Mam problem z synem, lat prawie 9, trzecia klasa. Sprawia wrażenie jakby miał coś w rodzaju lekkiej depresji... Często bywa smutny, drażliwy, ma raczej niskie poczucie własnej wartości. Uczy się dość dobrze i nie ma problemów z przyswajaniem wiedzy, ale nawet pani nauczycielka ostatnio mi powiedziała coś w ten deseń, że "dzieci powinny być wesołe, radosne, z radością chodzić do szkoły, a jemu stale się cos nie podoba!"

. Czy miał ktoś podobny problem ze swoim dzieckiem? Nie sądzę, żebym przesadzała; synek ma/miał pewne problemy z rozwojem, podejrzewano nawet ZA, nie potwierdziło się to, ale... Zresztą wywiad rodzinny też nie jest za ciekawy, jeśli chodzi o depresję. Chciałabym synowi jakoś pomóc. Myślę o wizytach u psychologa dziecięcego, ale nie wiem, na czym polegałaby praca z dzieckiem w tym wieku. Czy dzieci mogą mieć psychoterapię? Czy to pomaga? Będę wdzięczna za wszelkie informacje. A może ktos zna dobrego i sprawdzonego psychologa dziecięcego w Katowicach?