e.w.a.3
23.05.11, 16:06
Moja córka dziś przyszła ze szkoły z czerwonymi plamami na szyi.
Okazało się, że kolega (Wietnamczyk) z klasy, podszedł do niej i bez powodu złapał za szyję i zaczął dusić. Córce udało się dość szybko wyrwać. Zaczęła płakać, pani ze świetlicy wysłała ją do pielęgniarki. Ta obejrzała szyję i stwierdziła, że nic się nie stało.
Wiem, że pani ze świetlicy wpisała chuliganowi uwagę.
Oczywiście tego tak nie zostawię. Sprawa jest zbyt poważna.
Jakie kroki powinnam poczynić?
Na pewno jutro rozmowa z wychowawczynią. Czego powinnam oczekiwać od niej? Czy mogę żądać wezwania rodziców do szkoły?
Co dalej? Pedagog? Dyrektor?
Policja? Zgłoszenie napaści fizycznej?
Jestem ogromnie zdenerwowana tym zajściem. Poradźcie proszę co powinnam zrobić?