chani-nr1
28.03.06, 19:55
Ciągle pada, asfalt ulic jest dziś śliski jak
brzuch ryby
Mokre niebo się opuszcza coraz niżej
Żeby przejrzeć się w zmarszczonej deszczem wodzie
A ja? A ja chodzę, desperacko i na przekór
wszystkim moknę
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople
Patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to
nic
Ciągle pada, ludzie biegną, bo się bardzo boją
deszczu
Stoją w bramie ledwie się w tej bramie mieszcząc
Ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze
A ja? A ja chodzę, nie przejmując się ulewą ani
śpiesząc
Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą
Ze złożonym parasolem idę pieszo, o tak
Ciągle pada, alejkami już strumienie wody płyną
Jakaś para się okryła peleryną
Przyglądając się jak mokną bzy w ogrodzie
A ja? A ja chodzę w strugach wody, ale z czołem
podniesionym
Żadne siła mnie nie zmusza i nie goni
Idę niby zwiastun burzy z kwiatem w dłoni, o tak
Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa
Liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze
A ja? A ja chodzę i nie straszna mi wichura i
ulewa
Ani piorun, który trafił obok drzewa
Słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa, o tak
Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa
Liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze
A ja? A ja chodzę i nie straszna mi wichura i
ulewa
Ani piorun, który trafił obok drzewa
Słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa, o tak
Ciągle pada, ciągle pada..."
Pytanie zasadnicze: czy ktoś wie, jak długo ma zamiar jeszcze padać? -
najpierw był śnieg, teraz deszcz...