Dodaj do ulubionych

PRZEMOC W RODZINIE-POMOCY

16.02.07, 22:48
Prosze o informację od osoby zorientowanej,np.lekarz psychiatra,prawnik lub
policjant,w jaki sposób można doprowadzić do przymusowego leczenia,a sciślej
obserwacji w kierunku choroby psychicznej u czlowieka,który od kilkunastu lat
znęca się nad swoja rodziną,grozi dzieciom i żonie,że zabije ich,sam
siebie...Trudno mi o tym pisac,gdyz dotyczy to osób mi najbliższych-obawiam
sie o bezpieczenstwo tych osób.Człowiek ten ma "ataki" powtarzające sie co
jakis czas,nie będąc pod wpływem alkoholu,te sytuacje maja miejsce bez
przyczyny i powodu,jednym słowem,jego rodzina żyje w ciagłym strachu,bo nie
zna dnia ani godziny...Wzywanie policji uwazam za bezcelowe,to mala
wies,często nie mozna się nawet dodzwonic na posterunek,zreszta co mu zrobią?
A oni pojadą zostawiając jego rodzinę dalej z nim sam na sam,na pastwe jego
zemsty za wezwanie policji...Takich sytuacji jest na pęczki.Prosze o
informacje,czuję sie bezradna............
Obserwuj wątek
    • 0nna Re: PRZEMOC W RODZINIE-POMOCY 16.02.07, 23:29
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=529
    • emeb Re: PRZEMOC W RODZINIE-POMOCY 17.02.07, 01:02
      Oto inormacja ze strony Niebieskiej Linii:

      Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" jest
      placówką Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.
      Od 1995 roku realizujemy zadania zlecone przez Państwową Agencję Rozwiązywania
      Problemów Alkoholowych, Urząd Miasta Warszawy oraz przez inne instytucje i
      organizacje.


      Jeśli jesteś ofiarą, sprawcą lub świadkiem przemocy domowej, to pod tymi
      numerami telefonów uzyskasz pomoc:
      PŁATNY PIERWSZY IMPULS: 0 801 1200 02 pon - sob: 10:00-22:00, nd i św: 10:00-16:00.

      Telefoniczne dyżury prawne:
      PŁATNY 0 22 666 28 50

      a) dyżur prawny dla ofiar oraz świadków przemocy w rodzinie w poniedziałki 17.00
      - 21.00 i w środy od 18.00 - 22.00

      b) specjalny dyżur prawny dla osób i instytucji pomagających osobom doznającym
      przemocy we wtorki 17.00 - 21.00 oraz w środy 16.00 - 18.00

      Więcej info:

      www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1280.
      Pozdrawiam, emeb
    • grrr5 Re: PRZEMOC W RODZINIE-POMOCY 19.02.07, 10:20
      Może to nie bedzie zbyt dobra informacja ale jeśli ktoś nie chce dobrowolnie
      się poddać leczeniu (a nie jest osobą ubezwłasnowolnioną)to przymusowe leczenie
      wchodzi w grę jedynie poprzez orzeczenie sądu. Opisany przez Ciebie przypadek
      kwalifikuje się pod 207 kk - który mówi o psychicznym i fizycznym znęcaniu się
      nad innymi. Jest to przestepstwo scigane z oskarżenia prywatnego - tj. wniosek
      do policji lub do prokuratury może wnieśc tyko osoba (lub osoby)bezpośrednio
      takim zachowaniem dotknięte - a więc osoba pokrzywdzona. Wówczas rusza
      cała "machina" proceduralna. Toczy się postępowanie karne w wyniku którego sąd
      orzeka co do zasady (w przypadku wczesniejszej niekaralności za takie
      przestępstwo) karę w zawieszeniu. To jest taki straszak dla "dreczyciela", że
      jeśli przez najbliższe np. 3 lata ponownie zachowa się jak dotychczas to może
      pójśc do więzienia na kilka miesięcy lub wiecej (w zależności od tego co
      zostało orzeczone w wyroku). Podczas procesu zawsze można złożyć wniosek o
      przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychiatry. Czesto sędzia sam
      podejmuje decyzję o powołaniu biegłego bez konieczności składania wniosku. I
      tak w zależności od tego co z tej opinii wynika to może orzec o konieczności
      poddania sie przez oskarżonego leczeniu. Często bywa tak, że taki straszak
      pomaga i taka osoba po wyroku czując nad sobą "bat" w postaci możliwości
      pójścia do więzienia zmienia swoje postepowania. Ponadto co do zasady takie
      osoby dostają nadzór kuratorski - stałego kuratora, który kontroluje czy sie
      wywiązuje z nakazu sądu - leczy się, nie wszczyna awantur. Może się w trakcie
      procesu również okazać, że w wyniku opinii biegłego zostanie stwierdzone, że
      dana osoba nie może samodzielnie pokierować swoim postępowaniem a wtedy
      należałoby ja ubezwłasnowolnić - jeśli doszłoby do ubezwłasnowolnienia to
      pieczę nad nią sprawuje wskazany przez sąd opiekun np. zona i wtedy to ona
      podejmuje wszystkie decyzje dotyczace osoby ubezwłasnowolnionej (tak jak z
      dziećmi). Natomiast z tego co tu piszesz raczej wynika, że nie mamy tu jednak
      do czynienia z taka sytuacją. Jest to raczej ktoś kto ma tylko "chwilowe" ataki
      a potem normalnie funkcjonuje w społeczności dlatego jedną, choć nie
      najprzyjemniejszą mozliwoscią, byłoby złożenie doniesienia oo popełnieniu
      przestepstwa - proponowąłabym jednak pójśc na prokuraturę a nie na policję.
      Powiem szczerze nie jest to łatwa decyzja.. ale spotkałam się z wieloma osobami
      które były w podobnej sytuacji - równiez ze wsi - i strasznie się bały podjąć
      taką decyzję - w koncu to ktoś z najbliższej im rodziny, wstydziły się
      znajomych i sąsiadów.. w paru przypadkach skończyło się na wyroku - skazani
      poprawili swoje zachowanie.. natommiast było i tak, ze i wyrok i kurator nie
      pomógł w zmianie przez taka osobę zachowania i teraz odsiaduje na Ciupagi 1 na
      Białołęce. Natomiast nawet w tym drugim drastycznym przykładzie rodzina
      twierdzi, że mimo wszystko nie żałuje decyzji, ponieważ wcześniej było bardzo
      źle, stale się bali, nie mieli gdzie pójść a teraz kiedy skazany jest w
      zakładzie karnym i przymusowo się leczy to mają "chwilę oddechu" i nadzieję, że
      leczenie pomoże i w końcu się coś zmieni..
    • ptysiek2 Re: w Markach też znajdą pomoc 19.02.07, 13:35
      całodobowo działa numer 761 93 63
      W budynku Kardio Medu przy ul.Sportowej działa punkt konsultacyjny dla osób
      uzależnionych a także rodzin takich osób. Uzyskaja niezbędne informacje o
      sposobie działań jakie należy podjąć i uzyskają pomoc w tym zakresie. Punkt
      jest czynny w każdy wtorek 9.00-12.00, i każdy czwartek 16.00-19.00. Ponadto
      można się skontaktować z Pełnomocnikiem ds. Profilaktyki i Rozwiązywania
      Problemów Alkoholowych działającym w urzędzie. 781 10 03 wew. 127 lub
      profilaktyka@marki.pl
    • club771 Re: PRZEMOC W RODZINIE-POMOCY 19.02.07, 16:01
      Dziękuje za wszystkie odpowiedzi,zwłaszcza od "grrr5".Mam zamiar najpierw
      porozmawiać z tym czlowiekiem,na moim "gruncie"-mam opis z pobicia mnie z
      pogotowia od lekarza,byłam wówczas niepełnoletnia.Lekarz wystawił mi to w celu
      okazania na policji,ale skończylo sie to wtedy tak,że pan w okienku na
      komisariacie wyśmiał mnie,mówiąc:"Co,tatuś dał klapsa?",tymczasem nogi miałam
      sine i ledwo mogłam chodzić po tym "klapsie" od tatusia.Stąd moja nieufnośc i
      niewiara w skutecznośc zawiadamiania policji.Ja juz wyrwałam się z tego
      domu,ale tam nadal jest mój brat i mama,którzy przechodzą piekło.Mama jest
      wg.mnie współuzależniona,broni go,bo chce utrzymac rodzinę w całości,poza tym
      boi się.Nie mogę liczyć na nią,jeśli zacznę postępowanie sądowe.Ale ja już mam
      tego dość,boję się,ze tam w każdej chwili może dojść do tragedii.Człowiek ten
      uchodzi wśród sąsiadów i innych za religijnego,spokojnego...Nikt nie wie,jakie
      rzeczy wyprawia w czterech ścianach.Chcę zrobic ksero tego opisu z pogotowia i
      pokazac mu,że mam przeciwko niemu dowód,może to go trochę wystraszy.Jeśli
      nie,muszę złożyć pozew...Byłam kiedyś u psychologa,zaraz po tym pobiciu,gdyż w
      szkole nie dało się ukryć widocznych śladów-stwierdziła,że ma on cechy typowe
      dla psychopaty,prosiła o rozmowę mamę,która oczywiście odmówiła.On nie
      pracuje,od 35 roku życia siedzi w domu na załatwionej rencie,te "ataki szału"
      są nieprzewidywalne,nagłe,z byle powodu lub bez.Ostatnim razem krzyczał,że
      pozabija wszystkich,a sobie włoży nóż w gardło i zrobi to w kościele,bluźnił
      przeciwko Bogu...Dlatego zastanawiam się,czy to nie symptomy choroby
      psychicznej.Dziękuję za odzew!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka