Dodaj do ulubionych

prolaktyna

15.05.08, 20:29
Dziewczyny, jak to jest z prolaktyną - czy to ma wpływ na zajście w
ciążę, czy nie? Tak sobie myślę, że chciałabym, by różnica pomiędzy
dziećmi była mała (czyli ok. 2 lata), a to oznacza, że poloneza czas
zacząćsmile I zaczęłam od końca, czyli zbadałam prolaktynę i dzwonił
lekarz, że mam ok. 1300 przy normie 600 z haczykiem. No i się
podłamałam - czy w ogóle mam szanse zajść w ciążę? Jak to jest z
Wami, które macie małą różnicę wieku i zachodziłyście w ciążę przy
karmieniu? Skoro dziewczyny karmią w ciąży to chyba jakoś w tę ciążę
da się zajść. Może niepotrzebnie w ogóle to skierowanie brałam...
Trochę to chaotycznie, bo przed chwilą dzwonił lekarz i jestem
zupełnie skołowana, tak mnie te wyniki przybiły.
Chcę urodzić drugie z Ireną i trochę się boję, aby przypadkiem nie
zechciała przejść na emeryturę od porodow domowych, bo zdaję sobie
sprawę, że życie na telefonie jest pewnie męczące.
Czy w ogóle się nie sugerować wynikami?
Obserwuj wątek
    • monicus Re: prolaktyna 15.05.08, 21:15
      ja tam nie wiem. ja bym sie nie martwila tylko polonezowala. juz nie wierze im w
      te tabelki i wzory na wszystko, bo ja sie w wiekszosc nie mieszcze. nie katuj
      sie ta mysla tylko dzialaj smile bo im wiecej myslenia tym mniejsze efekty.
      • alexkieszek Re: prolaktyna 15.05.08, 21:24
        bier się do roboty i tyle... chociaż ja póki karmiłam to dwa razy "poroniłam
        biochemicznie" jakieś 10 dni po okresie...

        Franio się odstawił, trochę czasu minęło i zaszłam szczęśliwie...
        różnica będzie rok i 8 miesięcy, a zaszłam w ciąże równo rok po narodzinach Frania

        więc masz duże szanse na zajście ale może też się zdarzyć że test wyjdzie na tak
        a tydzień później dostaniesz okres... to wszystko kwestia indywidualna smile

        powodzenia
    • kaakaa Re: prolaktyna 15.05.08, 21:41
      Kwestia jest bardzo indywidualne. Podobnie jak niepłodność laktacyjna.
      Generalnie, wysoki poziom prolaktyny utrudnia zajście w ciążę. Są jednak
      kobiety, które pomimo wysokiego poziomu zachodzą i takie, które pomimo niskiego
      poziomu zajść nie mogą.
      Ja też chciałam mieć dzieci z małą różnicą wieku. Przy dwóch starszych udało nam
      się osiągnąć różnicę 2,5 roku. Potem 2 lata ale średniak w wieku ok. 10 miesięcy
      praktycznie przestał się karmić w nocy i całe noce przesypiał, więc myślę, że
      poziom prolaktyny spadł szybciej niż po pierwszej ciąży.
      Ja bym się nie zdecydowała, żeby odstawić dziecko od piersi tylko dlatego, że
      chcę już kolejne. Znam osoby, które rezygnowały z karmienia po pół roku, bo
      chciały szybko następne dziecko.
      • monicus Re: prolaktyna 15.05.08, 22:24
        a ja znam takie co po 4 mies mimo karmienia juz byly w ciazy
        • kropkaa Re: prolaktyna 16.05.08, 00:37
          Nie myślę o odstawianiu, zwłaszcza jak piszczy z zachwytu na widok
          cycusia. Albo miga "cucuś" po czym potwierdza, kiwając głową "Taa!".
          Z długiego weekendu przywieźliśmy rotawirusa (pierwsza poważna
          choroba) i przez 6 dni i nocy oprócz mleka nie wchodziło nic.
          Oczywiście po ssaniu też były pawie albinosy, ale czasem udało się
          mleko zatrzymać w żołądku. Potem kolejne kilka dni dochodzenia do
          jedzenia, teraz jest w miarę dobrze, ale w nocy budzi się częściej i
          nad ranem ssie godzinami. No ale pierś nas uratowała - nie było
          odwodnienia, szpitala, a żadne smecty, orsality czy dicoflore nie
          zagościły na dłużej niż pół minuty. Może ten prawie tygodniowy etap
          wczesnego niemowlęctwa (ponad 11,5 kg nakarmić piersią to trzeba
          ssać a ssać!) też miał wpływ na ten wynik, pocieszam się. Ech...
          • oldzinka Re: prolaktyna 16.05.08, 09:53
            Moim zdaniem skoro karmiłaś ostatnio dużo intensywniej, to
            prolaktyna na pewno z tego powodu taka wysoka wyszła. A masz już
            okres regularnie? Ja jak się starałam o dzidzię to brałam bromergon
            na zbicie prolaktyny. Zaszłam w ciążę po 6 dniach brania, czyli
            jeszcze zanim w ogóle obniżony poziom prl mógł mieć wpływ na
            jajeczkowanie.
            A swoją drogą to też zastanawiam się jak to będzie, bo zimą
            zamierzamy polonezować następnego potomka a karmić raczej do tego
            czasu nie przestanę...
            • hab_ek Re: prolaktyna 16.05.08, 10:09
              Ze spokojem. Jestem w ciąży. Zaszłam jak karmiłam i to sporo - nocki 3 nawet 4
              razy, w ciągu dnia też z 4 podejścia były. Odstawiać zaczęłam dopiero w ciąży
              ponieważ nie udało mi się połączyć obu rzeczysmile
              wg mnie podstawa to spokój i... nic na siłę - im mniej się planuje tym więcej
              wychodzi
              • juleg Re: prolaktyna 16.05.08, 15:54

