vema
23.06.11, 11:30
Witam,moja córka w tym roku skończyła gimnazjum. 2 lata temu (czyli na koniec 1 klasy gimn.) przyszła do domu po alkoholu. Nie była kompletnie pijana,ale na rauszu,było to widoczne na pierwszy rzut oka. Przeprowadziłam z nią rozmowe na ten temat,była kara (zakaz korzystania z komputera na jakiś czas). Ta sama sytuacja zdarzyła się po roku .Znów wyjscie na spotkanie ze znajomymi i znów powrót do domu po alkoholu (mówiła,że było to jedno piwo). Kolejna rozmowa,kolejna kara. Oczywiście pytałam ją dlaczego sięga po alkohol.Odpowiedziała,że chciała spróbować,bo wszyscy kupowali i tak jakoś wyszło. Powiedziałam jej,ze ja tego nie akceptuję. Przyjęła to do wiadomości. I po raz kolejny się to zdarzyło-2 dni temu. Znowu było jedno piwo-tak ona twierdzi i rzeczywiście na tyle wyglądała.Tym razem zaczęła mówić,że przecież wszyscy jej znajomi tak robią i jedno piwo w ramach świetowania końca roku,to nie jest nic złego w tym wieku. Powiedziałam jej po raz kolejny,że ja tego nie akceptuje i nie ma na to mojej zgody. Znowu przyjęła to do wiadomości,ale bez przekonania i dlatego obawiam się,że sytuacja powtórzy się za jakiś czas. Ja wiem,że młodzież teraz wcześniej zaczyna picie alkoholu,ale uważam,że jeżeli coś nie jest dobre,to powszechność tego nie usprawiedliwia. Co sadzicie na ten temat? Powinnam przymykać oko na takie sytuacje? Może przesadzam i jedno piwo raz na pół roku u 16-latki to nic złego? Boję sie tylko,że jeżeli to zaakceptuję,to potem będzie się to zdarzało częściej.Niewykluczone,że juz teraz ma to miejsce,bo mniej wiecaj raz na 2 tygodnie nocuje u koleżanki i wtedy nie wiem,czy czegoś nie piją. Na marginesie dodam,że córka uczy się bardzo dobrze (chociaż bardziej wynika to z jej zdolności niz pracowitości) i wiekszych kłopotów wychowawczych z nia nie mam. Będę wdzieczna za Wasze opinie. Z góry dzięki