Ponarzekam sobie...
Wiem, wiem - pewnie w liceum czy gimnazjum gorzej ale to się będę wściekać za jakiś czas

W klasach 1-3 SP był luz - zestaw za niecałe 200zł plus zestaw do angielskiego plus religia, trochę zeszytów, bloków itp. Jakoś dało się radę.
Teraz 4 klasa. Dostałam listę, sprawdziłam ceny i q...wa !
Patrzę - książka, jeszcze luz 36 zł, ale do książki ćwiczenia: 3 sztuki po 12 zł. Każdy przedmiot to książka i ćwiczenia.
A każda książka i ćwiczenia to już ok 25-35 zł plus 12-30 zł.
Średnio przedmiot 50 zł.
Plastyka, technika i muzyka od razu do klas 4-6 - pewnie po to by dobić do 15 kg w plecaku, niech dziecko poczuje, że do szkoły idzie

I po cholerę te ćwiczenia??? A kiedy się nauczą notować?
I ćwiczenia z techniki i plastyki mnie rozwaliły zupełnie! (do plastyki nawet oprócz książki dwa zestawy ćwiczeń!).
Angielski komplet już nie za 40 zeta ale 78, hm...
Domyślam się, że ćwiczenia ćwiczeniami, a zeszyty też trzeba będzie nabyć i dzieciaki będą tachać.
Jest kiermasz używanych ale ... mam na wykazie podane roczniki wydań - no i oczywiście te nieliczne książki pokrywające się z obecną 4 klasą to nowsze wydania, a wydania z interesującego mnie roku na allegro plus przesyłka wychodzą o 2-3 zł tańsze niż nówki - no bo przecież znajduję jedynie pojedyncze egzemplarze, każdy wszak ma swoją 'indywidualną' listę...
A to dopiero 4 klasa szkoły podstawowej...
Musiałam sobie ponarzekać, zwłaszcza że przed chwilą zleciłam przelew za o 70% zestawu - prawie 400 zł z 10% zniżką i gratisową przesyłką.
Reszty na szczęście nie było więc przejdzie w lipcowy budżet