Przymierzamy się do trzeciej ciąży (powoli

). Być może pamiętacie, że dwie
poprzednie zakończyły się cesarskim cięciem, więc nie mam szans na poród
domowy.... Ale nie o tym. Mam teraz do wyboru dwie opcje, z których żadna mi
nie do końca nie odpowiada. Pierwsza to spędzenie początkowej fazy porodu w
domu z położną wychwalaną na tym forum, a później "przenosiny" do szpitala, w
którym niestety sale do rodzenia są wieloosobowe, o intymności raczej nie ma
zbytnio mowy, no ale finał z tą sama położną. Druga opcja to prywatna klinika
bardzo chwalona w Łodzi za naturalne podejście do porodów (choć osobiście nie
znam żadnej rodzącej tam kobiety)i super komfortowe warunki, ale - z nieznaną
położną. Pracuje tam co prawda "naturalny" lekarz, który nie jest skory do
spieszenia się z interwencjami bez potrzeby, no ale wiadomo, że najważniejsza
jest położna. Żadna opcja mi nie pasuje. Ja chcę w domku buuu... No i co ja
mam zrobić? Az mi się odechciewa w tę ciążę zachodzić.