Dodaj do ulubionych

Ciekawe???

21.09.07, 16:36
Ciekawa jestem, czy Wam, które urodziłyście w domu, a tak jak ja
pojawiałyście się na comiesięcznych wizytach w przyszpitalnych
przychodniach zadał ktoś pytanie co się stało z Waszym
dzieckiem?????? Ja byłam wyznaczona na 27 czerwca i miałam sie
stawić tego dnia w szpitalu. To juz minęły prawie 3 miesiące, a nikt
nie zainteresował się, czy przypadkiem "nie przenosiłam ciąży" ?
Wygląda na to, że mogłam "zjeść" swoje dziecko (a słodkie jest
bardzo i wodzi mnie na pokuszenie każdego dniasmile i nikt tego nawet
by nie dostrzegł. A numer telefonu i adres mają. Wstyd....
Obserwuj wątek
    • kropkaa Re: Ciekawe??? 21.09.07, 21:13
      Myślę, że to zależy od miejsca - jeśli to jest małe miasteczko z
      jednym szpitalem, to wypadało by się zainteresowali.
      Ale w dużym mieście możesz rodzić wszędzie, niekoniecznie tam, gdzie
      prowadziłasć ciążę. W ostatniej chwili mogłaś zmienić zdanie i
      jechać gdzie indziej albo mogli cię odesłać z powodu braku miejsc.
      Też się kiedyś zastanawiałam, co by było, gdybym nie zgłosiła
      dziecka do przychodni (do USC musiałam, bo potrzebne jest
      zaświadczenie do pracy, ale jeśli ktoś nie pracuje?). Chyba NIC.
      Jedyny plus byby taki, że ominęłaby nas wizyta beznadziejnej
      położnej środowiskowej, która podniosła nam tylko ciśnienie, a
      konstruktywnego nie wniosła kompletnie nic. Przy drugim dziecku z
      góry podziękuję za jej wizytację.
      • nuit4 Re: Ciekawe??? 22.09.07, 08:45
        Tez mi sie wydaje ze musialoby to byc totalnie male misteczko zeby sie komus
        chcialo zainteresowac czy rodzilas czy nie-z reszta wmalym miasteczku to wszyscy
        by juz chyba wiedzieli wink
        poza tym rodzic mozesz nawet na drugim koncu Pl-moze wlasnie tak pomysleli?ze w
        innym miescie rodzilas?
        tak sobie jeszcze mysle..
        w przychodni przypominaja o szczepieniach-wysylaja
        powiadomienia/przypomnienia,bo musza tego pilnowac dla sanepidu.w przychodniach
        nie kontroluja tego czy rodzilas czy nie bo ich nikt do tego nie obliguje.

        kropkaa
        > Też się kiedyś zastanawiałam, co by było, gdybym nie zgłosiła
        > dziecka do przychodni (do USC musiałam, bo potrzebne jest
        > zaświadczenie do pracy, ale jeśli ktoś nie pracuje?). Chyba NIC.

        my musielismy zglosic do przychodni bo inaczej by nam papierow w szpitalu nie
        wydali,ale gdybym urodzila w domu odrazu poszlibysmy prywatnie.a tak musielismy
        troche nakombinowac zeby sie z przychodni wykrecic i wybrac karte
        szczepien,ktora aktualnie mamy w domu smile
        co do USC to chyba jednak warto zglosic,bo sobie dziecko nigdy dowodu nie wyrobi wink
    • klp78 Re: Ciekawe??? 26.09.07, 09:49
      Juz wiem,

      oni poprostu czytaja to forumsmile
      • quin Re: Ciekawe??? 02.10.07, 21:08
        dobresmile

        A tak a propos - To ja osobiście uważam, że ktoś powinien się
        zainteresować. Ale w tym kraju to interesują się dopiero jak wydarzy
        się jakaś tragedia, wtedy wszyscy troszczą się o kobiety ciężarne i
        noworodki.
        Ja w pewnym momencie ciąży przestałam chodzić do gina do przychodni
        w rejonie, też sie nikt nie zaiteresował, co sie stało.(a stało się
        tyle, że pani doktór mnie tak stresowała, że po wizytach u niej
        czuła m sie zupełnie źle i penie bym nie urodziła w domu, bo wg niej
        ciąża była zagrozona)
        • klp78 Re: Ciekawe??? 04.10.07, 12:24
          O to mi właśnie chodziło,
          tylko Jeden Bóg wie ile dzieci w przysłowiowych śmietnikach....
          Kasia.
          • kropkaa Re: Ciekawe??? 04.10.07, 20:21
            U nas generalnie w centrum zainteresowania jest plemnik i komórka
            jajowa, a jak sie połączą, to zygota i płód do 3. miesiąca, żeby nie
            można było przypadkiem zdecydować się za aborcję. Potem w nagrodę za
            urodzenie dziecka ma się tysiaka na odczepnego - tzn. dostałaś babo
            kasę i się ciesz. A co się dzieje potem z dziećmi i ich matkami, jak
            przebiega poród, w jakich warunkach i atmosferze, czy są żłobki,
            przedszkola, place zabaw, niskopodłogowe autobusy i tramwaje oraz
            pomoc dla matek chcących wrócić do pracy to nikogo, ale to nikogo z
            naszych marnych ludzi władzy już nie interesuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka