Pytanie o podręczniki.

06.04.12, 23:49
Mam takie pytanie, szczególnie dotyczące klas powyżej 3 podstawowej: na jakiej zasadzie nauczyciele wybierają podręczniki, czym się kierują i jaka jest Wasza opinia w ogóle na temat zjawiska możliwości wyboru z iluś możliwych autorów i pozycji, zamiast jednego, jak to było w ubiegłym stuleciu?
Podobno również nawet ten sam podręcznik tego samego autora potrafi się z roku na rok nieco zmieniać, co powoduje konieczność zakupu nowego podręcznika zamiast używanego?
Możecie mi przybliżyć to zjawisko?
Oraz co sądzicie o poziomie podręczników?
    • iwek33 Re: Pytanie o podręczniki. 07.04.12, 14:15
      W szkole, gdzie uczą się moje dzieci podręczniki nie zmieniały się co roku. Rozmawiając z koleżankami nauczycielkami uczącymi w klasach 4-6 wiem, że nauczyciele wcale nie są chętni do częstych zmian podręcznika, na którym dobrze im się pracuje, sprawdza się, mają opracowane już do niego testy, czy pomoce. No ale teraz zmiany podręczników w klasie 4 są konieczne- zmieniła się podstawa programowa, materiał nauczania w porównaniu do poprzedniej podstawy jest inny ( zmianiła się przecież podstawa w 1-3, np z trzeciej klasy "wyrzucone" zostało wprowadzenie algorytmów działań pisemnych, ułamki- to przechodzi do klasy 4, więc i podręczniki trzeba wymianić. Nie wiem, czy czegoś tu nie namieszałam w tych treściach programowych, może tak, ale chodziło mi o przykład.)
      Z tego, co wiem, niektóre szkoły mają nawet zapis w statucie, że nie można podręcznika wymieniać co ileś tam ( np, że musi obowiązywać conajmniej 3 lata). Nie wiem więc, dlaczego nauczyciel pracujący na danym podręczniku zgodnym z reformą chce go zmieniać po roku. Chyba tylko dlatego, że podręcznik się nie sprawdził, miał np za mało ważnych treści, zbyt pogmatwany układ treści- nie wszystko można przewidzieć wybierając nowy podręcznik, dopiero gdy się przepracuje na nim rok można stwierdzić na 100%, że jest bardzo dobry i warto na nim pracować. Natomiast dlaczego są wprowadzane zmiany w kolejnym roku w podręczniku tego samego autora?- chyba tylko dlatego, że zmienia się podstawa programowa i trzeba te zmiany wprowadzić. Mój syn np miał podręcznik z matematyki do klasy 6 wg starej podstawy ( odkupiony) ale musiał do niego dokupić cienki Suplement, z treściami zmienionymi w stosunku do podręcznika wydanego przed jakimśtam rokiem.
    • kontaminacja Re: Pytanie o podręczniki. 07.04.12, 19:21
      Podręcznik zmienia się z kilku powodów. Przede wszystkim, jeśli źle się na nim pracuje. Trudno sprawdzić dogłębnie podręcznik podczas opracowywania np. rozkładu materiału. Po drugie, nie zawsze wydawnictwa ubiegają się o nr dopuszczenia przez ministerstwo, co wymusza kolejną zmianę. Następnie, szczególnie jeśli chodzi o języki, sprawdza się, czy wydawnictwo oferuje odpowiednio wyższe poziomy na kolejne etapy kształcenia. Z tego, co się orientuję, niektórych nauczycieli urzeka również szeroka oferta gratisowa smile.
      • bj32 Re: Pytanie o podręczniki. 07.04.12, 19:54
        Możesz mi przybliżyć ową ofertę gratisową?
        Ja mam córkę słabosłyszącą, więc u niej obowiązuje nieco inny dobór podręczników, ale słyszałam o tym, że jeśli, powiedzmy, nauczycielka złamała nogę, zaszła w ciążę czy rozjechał ją tramwaj i na jej miejsce przychodzi inny nauczyciel - potrafi zażądać innego podręcznika.

        Dawno temu, pamiętam, ja miałam podręczniki po 4 lata starszej siostrze i nie było problemu, czy wybrać Kowalskiego, czy Malinowskiego. Wiem, że podstawa programowa się zmienia, ale ostatnio się zmieniła radykalnie chyba 3 lata temu? Czy faktycznie każdego roku MEN durnowacieje?
        • jakw Re: Pytanie o podręczniki. 07.04.12, 20:02
          bj32 napisała:
          > Wiem, że podstawa prog
          > ramowa się zmienia, ale ostatnio się zmieniła radykalnie chyba 3 lata temu?
          A to już zależy w której klasie. W następnym roku szkolnym reforma wkracza do szkół ponadgimnazjalnych - na pewno będą bardzo duże zmiany.
          • bj32 Re: Pytanie o podręczniki. 07.04.12, 23:26
            Czytałam o tym cudzie zdrowego rozsądku... Ograniczenie ilości godzin przedmiotów ścisłych, wybór profilu po pierwszej klasie, a zamiast historii - kurs wizażu. Dramat. Jeśli dalej pójdziemy w tym kierunku, to kolejne pokolenia nie będą w stanie odróżnić macicy od macioryindifferent Nie, żebym pamiętała wszystkie złoża w Zagłębiu Ruhry albo datę wojny pod Pcimiem, bo nas dla odmiany nieco przeładowywali wiedzą... Ale i tak chyba lepszy nadmiar, niż niedobór w tym konkretnym przypadku...
            • jakw Re: Pytanie o podręczniki. 08.04.12, 07:46
              bj32 napisała:

              > Ograniczenie ilości godzin przedmiotów ścisłych,
              Raczej tych bardziej przyrodniczych i ścisło-przyrodniczych: biologii, chemii, fizyki i geografii. Wszystkie te przedmioty zostały wrzucone do jednego worka i jeśli uczeń będzie miał rozszerzenie z fizyki to chemii lub geografii mieć raczej nie będzie. Profile mat-fiz-chem czy mat-fiz-geo są dość rzadkie.
              > wybór profilu po pierwszej klasie,
              Żeby... Niestety, jak na razie to w zdecydowanej większośći szkół (przynajmniej w Wwie) profil należy wybierać w momencie składania papierów do liceum
              > a zamiast historii - kurs wizażu.
              To chyba zamiast chemii, fizyki, geografii i biologii razem wziętych. W ramach "historii dla niehumanów" można za to dogłębnie rozstrząsać uzbrojenie armii rzymskiej - rzecz raczej dla hobbystów, tylko niekoniecznie z tego profilu wink
              • bj32 Re: Pytanie o podręczniki. 08.04.12, 21:46
                No, ja tylko mówię, co wyczytałam. Ustawy jako takiej nie zgłębiałam, a progeniturę mam w 3 klasie podstawówki, więc czasu trochę jeszcze mi zostało. Jakby mało było genialnych gimnazjów, to teraz to... Za moich czasów fizyka była przedmiotem ścisłym, a historia humanistycznym. Zacofana się czuję...
                A tak swoją drogą to dogłębne roztrząsanie uzbrojenia armii rzymskiej uważam za równie sensowne, jak kurs wizażu czy zgłębianie wzmiankowanych złóż w Zagłębiu Ruhry... I kto 20 czy 30 lat temu tolerował nadmiar kosmetyków na twarzy u nastolatek? Kurczę, dzięki temu w dojrzałym wieku blisko 40 lat mam cerę w znacznie lepszym stanie niż niejedna znana mi 25latka, która już bez tony pudru ni może wyjść do ludzi. Chyba teraz będą je uczyć, jak to mocować, żeby się nie osypywało w czasie mówienia... A w efekcie na forach będzie jeszcze więcej przekuwania uszków, stupek i wspułczucia dziecią...
                Nie, żebym ja była jakimś geniuszem fizyki czy chemii, bo z tego zawsze byłam beznadziejna. Ale teraz to chyba wyłącznie w domu dzieciaki będą mogły zdobywać wiedzę... Czy tam gdzieś, ale poza szkołą.

                A jak się zapatrujecie na powrót szkół zawodowych?
                • ib_k Re: Pytanie o podręczniki. 08.04.12, 22:55
                  bj32 napisała:

                  > No, ja tylko mówię, co wyczytałam. Ustawy jako takiej nie zgłębiałam

                  to przeczytaj a nie ośmieszaj się pisząc głupotysad
                  • bj32 Re: Pytanie o podręczniki. 10.04.12, 11:24
                    Masz jakiś cel w próbie obrażenia mnie? Po to pytam lepiej zorientowanych realnie, żeby nie musieć czytać [i interpretować] ustawy. *Ty*, jak mniemam, do zorientowanych nie należysz, bo Twój komentarz nic sensownego nie wnosi; więc pokomentuj sobie złośliwie kogoś, kto będzie się chciał wdawać z Tobą w pyskówki. Ja chcę porozmawiać z kimś, kto również będzie chciał rozmawiać. Jeśli zaś Cię tak szalenie ubawił mój brak wiedzy, to albo możesz się śmiać do rozpęku, albo możemy podyskutować, powiedzmy, o orzecznictwie i Pomocy Społecznej. Wtedy prawdopodobnie *ja* będę się mogła pośmiać. Co Ty na to?
                • jakw Re: Pytanie o podręczniki. 08.04.12, 22:58
                  bj32 napisała:

                  > No, ja tylko mówię, co wyczytałam. Ustawy jako takiej nie zgłębiałam, a progeni
                  > turę mam w 3 klasie podstawówki, więc czasu trochę jeszcze mi zostało.
                  No to spoko, to jeszcze MEN ze 2 reformy zdąży zrobić wink

                  > A jak się zapatrujecie na powrót szkół zawodowych?
                  A kiedyś je zlikwidowano?
                  • bj32 Re: Pytanie o podręczniki. 10.04.12, 11:20
                    Nic mi nie wiadomo o tym, żeby funkcjonowały teraz zawodówki jako takie. Coś, w czym nie trzeba zdawać matury. Kiedyś były kolejówki,handlówki, gastronomiki etc, w tej chwili są... technika. W niegdysiejszych zawodówkach poziom był nieco niższy, a przecież wiadomo, że nie wszyscy [zwłaszcza przy aktualnych reformach programowych...] są w stanie sobie poradzić z "nadmiarem" wiedzy. Część ludzi po prostu nadaje się wyłącznie do tego, żeby zdobyć konkretny zawód i go wykonywać i nie ma aspiracji oraz parcia na wiedzę...
                    • morekac Re: Pytanie o podręczniki. 10.04.12, 11:44
                      Są zawodówki i zawsze były, nikt tego nie likwidował jako zawodówek, aczkolwiek na pewno część szkół została zlikwidowana z powodu notorycznego braku chętnych.Techników też nikt nie zamierzał likwidować. Aczkolwiek większy odsetek danego rocznika kształci się teraz w LO, niż dawniej.
                      Lepiej sobie rzeczywiście nieco uaktualnij wiedzę oświatową, a nie wypisujesz bzdury.
                    • morekac Re: Pytanie o podręczniki. 10.04.12, 11:50
                      Tu jest dowód, że zawodówki istniały i istnieją
                      www.edukacja.warszawa.pl/index.php?k=32
                    • jakw Re: Pytanie o podręczniki. 10.04.12, 20:43
                      Jak najbardziej zawodówki istniały i istnieją , technika także. Teraz mają być chyba zlikwidowane licea profilowane.
        • kontaminacja Re: Pytanie o podręczniki. 07.04.12, 20:36
          Mogę smile. Przychodzi przedstawiciel wydawnictwa i proponuje: 'Jeśli wybierze Pan/Pani nasz podręcznik, otrzyma Pan/Pani zestaw dla nauczyciela, dodatkową książkę dla uczniów, plansze dydaktyczne, oprogramowanie do tablicy interaktywnej itd.'
          • bj32 Re: Pytanie o podręczniki. 07.04.12, 23:21
            Hehehe. Rodzaj łapówkarstwa czyliwink
            • asia_i_p Re: Pytanie o podręczniki. 09.04.12, 10:48
              No niedokładnie - bo to jest wyposażenie, z którego korzystają uczniowie.
              • bj32 Re: Pytanie o podręczniki. 10.04.12, 11:26
                No to mówię, że poniekądwink Ale czy bez tych dodatków dany podręcznik byłby aż tak popularny? No wiem, wiem... Dyskusja akademickasmile
                • asia_i_p Re: Pytanie o podręczniki. 10.04.12, 12:13
                  No nie do końca akademicka, bo insynuujesz mi coś bardzo brzydkiego, okraszasz to buźkami i wycofujesz się, kiedy padają argumenty. To nie jest moje wyobrażenie dotyczące akademickiej dyskusji.
                  Można oczywiście odgórnie zakazać wydawnictwom dodawania na przykład oprogramowania do tablic albo dodatkowej książki z zadaniami do swojej oferty. Nie wiem natomiast, czy można nakazać odgórnie nauczycielom kupienie ich. Coraz mniej niestety materiałów dostępnych jest darmowo, dostarczanych przez organizacje pozarządowe, pasjonatów, ministerstwa - za większość trzeba płacić.
                  W tym miesiącu wybrałam wykupienie abonamentu strony z materiałami dla uczniów zamiast kupna nowych butów, więc sugestia, że przyjmuję łapówki od wydawnictwa, nawet jeśli są to poniekąd łapówki, jest bolesna.
                  • bj32 Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 22:29
                    Nic Ci nie insynuuję, szczególnie, ze nie miałam pojęcia, że jesteś nauczycielką.
                    W dodatku pytam, bo mi ta wiedza potrzebna. I jeśli czytam o "dodatkach do danego podręcznika", a nie siedzę w temacie, to mi się ma chyba prawo kojarzyć "kup pani mój, to dostaniesz pani notesik i długopis"?
                    Powtórzę: moja córka ma nauczanie specjalne, a mnie ciekawi, jak to wygląda przy nauczaniu ogólnym. Zatem pytam. Ty wiesz, co zamiast czego wybrałaś, ja zaś nie mam daru jasnowidzenia. Nie chciałam Cię urazić, tylko zdobyć wiedzę. Takie to proste.
                    Poza tym spotykałam się już z informacjami, że nie tylko oprogramowanie, ale i... "upusty" oraz pewne dobra wyłącznie dla nauczycieli bywają oferowane wraz z wyborem danego podręcznika. Nie wiem, ile w tym prawdy. Dlatego: pytam.
          • mama-ola Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 11:07
            kontaminacja napisała:

            > Mogę smile. Przychodzi przedstawiciel wydawnictwa i proponuje: 'Jeśli wybierze Pan
            > /Pani nasz podręcznik, otrzyma Pan/Pani zestaw dla nauczyciela, dodatkową książ
            > kę dla uczniów, plansze dydaktyczne, oprogramowanie do tablicy interaktywnej itd.'

            Wszystkie podręczniki każdego wydawnictwa mają tzw. obudowę, czyli książki dodatkowe, poradniki dla nauczyciela itp. To żaden bonus czy wyróżnik na plus. Raczej brak poradnika dla nauczyciela czy plansz dydaktycznych byłby minusem. Z gołego podręcznika trudno uczyć. Jakieś plakaty, naklejki, wypychanki, gry są potrzebne na lekcji, są wpisane w scenariusze lekcji i jako takie są niezbędne.

            Jeśli natomiast szkoła dostaje tablicę interaktywną jako prezent, po tym, jak wybrała - dajmy na to - dla wszystkich klas IV matematykę danego wydawnictwa, to już jest łapówka.
            Słyszałam o takim przypadku.
            • iwek33 Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 15:33
              mama-ola napisała:

              > Wszystkie podręczniki każdego wydawnictwa mają tzw. obudowę, czyli książki doda
              > tkowe, poradniki dla nauczyciela itp. To żaden bonus czy wyróżnik na plus.

              Nieprawda, nie wszytskie mają obudowę,a na pewno nie wszystkie jednakową

              > Jeśli natomiast szkoła dostaje tablicę interaktywną jako prezent, po tym, jak w
              > ybrała - dajmy na to - dla wszystkich klas IV matematykę danego wydawnictwa, to
              > już jest łapówka.

              Łapówka to byłaby wtedy, gdy dany nauczyciel dostałby wycieczkę dla siebie i swojej rodziny, albo buty i torebkę. Jeśli szkoła/klasa dostaje tablicę multimadialną to wybacz, ale nie jest to łapówka- w końcu służy to wyłącznie uczniom i im ułatwia uczenie się. ( chyba, że łapówka dla dzieci )
              Inna sprawa, ze wyposażenie szkół w tablice multimedialne powinno być standardem, niestety jaka jest polska rzeczywistość każdy wie: ile szkól stać na zakup tablic multimedialnych, gdy jedna kosztuje kilka tysięcy?

              Jeśli wydawnictwo stworzyło dobry podręcznik, taki, z którego i nauczycielom i uczniom dobrze się uczy, a do tego doposaża szkołę w dobre pomode edukacyjne to tylko się cieszyć. Skorzystają z tego przede wszystkim dzieciaki.
              • mama-ola Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 18:52
                > Nieprawda, nie wszytskie mają obudowę,a na pewno nie wszystkie jednakową

                Wszystkie podręczniki mają obudowę. "Gołe" podręczniki już nie wychodzą, choć jeszcze z 10 lat temu wychodziły. Teraz musi być poradnik dla nauczyciela, scenariusze lekcji, rozkłady materiału, nawet tamaty lekcji i wpisy do dziennika są układane w wydawnictwach, komplety sprawdzianów w wielu wersjach i inne materiały.
                Właściwie nie słyszałam o przypadku, by jakieś wydawnictwo tego nie dodawało.
                A że nie jednakową - to oczywiste. Każde wydawnictwo opracowuje trochę inaczej, inne ma pomysły, inny zespół autorów i redaktorów.

                > Łapówka to byłaby wtedy, gdy dany nauczyciel dostałby wycieczkę dla siebie i sw
                > ojej rodziny, albo buty i torebkę.

                Korupcje indywidualne, wycieczką? Nie słyszałam o takim przypadku. Oczywiście mogłam nie słyszeć smile, ale umiem liczyć, nie opłacałoby się korumpować pojedynczych nauczycieli. Ryzyko wielkie, zysk mały, smród itd.

                > Jeśli szkoła/klasa dostaje tablicę multimadi
                > alną to wybacz, ale nie jest to łapówka- w końcu służy to wyłącznie uczniom i i
                > m ułatwia uczenie się. ( chyba, że łapówka dla dzieci )

                Nazwałam to łapówką po kimś tam, nie upieram się przy tym słowie smile Chodziło mi o sytuację, w której powodem wyboru danego podręcznika jest ów sprzęt, a nie sam podręcznik. To, że dzieci skorzystają, to inna sprawa.
                To tak jakby usprawiedliwiać nieuczciwy przetarg (np. na budowę mostu) tym, że wszyscy skorzystają, bo zwycięzca przetargu coś tam dał urzędowi. Tablicę interaktywną choćby.
    • jakw Re: Pytanie o podręczniki. 07.04.12, 19:59
      Wybór jest chyba bardziej na poziomie szkoły - tzn 2 klasy równoległe uczone przez różnych nauczycieli mają takie same podręczniki. Przynajmniej tak jest w znanych mi osobiście szkołach. Czym się kierują nauczyciele ? - za każdym razem trzeba by "przesłuchać" nauczycieli ok. 10 przedmiotów wink .
      Co do zmian w podręcznikach - moja córka idzie w gimnazjum jako 2 rocznik reformy - i rzeczywiście przy podręcznikach jest zawsze podkreślenie, że wydanie ma być z konkretnego roku. Starszy rocznik nie miał wogóle żadnych szans na kupno używanych podręczników - choćby te nowe od starych różniły się tylko adnotacją "zgodne z reformą programową" wink. Ale i rok później (czyli rocznik mojej córki) często były nowe wydania podręczników.
      Co do poziomu podręczników to nie będę się wypowiadać - czytuję je raczej rzadko.
    • morekac Re: Pytanie o podręczniki. 09.04.12, 09:02
      Podobno również nawet ten sam podręcznik tego samego autora potrafi się z roku
      > na rok nieco zmieniać, co powoduje konieczność zakupu nowego podręcznika zamias
      > t używanego?

      Na pewno tak jest, jeśli zmienia się program. W każdym razie żaden z podręczników starszej nie nadawał się dla młodszej o 3 lata siostry.

      na jakiej
      > zasadzie nauczyciele wybierają podręczniki, czym się kierują
      Nie wiem, czym się kierują, ale w obu szkołach wszystkie klasy z tego samego rocznika mają takie same podręczniki.

      Oraz co sądzicie o poziomie podręczników?
      Az tak się w nie nie wczytuję - niemniej starsza usiłowała coś kiedyś pojąć z książki do chemii, w której było tak nagmatwane, że sama nic z tego nie rozumiałam - ale może nie jest to miarodajne, bo obie mamy dyschemię. wink
      Była też książka od polskiego (młodsza już się na nią nie załapała, bo sami nauczyciele stwierdzili, że książka do niczego się nie nadaje), w której nie mogłam znaleźć zagadnienia gramatycznego, z którym córka miała problem - układ był jakiś niestandardowy, a spis treści nie nadawał się do niczego.
      • bj32 Re: Pytanie o podręczniki. 10.04.12, 11:30
        Też mam dyschemięwink A i na nauczycieli chemii oraz fizyki trafiałam takich, że tylko jedna chemiczka w niewielkim stopniu była w stanie przekazać mi jakąś wiedzę, zaś z fizyki potrafię wymieni żarówkę, bo odróżniam przepaloną od sprawnejwink Co ciekawe - z biologią nie miałam większych problemów... No, może poza wstępnymi do LO, kiedy to optymistycznie stwierdziłam, ze kobieta ma jądrabig_grin Szczęśliwie ciało pedagogiczne słusznie dopatrzyło się w tym stresu, nie zidioceniabig_grin
    • lenka_13 Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 09:11
      Podręczniki do matematyki,fizyki i chemii pozostawiają wiele do życzenia;przynajmniej te z którymi pracuje mój nastolatek.
      Mój syn gimnazjalista , aby zrozumieć w pełni temat doczytuje z moich starych szkolnych podręczników, gdzie wytłumaczenie tematu było dogłębne i przedstawione w zrozumiały sposób . Co prawda mało tam kolorowych obrazków i ozdobników , ale podstawy są sumiennie opracowane.
      • morekac Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 12:34
        Podręczniki, których używałam jako uczennica też pozostawiały wiele do życzenia: ani nie było dogłębnie, ani zrozumiale.
    • mama-ola Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 10:58
      Nauczyciele jednego przedmiotu w danej szkole (np. nauczyciele od nauczania początkowego) tworzą w szkole zespół, który wspólnie obraduje. Ten zespół ma swoją przewodniczącą, zazwyczaj nauczycielkę najstarszą stażem. Wszyscy wybierają podręcznik z szerokiej oferty, głos decydujący ma ta najstarsza stażem nauczycielka.
      Zazwyczaj taka decyzja obowiązuje przez wiele lat. Zwłaszcza jeśli podręcznik jest OK.

      Jeśli chodzi o zmiany w podręcznikach. Wynikają z różnych przyczyn. Tak na szybko:
      Po pierwsze, zawsze jest co ulepszyć.
      Po drugie, mogą wygasnąć niektóre prawa, np. do fragmentów opowiadań czy wierszy w książkach do polskiego. Lub może być spór z autorem bądź jego spadkobiercą. Wtedy trzeba wymienić ten utwór na inny.
      Po trzecie, może się zmienić rzeczywistość. Jakieś państwo się do UE zapisze lub z niej wypisze i już jakaś lekcja ma błędy merytoryczne.

      ...i jeszcze wiele innych przyczyn, ale trudno wszystkie wypisać.
      • iwek33 Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 15:25
        mama-ola napisała:

        > Nauczyciele jednego przedmiotu w danej szkole (np. nauczyciele od nauczania poc
        > zątkowego) tworzą w szkole zespół, który wspólnie obraduje. Ten zespół ma swoją
        > przewodniczącą, zazwyczaj nauczycielkę najstarszą stażem. Wszyscy wybierają po
        > dręcznik z szerokiej oferty, głos decydujący ma ta najstarsza stażem nauczyciel
        > ka.

        Rany, a skąd Ty takie wieści masz. Toż to bzdura. W życiu, jak długo pracuję ( 16 lat) nigdy decyzja o wyborze podręcznika nie należała do najstarszej stażem nauczycielki. Nie ma to jak przykład z jakiejś pojedynczej szkoły uogólnić na cały kraj.
        • mama-ola Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 19:03
          > W życiu, jak długo pracuję (
          > 16 lat) nigdy decyzja o wyborze podręcznika nie należała do najstarszej stażem
          > nauczycielki. Nie ma to jak przykład z jakiejś pojedynczej szkoły uogólnić na c
          > ały kraj.

          A Ty te 16 lat przepracowałaś w całym kraju? Rozumiem ca. po roku w każdym województwie? Czy w jednej-dwóch szkołach i uogólniłaś na cały kraj? smile

          Ja pracuję w wydawnictwie edukacyjnym (zaledwie 11 lat) i tak wynika z naszych badań. Fakt nieco uogólniłam: ankiety dotyczyły wyłącznie podejmowania decyzji wyboru podręcznika do edukacji wczesnoszkolnej (bo to akurat ankietowaliśmy). Wynikło z nich, że zespoły, że przewodnicząca zespołu, że wspólna decyzja itd. - jak napisałam wyżej.
          A w szkole mojego syna od lat dzieci uczą się z tych samych tytułów, całe roczniki. Na przykład wszystkie IV, V i VI klasy mają język polski jednego wydawnictwa, matematykę jednego wydawnictwa, przyrodę jednego wydawnictwa itd. Na oko widać, że tu (nie uogólniam smile) też decyzję podejmował zespół.
        • kontaminacja Re: Pytanie o podręczniki. 11.04.12, 20:08
          Nie spotkałam się jeszcze, żeby najstarsza stażem nauczycielka wybierała podręcznik... Zazwyczaj jest to decyzja zespołu, co więcej, w mojej obecnej szkole każdy nauczyciel może pracować z innym, nawet na jednym poziomie edukacyjnym.
    • bj32 Jeszcze dwa pytania: 11.04.12, 22:41
      Jaki jest średni koszt kompletu podręczników dla grup wiekowych? Powiedzmy: wczesnoszkolna, klasy IV - VI, gimnazjum, szkoła średnia?

      Oraz jak w tej chwili wygląda lista lektur? Dalej obowiązuje Żeromski, Białoszewski, Nałkowska i te inne, czy wchodzą jakieś bardziej odpowiadające współczesnym dzieciakom pozycje?
      • morekac Re: Jeszcze dwa pytania: 12.04.12, 07:37
        Zajrzyj na stronę dowolnej szkoły i podsumuj, ale w starszych klasach SP jest to jakieś 400-500 zł, w gimnazjum nieco więcej - jest więcej przedmiotów, to i więcej podręczników.
        • jakw Re: Jeszcze dwa pytania: 12.04.12, 08:12
          Rekord to chyba będą biły I klasy liceum - kilkanaście przedmiotów, a do każdego książka i pewnie jakieś ćwiczenia.
          • bbkk Re: Jeszcze dwa pytania: 12.04.12, 08:55
            liczba przedmiotów w 1LO jest przecież taka sama jak liczba przedmiotów w gimnazjum - a nawet mniejsza bo często odpada plastyka/muzyka
            • jakw Re: Jeszcze dwa pytania: 12.04.12, 09:23
              Plastyki może i nie ma, ale za to jest edukacja dla bezpieczeństwa , wiedza o kulturze czy podstawy przedsiębiorczości. Jeśli chodzi o sztuki to może wychodzi to samo, ale ogólnie najwięcej kasy na podręczniki idzie w I klasie danego etapu edukacyjnego (IV klasa sp, I gim, I ponadgim) - bo kupuje się np atlas na 3 lata albo podręcznik do techniki też na 3 lata. Więc w III klasie gimnazjum, przy tej samej liczbie przedmiotów, kupuje się mniej podręczników niż w I - bo np. atlas już się ma. Nie mówiąc już o tym, że np. na przedmiocie zwanym zajęcia artystyczne w gimnazjum to chyba podręczników nie używają. Na dokładkę I klasa szkół ponadgimnazjalnych w tym roku nie może liczyć na żadne podręczniki używane.
            • morekac Re: Jeszcze dwa pytania: 12.04.12, 10:05
              Krótkie obliczenia wykazały, że moja uczennica 3 klasy gimnazjum szarpie się na razie z 12 przedmiotami podręcznikowymi (i jednym niepodręcznikowym typu zajęcia artystyczne, który jednak jest dużo kosztowniejszy pod względem oprzyrządowania) - będzie miała 14 w I LO.
              • iwek33 Re: Jeszcze dwa pytania: 12.04.12, 14:08
                W klasach 1-3 koszt pakietu (podręczniki, ćwiczenia, karty pracy, jakieś teczki artystyczne, informatyka ) to ok 200- 230 zł w zależności od wydawnictwa
Pełna wersja