Dodaj do ulubionych

12 latka - balagan/duza buzia itd

16.02.02, 15:24
Czesc,

Moja jedynaczka prawie 12-latka chyba chce mnie wykonczyc sad
POkoj - pobojowisko. Ja nie mowie o paru porozrzucanych rzeczach, to bym
zniosla. Do niej sie po prostu nie da wejsc !!!
Buzie ma od ucha do ucha, slowa do niej nie moge powiedziec zeby sie awantura
nie rozpetala. Niczego sie nie boi - np. zakazu wychodzenia, zabrania
telewizora itd.
Do wanny nie moge zagonic, spac nie pojdzie o normalnej godzinie (okolo 9.30
mysle ze powinna spac).
To w domu. W szkole - wzorowa uczennica, doskonale wyniki/zachowanie itd.
Ja tego nie rozumie, kto mi ja po drodze ze szkoly podmienia?
Chce mna rzadzic, nic nie slucha....

Jesuuuuuuuuuuuuuu - powiedzcie mi ze nie ona jedna, ze tez macie takie klopoty
i jak sobie radzicie bo sie wykoncze sad

Dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia28 Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: *.atol.com.pl 16.02.02, 15:50
      Kochana Emigrantko, jakbym czytała o mojej córce. I też bym chciała krzyknąć
      Jezuuuu! Pocieszam, ze nie tylko Twoja jest taka. I też chciałabym, zeby ktoś
      mi podpowiedział jak sobie z nia poradzić. Pozdrawiam ciepło. Moze ktos się
      zlituje i da jakiś "przepis" na wychowanie naszych córek.smile
    • Gość: roseanne Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: *.sympatico.ca 16.02.02, 17:58
      emigrantka napisał(a):

      > Czesc,
      >
      > Moja jedynaczka prawie 12-latka chyba chce mnie wykonczyc sad
      > POkoj - pobojowisko. Ja nie mowie o paru porozrzucanych rzeczach, to bym
      > zniosla. Do niej sie po prostu nie da wejsc !!!
      > Buzie ma od ucha do ucha, slowa do niej nie moge powiedziec zeby sie awantura
      > nie rozpetala. Niczego sie nie boi - np. zakazu wychodzenia, zabrania
      > telewizora itd.
      > Do wanny nie moge zagonic, spac nie pojdzie o normalnej godzinie (okolo 9.30
      > mysle ze powinna spac).
      > To w domu. W szkole - wzorowa uczennica, doskonale wyniki/zachowanie itd.
      > Ja tego nie rozumie, kto mi ja po drodze ze szkoly podmienia?
      > Chce mna rzadzic, nic nie slucha....
      >
      > Jesuuuuuuuuuuuuuu - powiedzcie mi ze nie ona jedna, ze tez macie takie klopoty
      > i jak sobie radzicie bo sie wykoncze sad
      >
      > Dzieki

      Nie ona jedna, ja tez bylam okropna jako nastolatka.
      Ale troche mnie dziwi ta godzina do spania.
      ja klade moje maluchy (7 i 9) o 9.00,
      moze daj jej troche luzu - dodatkowe 30 min smile
      pozdrawiam
      • emigrantka Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd 16.02.02, 19:01
        Troche luzu? Jej? Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ja sie modle zeby ona mnie troche
        luzu dala wink
        Ona do kolezanek, kolezanki do niej to OK. Bron Boze zeby ktos do mnie
        przyszedl bo zyc nie da - ciagle "skrzywdzona". Ja sama zadnego zycia przy niej
        nie mam sad
        9.30 spanie to za wczesnie dla 12-to latki? Chyba zartujesz? Ma w pokoju
        telewizor, oglada tylko "Friends", ma cala serie wszystkie kasety i w kolko to
        oglada.
        Wszystko na zasadzie jej sie wszystko nalezy a mnie nic i cos sie jakos
        pokrecilo ze ona chce w domu rzadzic i to wszystkim - np na jaki kolor
        pomalowac, co na obiad - WSZYSTKIM sad

        Dzieki za odpowiedzi, czekam na wiecej

        Pozdrawiam smile
    • 007wc Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd 16.02.02, 19:14
      Odpiszę Ci na pocztę. Potem się odezwij proszę.

      Pozdrawiam
    • 007wc Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd 16.02.02, 19:57
      Musisz zacząć od siebie. Potrzeba ci będzie odwaga i pozbycie się
      tzw.syndromu mamusi. Na początek zastosuj metodę jeszcze większego
      bałaganu który dziewczynie utrudni poruszanie się po jej pokoju. Niech
      każde twoje wejscie do tego pokoju będzie jeszcze większym bajzlem.
      Zero tv,video,itp przyjemnośći.Ogranicz wszelkie przyjemnośći np.nowy ciuch,
      słodycze itp sama wiesz co lubi twoje dziecko.Stań się nieubłaganą i zauważ
      wreszcie że Twoje własne dziecko manipiluje tobą w miarę swoich potrzeb.
      Zastosuj system kar i nagród. Ogranicz koleżanki. Zacznij wraz z mężem stanowić
      jednolite autorytety.Wiem że moje metody wydają się być potworne ale zapewniam
      są bardzo skuteczne.Ta dziewczynka ma dopiero dwanaście lat, jeżeli myślisz że
      w miarę dorastania będzie lepsza to bardzo się mylisz.Teraz jest czas na to
      abyś przestała się jej bać i także czasem wyrażnie zaakcentowała kto właściwie
      jest szefem. Nikt Ci nie pomoże jeżeli nie pomożesz sobie sama, to Twoje dziecko
      i Ty znasz je najlepiej.Od wielu lat jestem kuratorem tego typu problemy to mój
      chleb powszedni z całą pewnośćią wiem jedno nigdy nie pozwalaj na arogancję
      i chamstwo dziecka.W tej kwestii działaj bardzo zdecydowanie.
      Wykorzystaj to że jest dobrą uczennicą przeciwko niej samej i podnieś jej
      poprzeczkę tak wysoko jak tylko jest to możliwe. Jednym słowem odważ się na
      zastosowanie jej własnych metod.

      Jeżeli widzisz sens dalszej rozmowy napisz posta.

      Pozdrawiam Włodek

      • roseanne Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd 16.02.02, 20:39
        popieram , popieram , popieram
        przedewszystkim zabrac telewizor, po co jej to ?!!!!!!!!
        ze spaniem, mysle, ze nie przesadzam i tylko o to mi chodzilo z luzem.
        ogranicz kolezanki - to TWOJ dom.
        Czy masz moze wsrod rodziny, kolezanek jakos dorsla dziewczyne, do ktorej twoja
        corka ma zaufanie - sprobuj metody na okolo.
        Trzymam kciuki
      • Gość: Anna K. Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: 62.233.182.* 16.02.02, 21:02
        Droga Pani! Rozumiem Panią doskonale, moja córka miała podobne zapędy parę lat
        temu. Rada Pana 007 jest bardzo rozsądna, radziłabym zastosować. Tyle, że to
        bedzie więcej kosztowałao Panią niż córkę. O rany ! Strasznie trudno być
        konsekwentną, to będzie najgorsze, niech mi Pani wierzy.Ale proszę mieć na
        uwadze, że to w efekcie największe korzyści przyniesie dziecku. Moja
        niedoszła "terrorystka" jest teraz uroczą młodą meżatką znakomicie dającą sobie
        radę w życiu i powszechnie lubianą. Życzę tego również Pani córce , natomiast
        Pani wiele wytrwałości, za którą nagrodą będzie satysfakcja i upragniony spokój
        ( z czasem oczywiście). Pozdrawiam. Anna K.
    • emigrantka Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd 16.02.02, 21:55
      Dziekuje wszystkim za wypowiedzi - macie racje

      Moze wszystko przez to ze mieszkamy same? Nie mamy tu zadnej rodziny, dziecko
      nie ma takiego normalnego porownania np. jak sie cioci dzieci zachowuja w
      normalnych domowych warunkach. Poniewaz mieszkamy same i daleko od rodziny (UK)
      corka tylko jest ze mna w domu i wydaje jej sie ze jestesmy na rownym poziomie
      tzn co ja to i ona.

      Sprobuje sie za nia zabrac wedlug waszych rad - trzymajcie za mnie kciuki smile

      Dzieki
    • emigrantka Do Roseanne 16.02.02, 22:07
      Moze zle sie wyrazilam z ta godzina na spanie. Chodzilo mi o spokoj w domu
      okolo 9.30 tzn nie wchodzenie bez przerwy do mojego pokoju, nie trucie mnie o
      byle co tylko po to zebym nic nie mogla dla siebie zrobic itd. To ze nie spi o
      9.30 mi nie przeszkadza ale to bezustanne namolne trucie i utrudnianie mi
      normalnego zycia dzien w dzien to mi strasznie przeszkadza. Jak zamkne pokoj to
      bedzie chodzic pod drzwiami i tupac - jak zwroce uwage to wytrzeszcza oczy bo
      ona przeciez nic nie robi. No i trzaskanie drzwiami - "przypadkiem" oczywiscie.
      Nie daje mi normalnie zyc - ja musze byc do jej dyspozycji 24 godziny na dobe.

      Dzieki za posty, pozdrawiam smile
      • roseanne Re: Do Roseanne 16.02.02, 23:12
        teraz rozumiem
        pozdrawiam
    • 007wc Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd 17.02.02, 14:29
      Droga Pani Anno K.W tym momencie my nie rozpatrujemy kwesti osoby dorosłej
      tak jak Pani córka tylko małoletniej "terorystki" przepraszam za porównanie
      która w jakiś sposób demoluje życie swojej matki.Czy Pani sądzi że taki
      dzieciak nie wie co robi,osobiście uważam że zdaje sobie z tego doskonale
      sprawę.Czu pani nie zauważa że dzieci w większości kosztem rodziców załatwiają
      tylko swoje interesy którym my nie potrafimy się przeciwstawić. W najgorszym
      wypadku bronimy ich i usprawiedliwiamy wiekiem,środowiskiem,okresem itp
      wymysłami naszej wyobrażni.Proszę zauważyć że to my ich ciągle usprawiedliwiamy.
      A nasze życie co już się nie liczy?.Moja córka także jest dorosła i teraz kiedy
      ma już swoje dzieci bardzo szybko dostrzega to co robiła kiedyś sama i także
      zaczyna się już bronić.Ona jednak pamięta czas kiedy była podobna dlatego też
      nauczona smutnym doświadczeniem proces zapobiegania problemom o których pisze
      emigrantka rozpoczeła bardzo skutecznie już teraz.Dlatego też proszę zauważyć
      że został poruszony problem małej dziewczynki która zachowuje się jak osoba
      dorosła ponieważ my dorośli zazwyczaj nie mamy odwagi aby powiedzieć zdecydowane
      nie.Miłość do dziecka to jedno a problem to drugie.
      Proszę przypomnieć sobie ile razy w tamtym okresie to Pani zbuntowała się na
      zachowania swojej córki.Wiadomym jest że teraz jako dorosła osoba Pani córka
      jest inna z prostego powodu dorosła.Uważam że tylko zdecydowane działanie w tym
      momencie jest jedynym skutecznym lekarstwem na taki terroryzm dziecka w
      stosunku do rodzica. Ostatnio na forum pisała matka że jej 18-letnia córka
      powiedziała do niej odp......... się, sama zaś pierze,prasuje,gotuje,i sprząta
      jej pokój jak również daje kasę i kupuje ciuchy.Dlaczego więc nie weżmie słów
      córki na poważnie, uważam że brak jej zdecydowania i odwagi.Zapobiegajmy już
      teraz i raz jeszcze powtarzam przestańmy się bać własnych dzieci. W przypadku
      emigrantki faktycznie problemem może być także to że dziewczyny są same i
      daleko. Jednak nawet to nie usprawiedliwia jej córki.To jest jej matka która ma
      prawo do swojego życia bez presji dziecka.

      Pozdrawiam
      • Gość: Anna K. Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: 62.233.182.* 19.02.02, 19:43
        Szanowny Panie 007 ! Oczywiście , że ma Pan rację. Chciałam pocieszyć Panią
        Emigrantkę, że nie jest skazana na znoszenie fochów córki na zawsze. Wystarczy
        zastosować m.in. Pana rady i to konsekwentnie. Nawiasem mówiąc, to co Pan
        napisał jest takie wyzwalajace. Jako nauczycielka stykam się z postawą
        rodziców, którzy albo wyrzekają się siebie całkowicie i podporządkowują
        bezwzględnie żądaniom dziecka, albo nie interesują sie nim zupełnie. Najmniej
        jest takich, którzy zachowują rozsądną dawkę zdrowego egoizmu, a raczej
        instynktu samozachowawczego.Chodzi o absolutne egzekwowanie szacunku do siebie,
        niezgodę na lekceważenie swoich poleceń,wymaganie form grzecznościowych na co
        dzień, a nie tylko "na pokaz", wykonywania przydzielonych obowiazków. Rzecz w
        tym, że trzeba zacząć tę "politykę" bardzo wcześnie, tak, aby ten rodzaj
        dyscypliny stał sie nawykiem dziecka. Myślę ,że Pani Emigrantka może jeszcze
        wiele poprawić,jeżeli zrobi to, co Pan radzi, a przede wszystkim pokaże córce,
        że musi ponosić wszelkie konsekwencje swojego postępowania. Życzę wszystkim
        wychowującym dzieci wiele cierpliwości i powodzenia, a Pana pozdrawiam.
    • Gość: Irka I jak? Sa jakieś sukcesy?????? IP: 62.233.201.* 27.03.02, 09:30
      I jak kochana mamo 13-latki?
      MAsz jakies sukcesy w dyscyplinowaniu?
      Tez jestem matka 13-latki smile)
      Moja - tez sie swietnie uczy, wszyscy mowia: taka dobrze wychowana, urocza,
      grzeczna, dojrzala.............
      W domu - balagan, umiejetnosc przystosowania sie do stanu zastanego (zeby nie
      wydatkowac wlasnej energii) - wielkosci Czomolungmy, umiejetnosci erystyczne,
      czyli odwracanie kota ogonem - mecenas Wende i reszta palestry mogloby u niej
      terminowac, aktywnosc fizyczna ograniczona do: rozmowy przez telefon - 24
      godziny na dobe, czytanie ksiazek, tance
      wyjscie z domu nie do kina - dramat i niezadowolenie
      a ja miotam sie od jednej zasady pedagogicznej do drugirj, od jednej kary do
      drugiej.........
      pozdrawiam rodzicow nastolatkow smile)
      PS. pamietam dobrze - tez bylam ohydna, skwaszona i nieco rozwydrzona nastolatka
    • Gość: okropna Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: 195.224.164.* 28.03.02, 08:45
      Jakbym widziala siebie w tym wieku. Nic nie dalam sobie powiedziec, moze
      balaganu nie mialam i myc sie lubilam ale buzie mialam wieksza do moich
      rodzicow. Teraz oni w Polsce sami a ja w Anglii. I to sa moi kochani rodzice,
      teraz. Ale duzo mi z tego okresu niesety zostalo. Uwazam, ze moi rodzice
      skrzywdzili mnie zostawiajac mi na wszystko zielone swiatlo, uwazam, ze trzeba
      bylo pokazac mi kto tu rzadzi. Niestety nastolatkami rzadza hormony ale tez
      jest to okres gdzie trzeba zwracac uwage na takie rzeczy bo moze zostac to na
      cale zycie (tak jak na przyklad u mnie)
    • Gość: mamusia Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: *.proxy.aol.com 28.03.02, 09:39
      nie ona jedna - bywa gorzej, ja sie na razie borykam z przekora 2,5-latki ale
      moja sasiadka wyladowala z gleboka depresja na psychiatrii.
      jej obecnie 15-letnia corka nie mieszka juz w domu - tu u nas w niemczech jest
      mozliwosc tzw "mlodziezowych komun pod nadzorem pedagogicznym, normalnie rzecz
      biorac trafia tam mlodziez bita przez ojczymow itd. bo w domu byly awantury az
      do prob samobojczych corki, jak sie jej na cos nie pozwolilo to potrafila
      zdemolowac swoj pokoj. teraz wychowawcy z "komuny" dzwonia sie wyplakiwac do
      matki, ze sobie nie daja rady.
      ale jak juz pisalam w innym watku - to dziewcze potrafi sie werbalnie obronic
      na ulicy i to tak, ze mnie zatyka. jej zaden psychopata nie podskoczy tylko
      podwinie ogon i ucieknie. wiec pewnie jedno wolec - albo "silne" dziecko i
      awantury albo "owieczka" na pozarcie.
      TRZYMAJ SIE - ale co ciebie obchodzi balagan w JEJ pokoju ? niechze sama szuka
      zabalaganionych rzeczy.....moze wpadnie na pomysl, zeby posprzatac. ale jak
      pislam GLUPIA jestem bo moja ma dopiero 2,5 roku.
      • Gość: beba Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: *.acn.waw.pl 30.03.02, 18:30
        Widzę, że goszczą tu doświadczeni ludzie, więc ośmielam się poruszyć nasz
        problem: 15 - latka nie chce się uczyć. Nie chce i już, powiem więcej - nie
        lubi wiedzieć! Jej starszy brat jest bardzo oczytany, dużo z nami rozmawia, bo
        lubi i naprawdę ma o czym. Wszelkie próby wciągnięcia córki do poważniejszej
        rozmowy kończą się fiaskiem. Demonstruje, że nie jest zainteresowana i wychodzi
        z pokoju. Nie przeczytała jeszcze nigdy żadnej książki, z trudem czasem czyta
        rozdział podręcznika, gdy jest ostro przez nas przyciśnięta. Psycholog
        twierdzi, że wszystko w porządku z wyjątkiem tego, że jest nastawiona tylko na
        bardzo bliskie cele. Klasówka za dwa tygodnie? Nie ma o czym myśleć! A na dzień
        przed klasówką już jest za późno. Stopnie żałosne. Zawiodły nas wszelkie
        metody. Teraz (III klasa gimnazjum) mamy szczerą nadzieję, że zasłuży sobie
        żeby zostać na drugi rok. To straszne, prawda? Ale nic innego nam nie zostało,
        może to nią potrząśnie i wreszcie zrozumie, że kiedyś przychodzą konsekwencje.
        A może ktoś ma podobne problemy?
        • Gość: mamusia Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: *.proxy.aol.com 02.04.02, 14:03
          dlaczego straszne - niech zostanie moze ja to zmotywuje. na dluzsza mete nie
          zmusicie jej do nauki - musi sama chciec.
          na pocieszenie - moj maz w 6-stej klasie gimnazjum palil jak piec i zostal na
          drugi rok z powodu trzech przedmiotow. teraz jest o krok przed doktoratem a i
          studia skonczyl planowo i bardzo dobrze. moi tesciowie to wprawdzie prosci
          ludzie ale byc moze dlatego nie przyszlo im do glowy debatowac nad sprawa tylko
          zupelnie praktycznie stwierdzili, ze skoro gimnazjum (i matura a potem studia)
          mu nie odpowiada to musi isc do zawodowki i sam na siebie zapracowac.
    • Gość: mama Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: *.icpnet.pl 02.04.02, 16:13
      Droga Pani!
      w żadnym wypadku nie stosować metod wskazanych przez 007?
      może to sie skończyc ucieczka dziewczyny z domu,zetknieciem podobnie
      jej "nieszczęśliwców"Nalezy przeczekać -To wiek BUNTU!
      nie bylas podobna do niej?
      ja bardzo.
      teraz pamietam jak rodzice podchodzili do tego(wyrozumiale-bo pamietali że sami
      byli kiedys dziećmi i podlotkami.jak dziewczyna was kocha ,nikomu krzywda sie
      nie stanie.
      a milosci (jeżeli jest nauczona)nie wyzbedzie sie nigdy.PRZECZEKAć ten paskudny
      okres!!!
      • Gość: joa Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.02, 19:27
        Moja Corka ...ale mówię jest ,że jest najpiekniejsza na świecie i strasznie ją
        kocham.Na Wielkanoc powiedziała,że nie będzie brała udziału w sniadaniu.Nikt
        Jej słowa nie powiedział.Ja sie usmiechnęłam kiedy na moje prosby nie wstał z
        łóżka i zaczynała byc po swojemu WREDNA I NAJEŻONA i powiedziałam-Córka skoro
        nie chcesz to trudno,leż sobie...Czsem nie mam siły i sie wściekam,ale metoda
        przeczekania daje ciekawe efekty.Czasem przychodzi do mnie przytula sie i
        mówi jakby grożąć -Nie odzywaj się-i odbiera swoja porcje czułoścxi.Wpadła na
        pomysł i przestała jeść mięso.Jak ja jem pyta"Wiesz o tym,że to kiedyś
        biegało?"Na wszystkie pytania zazwyczaj odpowiada"No cos Ty..."Wszystko lepiej
        wie,nic jej sie nie podoba.Ostatnio kiedy stałam przed lustrem powiedziała
        przechodząc obok mnie"Nie patrz,tak nie patrz ,bo nowe kompleksy Ci dojdą"Uczy
        sie rewelacyjnie.Czyta dużo,jest bardzo lubiana,w szkole żadnych
        kłopotów.Sama dbałam,żeby była niezależna w mysleniu.Ale czasem modlę
        sie ,żeby jakos to przetrwać.Choc tez pamietam jak patrzyłam na moje dziecko
        zaraz po urodzeniu i pomyslałam-Jak sie z Toba pokłócę i przegram na
        argumenty ,to będzie znaczyło,że wygrałam.Tak więc cierpię i jestem szczęśliwa
        wierząc,że w końcu dorośnie,a zapowiada sie na fajnego człowieka-i powiem
        teraz jak wszystkie matki -i mówie tak nie tylko dlatego,że to moje dziecko.
        PS Moja Mama do tej pory twierdzi,że wychowanie mnie powinna dostać medal.
        • Gość: bea Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 23:46
          Mam trójkę nastolatków i nie jest tak źle.Ale ja ich dawno nauczyłam , że moje
          potrzeby są równie ważne.Czasami muszę pomarudzić , że leniwce z nich straszne,
          ale próbują się rehabilitować.Wy macie zrobić to i koniec , wszyscy w tym domu
          mają obowiązki.Ja nie jestem robot ani służba.Nie zrobicie , ja też nie!!
          Piorę , sprawdzam lekcje , robię kanapki dla koleżanek , ale jak sama mam
          gości ,to zero zawracania głowy.Mamy takie różne małe umowy.Raz w tygodniu
          biegam na aerobik.Wtedy nie obchodzi mnie kolacja ani zadanie do
          sprawdzenia.Mogli dać mi wcześniej.Jak nie , to ich problem.Nie ulegam wtedy
          łzom i prośbom.Z reguły sytuacja więcej się nie powtarza.Nie myślcie , że
          jestem despotką - moje dzieci mają wiele swobody , ale też pewne ramy , których
          muszą przestrzegać.Przede wszystkim my ciągle rozmawiamy( ja słucham!).I to
          jest podstawa.
    • Gość: Katepa Re: 12 latka - balagan/duza buzia itd IP: *.dialup.mindspring.com 18.04.02, 05:02
      Hej Emigrantko oraz wszyscy Rodzice Szanownych Nastolatek

      Ja jestem rodzic przybrany, a wlasciwie zona Taty. Tata jest najlepszy na
      swiecie. Ustawia 13-latce buciki, robi sniadanko, zawozi do sklepu po nowosci
      na plytach kompaktowych. Wybaczy i usprawiedliwi wszystko, chyba ze sie
      zdenerwuje, bo mu 13-latka zalezie za skore. Wtedy krzyczy. Jak 13-latka nie
      poscieli sobie lozka rano i nie pomaga kilkakrotne przypominanie, to nie
      nalega. Bo Tatus nie lubil, kiedy jego mama zrzedzila mu jako dziecku. Dlatego
      sam nie zrzedzi.
      W pokoju 13-latki jest telewizor. 13-latka tak wlasciwie spedza wiekszosc czasu
      przed jakims ekranem - albo telewizor, albo komputer (oczywscie Internet!).
      Z tego miedzy innymi powodu 13-latka jest taka madra. Wie wszystko i wie
      najlepiej. Najnowszy film Spielberga? "Slyszalam, ze jest glupi." W nowym domu
      wykladzina ma byc "w kolorze granatowym, bo wtedy nie widac plam." O ksiazkach
      nic jednak nie moze powiedziec, bo nie czyta. Tylko kolorowe czaspoisma, ktore
      trzeba 13-lacte kupowac w duzych ilosciach.
      A dlaczego kolezanki zony Taty moga sobie przychodzic, kiedy chca, a ona musi
      pytac, czy jej kolezanki moga przyjsc? Bo najlepiej zaraz po przyjsciu ze
      szkoly zrobic w domu impreze i sprosic wszystkich z okolicy? To nic, ze
      mieszkanie male, przeciez najwazniejsze jest, zeby 13-latka dobrze sie bawila.
      Niewazne, ze Tata i jego zona wracaja zmeczeni z pracy. Bo 13-latka, jesli nie
      bedzie sie dobrze czula w swoim domu, to moze przeciez wdac sie w zle
      towarzystwo i zaczac brac narkotyki.
      Oprocz tego, 13-latka nosi ostry makijaz, ciasne ubrania (bo nie ma wiekszego
      rozmiaru dla mlodziezy) i buty na wysokim obcasie, bo dzieki temu "she feels
      good about herself". Nie pomagaja prosby do babci i do matki, by jej nie
      kupowaly za ciasnych dzinsow. 13-latka w przymierzalni mierzy, stwierdza, ze
      pasuja, i nikt nie kwestionuje, bo jesli ktos kwestionuje, to 13-latka nalega.
      I koniec dyskusji.
      13-latka nie lubi czyscic lazienki, bo jej przeszkadzaja chemikalia, ale
      codziennie maluje i zmywa paznokcie oraz co jakis czas uzywa farb do wlosow.
      13-latka ma swoje zycie, nie pojdzie z Tata na spacer, ani do kina. Od tego
      jest zona. Ale wieczorem 13-latka lubi sobie z Tatusiem pogadac, a zona czeka w
      lozku. Ale tak wlasciwie, to juz przestala czekac.
      No i te przeklenstwa. Zona Taty mowi, ze nie trzeba krzyczec "F...", jak cos
      spadnie na podloge, na przyklad lyzka. Przeciez nic sie nie stalo. Nie ma
      powodu do zdenerwowania.

      Ale 13-latka wie swoje. I robi swoje.

      A zona sie martwi, co to bedzie za rok, za dwa, za trzy?

      I ktoregos wieczoru zaglada do Internetu i czyta posty na Wyborczej o balaganie
      i duzej buzi, i... czuje sie troche lepiej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka