hilusrenalis
25.10.11, 14:08
może to za dużo powiedziane ale jedno z dzieci ( II klasa - opiekuję się nimi po lekcjach w ramach pomocy ) przynosi mi informację ze szkoły,że pani uderza dzieci w klasie. Pytam czy jego to spotkało. nie jego nie ale kolegę z ławki. Podpytałam resztę - pozostali potwierdzają wersję zdarzeń. Mój syn nie chce powiedzieć jak było ( to nie jego pani uderzyła).Skarży się ,ze Pani wrzeszczy na nich i mówi do nich debile itd. ale nic o biciu. Chłopcy nic rodzicom nie powiedzieli. nie wiem czy ruszać to - wiem,że to nie anioły. czasami chciałabym wyjść z siebie i nawrzeszczeć ale nie mogę, bo zgodnie z wpajanymi im zasadami dorosły stanowi przykład dla dziecka.Pani w trakcie wywiadówki chwali klasę, dzieci są grzeczne, uwag nie przynoszą.Skąd te wrzaski i "bicie"