                -Mam ten sam problem z Irenką, nie wyobrazam sobie nikogo innego przy trzecim porodzie, ale chcę pokarmić Iga do dwóch lat... U mnie różnica 2,8 miechów, ale to dlatego, że Tulip jest dużym alergikiem i musiałam się skupić głównie na nim a nie na ciąży, także odstawiłam go jak miał 22 miesiące ( i od razu zaczął sypiać w nocy jak człowieksmile no i w pierwszym miesiącu starań udało się.
                No nie wiem co to będzie z tym porodem.....
    • kasiaimichael Re: prolaktyna 16.05.08, 21:43
      ja sobie zadnych badan na prolaktyne nie robilam, karmilam malego nawet w ciazy
      (z mala przerwa) a zaszlam w ciaze za pierwsza proba- oboje zreszta moje dzieci
      sa bardzo zaplanowane na czerwiec, bo maz nauczyciel smile
      Zgadzam sie z dziewczynami nie mart sie wynikiem bo to moze bardziej utrudnic
      zajscie w ciaze niz rzeczywisty poziom prolaktyny i... dzialaj wink
    • deigratia Re: prolaktyna 19.05.08, 11:34
      Prolaktyna ma wpływ na zajście w ciążę, ale liczy się także płodność pary (np.
      męża). Ja mam hiperprolaktynemię czynnościową i przed zajściem lekarze starali
      się wcisnąć mi bromergon (lub inny lek tego typu). Ja jednak nie chciałam, bo
      wykresy miałam książkowe i uważałam to za trucie się. Udało się w 10 cyklu
      starań, kiedy już miałam zmięknąć i zacząć łykać. To pierwsze dziecko, więc nie
      karmiłam w trakcie starań. Umieram z ciekawości, jak będzie przy drugim, bo też
      chcemy mieć małą różnicę wieku. Tobie życzę powodzenia! i nie stresuj się! smile))
      • juleg Re: prolaktyna 19.05.08, 11:38
        Inna sprawa, ze mleko straci na jakości, ale w sumie Twoja córeczka już jest pewnie głównie na "dorosłym" jedzeniu. Igu nadal co 2-3 h piersiak a wszystko inne jest bleeeeeeesmile
        • kasiaimichael Re: mleko 19.05.08, 13:39
          "inna sprawa, ze mleko straci na jakości"????
          Niczego nie tarci z tego co wiem...
          • silije.amj Re: mleko 19.05.08, 16:21
            Nie wiem jak z jakością, ale na pewno zmienia się smak. Znam dzieci, które
            odrzuciły pierś, w której zaczęły pływać ciążowe hormony wink

            No ja nie mogłabym karmić w ciąży, bo jestem wtedy zbyt zajęta nieustannym
            wymiotowaniem sad.
    • kropkaa Re: prolaktyna 19.05.08, 21:41
      Podniosłyście mnie na duchu i to bardzo.
      Lekarka, jak zobaczyła wyniki, natychmiast wysłała mnie do
      ginekologa-endokrynologa, aby zrobił mi milion badań z rezonansem
      magnetycznym przysadki mózgowej włącznie... W ogóle miała taką minę
      jak na ten wynik patrzyła, że czułam się, jakbym stała już nad
      grobem.
      Tłumaczyłam jej, pokazując w kolendarzu daty, że kilka dni przed
      badaniem moje dziecko (które uroczo sprawdzało zawartość szuflad i
      szafek) zamieniło się znowu w noworodka, z tą różnicą, że wtedy
      ważyła 3,5 kg, a teraz 11,5, przy czym większość tego, co wyssała za
      chwilę zwracała. No niby tak, ale taki wysoki wynik jej zdaniem to
      nie tylko wpływ unormowanej (zwątpiłam, czy mnie w ogóle
      słuchała...) laktacji. Na szczęście jej teoria nie znalazła
      potwierdzenia, że mam problem z hormonami, bo nie miałam ich nigdy
      przed ciążą ani z ciążą. Resztkami przytomności zaproponowałam, że
      może najpierw powtórnie pójdę na pobranie krwi, bo być może się
      okaże, że te wszystkie drogie i skomplikowane badania okażą się
      zbędne. Zgodziła się dać mi skierowanie, ale równolegle ze
      skierowaniem do endokrynologa, żebym już miała, gdyby się okazało,
      że zły wynik się powtórzy.
      Ale najlepsze było jeszcze przed nami... Chwali dziecko, że taka
      spokojna i słodka (bo zajęta tymi meblami) i coś mnie wzięło na
      chwilę szczerości, by się pochwalić, że rodziła się w domu (to nie
      była ginka, która prowadziła mi ciążę). Pani doktor robi oczy jak
      spodki, więc ja szybko mówię, że to nie jest takie niebezpieczne,
      jak lekarze sądzą, a nawet ginekolożki rodzą w domu. Na to w
      odpowiedzi słyszę, że ona nie twierdzi, że ginekologowi Bozia nie
      może odebrać rozumu...
      • monicus Re: prolaktyna 19.05.08, 21:58
        chyba zmien lekarza smile
      • kaakaa Re: prolaktyna 20.05.08, 05:17
        Moja mama mówi w takich przypadkach: "Głupich nie sieją..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka