02.01.04, 10:32
Dlaczego jak piszą o Markach to tylko tak?:

Gorąca noc w Markach
To był ciężki sylwester dla policjantów w Markach. Trzech z nich obili
noworoczni imprezowicze, czwarty zranił się sam
Gdy inni dopijali szampany i wystrzeliwali w niebo sztuczne ognie, 49-letnia
Bożena W., dwóch jej nastoletnich synów i piątka ich znajomych wyszli na ul.
Piłsudskiego w Markach. Dziesięć minut po rozpoczęciu 2004 roku przejeżdżał
tamtędy fiat uno. - Jak potem zeznał kierowca, cała ta grupa bez powodu
zaatakowała jego samochód. Łomami, siekierami i metalowymi rurkami powybijali
w fiacie szyby i reflektory - opowiada Beata Majkowska z zespołu prasowego
Komendy Stołecznej Policji.
Kierowca zdołał uciec. Wkrótce na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci i
natychmiast wezwali posiłki. - Podczas zatrzymywania chuliganów trzech
policjantów odniosło obrażenia. Na szczęście nie są one zbyt groźne -
usłyszeliśmy od Beaty Majkowskiej. Cała agresywna ósemka została pierwszymi w
nowym roku gośćmi policyjnej izby zatrzymań.
Gdy awantura na ul. Piłsudskiego już się skończyła, w Markach znowu polała
się krew policjanta. Ok. godz. 3 w nocy funkcjonariusz (po służbie) zranił
się nożem w lewą nogę przy otwieraniu spóźnionego szampana. Trafił do
szpitala.

źródło:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1847767.html
Obserwuj wątek
    • iry Re: Dlatego.... 02.01.04, 13:07
      ponieważ rekultywacja terenów, była, jest, i będzie zawsze trudnym i
      długotrwałym procesem. Te nieliczne i odosobnione wyjątki, właściwego poziomu
      intelektualnego, jakie żyły na tym terenie "od zawsze", stanowiły zbyt mały
      wkład wzbogacający.Ale chwała im za to, że przetrwali ! Musi upłynąć dużo wody
      w Czarnej Strudze, i osiedlić się wielu nowych (byle mądrych)by zmienić ten
      niezbyt przyjemny stosunek.
      Jak pokazało życie, nawet policja (otwierając nożem butelkę szampana)nie
      grzeszy.... A ponoć tam przyjmują tylko z minimum średnim wykształceniem.
      • rafal.redel Re: Dlatego.... 02.01.04, 15:03
        iry napisał:
        > (...) Jak pokazało życie, nawet policja (otwierając nożem butelkę szampana)
        > nie grzeszy.... A ponoć tam przyjmują tylko z minimum średnim wykształceniem.

        To nie tak, Irytku. Wszystkiemu winien jest producent szampana, który nie
        zamieścił instrukcji jego otwierania. :-)
        • iry Re: Dlatego.... 03.01.04, 12:35
          Aaaaaaa !!!!!!!! To sorki. A ja już myślałem, że mamy głupich policjantów. To w
          takim razie- przepraszam .
          Zgłaszam również postulat- zbojkotujmy producentów papieru toaletowego. Tam
          również nie ma instrukcji. Co będzie jak nam się jakiś stróż prawa , zadławi ?
          pzdr
        • man72 Re: Dlatego.... 24.08.04, 17:44
          rafal.redel napisał:

          > To nie tak, Irytku. Wszystkiemu winien jest producent szampana, który nie
          > zamieścił instrukcji jego otwierania. :-)

          Jak na innym forum zamieściłem ten tekst parę miesięcy temu, to został on
          przyjęty w zupełnie inny sposób. Tam cała krytyka padła na dziennikarzy, którzy
          świadomie połączyli dwie zupełnie inne sprawy - ale widzę że tu złośliwość
          ludzka jest ważniejsza.
      • anoda Re: Dlatego.... 02.01.04, 16:27
        Chyba nie jesteś konsekwentny Irytku.
        Przypominam sobie listy na tym forum kiedy ktoś
        napisał (probowałam znaleźć ale nie wiem gdzie to jest)
        że Marki mają w jego kregu znajomych złą opinię
        i że to siedziba elementu. Chyba wystąpiłeś jako obrońca
        tutejszych.
        Mniemam, że masz cały samochód i pies też pewnie nie został
        zagazowany przez tutejszych złodziei skoro mysl o rekultywacji
        naszła Cie tak poźno. Ale lepiej pozno niż wcale.


        Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów
        w Nowym Roku.


        • iry Re: Dlatego.... 03.01.04, 12:32
          To nie tak.... Faktycznie był wątek w ktorym określano Marki jako siedlisko
          elementu, i wystąpiłem w obronie Marek. Jakoś nie czuję się "elementem", a
          mieszkam tu. Przypuszczam, że większość mieszkańców naszej miejscowości .
          również nie przynależy do tego "exlusywnego klubu".Zresztą sam zbadaj sprawę
          pytając uczestników tego forum (wszak mieszkańcami Marek są)czy są "elementem".
          W watku, ktory przywołujesz, wyjaśniiłem, że sa i inne obszary gdzie występuje
          duża komasacja mieszkajacych tam osób , z tzw."przeszłością", i co naj
          istotniejsze - "teraźniejszością". Fakt, że pierwsza ukazująca się adnotacja o
          naruszeniu porządku publicznego (z napaścią włącznie)mówi o Markach, nie jest
          zbytnio dla mnie miła, jako mieszkańca tej miejscowości. Nadal jednak twierdzę,
          Ze "jedna jaskółka , wiosny nie czyni". I żeby było jasne - nie rozgrzeszam.
          Takich pijaczków, wysłałbym z przyjemnością, w kąpielówkach na syberię. I to by
          była właściwa forma rekultywacji. Niestety nie dozwolona.
          W wielu moich postach wypowiadałem się w jednoznaczny sposób o takich osobach.
          Ale w tym wypadku-krytykować jest bardzo łatwo. Trudniej jest powiązać ze sobą
          przyczynę i skutek. Dla tego ta krytyka powinna być równiez bardzo wyważona (co
          nie jest łatwe, tak jak oskarżanie).
          A co do..
          > Mniemam, że masz cały samochód i pies też pewnie nie został
          > zagazowany przez tutejszych złodziei skoro mysl o rekultywacji
          > naszła Cie tak poźno. Ale lepiej pozno niż wcale.
          to o ktory samochód Ci chodzi ? Przejrzyj inne wątki.Zwłaszcza te "policyjne".
          Powinno Ci to dać również do myślenia. Te "miłe" doznania, były moim udziałem
          przed wypowiedzią n/t siedliska ..
          Nie mam więc uczucia, iż naszło mnie coś zbyt późno. Natomiast , tak jak już
          wspomniałem, przed wypowiedzią lub "osądem", staram się miec jako takie pojęcie
          o temacie rozmowy.
          Ale pocieszające i przyjemne jet to, że można- spokojnie poruszyć temat. Nawet
          tak nie miły jak ten.
          pzdr
      • msp1 Re: Dlatego.... 07.01.04, 14:44
        Widzę, że winniśmy wdzięczność Irytkowi za to, że poprawił jakościowy skład
        populacji mareckiej, jak rozumiem z jego wpisu. Więcej elementu napływowego a
        będziemy bardziej cywilizowani i bardziej kulturalni. Entuzjastom, windowania,
        w ten właśnie sposób, na wyższy poziom obyczajów, pozwolę sobie zwrócić uwagę,
        że właśnie przez element napływowy znacznie one, w naszym środowisku,
        podupadły. Był czas, że w naszej miejscowości osiedliło się wielu przybyszów
        zza rzeki Rządzy, ze wschodniego Podlasia i zachodniej Białorusi. Często
        przyjeżdżali do nas na workach z ziemniakami, wiezionymi na sprzedaż, i
        osiedlali się wśród nas. W poprzednim miejscu zamieszkania pozbyli się swojej
        ojcowizny, nie zdołali się pozbyć, jednak, swoich wschodnioeuropejskich
        obyczajów, które częściowo udzieliły się nam wszystkim i w znaczny sposób
        wpłynęły na obraz naszego społeczeństwa. Przybysze ci, często mieli konia i wóz
        na żelaznych obręczach i zaczynali swoją karierę od odgruzowania Warszawy, inni
        znowu mieli tylko dwoje rąk i ewentualnie pedagogiczne wykształcenie, a często
        także legitymację partyjną w kieszeni. Przeważnie byli to ludzie energiczniejsi
        i bardziej pozbawieni skrupułów niż miejscowi, oni zaczęli dominować. Ludzie ci
        mają swój znaczący udział w aktualnym obrazie naszej lokalnej społeczności.
        Obecna imigracja odbywa się z zupełnie innego kierunku i inne są jej przyczyny,
        tu zgadzam się z Irytkiem, poprawia ona jakość naszej społeczności. Trochę razi
        mnie użycie określenia rekultywacja, w odniesieniu do zbiorowiska ludzkiego,
        ale używanie takich prowokacyjnych zwrotów to typowe dla tego autora. A tak w
        ogóle to lubię Irytka i te jego bezkompromisowe szarże. Podoba mi się jak
        kruszy kopię z błahego, zdawałoby się powodu. Trochę peszy mnie pies na
        proporcu, który powiewa na jego kopii, bo wiem, że to nie jego proporzec, a nie
        zaznaczył, że używa go za zgodą właściciela.
        Pozdrawiam.
        • iry Re: Dlatego.... 08.01.04, 21:58
          msp1 napisał:

          > Widzę, że winniśmy wdzięczność Irytkowi za to, że poprawił jakościowy skład
          > populacji mareckiej, jak rozumiem z jego wpisu.
          Eeeeee, żeby tak odrazu - wdzięczność.... Raczej nie. Tak samo jak to ,że coś
          poprawiłem. Owszem, tu i ówdzie bym coś zdetonował, ale jak już wspomniałem,
          pewne metody oddziaływań interpersonalnych, są zabronione prawnie.

          Więcej elementu napływowego a
          > będziemy bardziej cywilizowani i bardziej kulturalni. Entuzjastom,
          windowania,
          > w ten właśnie sposób, na wyższy poziom obyczajów, pozwolę sobie zwrócić
          uwagę,
          > że właśnie przez element napływowy znacznie one, w naszym środowisku,
          > podupadły.
          Też racja. Ale jak już ktoś mądry, kiedyś powiedział - "punkt widzenia zależy
          od punktu siedzenia". Dla mnie jako emigranta całkiem nowego, pewna część
          społeczeństwa Marek (ta niezbyt spokojna), to autochtoni.

          Był czas, że w naszej miejscowości osiedliło się wielu przybyszów
          > zza rzeki Rządzy, ze wschodniego Podlasia i zachodniej Białorusi. Często
          > przyjeżdżali do nas na workach z ziemniakami, wiezionymi na sprzedaż, i
          > osiedlali się wśród nas. W poprzednim miejscu zamieszkania pozbyli się swojej
          > ojcowizny, nie zdołali się pozbyć, jednak, swoich wschodnioeuropejskich
          > obyczajów, które częściowo udzieliły się nam wszystkim i w znaczny sposób
          > wpłynęły na obraz naszego społeczeństwa. Przybysze ci, często mieli konia i
          wóz
          >
          > na żelaznych obręczach i zaczynali swoją karierę od odgruzowania Warszawy,
          inni
          >
          > znowu mieli tylko dwoje rąk i ewentualnie pedagogiczne wykształcenie, a
          często
          > także legitymację partyjną w kieszeni. Przeważnie byli to ludzie
          energiczniejsi
          >
          > i bardziej pozbawieni skrupułów niż miejscowi, oni zaczęli dominować. Ludzie
          ci
          >
          > mają swój znaczący udział w aktualnym obrazie naszej lokalnej społeczności.

          No body is perfect.

          > Obecna imigracja odbywa się z zupełnie innego kierunku i inne są jej
          przyczyny,
          >
          > tu zgadzam się z Irytkiem, poprawia ona jakość naszej społeczności. Trochę
          razi
          >
          > mnie użycie określenia rekultywacja, w odniesieniu do zbiorowiska ludzkiego,
          > ale używanie takich prowokacyjnych zwrotów to typowe dla tego autora. A tak
          w
          > ogóle to lubię Irytka i te jego bezkompromisowe szarże. Podoba mi się jak
          > kruszy kopię z błahego, zdawałoby się powodu. Trochę peszy mnie pies na
          > proporcu, który powiewa na jego kopii, bo wiem, że to nie jego proporzec, a
          nie
          >
          > zaznaczył, że używa go za zgodą właściciela.
          > Pozdrawiam.
          A teraz troszkę (ale tylko troszeczkę) poważniej. Dlaczego peszy? I następne
          pytanie: czy w zestawieniu tego kruszenia z błahych powodów, z tym psem , nie
          ma metody ? I czy cytując np.: Senekę lub innego jakiegoś indianina czy starego
          górala, da rade pytać się o zgodę na cytat ?
          Są prawdy w miarę uniwersalne. Pod którymi może podpisać się wielu. Ta, jest mi
          w miare bliska. Obiecuję jednak, że zmiana nastąpi niebawem (nawet po to by nie
          peszyć). A na marginesie- na innym forum posądzono mnie o działanie pod wpływem
          tegoż autora. Posunięto się nawet do twierdzeń, że styl mojego pisania jest
          również przejęty... Dziwy się dzieją.
          pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka