Czesc,
Moja jedynaczka prawie 12-latka chyba chce mnie wykonczyc

POkoj - pobojowisko. Ja nie mowie o paru porozrzucanych rzeczach, to bym
zniosla. Do niej sie po prostu nie da wejsc !!!
Buzie ma od ucha do ucha, slowa do niej nie moge powiedziec zeby sie awantura
nie rozpetala. Niczego sie nie boi - np. zakazu wychodzenia, zabrania
telewizora itd.
Do wanny nie moge zagonic, spac nie pojdzie o normalnej godzinie (okolo 9.30
mysle ze powinna spac).
To w domu. W szkole - wzorowa uczennica, doskonale wyniki/zachowanie itd.
Ja tego nie rozumie, kto mi ja po drodze ze szkoly podmienia?
Chce mna rzadzic, nic nie slucha....
Jesuuuuuuuuuuuuuu - powiedzcie mi ze nie ona jedna, ze tez macie takie klopoty
i jak sobie radzicie bo sie wykoncze
Dzieki