wieczna-gosia
13.12.09, 18:20
To juz?
Maturzystka mysli o maturze i o studiach rozrzut ma na pol globu.
Przeliczam miedziaki, dziecku na drodze nie stane, ale na haslo
Sidney, Boston czy nawet Madryt czuje mieszanke zachwytu i zalu.
Zachwytu bo ja w ogole nie bylam taka jak ona nie w sensie tego ze
mialam dzieci ale w sensie ze ja nie myslalam z taka lekkoscia Paryz,
Londyn, Warszawa.
Zalu- bo to daleko- no cholera nie jestem typem matki kwoki- ale
daleko. nie mam jej calymi dniami, wpada, wypada, zamyka sie w
pokoju, ale telefon- i jest. I herbata i gadamy.