Dziewczyny, jak to jest z prolaktyną - czy to ma wpływ na zajście w
ciążę, czy nie? Tak sobie myślę, że chciałabym, by różnica pomiędzy
dziećmi była mała (czyli ok. 2 lata), a to oznacza, że poloneza czas
zacząć

I zaczęłam od końca, czyli zbadałam prolaktynę i dzwonił
lekarz, że mam ok. 1300 przy normie 600 z haczykiem. No i się
podłamałam - czy w ogóle mam szanse zajść w ciążę? Jak to jest z
Wami, które macie małą różnicę wieku i zachodziłyście w ciążę przy
karmieniu? Skoro dziewczyny karmią w ciąży to chyba jakoś w tę ciążę
da się zajść. Może niepotrzebnie w ogóle to skierowanie brałam...
Trochę to chaotycznie, bo przed chwilą dzwonił lekarz i jestem
zupełnie skołowana, tak mnie te wyniki przybiły.
Chcę urodzić drugie z Ireną i trochę się boję, aby przypadkiem nie
zechciała przejść na emeryturę od porodow domowych, bo zdaję sobie
sprawę, że życie na telefonie jest pewnie męczące.
Czy w ogóle się nie sugerować wynikami?