Dodaj do ulubionych

GIER TYCH DOŚĆ !!!

08.10.07, 10:25
NEWSWEEK POLSKA 08.10.2007r.
„Inżynieria finansowa Romana Giertycha
Lider LPR Roman Giertych zaciągnął dla swej partii kredyty,
posługując się dokumentami, które zdaniem Państwowej Komisji
Wyborczej nie miały żadnej wartości prawnej.
Chodzi o dwie umowy między LPR a bankiem PKO BP w Warszawie.
Kluczowa w tej sprawie jest chronologia zdarzeń. 10 kwietnia
ubiegłego roku LPR podpisała z PKO BP umowę kredytową na 300 tys.
zł. Ponieważ banki od partii także wymagają zabezpieczeń, LPR
przedstawiła plik dokumentów, w tym dwa szczególnie ciekawe: pisma
do Państwowej Komisji Wyborczej, w których Giertych informuje, że
pieniądze z budżetu, przysługujące LPR, należy wpłacać bezpośrednio
na konto PKO BP w ramach spłaty kredytu.
Z punktu widzenia PKO BP sprawa nie budzi wątpliwości: ponieważ
pieniądze z budżetu to główne źródło dochodów partii, banki traktują
je jako gwarancję wypłacalności polityków. Jednak Państwowej Komisji
Wyborczej nie spodobała się inżynieria finansowa Giertycha.
Już 13 kwietnia wiceprzewodniczący PKW Jan Kacprzak napisał do
lidera LPR, że pieniądze z budżetu może dostać wyłącznie partia
polityczna i nie ma mowy, aby otrzymał je bank. "Przesłane przez
Ligę Polskich Rodzin zawiadomienie o cesji wierzytelności nie może
więc wywołać w omawianej sytuacji skutku prawnego" - pisze Kacprzak.
Jednym słowem, PKW poinformowała Giertycha, że dokumenty, które dał
bankowi w ramach zabezpieczenia, są bezwartościowymi kawałkami
papieru.
Liderowi LPR nie przeszkadzało to w kolejnych operacjach finansowych
przy wykorzystaniu identycznej metody. Już 12 maja LPR podpisała
aneks do umowy, zwiększając kredyt z 300 tys. do 1,5 mln zł. A po
pół roku zawarła drugą umowę z PKO BP, zaciągając 2 mln zł kredytu
obrotowego i przedstawiając podobne zabezpieczenie.
W grudniu do Giertycha napisał osobiście przewodniczący PKW
Ferdynand Rymarz: "Państwowa Komisja Wyborcza przypomina o
stanowisku zajętym w piśmie z dnia 13 kwietnia 2006 r. i stwierdza,
że przesłane zawiadomienie o cesji wierzytelności nie może wywołać
skutku prawnego". Giertych: - Nie przypominam sobie tych pism z PKW.
Zresztą nie zgadzam się z jej stanowiskiem. Mieliśmy prawo
przedstawić cesję jako zabezpieczenie kredytu. A kredyt już
spłaciliśmy.
Pod umowami widnieją podpisy tuzów LPR: oprócz Giertycha także
wiceprezesa Wojciecha Wierzejskiego, skarbnika Piotra Ślusarczyka
oraz byłego przewodniczącego Marka Kotlinowskiego, dziś sędziego
Trybunału Konstytucyjnego.
Co na to bank? Rzecznik PKO BP Marek Kłuciński jest
enigmatyczny. "Każda partia aplikująca o kredyt w PKO BP musi
posiadać zdolność kredytową, określaną poprzez analizę dokumentów
formalnoprawnych (...) oraz badanie wielkości potencjalnych
przychodów" - napisał w piśmie do "Newsweeka". Nie chciał jednak
odnieść się do okoliczności przyznania kredytów LPR, zasłaniając się
tajemnicą bankową.

Andrzej Stankiewicz”
Obserwuj wątek
    • radwis roman spadaj 14.10.07, 20:40
      panie, odpuść pan, Roman G. to jest polityczny trup, bez przyszłości w
      europejskimkraju każdej wielkości..

      pozdrawiam

      radek
    • jerzykrajewski7 Wszystko OK 15.10.07, 01:08
      Znam się na procedurach bankowych. W tej sprawie wszystko jest OK.

      To tylko gadzinówki niemieckiego koncernu Axel Springer atakują LPR,
      która broni polskich interesów.

      Jerzy Krajewski
    • mikka13 Re: Roman Giertych w 2003 r. 16.10.07, 09:01
      Za grzegorzjakubczyk1.blox.pl/

      „Najbardziej zatroskany o los polskich żołnierzy w Iraku, Roman
      Giertych okazał się zwykłym, cynicznym kłamcą. Człowiek, który w
      swym spociem irackim wykorzystuje śmierc polskich żołnierzy i
      tragedię ich rodzin, okazuje się mieć krótką pamięć. Fakt jest taki,
      że Roman Giertych w 2003 roku popierał wysłanie polskich wojsk do
      Iraku. Jeśli przed Trybunał Stanu mają iść Leszek Miller i
      Aleksander Kwaśniewski, to Roman Giertych również.
      Wszystko wyszło na jaw za sprawą Jacka Kurskiego, który na
      konferencji prasowej opublikował archiwalne nagranie wideo,
      pokazujące prawdę na temat obłudy, jaką posługuje się lider LPR-u.
      Jako dowód pokazał nagranie z archiwalną wypowiedzią Giertycha, w
      którym lider LPR-u komentował obecność polskich sił w Iraku. - Z nie
      każdej niebezpiecznej misji należy natychmiast rezygnować i misja
      stabilizacyjna w Iraku w tej chwili w moim przekonaniu dobrze
      spełnia swoją funkcję - mówił Giertych w materiale ujawnionym przez
      Kurskiego. Wypowiedź Giertycha z 2003 r. w sprawie misji w Iraku
      Nigdy nie byłem zwolennikiem pana Kurskiego, ale jestem mu bardzo
      wdzięczny, że dzięki niemu Polacy mogą się przekonać o tym jaki tak
      naprawdę jest Roman Giertych i myślę, że mądry naród polski nie da
      się nabrać spotowi LPR-u. Panie Giertych, kłamstwo ma zawsze krótkie
      nogi. Jest pan zwykłym karierowiczem, chciał pan wykorzystać polską
      tragedię do nabicia sobie punktów - panie Giertych, jest pan tak
      samo odpowiedzialny za wysłanie polskich żołnierzy do Iraki i
      Afganistanu jak Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller czy bracia
      Kaczyńscy. Mam nadzieję, że to pański "gwóźdź do trumny" w karierze
      politycznej.”

      Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka