znów mi sie rymło...ale niech już zostanie, tak postawione pytanie.
                        pzdr.
                        amba
                        PS. jest ze mną gorzej niz na to wygląda, wierszkolectwo opanowało moją
                        kuchnie.Kolezanki ratujcie:-)
                        • myjka1 Re: Bardzo smaczny wątek. 08.12.06, 17:30
                          Czy lizaczek (takie serduszko czerwone)
                          > oczywiście bez patyczka
                          > można tez w pierniczku upiec?
                          > Czy to nie zepsuje pierniczka?
                          z pewnością upiec mozna, pierniczka to nie zepsuje- ale raczej zepsuje to
                          lizaczek ;-) bo lizaczek się przecież roztopi i straci kształt. Podobnie robią
                          landrynki.
                          pozdrawiam
                          • myjka1 Re: Bardzo smaczny wątek. 14.12.06, 15:47
                            więcej o pierniczkowych szaleństwach
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=18410970&v=2&s=0
                            pozdrawiam
                • ptysiek2 Re: Bardzo smaczny wątek.- jeszcze do żureczku 08.12.06, 12:27
                  aha no tak - rozpisałam się ale nie napisałam o chlebku.
                  Chleb razowy od Sobańskiego w Markach świetnie się kisi nie ma domieszki innej
                  mąki i daje dobry posamk. Mąkę też można żytnią u niego kupić. Czasem ma
                  razowca na miodzie, w kiszeniu na żur też się sprawdza, można wtedy go wrzucić
                  mniej i dodać łyżkę więcej mąki żytniej.
                  Gdzieś przeczytałam że, dodać parę skórek od białego chleba ale sprawdziłam
                  wywar dłużej się kisi i często ma smak gorzki, poza tym trzeba na niego uważać
                  bo szybciej pleśnieje mi z białym chlebkiem niż się kisi. Aha z doświadczenia
                  wiem że, w ciemnym miejscu trzymanie nastawu sprzyja kiszeniu. Mój kolejny z
                  rzędu nastwik ma już tydzień, jak go otwieram już zaczyna pięknie pachnieć:)))

                  A teraz do barszczyku:)
                  Dzięki wielkie pędzę po buraki:))))

                  • qqruq9 Re: Bardzo smaczny wątek.-barszczyk 13.12.06, 10:43
                    Co robicie z burakami po ukiszeniu barszczu?
                    Ja część daję do gotowania, trochę podjadam, czasem zrobię sałatkę:
                    buraki, fasolka, cebula, majonez, czosnek, zioła. Buraków jest dużo i żal
                    wyrzucać.Co jeszcze można z nich wyczarować?
                    smacznie pozdrawiam
                    qqruq9
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka