Gość: Serena
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.02.04, 14:19
Moja ośmioletnia córka wróciła od tatusia (3dnibyła) z bardzo bolesną pupą -
czy raczej sromem się mówi - otartym i zakrwawionym i mówiła że ją boli i
swędzi.
Poleciałam natychmiast do lekarza, stwierdziła że jej to na molestowanie
wygląda żeby iść do ginekologa. Znajomy ginekolog telefonicznie powiedział
żeby najpierw zrobic posiew z pochwy. Zrobiono wynik : "flora prawidłowa"
Cokolwiek to znaczy...
Mam z nią wspaniały kontakt, dziecko jest bystre otwarte i inteligentne.
Rozmawiam z nią godzinami o każdym najdrobniejszym problemie i zadażeniu. Ale
ona niekoniecznie może wiedziec że cos złego to jest jeśli dorosły jej
któremu ufa powie że wszystko dobrze....
Mój były mąż jest skończonym idiota i do tego złodziejem, ale wiem że dziecko
kocha i nie wierzę że mógłby coś takiego zrobić. Ale są inni; nie znam jego
aktualnego środowiska a nim się rozmawiać nie da , bo od pierwszego mojego
słowa stwerdza że się czepiam. Sądzę raczej że jej poprostu nie mył (nie
przypominał żeby się myła)
Czekam jeszcze na wyniki badania moczu bo następnego dnia zaczęło ją boleć
przy siusianiu.
Niechcę jej niepotrzebnie narażać na wizytę u ginekologa.
Ona naprawdę jest wesoła i zadowolona z życia, nie wygląda na...
Co mogę zrobić ? Do kogo się zwrócić? Na co zwrócić uwagę rozmaiwając z
dzieckiem?
A przede wszystkim czy to możliwe????????
Nie musze dodawać że jestem przerażona.....