Zakładam nowy wątek, o bardziej optymistycznym tytule, który jest
kontynuacją poniższych moich obaw
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45447&w=88614135
Dzisiaj z położną podjęliśmy ostateczną decyzję.
Przyjmie nasz poród.
Strasznie się cieszymy i czynimy ostatnie przygotowania.