Gość: sarmatia
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
03.10.03, 19:59
Oto tekst, który ukazal sie we francuskim pismie "Rohtas".
"Polska. Oto znajdujemy sie w swiecie absurdu. Kraj, w którym co piaty
mieszkaniec stracil zycie w czasie drugiej wojny swiatowej, którego jedna
piata narodu zyje poza granicami i w którym co trzeci mieszkaniec ma 20
lat.
Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudowal swoja
stolice wedlug obrazów Canaletta, a Stare Miasto odtworzyl jako nowe.
Kraj, który ma dwa razy wiecej studentów niz Francja, a inzynier zarabia tu
mniej niż przecietny robotnik.
Kraj, gdzie czlowiek wydaje dwa razy wiecej
niż zarabia, gdzie przecietna pensja nie przekracza ceny trzech par dobrych
butów, gdzie jednoczesnie nie ma biedy, a obcy kapital pcha sie drzwiami
i oknami.
Kraj, w którym koncesjami rzadza monopolisci.
Kraj ze stolica, w której centrum stoją? nowoczesne biurowce, oferujace
pomieszczenia po 10-35 USD za metr.
Kraj, w którym cena samochodu równa sie trzyletnim zarobkom,
a mimo to trudno znalezc miejsce na parkingu.
Kraj, w którym mozna sobie kupić chodniki, postawic parkomaty i placic
panstwu tylko 10 procent podatku od zysku.
Kraj, w którym otrzymanie paszportu do niedawna stanowilo problem, a mimo
to ponad 3,5 mln obywateli rocznie wyjezdza na wczasy za granice.
Jedyny kraj bylego bloku socjalistycznego, w którym obywatelowi wolno
posiadac dolary, choc nie wolno mu ich kupic ani sprzedac poza bankami i
kantorami.
Cudzoziemiec musi zrezygnowac tu z jakiejkolwiek logiki, jesli nie chce
stracic gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w którym z kelnerem mozna
porozmawiac po angielsku, z kucharzem po francusku, a ministrem lub
jakimkolwiek urzednikiem panstwowym tylko za posrednictwem tlumacza.
"Polacy! Jak wy to robicie?
(caly ten tekst jest tlumaczeniem z francuskiej gazety)
pozdrawiam
sarmatia