Dodaj do ulubionych

do mam niesfornych chlopców- prosba o rade

28.04.11, 22:21
Mam 8 letniego synka, który daje popalić paniom w szkole. Rozwala im lekcje. Pajacuje, gada, ciężko u niego z koncentracją. Moim zdaniem nie ma ADHD, gdyż godzinami potrafi lepić coś w skupieniu z plasteliny lub rysować, ale nadpobudliwy jest z pewnością. Lubi zabawy ruchowe, ciągle strzela, biega, udaje kogoś. Potrafi być grzeczny, miły. Jest wrażliwy. No ale w grupie musi być w centrum uwagi. Może ktoś wie o jakiś zajęciach uczących skupienia w grupie. Chodził jakiś czas na SI ale ponieważ rujnowało to mój portfel , a efektów nie było zrezygnowałam.
Obserwuj wątek
    • ewa_2009 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 28.04.11, 22:33
      Jakbyś opisała znajomego mi studenta (z tym, że nie wiem, czy jest wrażliwy)
      • panekd Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 08:49
        Ale ja się tym przejmuję. Wychowawczyni powiedziała że uda się w tej sprawie do szkolnego psychologa. Z tego co wiem nie jest jedynym ananasem w tej klasie, ale to jego chce wysłać na "terapie". Jest np. w klasie chłopak ktory bije go " o głowe" w zlym zachowaniu, ale babcia ktora go wychowuje zachowuje pełen luz i twierdzi że u chłopców to normalne. I im pani daje spokoj. Może jestem za miękka i powinnam się trochę postawić, bo w końcu w domu radzę sobię z nim, a na to co się dzieje w szkole nie mam większego wpływu?
        • mami7 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 09:04
          a moze sama podejdz z dzieckiem do jakiegos "speca". bedziesz miala wtedy ewentualne potwierdzenie lub nie diagnozy szkolnej.

          w przypadku dzieci, o takiej duzej pobudliwosci ruchowej (sama mam takiego syna) bardzo dobrze robia wszelkie zajecia sportowe. fajne sa sporty kontaktowe-np. judo.

          pewne zachowania u chłopców sa normalne, ale do pewnych zasad w zyciu trzeba sie stosowac.
          nie wchodizlabym w dialog z babcia kolegi syna,ale raczej z psychologiem szkolnym i wychowawca.

          a probowalas rozmawiac z synem na ten temat?
        • b-b1 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 09:11
          Jeśli wychowawczyni stwierdziła, że uda się do psychologa szkolnego, to tylko dobrze o niej świadczy-szuka pomocy. Byc może ma akurat do niego nie takie podejście jak trzeba, ale aby się tego dowiedzieć musi poznac go lepiej z innej strony(psycholog na pewno zrobi analize).
          Zamiast porównywac które dziecko jest "gorsze" od Twojego syna- wspieraj nauczycielkę i sama umów się na spotkanie z tym psychologiem.
        • asia_i_p Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 15.05.12, 00:35
          A może daj szansę temu psychologowi?
          Zaczęłam właśnie od szkolnej pani psycholog, kiedy córeczka miała bóle brzuszka w szkole, tak na oko nerwicowe. Pomogła bardzo, problem został opanowany, zanim się rozbujał.
          Jeżeli "pajacowanie" syna wynika z niepewności, szukania miejsca w grupie, to dobry psycholog szkolny może bardzo pomóc.
      • darius_n Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 30.04.11, 12:27
        ja bym nie dawał do na obce zabiegi.. po prostu w domu trzeba z nim inaczej rozmawiać, podchodzić do niego inaczej.. bo to co pokazuje teraz na lekcji to tylko i wyłącznie obraz wyniesiony z domu.. także najlepszym sposobem to praca nad nim w domu..smile
        • e_r_i_n Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 12.05.12, 16:17
          darius_n napisał:

          > jakże najlepszym sposobem to praca nad nim w domu..smile

          Praca w domu to może być tylko dodatek do wsparcia w szkole.
          W domu nie ma laboratorium klasy. To inne bodźce, środowisko, zasady.
      • jagabaga92 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 31.05.11, 14:38
        ewa_2009 napisała:

        > Jakbyś opisała znajomego mi studenta (z tym, że nie wiem, czy jest wrażliwy)

        ...student tez lepi cos godzinami z plasteliny?? big_grin
        • truscaveczka Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 09.05.12, 13:43
          Na architekturze krajobrazu może big_grin
    • alabama8 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 08:57
      Zasugeruj paniom w szkole, żeby dały mu od czasu do czasu oderwać się od stołu. Może być dyżurnym, który poleci do woźnej po kredę, może ścierać tablicę, może przynosić jakieś pomoce naukowe i rozdawać dzieciom - tak by był zajęty, przydatny i pomocny, a przy okazji nie będzie siedział na tyłku tylko się porusza.
      To on może rozdawać jabłka z akcji "owoc w każdej szkole" i tak dalej ...
      • madik Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 09:54
        Ja dla świętego spokoju,bo mnie dokładnie tak jak Ciebie, molestowała mnie wychowawczyni syna, poszłam do poradni - wyszło, że normalnym, inteligentnym ośmioletnim chłopcem jestsmile
        Trenuje taekwondo i jest w klasie sportowej, to go ratuje w sensie wyżycia fizycznego, więc po klasie nie chodzi. Natomiast ma napady - nie potrafi odparować słownie, gdy ktoś go obraża, a tym bardziej zlekceważyć obelgę, tylko przechodzi do rękoczynów - ma spotkania z psychologiem szkolnym teraz (warsztaty radzenia sobie ze złością) i ogólnie pracujemy nad reakcjami studzącymi jego nadmierną pobudliwość.
        Może u Was też coś takiego można poprowadzić? Mam wrażenie, że moje przejęcie się zachowaniem Młodego i pójście na te kilka spotkań w poradni oraz otrzymanie opinii jakoś uspokoiło Panią, że dbam i czuwam, a nie lekceważę jej problemów.

        • panekd Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 14:12
          Bylam z nim u psychologa rok temu. Wydal opinie, ktorą zanioslam wychowawczyni. Stwierdzil ze potrzebuje ruchu i mocnych bodżców bardziej niz przeciętne dziecko, a jednocześnie ma nadwrażliwosć słuchową i dotykową. Bryka, gada, hałasuje. To go nakręca coraz bardziej, a jednocześnie męczy i powoduje rozdrażnienie. Niestety nie wiem jak sobie z tym radzić. P.psycholog też mi specjalnie nic nie doradzila. Próbowałam zapisać go na zajęcia sportowe w szkole : Hip-Hop, piłka nożna, ale nie chciał chodzić.
          Najchętniej jeżdzi na deskorolce i rowerze. Raczej ma gdzie spalać nadmiar energii.
          Dzis rano zagroziłam mu że jak będą na niego skargi bedzie mial szlaban na wyjście na podwórko i okazalo się ze potrafi byc grzeczny. Bylo dobrze. A mówią ze lepiej nagradzac niz karac. Chyba nie w tym przypadku
          • mami7 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 18:34
            bardzo dobre jest judo, szczególnie wlasnie dla "takich" dzieci .
            polecam ci tez kontynuacje terapii SI bo na dluzsza mete robi cuda.
            moze pogadaj z nauczycielka, ze za kazdy dzien bez afery dostanie info w dzienniczku i od was stosowna nagrode. oczywiscie w druga strone podobie, czyli jakas kara.
            uwazaj na wszelkie gry komputerowe, psp, playstation. telewizji raczej mniej niz wiecej, to wszystkie niepotrzebnie nakreca juz raczej nakrecone dzieci.
            • nimaga Terapia SI 25.05.11, 19:20
              czy moglabys cos wiecej o tym powiedziec? przeczytalam o tym dopiero dzis, ale juz umowilam sie z moim 10-letnim synkiem na diagnoze, bede bardzo wdzieczna za Twoje doswiadczenia na ten temat, mniej wiecej po jakim czasie mozna spodziewac sie efektow?
          • myelegans Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 22:58
            > Dzis rano zagroziłam mu że jak będą na niego skargi bedzie mial szlaban na wyjś
            > cie na podwórko i okazalo się ze potrafi byc grzeczny

            Zlituj sie, zamiast sie cieszyc, ze dziecko chce byc w ruchu aktywne, jezdzic na rowerze, to Ty mu taka kare dajesz, pewnie, niech lepiej w domu przed komputerem siedzi, albo ci mieszkanie rozwala.

            Mozesz go nagrodzic. Ja mojemu.... podwajam kieszonkowe, jak przyniesie ze szkoly zielone kropki caly tydzien (najlepsze zachowanie), dopiero 2 razy mu sie udalo, ale widac, ze sie stara, bo na cos tam zbiera. Moze to i niepedagogiczne, ale dziala, kiedys przestanie.

            Nagradzaj, nie karz, skup sie na tym co dobrze robi. Niech go pani wysyla do psychologa, przyjdz z orzeczeniem i pokaz pani, niech tak zorganizuje zajecia, zeby dziecku zaspokoic to czego potrzebuje.

            CZesto jestem na zajeciach w szkole mojego syna, jest w klasie dziewczynka z orzeczonym ADHD, jest bardzo ruchliwa, uwage koncentruje na 30 sek i wiesz co? nauczycielka nad tym panuje, dzieci maja zroznicowane zajecia, duzo ruchu w klasie miedzy roznymi "activity centers", pracuja w grupach, nauczycielka dostosowuje zajecia pod dzieci, dzieli je tak, zeby ONE na tym korzystaly. Moj nie jest aniolkiem, ale jeszcze skarg nie bylo w przeciwienstwie do polskiej szkoly.
          • alexolo kary 06.05.11, 10:12
            u nas kary dzialaly....ale krótko



            mój mały zna zasady..i raczej sie podporzadkuje.... ponosi konsekwencje za czyny które sie powtórza 2-3 razy, za wybryk za pierwszym razem dostaje upomnienie i roztaczam wizje przyszłej kary, jednoczesnie opiwiadam co w nagropde zrobimy i jak bedzie fajnie jak " naprawi szkodę i nie doprowadzi do tego aby sie powtórzyła"
            ale to zawsze stuka prób i błędów......... nie powiem nic odkrywczego ż e najwazniejsza konsekwencja
          • mamusia1999 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 09.05.12, 07:34
            no ale to w zaleznosci od nasilenia moze byc wlasnie ADHD. o ile nazwanie problemu cos zmienia. to ze dziecko potrafi sie skupic na samodzielnie wyszukanej zabawie jeszcze nie wyklucza ADHD. deficyt koncentracji i uwagi wylazi glownie w czynnosciach narzuconych i mniej lubianych. zaprzyjazniony chlopiec z ADHD godzinami potrafi palic ognisko lub godzine (dlugo jak na 8latka) czytac o przyrodzie.

            osobiscie mam chlopca z niedoborami koncentracji ale nie na poziomie ADD i bez nadaktywnosci ruchowej. tez potrafi sie skupic na swoim warsztacie godzinami i godzinami ulepsza to samo urzadzenie, czyta namietnie. ale w szkole trzeba go szturchac, bo najczesciej nie wie, co akurat zapodal nauczyciel.

            ww psychologa trzeba zapytac, czy jego diagnoza oznacza ADHD. moj pediatra kiedys zdiagnozowal szmery w plucach, plyn w plucach , wypisal recepte i dopiero zapytany "czy to jest" zapalenie pluc" potwierdzil. dla niego nazwa byla nieistotna.

            akurat jestesmy tu wszyscy w szoku, bo ww zaprzyjazniony chlopiec z ADHD wyladowal na psychiatrii dzieciecej. nie wrocil do domu, znaleziony odpowiedzial, ze nie zamierzal bo wybiera sie na tamten swiat. w wywiadzie z psychologiem okazalo sie, ze nie bylo to ani efekciarstwo ani nieswiadomosc. dziecko na prawde nie moglo juz zniesc ustawicznej (acz niby zasluzonej i poprawnie wyrazonej) krytyki i konfliktow. efektem bylo skierowanie do szpitala. ja nie zeby straszyc, tylko zeby unaocznic jak bardzo dziecko cierpi. komfort pani na lekcjach jest drugoplanowy.

            SI dziala dopiero na dluzsza mete i wierze, ze rujnuje. ja mialam na recepte. ale przeciez wielu cwiczen mozna sie nauczyc? mysmy zawsze mieli tygodniowy turnus raz na kwartal, miedzy turnusami cwiczenia w domu. codziennie. teraz dostalismy glejt : namiastka SI jest skakanie na trampolinie. moze byc (tez kosztowna niestety) jazda konna. mozna probowac z podawaniem omega3...

            to tak z jednego punktu widzenia: nawet jesli to nie ADHD itp. trzeba dziecko dopieszczac, dowartosciowywac, przezywac z nim radosne chwile, a nie tylko dyscyplinowac bo inaczej frustracja gotowa. dzeicko cierpi i na dodatek problem sie poglebia.

    • anndelumester Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 14:22
      SI daje rewelacyjne (moim zdaniem) efekty, oczywiście stosowane dłużej.
      Mój syn przejawiał i nadal przejawia pewne zaburzenia skupienia uwagi i koncentracji. Wychodzi to na lekcjach - sprawdzianach, dyktandach itp. samodzielnej pracy , ale w grupie - wszystko go rozprasza. Teraz jest i tak o wiele lepiej niż rok temu w zerówce, gdy nie tylko nie skupiał uwagi na tym co mówi pani, ale też nei był w stanie usiedzieć dłużej na miejscu.
      Na szczęście w szkole - oprócz opieki specjalistów - ma sporo zajęć ruchowo sportowych i obserwujemy bardzo dużą poprawę.
      Podobno dobrą sprawą są zajęcia z terapii grupowej w PPP.
    • kunnegunnda koniecznie sztuki walki! 29.04.11, 14:27
      ja zawsze i wszedzie polecam judo- kontaktowe, baaardzo pomaga w kazda strone.
      ale wiele sztuk walki uczy tez koncentcji, opanowania i radzenia sobie z emocjami- vide karate
    • anitat Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 14:35
      Syn Michał, lat 9, III kl. podstawówki, w przedszkolu podejrzenie ADHD, przebadany wszechstronnie w zerówce i I klasie, diagnoza: nadpobudliwość , bez cech ADHD, ruchliwy, szybki, nieuważny, ale jednocześnie nie agresywny, dobre kontakty z rówiesnikami, dobrze się uczy. Zerówka i I klasa to był koszmar, nie potrafił się przystosować, w II klasie dorósł i jest dużo lepiej. Receptą na niego była szkoła społeczna z 11 dziećmi w klasie, rozsądna Pani, która pozwala chodzić po klasie, wysyła go po coś, karze coś podać, przynieść, itd. Syn nie wymaga pracy indywidualnej, tylko trzeba go zaciekawić, żeby słuchał. Druga recepta: szermierka, 3 razy w tygodniu. Uczy go dokładności, skupienia, dyscypliny, cierpliwości i wielu innych cech, których mu brakuje, a można to wypracować. Niestety nadal problemem jest gadatliwość. Jeśli musi gdzieś usiedzieć, to usiedzi, ale cały czas gada. Potrzeba ruchu jest tak silna, że musi gdzieś "ujść" i uchodzi buzią. Dyskutuje ze wszystkimi i o wszystkim. Dużo wie, a jak nie wie to pyta. W niektórych szkołach koszmar dla nauczycieli, w naszej potrafią sobie z nim poradzić, choć czasami temat lekcji zmienia się 3 razy w ciągu godziny. Staramy się trzymać go "krótko", ustalamy konkretne zasady, ma dużą dyscyplinę, chcieliśmy dać mu trochę luzu, ale niestety to nie skutkuje. W domu nie mamy z nim problemów, przyzwyczailiśmy się. W szkole Pani dostała od nas na początku trochę literatury, sama też doczytała, zresztą ma dobrą intuicję do dzieci trudnych. Musisz porozmawiać z pedagogiem w poradni, lub szkolnym, psychologiem dziecięcym, może trzeba go przebadać. Ale nie byłabym źle od początku nastawiona, nie każdy problem z brakiem grzeczności w szkole to ADHD. Jeśli będziecie wspólnie pracować i Ty i szkoła to będzie dobrze.
      • majuszka77 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 19:37
        pogadaj z nauczycielką młodego trzeba zmotywować do dobrego zachowania ..np.niech młody ma zeszyt w którym pani bedzie mu wpisywać punkty np.10 jak bylo super przez cały dzień jak gorzej to niech odejmuje mu te punkty umów się z synem że jak zdobedzie od 45 do 50 punktów za tydzień to dostanie nagrodę (wystarczy drobiazg może syn coś kolekcjonuje ?) dzieci lubią takie sposoby motywacji mają zadanie i są dumne gdy uda im się osiągnąć cel ......na syna trzeba znaleźć sposób.
        • panekd Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 20:11
          To nie działa. Próbowałam. Nie mają wprawdzie punktów, tylko kolory. Czerwony jest najgorszy. Już nie raz próbowałam motywować go nagrodami. Ma zapał ale tylko na chwile. Postraszenie karą odnosi lepsze skutki
      • panekd Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 29.04.11, 20:07
        A gdzie chodzicie na zajęcia z szermierki? Mieszkam blisko Warszawy więc może coś bym mu znalazła. Judo o ile się orientuję jest nawet nie tak daleko ode mnie. Niestety, odległość jest dla mnie ważna gdyż mam drugie, małe dziecko i żadnej pomocy ze strony babci, cioci itp., a mąż wiecznie w pracy. Czy do poradni pedagogicznej panstwowo trzeba miec jakies skierowanie?
        • taria Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 01.05.11, 21:12
          Nie trzeba, ale w większości warszawskich poradni jest rejonizacja. Dlatego rozsądniej chyba najpierw udać się do psychologa/pedagoga opiekującego się szkołą, podkreślić, że jesteś zainteresowana terapią syna. Zwykle są zorientowani w ofercie poradni, dla której pracują.

        • mami7 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 01.05.11, 22:08
          judo jest o tyle fajne, ze tam jest możliwość bezkarnego przepychania się, siłowania, przewracania, itd., itp. dodatkowo bardzo zwiększa sprawność dziecka. dobry trener tez odpowiednio motywuje dzieciaki. dobry klub jest na Ursynowie "Ryś" (jesli to Twoje okolice polecam).

        • anitat Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 02.05.11, 10:02
          Ja jestem z Częstochowa, ale klubów z sekcjami szermierki w Warszawie jest kilka, może znajdziesz coś blisko siebie.
    • alexolo ALEŻ to są własnie typowe obiawy adhd 02.05.11, 01:42
      totalny haos w szkole...i występki... totalny brak koncentracji...a przy tym zdolny... wrażliwy szczery do bólu....pomocny. ..pełen empati..... i potrafiący skupić sie na tym co LUBI przez długi czas!

      niestety to wlasie typowe objawy ADHD
      U NAS POMOGŁY MAŁE DAWKI MEDIKINETU...I DUŻO PRACY NAD SOBĄ I DZIECKIEM

      • alexolo KARATE 02.05.11, 01:48
        u nas karate zupełnie nie zdało egzaminu...chłopak za bardzo wrażliwy..źle tolerował. zdecydowany ..rozkazujący ton prowadzącego... od razu czuł sie pokrzywdzoony i niedoceniony
        moje dziecko wybrało to co lubi i w czym szybko przychodziły pozyywne rezultaty rolki, rower, piłka... basen!!! gry logiczne szachy
        przy adhd dziecko musi szybko widzieć efekty swojego wysiłku...wówczas mobilizuje go to do dalszej pracy.
        ciągle namawiamy go na cos nowego.... sam dokonuje wyborów
        • marget11 Re: KARATE 02.05.11, 14:40
          A jak Twój syn radzi sobie w kontaktach z rówieśnikami?
          Mój cierpi, bo bardzo brakuje mu kolegi. Wszędzie tam, gdzie załapie jakiś kontakt to się okazuje, że "nie chcą się z nim bawić". Przez to i jeszcze przez swoje inne niepowodzenia na polu "zachowania" ma tak niską samoocenę, że uważa się za "beznadziejnego; życie jest beznadziejne itp"
        • viniuszi Re: KARATE 09.05.12, 00:50
          Mój syn początkowo lubił to bardzo i widziałam, ze jest spokojniejszy, ale to był słomiany zapał. Szkoda, bo teraz znowu 'wytraca' energię w domu wink

          PS. Mam do sprzedania kimono do karate jeśli któraś by chciała,
      • mami7 Re: ALEŻ to są własnie typowe obiawy adhd 02.05.11, 18:40
        gratuluje! stawiasz diagnoze i ordynujesz niemalze leki na podstawie jednego posta.


        • alexolo Re: ALEŻ to są własnie typowe obiawy adhd 03.05.11, 01:47
          typowe objawy..które pojawiają sie przy w/w dolegliwości....nie zawsze jest to adhd...może byc wiele przyczym opisanego zachowania.....uważam jednak ..że należy to brac pod uwagę....i starać sie przebadac dziecko również pod tym względem
          ja przed ostateczną doagnozą - nadpobudliwosc... związana z ADD... wiele godzin spędziłam z dzieciem na kozetkach psychologów... w gabinetach psychologów...neurologów... badania krwi.... tarczycy.. w końcu eeg mózgu... i qeeg mózgu...

          tak bujaliśmy sie 3 lata...aż przyszla 1 klasa...i tu już pojawila sie wielka tragedia dla mnie i dla dziecka... mały zatracił poczucie wlasnej wartości... ciagle ganiony...oskarżany...karany.... popadał w glęboka depresje.. smutek i żal...zagubiony..nie wiedział co sie dzieje.... dla mie wielka rozpacz..... depresja totalna... bezradność
          wyrok usunięcie ze szkoły........szkoła integracyjna..może nawet specjalna....dla mnie tragedia...izolacja.... oskarżenia o patologie...złe wychowanie zaniedbanie...zupełny brak wartosci w domu tyle oskarżeń niechęci.... dla mnie to był koszmar..
          ktoś niesmiało polecił fachowca - neurologa.... zobaczył..opinie lekarzy.. potem popatrzył w badania syna.... przeczytał dzienniczek ucznia...w którym roiło sie od uwag ..popatrzył na moje dziecko i na mnie..... albo to nadpobudliwosc(adhd) albo bedziemy szukać dalej...
          wówczas on po raz pierwszy wyjaśnił mi na czym schorzenie polega.. jak pracować gdzie zgłosićsie o pomoc..powiadomiliśmy szkołę..i mały dostał medikinet 10,na próbe..... rezultat był niesamowity
          mija 8 miesiecy od pamietnego wrzesnia....mój syn jest przecietny w zachowaniu, nadal bardzo aktywny, jednak bardzo zrównoważony, odważny, bystry, grzeczny...poznaje swoją wartosc...lubi siebie i inne dzieci, ma grupę 7 bliskich kolegów....jest bb lubiany, rownież przez resztę klasy...wychowawczyni nie może sie nadziwić...iż nasza współpraca..i praca nad młodym ...przyniosła takie sukcesy... mały jest szczęśliwszy....ja wyszlam na prostą...i jestem mega szczęsliw mały lek bierze tylko rano ..w niektóre dni szkoły ( tam gdzie więcej zajeć) ale pracować trzeba non stop.. gdybym trafiła do tego lekarza 2-3 lata wczesniej....... no ale tak bywa...ale pamietam moją reakcje gdy ze złoscią powiedziałam lekarzowi" to nie może być adhd, on nie skacze po meblach, a jak układa klocki... czy gra w grę...jest skupiony przez 2-3 h, nie nie to napewno nie to"
          no a lekarz z usmiechem powiedział" droga ani to wlasnie sa objawy adhd"
          • mami7 Re: ALEŻ to są własnie typowe obiawy adhd 03.05.11, 21:36
            ale to tez sa typowe objawy u dzieci nadpobudliwych i od tego sa ci wszyscy specjalisci zeby problemy diagnozowac i roznicowac. a autorka byla juz u psychologa.
            z cala pewnosci ten lek dziala na uklad nerwowy. jesli dziecko jest nawet zbytnio "ruchliwe", albo zwyczajnie niegrzeczne po co faszerowac je takimi lekami?
            • alexolo .... 04.05.11, 00:35
              możliwe że dzieco autorki jest jedynie niegrzeczne i nadruchliwe.... ale możliwe że ten jeden psycholog..po prostu wykonał swoją prace...nie robiąc nic aby dolegliwosć wykluczyć....
              ja byłam w sumie przez 3 lata u 6 specjalistów psychologów ( w tym około 35 wizyt) u żadnego z nich nie padło słowo add czy adhd.
              wszyscy twierdzili ,że mały przeżywa rozwód rodziców..i że objawy buntu , zlego zachowania , agresji.. będą zanikać...a nasilały się
              dopiero po zaleconych badaniach w ośrodku terapii dla dzieci..i po skorygowaniu wszystkiego u neurologa.... padł wyrok a może wybaienie- nadpobudliwosć..... mogliśmy wszyscy działać zgodnie i w jednym kierunku..i zapobiec destrukcji dziecka i własnej.
              no moje dziecko na pewno nie jest niegrzeczne..nie jest chamskie...i rozwydrzone....bo na to tabletka by nie pdziałała. teraz jak juz wiemy jak działać..i mały jest juz na dobrej drodze do równowagii.... coraz wiesze robimy przerwy od leku... a poprzez prace nad schorzeniem...i wykorzystując nowe mniej inwazyjne metody jak biofitbeck...mam nadzieje że mój syn..kiedyś bedzie wolny od tabletek i od add
              ale każdy przypadek to indywidualna sprawa i oddzielna historia.
              jednak ja nigdy w życiu nie uwierzę juz pierwszej diagnozie...jako matka czułam że coś jest nie tak.. choć prawie mi wmówiono że sie nie sprawdziłam..że moje dziecko to czysta patologia, że trzeba go odizolować....mam nadzieję że to nigdy nie wróci
    • mami7 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 04.05.11, 08:28
      ale ja nie neguje ADHD, dobrez, ze Towjemu dziecku pomaga terapia.
      natomiast nie mozna wsadzic wszystkich do jednego wora i diagnozowac przez internet.
      • mami7 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 04.05.11, 08:29
        przepraszam za literowki cos mi klawiatura odmawia posluszenstwa wink
    • asia06 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 05.05.11, 05:34
      Przede wszystkim:
      - czy dziecko rozrabia u wszystkich nauczycieli, czy tylko u niektórych (jeśli u wszystkich, to ty masz problem; jeśli u niektórych, to znaczy, że to nauczyciele mają problem z brakiem umiejętności wychowawczych)
      - nikt nie może skierować twojego dziecka na jakiekolwiek badania czy konsultacje do kogokolwiek, jeśli ty nie wyrazisz na to zgody.
      • panekd Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 05.05.11, 15:49
        Niestety raczej u wszystkich. Ostatnio nawet chcieli go wypisać z obiadów bo kiepsko je i blokuje miejsce dla innych dzieci, a na obiady chodzi jedynie w celach towarzyskich i na sok.
        Jeśli chodzi o kontakty z dziećmi, to ma kolegów. I chyba właśnie w potrzebie akceptacji przez inne dzieci tkwi problem, bo kiedy jest sam jest bardziej skupiony i łatwiejszy do opanowania. w grupie natomiast chce zaistnieć. Pajacuje, hihocze, reaguje na kazdą zaczepkę.
        Ostatnio starszy kolega, jego guru, kazał mu na podwórku bić się z rówieśnikiem, ale gabarytowo waga raczej ciężka a moj syn jak komar i mimo że zgrywa twardziela, to jednak mięczak. W przerwie walki zwiał do domu. Oczywiście płakał, bo ciężko było mu pogodzić się z porażką. Był bardzo zdziwiony gdy uświadomiłam mu że w realnym życiu dorośli się nie biją, że nie ma to znaczenia że ktoś nie potrafi się bić, że ważniejsze jest to co w głowie. Zabawy chłopców na osiedlu polegają na walkach, strzelankach itp. Jak mu kiedyś zabrałam za karę pistolety nie miał biedak się z kim bawić. Rozmawiałam z mamą w/w kolegi, zresztą moją dobrą znajomą na ten temat. Ona uważa że chłopcy w ten sposób wyładowują agresję i takie zabawy są raczej korzystne niż szkodliwe. ??
        Wracając do tematu. Na czym polega sprawdzenie czy dziecko ma ADHD? Czy są to jakieś testy? Jak pracować z takim dzieckiem?
        • panekd do alexolo 05.05.11, 15:51
          Czy mogę prosić o nazwisko neurologa? Gdzie przyjmuje?
          • alexolo Re: do alexolo 05.05.11, 18:38
            wrocław
            przychodnia na białowieskiej nr tel 3553594
            kolejki do dr Kalinowskiego ....po 3-4 miesiące!!!niestety
            ale możesz zrobić tak jak mi poradzono..... postaralam sie o skierowanie na ogólne badania krwi i moczu, badanie tarczycy, i skierowanie na eeg mózgu w czasie snu
            dopiero jak mialam wszystkie wyniki.. umówiłam sie prywatnie z dr Kalinowskim...i z dzieckiem i dokumentacja ..opiniami nauczycieli i innych pedagogów i psychologów udałam sie na prywatna wizytę ( wystarczyło poczekać 2 dni) koszt ..ok. 100 zł, po tej wizycie zostaniesz wpisana na listę stałych pacjentów i okres oczekiwania nieco krótszy
            poniewaz tel jest podany w necie ..Roman Kalinowski neurolog wrocław
            dr nieco oschły...ale to tylko pozory
        • alexolo Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 05.05.11, 18:48
          testy... tak są... ja wypełniałam tersty na add , adhd i na odd(najgorsze chyba co może być )
          ale czy sa adekwatne.. hm nie wiem
          najwięcej lekarz powie po obserwacji dziecka, relacjach innych, opini psychologów..i po rozmowie z samym dzieckiem
          również eeg - zapis tych fal też może wykazać stopień dysfunkcji mózgu
          i nowość.. QEEG- BADANIE TWORZY MAPĘ funkcjonowania mózgu...obszary z dysfunkcią sa widoczne i znawca wie z czym ma doczynienia .... i z jakim stopniem zaburzenia, na tej podtawie mozna tez okreslić jak pracowac z dzieckiem
          wrocławski promyk słońca robi to badanie - 250 zł buuu
          w/w badanie jest tez wstepem to biofitbecku ( i tu tez koszmarne ceny od 50 zł za 45 min....a spotkań moż e byc od 10 do 50) ale ponoć jest skuteczne..i jest alternatywą dla tabletek.... bardzo bym chciala aby było mnie stac.
          • julinekk Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 05.05.11, 19:35
            Czy dobrze rozumiem ze ADHD u twojego syna zdiagnozowal neurolog? I przepisal mu leki? Takie diagnozy moze stawiac tylko i wylacznie psychiatra dzieciecy, wiec jesli ten pan nie ma dodatkowej specjalizacji - lamie prawo.
            • alexolo spokojnie 05.05.11, 22:03
              pediatra, psychiatra i neurolog dziecięcy!!
              można poczytać w necie...sa skrajne opinie... ale będąc na wizytach u lekarzy którzy zajmowali sie moim małym... mówili o nim jako o jednym z najlepszych autorytetów w neurologi dziecięcej w kraju
              ale wlasciwie czemu ja śie tłumaczę... chce tylko przekazać poszukujacym ratunku i wsparcia rodzicom..iz jest jeszcze taka mozliwosć... i taka placówka .. z w/w neurologiem.. który nam i wielu ( bo sie spotykamy na warsztatach ) pomógł.
              DZiewczyny tylko sie dzielę doświadczeniami ,
              pozdrawiam
              • julinekk Re: spokojnie 05.05.11, 22:26
                A, to wszystko ok. Ja jestem dosc wrazliwa na te kwestie, bo pracuje w tym obszarze (chociaz nie w Polsce) i widze do jakch naduzyc czasem dochodzi. Nie chodzi o tlumaczenie sie - bardziej o szerzenie informacji. Zdrowie psychiczne to dosc specyficzna dzialka i rodzic, ktory w dobrej wierze trafi do szarlatana moze nawet nie zdawac sobie z tego sprawy, dopoki cos zlego sie nie wydarzy.
                • alexolo tak wiem o czym mówisz.. 06.05.11, 09:49

                  w zerówce gdy mój syn już dośc mocno dokazywał wszystkim swoja nadpobudliwością.. tamtejsza pani psycholog.... bb sie zaangazowała w " pomoc dla mojego synka i jego patologicznej rodziny ( czyli naszej) ciagle podsyłala mi kyrsy i spotkania dla rodziny z problemami wychowaczymi, wmawiała i przeswietlała nas aż do granic przyzwoitosci, wmawiała zle wychowywanie...i uposledzenie dziecka... głosno mówiła o upośledzeniu mojego syna osmieszając go i karząc przy kolegach. Wmawiała mi ż e tylko pomoże mu karnośc i dyscyplina i dobre wychowanie... przezywalismy koszmar. Poczatkowo uwierzyłam w jej elokwencje i starałam sie współpracowac..... wyglądało to tak: jeden z wielu przykładów:
                  mój mały.. nie był zainteresowany nudnymi opowieściami nauczycielki o wielkim rosyjskim muzyku ( nie tylko mój syn nie był zainteresowany....ale on to bb wyraznie pokazywał) kręcił sie, zaczepiła kolegów, pytał kiedy obiad, kiedy na podwórko... kład sie kiedy inne dzieci siedziały...w końcu nie wytrzymał i z pełna szczerościa ( typowa dla nadpobudliwych ) oświadczył... prosze pani my sie nudzimy.. chcemy na podwórko" ( powiedział to ku radosci innych ) pani sie zdenerwowała...wezwała pedagoga...który po rozmowie z dzieckiem ...postanowiła wspólnie z wychowawczynia ukarac go tym ż e siedział w sali ...i patrzył jak dzieci sie bawią na dworze... dodatkowo gdy partner odbierał syna , pani przekazała mu całe zajście i nakazała alby surowo ukarac dziecko w domu... za nieposłuszenstwo.
                  TERAZ KAŻDY KTO WIE JAK DZIAŁA ADHD moż e sobie wyobrazic co musiało przezywać dziecko... zypełnie nie rozumiane, samotne w swoim świecie haosu, bezradne.. karane w przedszkolu i dodatkowo ponoszące konsekwencje swojej choroby w domu. Mały zapadał sie w sobie.. nienawidził przedszkola nie nawidził domu.. nienawidził siebie bo sprawiał kłopopty...był ciagle zły ..podrazniony .. popadał w deprasje... i nawet jak sie starał ( a dzieci z tym schorzeniem staraja sie podwójnie) to itak wszystko było przeciwko niemu.... Mimo licznie odwiedzanych psychologów..... nikt nigdy nie wspomniał o adhd.... winę widzieli w złym wychowaniu i rozbitej rodzinie.
                  Myslałam ż e oszaleje z rozpaczy.....na szczęćsie przerwalam ten błędny krąg..
                  dzieki dr SZwed z białowieskiej, a potem dr Kalinowskiemu.
                  • alexolo ... 06.05.11, 10:02
                    po 6 miesiacach terapii i pracy ( nad opanowaniem nadpobudliwości ) mój siedmiolatek ( mimo ż e zawsze zdolny i potrafiący to co inni a nawet nieraz wychodzacy daleko w przód np. biegle czytający i bb dobrze sie uczący ) po raz pierwszy w zyciu w lutym tego roku powiedział
                    " mamo wiesz ja na prawdę jestem w tym dobry "

                    to były cudowne słowa, które nagrodziły mój trud i uswiadomiły mi że w moim dziecku zachodzą pozytywne zmiany nie tylko w zachowaniu i uczeniu sie ale w jego umeczonej chorobą psychice, a to dla mnie najwazniejsze , że w koncu zna swoja wartość i uwierzył w siebie.
                    Wiem wiem chwale sie tym ... ale moja radosc jest wielka wiec pozwalam sobie heeeewink) choć wiem z e to nie koniec walki
                    pozdrawiam
                  • mamusia1999 Re: tak wiem o czym mówisz.. 16.05.12, 10:25
                    fakt ze terapeuci roznych masci czesto czepiaja sie najprostszego rozwiazania. przewaznie jest trafione. ale czasem jest o d....rpzbic.
                    moj pediatra tez podejrzewal, ze Mlody slabo mowi, bo jestem "cudzoziemka". jakos mu w ucho nie wpadlo, ze mowie plynnie i do tego czysciej niz tubylcy z gigantycznym dialektem. dopiero logopeda (taki narodowy guru niemal) stwierdzil, ze dziecko z tak niska uwaga sluchowa nie moze mowic lepiej.

                    opisywany przeze mnie wyzej chlopiec z ADHD i myslami samobojczymi tez mial utrudniona diagnoze: rodzice sie rozeszli, nowy partner czarnoskory (w Szwarcwaldzie!), mlodszy brat z ciezkim syndromem genetycznym, potem ciaza blizniacza i smierc jednego z blizniat.....wszyscy sie czepiali przez 2 lata uwarunkowan rodzinnych. dopiero jak 5latek rzucil sie (sprowokowany, co jednak nie jest glejtem) koledze do gardla i rodzice zawiezli w desperacji do kliniki psychiatrycznej a nie po raz nty do psychologa, to sie po 24h obserwacji okazalo, ze ADHD. no owszem, dziecko mialoby nieco lzej w bardziej "standardowej" rodzinie, ale rowniez w takiej nie byloby super.

                    niestety w tym przypadku leki przynosza tylko polowiczne efekty. teraz jest w znowu w klinice, moze jakas nowa kombinacje wymysla.
        • honda1998 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 23.05.11, 14:51
          Polecam Centrum CBT Warszawa Piekna dr Sokołowska www.cbt.pl/?q=node/49&tab=0. tu zrobilismy badania i cały czas pracujemy. dobre efekty daje równiez Trening umiejętności społecznych
          • mariela1987 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 25.05.11, 12:42
            idź do psychologa z dzieckiem. Skoro mały ,,rozwala" wszytskie zajecia w szkole to coś jest nie tak...
            • pasik Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 09.05.12, 10:16
              nasza droga pokrótce:
              to psycholog szkolny ( krótka wizyta bo okazał się być prostym człowiekiem)
              psycholog z poradni szkolno pedagogicznej ( zagościliśmy na ok 2 lata- spotkania 1 w tygodniu)
              psychiatra
              neurolog ( badania eeg)

              psycholog dał kierowanie do poradni ADHD/ Aspergera
              test, rozmowa wizyta ok 3-4 godzin

              Uratowało nas otworzenie klubu socjoterapeutycznego..syn w swojej grupie rówieśniczej.
              Nauka rozwiązywania konfliktów,potrafi nawiązać kontakt z osobami,na które kilka miesięcy wcześniej nie mógł patrzeć,

              Poza tym w klasach z nauczaniem początkowym nudził się bo materiał był prosty..rozwinął swoje skrzydła po 4 klasie. Obecnie w 6 wzniósł się na wyżyny
              Zobaczymy co będzie w gimnazjumtongue_out
    • yula Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 09.05.12, 11:57
      Ależ to nieprawda że ADHD nie potrafią sie skupić smile Owszem mają duuuuże problemy z tym i ław\two sie rozpraszają, pod warunkiem że nie robią czegoś co ich baaardzo interesuje smile Nie twierdzę absolutnie że twój syn ma ADHD. A co do zajęć grupowych, to mi przychodzi do głowy TUS(TRENING UMIEJĘtności społecznych) poszukaj może gdzieś są w twojej okolicy. Po za tym owszem jakieś treningi sportowe też uczą zachowań społecznych i pozwalają wyżyć sie ruchowo, mój mąż jest nadpobudliwy i bardzo sobie chwalił Taekwondo, mówi że pomogło mu sie wyciszyć i przestać rozrabiać w szkole smile
      • aga_sama Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 11.05.12, 00:57
        Panekd

        1. Wbij sobie do głowy, że większość występków syna to nie jest złośliwość. Ja muszę sobie to powtarzać codziennie, jak mantrę... Pomyśl sobie, że on jest jak czajnik postawiony na gazie. Albo będzie pogwizdywał, albo wybuchnie, albo się spali. coś robić MUSI!
        2. Jak Ty sobie radzisz z dzieckiem w domu? Czy problemy są w podobnej skali? Jak było na wcześniejszych etapach edukacji?
        3. Co robi nauczycielka? Jakie ona ma pomysły na poradzenie sobie z dzieckiem? Jakie ma sposoby na rozładowanie napięcia w dziecku?
        4. Przemyśl sprawę dokładnie, bo z Twoich postów wylania się obraz: dziecko z jednej strony, Ty i nauczycielka z drugiej. Wy dwie jesteście dorosłe, on ma 8 lat...
        5. Wydaje mi się, że syn powinien mieć jakieś przerwy podczas lekcji, niech łazi po kredę, ściera tablicę.
        6. W wielu przypadkach dobrze robią kontrakty. Spisane, rozrysowane, z nagrodami. Tylko przed kontraktem musisz zapewnić dziecku jakieś skanalizowanie kłębiącej się w nim energii, bo na dłuższą metę będzie problem - nie wytrzyma, chociażby nie wiem jaka nagroda była.
        7. Ja bym poszła do psychiatry, zrobiła porządną diagnozę w kierunku ADHD.
        • majuszka77 Re: do mam niesfornych chlopców- prosba o rade 12.05.12, 19:05

          to są właśnie objawy adhd ......polecam wizytę w poradni zanim młody straci poczucie własnej wartośći przez ciągłe skargi nauczycieli ......


          "dziecko powinno wiedzieć, kiedy mama z aniola przeistacza się w normalną matkę, a z normalnej matki w ziejącą ogniem bestię"....to najpiękniejsze zdanie jakie znalazłam na tym forumsmile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka