fimfarum
25.06.12, 11:01
Dotyczy dwunastolatka. Jego niedościgłe marzenie: laptop. "Bo inni mają", "bo mam szóstkę z informatyki", "bo nauczę się programować" itd. Powiedzieliśmy mu, że dostanie lapa, jeśli na koniec roku będzie miał średnią 4.5 i żadnych trój. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że:
a. Ma średnią 4.5.
b. Ma tróję z historii, z lenistwa zarobioną, o której za nic nie chciał nam powiedzieć do tej pory (dowiedzieliśmy się od nauczycielki, przez przypadek)
c. Po tym, jak się dowiedział o tej trói, był w szkole tak niemożliwy, pod względem zachowania, że nauczyciele zastanawiali się nad obniżeniem mu oceny ze sprawowania.
No i teraz jestem w kropce: kupować mu tego laptopa czy nie? Nie spełnił wszystkich warunków i jeszcze zachowywał się paskudnie, więc trudno go pogłaskać za to po głowie i wręczyć drogi prezent. Z drugiej strony - spełnił znaczną część warunków, a jego zachowanie miało pewne emocjonalne podstawy, które dość łatwo rozszyfrować.
Co radzicie?