Dodaj do ulubionych

Świetlica - czy mają prawo wymagać...

14.05.11, 08:20
... zaświadczenia o zatrudnieniu??
Czy nie wystarczy sama deklaracja?
Dopiero zaczynam pracę i nie chcę od razu wyskoczyć jak filip z konopi z tym zaświadczeniem.
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 14.05.11, 08:24
      pierwsze słyszę o czymś takim. w szkole mojej córki po prostu podpisuje się deklarację, że dziecko będzie chodziło do świetlicy i nikt nie pyta czy rodzice nie mają faktycznie możliwości odebrać dziecka wcześniej. Każde dziecko może chodzić do świelicy.
      • papryka.chili Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 14.05.11, 08:40
        No właśnie... W szkole u mojego dziecka jest praktykowany taki dziwny zwyczaj, że jeżeli dziecko chce chodzić do świetlicy, rodzice muszą przedstawić zaświadczenia o zatrudnieniu.
        Tak poza tym, to przecież też nie każdy chce się dzielić informacją o tym gdzie pracuje wink
        Jeszcze popsioczę sobie a co - byłam świadkiem sytuacji w szkole, że dziecko musiało czekać z pół godz aż ktoś je odbierze. W tym czasie dzieci chowają się po szatni, bo nikt ich do świetlicy nie wpuści. Kiedyś na moją reakcję (co będzie jak któreś dziecko ukrywające się w szatni zrobi sobie krzywdę) spektakularnie przyszła pani z sekretariatu informując że takie przebywanie w szatni jest niedozwolone. Zapytałam jej, czy w takim razie dzieci nie mogą czekać te parę minut w świetlicy - nie.
        Stąd też moje pytanie co do tego zaświadczenia. Może MEN albo kuratorium reguluje takie sprawy - czy mają prawo wymagać czy nie?
        • komyszka Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 14.05.11, 09:23
          1. Nikt nie ma prawa wymagać od ciebie takiego zaświadczenia. Czy je dostarczysz to twoja dobra wola. Niestety. Tak- niestety. Bo powrzechną praktyką np. w mojej placówce jest zapisywanie na świetlicę dzieci, które absolutnie przebywać tam nie muszą. Świetlica może pomieścić ok 30 dzieci, panie są dwie w systemie zmianowym. Dzieci zapisanych- ok. 100. Szkoła- wg przepisów- nie może odmówić żadnemu rodzicowi zapisu dziecka. Śmiałyśmy się (w rozpaczy...) jak 1 września jako pierwsze przyleciały zapisać dzieci mamusie,których pociechy słyną ze sprawiania b. dużych trudności wychowawczych. Mamuś przyszło tak z 6, w tym 4 niepracujące, nie mające innych dzieci, z dobrą sytuacja materialną (tak- informacje potwierdzone w 100%, bo świat jest mały i zawistny). Co ciekawsze (i smutniejsze, znamienne) te same "kłopotliwe" dzieci jako JEDYNE przebywały pod opieką szkoły w czasie ostatnich długich weekendów. Poza tym jest duże grono uczniów świetlicowych, których rodzice pracują zmianowo, matki przebywają na urlopach wychowawczych, z rodzin tzw wielopokoleniowych- mieszkających z dziadkami w pełni sił. Ale oczywiście- jest prawo zapisu i nikt nie patrzy w jakich warunkach to się odbywa.
          2. Sytuacja, w której dzieci pałętają sie samopas po szkole- NIEDOPUSZCZALNA. Natychmiast- pisemnie zgłosiłabym sprawę dyrektorowi domagając się rozwiązania problemu.
        • scher Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 15.05.11, 19:54
          Podaj mi swój adres mailowy, jeśli chcesz pomocy w tej kwestii. Mam pewne możliwości załatwić tę sprawę po twojej myśli, i to tak, że nikt w szkole nie zorientuje się nawet, od kogo wyszła informacja (nie, nie chodzi o anonimowe donosy).
        • male_a_cieszy Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 16.05.11, 11:25
          U mojego siostrzeńca w szkole, w sytuacji gdy rodzic się spóźnia po dziecko (dot raczej pierwszoklasistów) to nauczyciel odprowadza dziecko do świetlicy, nawet jeżeli dziecko nie jest do niej zapisane. Nie wyobrażam sobie, żeby taki dzieciak szwendał się po szkole.
          • joanka-r Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 16.05.11, 15:26
            co innego oczekiwanie na rodzica 15 minut raz na jakis czas, niż odprowadzanie tam dziecka kazdego dnia na 3-4 h.
    • mama303 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 14.05.11, 08:32
      Widocznie taki jest regulamin, że do świetlicy uczęszczają tylko dzieci rodziców pracujących.
      • aniask_mama Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 14.05.11, 09:42
        ale przecież PO pracy rodzic może np. opiekować się schorowaną matką... dlatego dziecko zostaje jeszcze chwilę na świetlicy... albo mieć pracę "nienormowaną" - wtedy i godziny mogą być różne...

        mój syn jest już w tym wieku, że mógłby sam wracać do domu po szkole, ale czeka na mnie w świetlicy (lub na boisku - bo wychodzą, gdy jest ciepło), bo jak mówi... nie chcę wracać, bo się super bawimy... problemu z zapisaniem do świtlicy u nas w ogóle nie ma...
        • silje78 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 19.10.13, 17:07
          u nas nie podawało się czasu pracy, tylko przynosiło zaświadczenie o zatrudnieniu.
      • aniask_mama Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 14.05.11, 09:45
        . Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz. U. z dnia 19 czerwca 2001 r. Nr 61, poz. 624 z późn. zm.)
         § 7. 1. Dla uczniów, którzy muszą dłużej przebywać w szkole ze względu na czas pracy ich rodziców (prawnych opiekunów), organizację dojazdu do szkoły lub inne okoliczności wymagające zapewnienia uczniowi opieki w szkole, szkoła organizuje świetlicę.
        • mama303 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 15.05.11, 08:49
          No właśnie, pierwszeństo powinny miec dzieci które muszą przebywać w szkole dłużej, a nie te które chcą i się np. dobrze bawią. Oczywiście to powinno miec miejsce tylko w sytuacji trudnych warunków lokalowych świetlicowych, kiedy świetlica nie może pomieścić wszystkich dzieci.
        • annes67 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 15.05.11, 15:23
          Hej, to jest z roku 2001.
          Czy nic sie nie zmieniło przez te 10 lat!?
          Tez jestem tego ciekawa...

          Mialam taka sytuacje ,ze łapnełam prace( i to jeszcze czasową) po terminie zapisów, i powiedziano ,ze nie ma juz miejsca..!!-
          Nie wszyscy pracujacy rodzice potrzebuja opieki swietllicy.
          Czesto to rodzice pracuja na zmiany, lub/i maja do pomocy dziadka , babcie, ..kogo jeszcze -

          Inne przypadki:
          -Moja znajoma pracuje od switu do 12 ..i w sumie potrzebuje opieki tylko rano, jednak blokuje swietlice po południu. ( tzn odbiera ja ,ale zapisa na jest,)
          -Czasem osoba ktora jest niby dobrze ustawiona ( ale to nigdy nie wiadomo, pozory mylą) tez potrzebuje opieki swietlicy...załatwia w tym czasie sprawy ważne, nie ,ze chodzi na SPA.
          -Są różne życiowe przypadki, i szkoła nie jest w stanie tego zwerywikować, musiałaby prowadzić śledztwo.

          -a co z praca na czarno? do rzadkosci nie należy..

          Sa faktycznie prace ,których wolałoby sie nie podawac z różnych powodów . Wiadomo grono pedagogiczne to nie konfesjonał..
          .

          W dwóch szkołach mych znajomych nie wymagano zaswiadczenia...jest swietlica, kto chce chodzi..

          Tez jestem ciekawa czy jest na to zapis.


          wg podanego tutaj rozp. MEN by sie nie zgadzalo -
          jak widać niektóre z was tez podaja ,ze nie wymagaja, więc...?


          ============0=0=0=080=0=0=0==========
    • wuwujama Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 14.05.11, 18:11
      U nas zaswiadczen nie wymagaja, ale podpisuje sie deklaracje jak do przedszkola z pieczatka zakladu pracy. Do swietlicy moga uczeszczac tylko dzieci z kl 0-3 gdy oboje rodzice pracuja albo przynajmniej jedno ma orzeczenie o niepelnosprawnosci.
      Regulamin swietlicy zalezy od dyrekcji.
    • ciociacesia to jak z przedszkolami 15.05.11, 08:38
      kazde dziecko ma prawo chodzic do przedszkola ale liczba miejsc jest ograniczona
    • joanna_poz Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 15.05.11, 13:58
      u nas byly wymagane zaswiadczenia.
      jak sie faktycznie pracuje, to przecież zaden problem dostarczyc takie zaswiadczenie, prawda?
      • 9-x-2 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 15.05.11, 14:24
        Uważam, że powinno si ę wymagać zaświadczeń lub stempli z pracy - zarówno w świetlicy jak i np. na lecie/ziemie w mieście (punkty dziennego pobytu) - czyli wtedy gdy generalnie chodzi o organizację opieki dzieciom rodziców pracujących, a ilość miejsc jest ograniczona
    • scher Nie mają prawa. Przepis brzmi: 15.05.11, 18:01
      Dla uczniów, którzy muszą przebywać dłużej w szkole ze względu na czas pracy ich rodziców (prawnych opiekunów), organizację dojazdu do szkoły lub inne okoliczności wymagające zapewnienia uczniowi opieki w szkole, szkoła organizuje świetlicę.

      Patrz: rozporządzenie MEN z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola i publicznych szkół ze zmianą z dnia 11 stycznia 2005 r.
      • mama303 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 15.05.11, 19:09
        Właśnie wskazujesz przepis, który nakłada na rodziców wykazanie się że nie mogą zapewnic dzieciom opieki. Najpowszechniejszym i dośc logicznym sposobem jest zaświadczenie z pracy. Inne szczególne sytucje też można wykazać choćby oświadczeniem rodzica. Innymi słowy w przypadku gdy szkoła nie może zapewnić świetlicy wszystkim dzieciom może wybrac dzieci, których rodzice nie moga zapewnić im opieki. Jeśli rodzice nie mogą wykazać takiej koniecznosci,szkoła może odmówić.
        • scher Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 15.05.11, 19:51
          mama303 napisała:

          > Najpowszechniejszym i dośc logicznym sposobem jest zaświadczenie z pracy.

          Kodeks postępowania administracyjnego znasz?
          Art. 75.
          § 1. Jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny.

          § 2. Jeżeli przepis prawa nie wymaga urzędowego potwierdzenia określonych faktów lub stanu prawnego w drodze zaświadczenia właściwego organu administracji, organ administracji publicznej odbiera od strony, na jej wniosek, oświadczenie złożone pod rygorem odpowiedzialności za fałszywe zeznania.
          Przepis art. 83 § 3 stosuje się odpowiednio.

          > Innymi słowy w przypadku gdy szkoła nie może zapewnić świetlicy
          > wszystkim dzieciom może wybrac dzieci

          Jesteś pewna, że szkoła ma prawo nie móc zapewnić opieki świetlicowej wszystkim potrzebującym dzieciom?

          ustawa o systemie oświaty:

          Art. 67.
          1. Do realizacji zadań statutowych szkoła publiczna powinna zapewnić uczniom możliwość korzystania z:
          1) pomieszczeń do nauki z niezbędnym wyposażeniem;
          2) biblioteki;
          3) świetlicy;
          4) gabinetu profilaktyki zdrowotnej i pomocy przedlekarskiej;
          5) zespołu urządzeń sportowych i rekreacyjnych;
          6) pomieszczeń administracyjno-gospodarczych.
          2. Wymagania określone w ust. 1 pkt 3-5 nie muszą być spełnione w szkołach dla dorosłych.

          Bo jak dla mnie to nawet cytowany przepis rozporządzenia powinno się interpretować jako sprzeczny z ustawą. Ustawa nie daje ministrowi delegacji do określania, którzy uczniowie mogą korzystać ze świetlicy, tak więc zawężanie przez ministra w rozporządzeniu kategorii uczniów, którzy mogą/nie mogą/mają pierwszeństwo itd. jest przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego.

          W praktyce każde oświadczenie rodziców, że nie mogą zapewnić opieki, musi być przez dyrektora szkoły honorowane, i to bez wnikania w szczegóły.

          > których rodzice nie moga zapewnić im opieki. Jeśli rodzice nie mogą wykazać takiej
          > koniecznosci, szkoła może odmówić.

          Nie znasz specyfiki prawa administracyjnego. To nie obywatel ma organowi administracji publicznej coś wykazywać. Obywatel może korzystać ze wszystkich konstytucyjnych oraz ustawowych przywilejów, a jeżeli organ administracji uważa, że komuś się coś akurat nie należy, to musi to udowodnić, podając konkretną podstawę prawną i wyczerpujące uzasadnienie faktyczne. smile

          (To, co napisałem powyżej, nie dotyczy w całości uczniów. Oni w wielu kwestiach podlegają jeszcze wewnątrzszkolnym uregulowaniom, z których wiele nosi, i ma prawo nosić, charakter uznaniowy - tzw. dyskrecjonalne władztwo organów administracji).
          • mama303 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 15.05.11, 20:25
            Wiesz co jak dla mnie za bardzo wszystko komplikujesz. Jesli szkołą nie może zapewnić wszystkim dzieciom opieki świetlicowej, a zapewniam Cie że są takie szkoły, to musi sobie jakoś radzić i niestety musi wybrać dzieci. Myślę że większośc rodziców pracujących bez problemu przyniesie zaświadczenie, Ci nieliczni którzy z jakich przyczyn takiego zaświadczenia nie mogą /nie chcą przynieść bez problemu przyniosą stosowne oświadczenie i tyle w temacie. Może nie wystarczyć natomiast sama chęć zostawienia dziecka w świetlicy bo się tam świetnie bawi. I to będzie zgodnie z prawem, które sam cytujesz.
            • scher Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 15.05.11, 20:45
              mama303 napisała:

              > Wiesz co jak dla mnie za bardzo wszystko komplikujesz.

              Ja? Ja postuluję wymaganie zaświadczeń, do których nie ma żadnej podstawy prawnej?

              > Jesli szkołą nie może zapewnić wszystkim dzieciom opieki świetlicowej, a zapewniam Cie że
              > są takie szkoły, to musi sobie jakoś radzić

              Na pewno nie w ten sposób, że odmówi opieki świetlicowej dziecku potrzebującemu.
              Jak się gminne urzędasy do koryta pchały, to niech teraz myślą, co zrobić, żeby było i dobrze, i zgodnie z prawem. Za to im płacimy.

              > Myślę że większośc rodziców pracujących bez problemu przyniesie zaświadczenie

              Pewnie tak. To nasza mentalna spuścizna po komunizmie. Władza każe, widać może.

              > Może nie wystarczyć natomiast sama chęć zostawienia dziecka w świetlicy bo się tam
              > świetnie bawi.

              Oczywiście może nie wystarczyć. Wątpię jednak, żeby choć jeden rodzic napisał taki powód na swoim oświadczeniu wink
              • inx123 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 15.05.11, 21:01
                w mojej przyszłej szkole pierwszeństwo w zapisach do świetlicy mają dzieci, których oboje rodzice pracują....w dalszej kolejności (o ile są miejsca) dzieci...które mają jednego pracującego rodzica....
                • scher Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 15.05.11, 21:07
                  Dawaj mi na priva, która to szkoła, prędko naprostujemy dyrektora smile
                  • annes67 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 15.05.11, 21:54
                    sledzac watek...zajrzalam do statutu szkoły. i oto:
                    z działu swietlica. wklejam"
                    1. Dla uczniów i dzieci z oddzia=u przedszkolnego, które musz( d=uAej przebywa9 w szkole ze
                    wzgl;du na czas pracy ich rodziców ( prawnych opiekunów ) lub organizacj; dojazdu do
                    szko=y lub inne okoliczno7ci wymagaj(ce zapewnienia uczniowi opieki w szkole, szko=a
                    organizuje 7wietlic;.
                    2. W 7wietlicy prowadzone s( zaj;cia w grupach wychowawczych, których liczebno79 nie
                    powinna przekracza9 25 uczniów."

                    nie ma jednak podane ze rodzic ma obowiazek podawac miejsce pracy ...
                    i co z tymi innymi ...

                    takie rzeczy jak zawód ojca i miejce pracy kojarzy sie mnie z komuna.

                    a co z zawodami ktorych podawac sie nie powinno ( MSW ,CBS itp)
                    podepte sie po rade na priv do ciebie scher..
                    • joanka-r Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 16.05.11, 00:10
                      Mają prawo, ponieważ świetlica ma ograniczoną ilośc miejsc, w związku z tym, przyjmują dzieci rodziców pracujących. Gdyby przyjmowali wszystkie chętne dzieci, musieliby świetlice urządzić na sali gimnastycznej i zatrudnić 10 dodatkowyc opiekunów.
                      • joanna_poz Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 16.05.11, 15:03
                        > Mają prawo, ponieważ świetlica ma ograniczoną ilośc miejsc, w związku z tym, pr
                        > zyjmują dzieci rodziców pracujących. Gdyby przyjmowali wszystkie chętne dzieci,
                        > musieliby świetlice urządzić na sali gimnastycznej i zatrudnić 10 dodatkowyc o
                        > piekunów.

                        u nas jest - żebym nie skłamała - chyba w szesciu salach lekcyjnych.
                        z tym, ze szkola jednozmianowa, wiec moze tak zrobic
                      • scher Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 19.05.11, 21:48
                        joanka-r napisała:

                        > Mają prawo, ponieważ świetlica ma ograniczoną ilośc miejsc, w związku z tym przyjmują
                        > dzieci rodziców pracujących.

                        Wbrew ustawie?
                        • mama303 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 20.05.11, 23:27
                          scher napisał:


                          > Wbrew ustawie?
                          Jak wbrew? przyjmuja tylko tych którzy nie potrzebują świetlicy?
              • mama303 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 18.05.11, 13:47
                scher napisał:

                >> Ja? Ja postuluję wymaganie zaświadczeń, do których nie ma żadnej podstawy prawn
                > ej?

                Nikt nie postuluje tylko próbuje zrozumiec trudną sytaucje w szkole gdy nie ma dla wszystkich dzieci miejsc w świetlicy.

                > Na pewno nie w ten sposób, że odmówi opieki świetlicowej dziecku potrzebującemu

                A no właśnie po to te zaświadczenia

                > Pewnie tak. To nasza mentalna spuścizna po komunizmie. Władza każe, widać może.

                Teraz mamy co innego w narodzie...nie przyniosę zaświadczenia bo nie!

                > Oczywiście może nie wystarczyć. Wątpię jednak, żeby choć jeden rodzic napisał t
                > aki powód na swoim oświadczeniu wink

                Sugerujesz podpisywanie sie pod nieprawdą wink
                • scher Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 19.05.11, 21:50
                  mama303 napisała:

                  > Teraz mamy co innego w narodzie...nie przyniosę zaświadczenia bo nie!

                  No i to jest postawa zgodna z prawem - z jego literą i jego duchem.
                  Organ administracji każde swoje żądanie musi poprzeć podstawą prawną. Nie ma podstawy - palcem nie kiwnę.
                  • annes67 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 20.05.11, 22:12
                    sher, ja o dziwo oddalam kwestionariusz dla 1 klasisty...gdzie nie wypelnilam rubryk o miejscu pracy..i przeszło.
                    powiedzialm sekretarce, te pola sa niewypelnione.
                    ona, ze ok.

                    .chyba ze jeszcze mnie cofna, bo to było wczoraj...

                    u nas w tym roku przyjeto prawie połowe dzieciakow wiecej niz poprzednio..
                    juz wtedy swietlica nie miescila wszystkich...

                    zastanawia mnie dlaczego biora tyle uczniów, skoro ni e maja miejsca ( dorabiaja dodatkowa sale) a inne szkóly w okolicy maja za mało dzieci....-
                    -
                    ============0=0=0=080=0=0=0==========
                    • morekac Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 22.05.11, 09:52
                      zastanawia mnie dlaczego biora tyle uczniów, skoro ni e maja miejsca ( dorabiaj
                      > a dodatkowa sale) a inne szkóly w okolicy maja za mało dzieci....-

                      Bo akurat taki mają rejon?
                      • kilovolt Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 22.05.11, 17:07
                        Rejony są aktualizowane co roku, u nas od przyszłego też jest parę zmian właśnie dlatego aby nie było sytuacji w której w jednej szkole jest za mało a w drugiej jest za dużo dzieci.
                      • shimt Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 17.10.13, 22:01
                        i to biorą nie tylko z okręgu ale skąd się da a potem dzieci które mieszkają w okręgu nie mają miejsca na świetlicy. to skandal. A może w ogóle szkoły i klasy zrobic mniejsze a nie po 30 uczniów w jednej klasie.
                    • scher Dobrze wiedzą, jakie jest prawo 23.05.11, 16:04
                      annes67 napisała:

                      > sher, ja o dziwo oddalam kwestionariusz dla 1 klasisty...gdzie nie wypelnilam rubryk
                      > o miejscu pracy..i przeszło.
                      > powiedzialm sekretarce, te pola sa niewypelnione.
                      > ona, ze ok.

                      Dobrze wiedzą, że formularze są niezgodne z przepisami.
                  • mama303 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 20.05.11, 23:24
                    scher napisał:

                    > No i to jest postawa zgodna z prawem - z jego literą.

                    aDobrze byłoby żeby jeszcze była zgodn ze zdrowym rozsadkiem wink
                    • scher Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 23.05.11, 15:59
                      mama303 napisała:

                      > scher napisał:
                      > > No i to jest postawa zgodna z prawem - z jego literą.
                      > aDobrze byłoby żeby jeszcze była zgodn ze zdrowym rozsadkiem wink

                      A czemu w cytacie ucięłaś, że jest zgodna również z duchem prawa?
                      Pracujesz w mediach, jesteś po jakichś kursach manipulacji? wink
                      • mama303 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 23.05.11, 22:05
                        scher napisał:


                        > A czemu w cytacie ucięłaś, że jest zgodna również z duchem prawa?

                        Bo nie ma to znaczenie dla tego, co napisałam.
                        • scher Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 24.05.11, 07:45
                          Ma. Z duchem prawa oznacza w podtekście, że to słuszne rozwiązanie.
                          • mama303 Re: Nie mają prawa. Przepis brzmi: 26.05.11, 17:43
                            Nawet jak tego "ducha" wstawiłes to nie oznacza to że jest to zgodne ze zdrowym rozsądkiem wink
    • agach77 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 18.05.11, 22:09
      u nas tylko pisemna deklaracja.
      • nasenna Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 19.05.11, 23:14
        U nas nic i dziwię się, że są takie wymagania. Na świetlicy jest mnósto zajęć dodatkowych, kółka zainteresowan itp. Dzieciaki z tego mają prawo korzystać. Poza tym nie tylko praca rodzica uniemożliwia mu odebranie dziecka ze szkoły "na gwizdek". Choćby sprawy rodzinne, jakaś opieka nad starszą osobą w rodzinie itp. Albo, żeby długo nie szukać - młodsze rodzeństwo, ze swoim rytmem dnia, chorobami itp. Kilka razy świetlica uratowała mi organizację dnia, kiedy malutka była chora i nie miałam jej z kim zostawić i iść po starszą. Zanim sypniecie na mnie gromy - jestem także matką pracującą...ale nie mam poczucia, że mnie się świetlica "należy" bardziej niż innym. Wszystkim się należy, tak jak przedszkole. I niesprawiedliwe ograniczenia jej dostępu nie są rozwiązaniem!
        • mama303 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 20.05.11, 23:32
          nasenna napisała:

          > Wszystkim się należy, tak jak przedszkole. I
          > niesprawiedliwe ograniczenia jej dostępu nie są rozwiązaniem!

          Oczywiście że powinno sie wszystkim należeć. Ale rzeczywistośc bywa inna i szkoły próbują jakoś to zorganizować. U nas akurat zaświadczeń nie wymagają i na świetlice może chodzić kazde dziecko ale wiem że bywa inaczej i sa bardzo przepełnione szkoły.
        • wuwujama Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 22.05.11, 11:58
          nasenna napisała:

          > U nas nic i dziwię się, że są takie wymagania. Na świetlicy jest mnósto zajęć d
          > odatkowych, kółka zainteresowan itp. Dzieciaki z tego mają prawo korzystać.
          U nas tez sa kolka, ale odbywaja sie w salach lekcyjnych nie w swietlicy i prowadza je nauczyciele nie panie swietliczanki. Dzieci ktore nie chodza do swietlicy, jesli kolko nie jest bezposrednio po lekcjach ida do domu i poxniej przychodza na konkretna godz na samo kolko.
          Poz
          > a tym nie tylko praca rodzica uniemożliwia mu odebranie dziecka ze szkoły "na g
          > wizdek". Choćby sprawy rodzinne, jakaś opieka nad starszą osobą w rodzinie itp.
          > Albo, żeby długo nie szukać - młodsze rodzeństwo, ze swoim rytmem dnia, chorob
          > ami itp. Kilka razy świetlica uratowała mi organizację dnia, kiedy malutka była
          > chora i nie miałam jej z kim zostawić i iść po starszą. Zanim sypniecie na mni
          > e gromy - jestem także matką pracującą...ale nie mam poczucia, że mnie się świe
          > tlica "należy" bardziej niż innym.
          A ja mam takie poczucie, tak samo jak do przedszkola pierwszenstwo maja dzieci obojga rodzicow pracujacych.
          Wszystkim się należy, tak jak przedszkole. I
          > niesprawiedliwe ograniczenia jej dostępu nie są rozwiązaniem!
          Gwoli scislosci przedszkole nie nalezy sie wszystkim dzieciom, obowiazek obejmuje tylko roczne przygotowanie przedszkolne 6latkow a wkrotce 5latkow. Samorzad nie ma obowiazku stworzyc miejsca dla wszystkich 3 i 4latkow, przeciez co roku wiele dzieci sie nie dostaje do przedszkola z braku miejsc.
          • agni71 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 24.05.11, 08:36
            > Gwoli scislosci przedszkole nie nalezy sie wszystkim dzieciom, obowiazek obejmu
            > je tylko roczne przygotowanie przedszkolne 6latkow a wkrotce 5latkow. Samorzad
            > nie ma obowiazku stworzyc miejsca dla wszystkich 3 i 4latkow, przeciez co roku
            > wiele dzieci sie nie dostaje do przedszkola z braku miejsc.

            Myslę, że nasenna miała na myśli, ze przedszkole POWINNO należeć sie wszystkim dzieciom, i że przedszkoli powinno byc tyle, by te potrzeby zaspokoić. Z czym sie zgadzam.
            • wuwujama Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 26.05.11, 16:57
              agni71 napisała:

              > > Gwoli scislosci przedszkole nie nalezy sie wszystkim dzieciom, obowiazek
              > obejmu
              > > je tylko roczne przygotowanie przedszkolne 6latkow a wkrotce 5latkow. Sam
              > orzad
              > > nie ma obowiazku stworzyc miejsca dla wszystkich 3 i 4latkow, przeciez co
              > roku
              > > wiele dzieci sie nie dostaje do przedszkola z braku miejsc.
              >
              > Myslę, że nasenna miała na myśli, ze przedszkole POWINNO należeć sie wszystkim
              > dzieciom, i że przedszkoli powinno byc tyle, by te potrzeby zaspokoić. Z czym s
              > ie zgadzam.

              Jak powinno byc to wszyscy wiemy, ale poki co nie jest i skoro nie ma miejsc dla wszystkich dzieci to trzeba przeprowadzic mozliwie jak najbardziej sprawiedliwa selekcje.
      • barbaram1 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 19.05.11, 23:21
        U nas żadnych zaświadczeń nie wymagają. Na świetlicę chodzą czasami dzieci niezapisane, bo np. mama nie mogła przyjechać na czas, coś komuś wypadło. Nikt nie robi problemu. Na świetlicy zapisanych 240 dzieci. Mogą też chodzić czwartoklasiści, ale p. dyr. prosi aby jednak ich usamodzielniać, bo świetlica z gumy nie jest a pierwszaków co roku więcej. Jednak podkreślała na zebraniu, że jeśli oczywiście jakiś czwartoklasista musi skorzystać to miejsce na świetlicy też jakoś się znajdzie.
        Ja sama urodziłam drugie dziecko gdy starsza była w II klasie i w pierwszych miesiącach ze względu na karmienie nie zawsze byłam w stanie wyjść na konkretną godzinę. Czasami zimą dziecko spało i nie chciałam budzić i wtedy starsza szła na świetlicę. Poza tym dwa razy w tygodniu dziecko uczęszcza na zajęcia pozalekcyjne w szkole. Idzie na świetlicę po lekcjach na godzinę, czy dwie, potem na zajęcia i dopiero jest odbierane. Nie wyobrażam sobie latać zimą z kilkumiesięcznym maluchem w te i we wte przez pół dnia, bo starsza nie może na świetlicy posiedzieć.
    • mamusia1999 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 25.05.11, 22:51
      no to ja was ubawie lub pociesze, bo IMO nie macie najgorzej - z zaswiadczeniem czy bez. mieszkam w takim miejscu, ze co do swietlicy trzeba sie zadeklarowac na wiosne poprzedniego roku szkolnego. jak sie nie uzbiera 7 dzieci, to swietlica w ogole nie rusza a pierwszaki koncza lekcje o 11.30
    • scher Stanowisko GIODO 01.06.11, 11:32
      www.giodo.gov.pl/318/id_art/3804/j/pl/
      • annes67 Re: Stanowisko GIODO 01.06.11, 19:08
        Dzieki za info sher. Ciekawe co bedzie sie dzialo przy naborze do swietlicy.. tych miejsc jest duzo mniej niz dzieci chętnych..i co wtedy...? czy maja prawo mi nie przyjac bo nie dalam dowodów na to ,ze pracuję?
        • mama303 Re: Stanowisko GIODO 01.06.11, 22:09
          ale pracujesz czy nie?
          • annes67 Re: Stanowisko GIODO 02.06.11, 09:23
            Nie mysl teraz jak dedektyw, zapomnnij o dociekaniu co ja naprawde robie, bo nie o mnie tu chodzi.

            Mówimy wogóle o rodzicach, nie omawiajac kazdego z osobna.

            Wyobraż sobie pisarza lub muzyka...co cały rok cos pisze by za jakis czas to spienieżyć...czy to nie praca.?
            Także gracze giełdowi tez nie maja zakładu pracy - siedza po prostu przed komputerem i kombinuja jakby tu zarobic...i wiele innych przykładów

            Dlaczego ja mam sie tłumaczyć jakie to plany zarobkowe i finansowe snuje ?

            Skoro ktos ma dziecko i płaci ubezpieczenia...to dlaczego miałby nie mieć prawa do opieki w świetlicy?
            Ja moge im dać 3 dowody na to ze moje dziecko w pierwszej kolejnosci potrzebuje swietlicy, ale wtedy inna czesc rodziców co nie dostali świetlicy, będzie krzywo patrzec, ze mam takie przywileje
            Jestem za równościa, ponieważ takie sytuacje poróżniaja ródziców.
            To problem szkoły, ze ma za małą swietlice i przyjęła za dużo uczniów.
            • mama303 Re: Stanowisko GIODO 02.06.11, 19:47
              Właśnie chodzi o to, czy możesz dziecku zapewnić opiekę po lekcji czy nie.
              Postaw sie na chwilę w roli rozdzielajacego miejsca w świetlicy, kiedy wiesz że wszystkim dzieciom nie możesz ich zapewnić. Jakies kryteria chyba musisz przyjąć.
              Jeżeli sa miejsca dla wszystkich dzieci niech sobie chodzi kto tylko ma ochotę.

              • kilovolt Re: Stanowisko GIODO 03.06.11, 09:59
                Zgadza się, przecież podobnie jest w przedszkolach, tam przecież za pracujących rodziców dostaje się punkty i jakoś trzeba to zweryfikować. Idąc tym tropem to przedszkola też powinny wierzyć wszystkim na słowo i w żadnym wypadku nie żądać zaświadczeń, a przecież wszyscy wiemy jakby się to skończyło. A GIODO chciał zapewne zwrócić tym uwagę bardziej na zbieranie wogóle takich niestosownych informacji jak stanowisko i zarobki, bo z ochroną tego byłby największy problem. Niektóre przedszkola chciały właśnie również zarobki brać pod uwagę, ale na szczęście wybito im to z głowy. Samo poświadczenie zatrudnienia nie stanowi dla GIODO takiego problemu jak zarobki.
                • scher Re: Stanowisko GIODO 03.06.11, 19:12
                  kilovolt napisał:

                  > Samo poświadczenie zatrudnienia nie stanowi dla GIODO takiego problemu jak zarobki.

                  Dziękujemy, doktorze Wiewiórowski, za oświecenie i uściślenie swojej wcześniejszej opinii.
                  • kilovolt Re: Stanowisko GIODO 05.06.11, 00:42
                    scher napisał:

                    > kilovolt napisał:
                    >
                    > > Samo poświadczenie zatrudnienia nie stanowi dla GIODO takiego problemu ja
                    > k zarobki.
                    >
                    > Dziękujemy, doktorze Wiewiórowski, za oświecenie i uściślenie swojej wcześniejs
                    > zej opinii.
                    >
                    ???
                    O o chodzi z tym doktorkiem, bo tu żadnej wcześniejszej opinii kogoś takiego nie znalazłem?
                    • scher Re: Stanowisko GIODO 05.06.11, 08:18
                      kilovolt napisał:

                      > O o chodzi z tym doktorkiem, bo tu żadnej wcześniejszej opinii kogoś takiego nie
                      > znalazłem?

                      Zamiast zadawać prostackie pytania o "doktorka", sprawdź, kto obecnie pełni funkcję GIODO.
                      • kilovolt Re: Stanowisko GIODO 05.06.11, 22:42
                        Rozumiem, że w GIODO jest teraz jakiś doktorek a ty pewnie jego pomocną dłonią. No tak urażona pani nie będzie się parać w odpowiedzi na jakiekolwiek "prostackie" pytania, z tym że to ty wyskoczyłaś z jakimś doktorkiem, ja o nim nic nie pisałem. Teraz już wiem skąd to twoje głebokie przekonanie o jedynym słusznym kierunku co do wymogów odnośnie świetlic. Wiadomo więc, że twoje opinie trzeba traktować z pewnym dystansem gdyż z całą pewnością pozbawione są obiektywności.
              • shimt Re: Stanowisko GIODO 17.10.13, 22:13
                super, ale zanim zacznie się organizowac szkołę to trzeba się do tego solidnie przygotowac. Miec sprzęt, sale i personel a najwidoczniej tego wszytkiego w naszej rzeczywistości brakuje.
                Jak się zaczyna jakikolwiek biznes to musi się miec wkład i postawy-żaden sklep nie rozpocznie swojej działalności bez odpwiedniego miejsca, bez sprzedawcy i bez towaru, tak i jest ze szkołą, która działa na wspak i nijak
            • ciociacesia rozwiazanie jest proste 03.06.11, 10:25
              zlikwidowac swietlice i bedzie sprawiedliwie
              • mama303 Re: rozwiazanie jest proste 03.06.11, 21:02
                I GIODO nie będzie mieć problemu smile
    • silje78 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 19.10.13, 17:04
      u nas wymagali. nie wiem czy to zgodne z prawem czy też nie, ale z pewnych względów sensowne. wiadomo, że ilość miejsc jest ograniczona. ja córkę zapisałam, ale w świetlicy jest w sumie raz w tygodniu poza wyjątkowymi sytuacjami.
      • iwek33 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 21.10.13, 16:07
        Podobno coś się zmieniło w przepisach w tym roku. W szkole mojego dziecka na początku roku dyrekcja zwracała na to uwagę, że do świetlicy będą przyjmowane dzieci rodziców pracujących ( do ubiegłego roku były przyjmowane wszystkie, chętne dzieci), gdyż podobno będą jakieś odgórne kontrole, sprawdzające, czy świetlice przyjmują dzieci faktycznie potrzebujące tej opieki. Myślę, że jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze. Pewnie trzeba zaoszczędzić na etatach świetliczanek i ileś tam będzie zwolnionych, jak się udowodni, że w świetlicach wcale nie musi być tak dużo dzieci, jak było do tej pory.
        • kwiat_w_kratke Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 21.10.13, 23:52
          U nas nic takiego nie wymagano. Ze świetlicy ma prawo skorzystać każde dziecko od zerówki do szóstej klasy.
          • zyleta77 Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 20.05.14, 12:16
            witam,
            mam również pytanie,mój syn 6 latek korzysta z swietlicy 2 w tygodniu,ja zgłosiłam że pracuje,stałej pracy nie mam,są to różne ,zajęcia,raz pilnuje dziecka,raz zastąpie kolerzanke w sklepie,itpzajmuje sie tym żeby nie siedziec w domu,mieszkam sama z synem,nie mam zadnej rodziny(ciotek,babc)wspomaga nas ojciec dziecka ,i tera w szkole nie tłumaczyłam sie z mojej sytuacji i z tego powodu czuje ciągłe szykanowanie ,jakies głupie teksty ,pani nie pracuje,jak bym była napieczetowana ze dziecko chodzi na swietlice a ja przecierz nie pracuje bo nikt nic nie wie.doszło do takiej sytuacji że pani ze świetlicy powiedziała do mojego syna ,,a dlaczego ty chodzisz na świetlice ,twoja matka nie pracuje,,czy ona tak mogła i czy ja muszę sie tłumaczyć co robie??????
            • iwoniaw Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 20.05.14, 16:10
              Tłumaczyć to się teraz powinna zostać zmuszona pani, która rzuciła ten tekst do dziecka, gdyż na twoim miejscu złożyłabym na takie zachowanie skargę do dyrektora na piśmie i za potwierdzeniem odbioru. Oczywiście nie tłumacząc się nikomu, czy, gdzie i w jakim trybie pracuję. Swoją drogą, niewiarygodna bezczelność nauczycielki świetlicy.
            • scher Re: Świetlica - czy mają prawo wymagać... 20.05.14, 20:05
              zyleta77 napisał(a):

              > witam,
              > mam również pytanie,mój syn 6 latek korzysta z swietlicy 2 w tygodniu,ja
              > zgłosiłam że pracuje,stałej pracy nie mam,są to różne ,zajęcia,raz pilnuje
              > dziecka,raz zastąpie kolerzanke w sklepie,itpzajmuje sie tym żeby nie
              >siedziec w domu,mieszkam sama z synem,nie mam zadnej
              > rodziny(ciotek,babc)wspomaga nas ojciec dziecka ,i tera w szkole nie
              > tłumaczyłam sie z mojej sytuacji i z tego powodu czuje
              > ciągłe szykanowanie ,jakies głupie teksty ,pani nie pracuje,jak bym była
              > napieczetowana ze dziecko chodzi na swietlice a ja przecierz nie pracuje bo
              > nikt nic nie wie.doszło do takiej sytuacji że pani ze świetlicy powiedziała do
              > mojego syna ,,a dlaczego ty chodzisz na świetlice ,twoja matka nie
              > pracuje,,czy ona tak mogła i czy ja muszę sie tłumaczyć co robie??????

              Powiem tak: prawnie szkoła nie ma racji, ale ja osobiście palcem bym nie kiwnął, żeby ci pomóc. Nie budzą mojego zaufania ludzie, którzy nie potrafią kilku zdań poprawnie po polsku sklecić. Twój post jest doskonałą egzemplifikacją zjawiska - niemalże - wtórnego analfabetyzmu. Zjawisko to niestety nasila się w naszym kraju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka