Dodaj do ulubionych

nie na temat...

06.06.11, 15:40
Zapytam was, bo wiem że leczycie dzieci też naturalnymi domowymi sposobami. Moja miesięczna pociecha ma katar - od nas pewnie złapała sad i tak charczy jej w nosie/gardle - pewnie ten katar do gardła spływa, bo noskiem nic nie wylatuje. Co można takiemu miesięcznemu maluszkowi zapodać by pomóc? Do przychodni do lekarza się nie wybieram na razie, bo tragedii nie ma a nie chcę by dziecko złapało jeszcze jakąś dodatkową infekcję. Jak pomóc maluszkowi zwalczyć katar? czy powinnam się jednak do tego lekarza wybrać? Nie bardzo wiem co zrobić bo moja starsza w takim niemowlęcym wieku nie chorowała, a przecież syropu czosnkowego niemowlęciu nie podam wink
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: nie na temat... 06.06.11, 20:24
      karmisz?małą nie ma problemu z połykaniem?możesz sama próbowac jeśc czosnek,najpierw w mniejszej ilości,jeśli jeszcze nie jadłaś,syrop z cebuli pij,inhalacje rób
      moze staraj się jej odessac tę wydzieline,żeby chociaż zobaczy czy jest wirusowa(białe),czy zielona(bakteria)
      nie wiem,coz lekarzem,moje małe tak nie miały
      ma gorączkę?
      • aldakra Re: nie na temat... 06.06.11, 20:44
        oczywiście karmię piersią, z połykaniem czy jedzeniem nie ma mała problemu, gorączki brak, jest kichanie i katar ale tych gili się odciągnąć z noska nie da - nic nie leci, raczej spływa jej do gardła bo mała tak dziwnie charczy, a to co widziałam to raczej zielonymi gilami nie jest - raczej przezroczyste.
        Oczywiście się naczytałam w internecie że co najmniej taki katar to często w zapalenie płuc przechodzi u takich maluszków - no mam nadzieję że to tylko internetowa przesada sad ?
        • donkaczka Re: nie na temat... 06.06.11, 22:06
          mleko twoje do nosa malucha zakraplaj
          czosnek mozesz stawiac rozgnieciony na talerzyku pod lozeczkiem, krople olbas oil na pieluszke i powiesic gdzies blisko

          czasem tez tak cofajace sie mleko gulgocze w nosku

          moj maly sie katarem od siostr zarazil gdy mial 2 tygodnie chyba, ciagnelo sie kolejne 2 czy 3, ale jezdzilam go osluchiwac, bo rzezil okropnie i zwracal mleko z gilami
          minelo na homeo i domowych sposobach

          powodzenia
        • kasiaimichael Re: nie na temat... 07.06.11, 00:34
          Jak karmisz piersią i dziecko je bez problemu to nic mu nie będzie. Jeśli martwisz się spływającym katarem to możesz położyć ja na kolanach głową trochę niżej niż tyłek i opukać plecki delikatnie ręka (tylko nie wyprostowana ale zgiętą w łuk). Możesz tez dać jej rozpuszczony w mleku aconitum homeopatyczne na plastykowej łyżeczce.
          • monicus zakraplac nos mlekiem n/t 07.06.11, 08:25
    • mysza_myszynska Re: nie na temat... 07.06.11, 09:15
      a jestes pewna ze to katar?katar jednak choc troche nosem by wychodzil. Moj tez tak charcze gardlowo i gulgocze ale to na pewno mleko zalegajace w gardle czy jakos tak-funkcja nie w pelni wyksztalconego gardla (moze zle to nazywam)starszaki tez tak mieli,z czasem samo przechodzi.
    • agaguru Re: nie na temat... 07.06.11, 11:03
      Moja zlapala od starszej taki paskudny gesty zielony jak miala tydzien, paskudnie ja zablokowalo, cala noc nie jadla nim skumalam, ze ma katar...tak z 5 razy dziennie zakrplalam jej wode morska, ona kichala potem jeszce doczyszczalismy nosek gruszka, nie kladlam jej plasko. Temperatury nie miala, po oczyszceniu noska jadla pieknie, wiec do lekarza nie poszlismy, po ok tyg przeszlo. A, jeszce po drodze mial od tego kataru taka wirusowa wysypke przez ok 2 dni.
    • fizula Re: nie na temat... 07.06.11, 11:47
      Dużo katarów przechodziliśmy. Gdy miałam pierwsze dziecko, to oczywiście od razu do lekarza, teraz w sytuacji kataru trzymam się z daleka, bo po co dziecko osłabione (albo i nie) katarem narażać na inne zakażenie, o które nietrudno w gabinecie lekarskim dla dzieci chorych.
      A więc:
      -zakraplanie mleka własnego do noska (1-2 kropelki);
      -inhalacje (można trzymać dziecko nad oparami naparu np. z rumianku, tymianku itp.) albo postawić koło łóżeczka, wózeczka;
      -zawieszanie koło łóżeczka "korali czosnkowych" czyli pokrojonego cienko czosnku;
      -ścieranie koło dziecka na tartce cebuli (odkażająco działa, zapobiega bakteryjnej infekcji, pobudza śluzówkę)- łatwiej odciągnąć katar po tym;
      -jedzenie przez mamę czosnku, cebuli;
      -można oczywiście klatkę piersiową masować, żeby pobudzić krążenie i zapobiegać rozszerzeniu infekcji.
      Samo gulgotanie w nosku i gardle bez wydzieliny to norma. My też ją przechodzimy, kataru nie mamy pomimo gulgotów.
      Oczywiście nie rób tego wszystkiego naraz, bo się zamęczysz, ale coś sobie można wybrać.
      • aldakra Re: nie na temat... 07.06.11, 19:58
        Dzięki dziewczyny, wypróbuję te sposoby. Na szczęście dziś nie jest gorzej tylko tak samo. W zasadzie ten "katar" to słychać z gardła jak się mała przebudza i w postaci lekkiej chrupki, no i to furczenie w nosku. Mam nadzieję że to szybko przejdzie - ja z tych co wierzą w dobroczynne działanie własnego mleka na wszelkie choroby smile
        • monicus Re: nie na temat... 07.06.11, 21:18
          ee e to moj to samo własnie serwuje. wstaje rano i charczy + świszczy nosem. ale jak zaliczy jedną cofkę po jedzeniu, taka co w nos idzie to mu sie odtyka big_grin
    • tofffi Re: nie na temat... 08.06.11, 01:49

      Przede wszystkim upewnij się, że to istotnie infekcja kataralna, wiele niemowląt charczy, jest to związane z rozwojem wiotkiego jeszcze podniebienia i gardła i absolutnie normalne - moja zaczęła tak charczeć (bez innych objawów) jak miała około 5 tyg, przeszło jej w okolicach 4 miesiąca. Gdy wydzielina spływa do gardła dzieci kaszlą, odkrztuszają.
      Jeżeli to rzeczywiście infekcja to takiego malucha raczej bym pokazała lekarzowi. Mądremusmile
      U mnie czosnek odpada, bo Biance nie smakuje moje mleko po czosnku.
      Przepłukujemy nosek solą fizjologiczną (mała strzykawka, 1ml soli i pionowo do noska) - u mnie też działa rewelacyjnie, przepłukuje, rozrzedza wydzielinę i działa antybakteryjnie.
      Stosujemy też inhalacje z tymianku lub sody oczyszczonej, ale nie jestem pewna, czy tę sodę można u takiego maluszka. Z inhalacjami na początku było ciężko, próbowaliśmy trzymać dziecię nad termosem z wrzątkiem, ale nie było to do końca skutecznie i bezpieczne - lepiej działała sauna w łazience. Zamykaliśmy łazienkę, gorąca woda do wanny i zioła (albo olejki eteryczne) do wody, dziecię ustawialiśmy przy wannie i po kwadransie nosek był czysty na całą noc.
      Sprawdza nam się olejek lawendowy albo z drzewa herbacianego – ustawiamy podgrzewacz w sypialni albo skrapiamy pościel. Stosujemy też homeopatię, z tym, że to już po uzgodnieniu z lekarzem.
    • kaakaa Re: nie na temat... 13.06.11, 22:03
      Ja przy najmłodszej odkryłam aspirator "Katarek" podłączany do odkurzacza. Hicior prawdziwy - coś jak ssak, tyle, że na domowy użytek. Bardzo skutecznie odciąga taki zalegający głęboko katar. I piszę to ja, przeciwnik wszelkich Frid i podobnych wynalazków.
      • kropkaa Re: nie na temat... 13.06.11, 22:04
        A dziecka nie wciągnie??? wink
        • kaakaa Re: nie na temat... 13.06.11, 22:18
          kropkaa napisała:

          > A dziecka nie wciągnie??? wink

          Nie wiem... Mam ich tyle, że nawet jakby mi jedno wciągnęło, to pewnie bym się nie doliczyła wink
          • monicus Re: nie na temat... 14.06.11, 09:57
            noo katarek jest ekstra. znamy sie od lat. co prawda od dwoch nie byl uzywany, ale jest wygodny bo mozna ciagnac i tchu nie braknie big_grin no i sprawdzalam na sobie, czy krzywdy dziecku nie robie smile)))) bardzo delikatny jest.
            • aldakra Re: nie na temat... 14.06.11, 11:58
              No ja mam fridę i odciągam tym małej z noska - obecnie lecą lekko zielonkawe gile sad na razie nic złego się nie dzieje, nie ma innych objawów więc chyba jeszcze z lekarzem poczekam. Za to starsza mi wczoraj z przedszkola wróciła z gorączką sad jakieś pasmo przeziębień się u nas ciągnie...teraz się boję by tą maleńką starsza nie zaraziła czymś nowym...
              Macie może przepis na syrop z cebuli? bo na ten z czosnku już mam i tak pomyślałam że może starszej jeszcze syrop z cebuli zapodać?
              • joannapoznan Re: nie na temat... 16.06.11, 10:38
                ja jeszcze dodam, żeby po inhalacji mała troche oklepać, to pomoże też pozbyć się wydzieliny. Ja mam schizę na tym punkcie bo moja Zuza miała 2 razy zapalenie pluccrying i w szpitalu poza leczeniem kluczowe było czeste inhalowanie i oklepywanie nawet co 2-3h. Młoda do dziś to lubi.

                Syrop z cebuli robię na oko, dużo cebuli wkrawam do litrowego słoika, zasypuję cukrem i miodem, odstawiam na parę godzin w cieplo żeby puściła cebula sok i potem trzymam słój w lodówce.
          • juleg Re: nie na temat... 18.06.11, 20:41
            Miałam kupić to z odkurzaczem, ale potem ktoś powiedział, że takie odssysanie ustawiczne powoduje nadprodukcje i już sama nie wiem, katarka w końcu nie kupiłamwink
            • aldakra Re: nie na temat... 07.07.11, 14:01
              Tak dopiszę na zakończenie, że nasz katarek skończył się niestety zapaleniem oskrzeli sad domowe sposoby nie pomogły tym razem. Nie powiem, ale wystraszyłam się sad, małej strasznie "grało" jak oddychała, dławiła się tymi gilami strasznie...i oczywiście antybiotyk - na szczęście trafiony i po nim była szybka poprawa. I strasznie mi źle z tym że taka mała i nie dość że zapalenie oskrzeli to już antybiotyk ma na koncie sad tak widocznie czasem bywa...teraz pilnujemy by wszyscy zdrowi byli i nikt nie przyniósł żadnej "zarazy" do domu wink syrop z cebuli wykorzystałam w przypadku kataru i kaszlu strasznego u starszej i na nią zadziałało doskonale smile Dzięki jeszcze raz za wszelkie rady!
              • eszmeraldka Re: nie na temat... 11.07.11, 07:46
                mój dwumiesięczniak miał zapalenie oskrzeli.
                Pediatra kazała nam wypożyczyć nebulizator i inhalować większym stężeniem soli fizjologicznej, i do tego pulmicort.
                Wiem, ze steryd, ale wydało mi się, że w małym stężeniu i podaniu docelowym będzie mniejszym złem niż antybiotyk.
                Dał radę, i potem już nebulizator kupiłam, bo niestety mój najmłodszy ma tendencje do zapaleń oskrzeli, teraz na szczęście (mam nadzieję) już wyrósł.
                Przy katarku takim gęstym od razu inhalowałam solą fizjologiczną i nieraz nie było potrzeby nic więcej
                • bejsi Re: nie na temat... 25.07.11, 11:09
                  Ja stosuje medycyne chinska: ziola, gimastyka i osteopatie.

                  Dostalam namiar na dobrego specjaliste, fajna babke w Warszawie. Sluze namiarem na poczcie, jakby ktos chcial.
                  • 987ania Re: nie na temat... 25.07.11, 11:32
                    ja poproszę
                    • bejsi Re: nie na temat... 25.07.11, 13:12
                      Wyslalam Ci na adres gazetowy. smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka