Dodaj do ulubionych

wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę

05.07.04, 14:03
Za niecały tydzień mój syn wyjeżdża na pierwsze w życiu kolonie. Jedzie
daleko, nad morze, to ponad 500 km.
Im bliżej terminu, tym bardziej się denerwuję.
Boję się, że o czymś zapomnę, czegoś mu nie powiem, czegoś nie dam itp.
Miało byc zebranie na temat tego co dzieci powinny zabrać na kolonie, ale
pani opiekunce wyskoczył nagły wyjazd, więc skończyło się na takich luźnych
rozmowach, o wszystkim i o niczym.
Poproszę wszystkich doświadczonych o rady. Interesuje mnie szczególnie:
- co szczególnego dziecko powinno mieć na koloniach, oprócz ciuchów i środków
do higieny osobistej
- kwestia pieniędzy, ile
- jak ustalić kontakt dziecka z rodzicami w razie potrzeby?
- czy odwiedzać dziecko w czasie pobytu?

i inne wszelkiego rodzaju problemy, o których nie pomyślałam, a które u Was
wyniknęły i jak im zaradzić smile
Napiszcie proszę o swoich doświadczeniach z pierwszymi wyjazdami dzieci.

Obserwuj wątek
    • verdana Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 05.07.04, 14:25
      Rady są takie - daj mu sporo rzeczy, ale takich, których ci nie zal. Mój syn
      wraca na ogół z 1/3 tych rzeczy, które przywiózł. Nie nalezy liczyć, ze będzie
      prał (a w jakim jest wieku?). Nie zapomnij o płynie na komary. Krem od słońca
      też warto dać dla własnego spokoju, bo nie spotkałam jeszcze chłopca, który by
      się tym z własnej woli posmarował. Coś od deszczu, koniecznie 2 pary butów
      (mojemu buty rozwaliły się na pierwszej kolonii i musieliśmy dowozć).
      Jeśli chodzi o wizyty, to zasada jest następująca - o ile inni rodzice
      zamierzają przyjechać - jedź - jeśli nie, to raczej nie odwiedzaj. Moze są
      jakieś dni wizyt? Wtedy trzeba jechać, bo dziecko czeka.
      Od wychowawczyni trzeba dowiedzieć się a/ jaki jest telefon kontaktowy, b/ czy
      jest aparat na kartę (wtedy zaopatrzyć dziecko w kartę), c/ ew. czy może
      korzystać z komórki wychowawczyni (wątpię). I tu sprawa dosyć istotna - dziecko
      na ogół nie może mówić swobodnie - na kolonii często ktoś przy nim jest. Ja ze
      swoimi rodzicami a potem ze swoim synem opracowaliśmy zdanie alarmowe. Zupełnie
      niewinne zadanie, ktore oznaczało "Dzieje się coś nie tak, przyjedź
      natychmiast". Trzeba tylko powiedzieć, że jest do użycia w ostateczności (O ile
      pamietam zdanie alarmowe w naszym wypadku brzmiało "Czy zasadziłaś już kwiatki
      na balkonie?". Nigdy go nie urzyłam ani ja, ani mój syn, ale wszyscy czulismy
      się znacznie pewniej.
      Pieniedzy powinno mieć mniej-wiecej tyle co inne dzieci. Ja liczę, ze powinno
      móc codziennie kupić sobie coś do picia i czasami coś słodkiego + pamiątkę.
      Część pieniędzy radzę zdeponować u wychowawczyni do odebrania po np. 1/2 czasu.
      Wtedy, gdy go np. okradną (częste) będzie jeszcze cos miał.
      I ostatnia uwaga, ale już trochę na to późno. Raz zdarzyło mi się posłać córkę
      na obóz harcerski, gdzie zasadą było, ze nie ma kontaktu telefonicznego z
      rodzicami (zaby dzieci się zahartowały). Okazało się, że było to wykorzystywane-
      dzieci były źle traktowane, a nie mogły się poskarżyć. O ile okarze się, ze
      zadnego kontaktu z dziećmi nie ma, trzeba kupić komórkę, albo wycofać się z
      imprezy.
    • dagbe Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 05.07.04, 14:34
      Akurat jestem w temacie wink
      Dziecko powinno samodzielnie pakować swoją torbę, żeby wiedziało co ma i co
      jest jego. Można też do każdej rzeczy doszyć/doczepić znaczek rozpoznawczy.
      Majtek i skarpetek powinno być z zapasem natomiast całą resztę należy
      potraktować symbolicznie - i tak wróci w tej samej bluzce w której wyjechał wink
      Dobrze jest pamiętać o klapkach pod prysznic. Ja swojemu daję papeterię z
      zaadresowanymi (do rodziców i dziadków) i oznaczkowanymi kopertami. Raz w
      ramach kontaktu dałam synowi telefon komórkowy i to był gruby błąd. Dzwonił do
      nas z problemami, które powinien był załatwiać z opiekunami. Tym razem dostał
      kartę telefoniczną i notes z istotnymi numerami telefonów, został przeszkolony
      w kwestii telefonicznej. Zadziałało znacznie lepiej niż z komórką.
      Napewno masz numer telefonu do miejsca, gdzie jedzie Twoje dziecko i możliwość
      kontaktu z opiekunami. Dziecku należy powiedzieć, że w pierwszej kolejności ma
      zwracać się do opiekunów kolonijnych i ich prosić o umożliwienie kontaktu z
      rodzicami. Zakładam, że znasz te osoby i masz do nich zaufanie. Po kilku dniach
      zadzwoń do opiekunów i zapytaj, jak sobie radzi Twoje dziecko. Jeśli płacze, że
      tęskni to lepiej nie odwiedzać - chyba że jest ustalony dzień odwiedzin dla
      wszystkich rodziców.
      Nasz syn dostaje około 30pln na tydzień wyjazdu - połowę od nas a połowę ze
      swojego kieszonkowego. Ma 10 lat. Tą sprawę najlepiej ustalić z innymi
      rodzicami i organizatorem kolonii, żeby wszystkie dzieci miały w miarę po równo.

      Jeszcze co zabrać: latarkę z kompletem zapasowych baterii, jakieś komiksy lub
      książki do poczytania, talię kart do gry, ewentualnie jakieś turystyczne
      wydania gier.

      Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz na priv: dagbe@op.pl

      Pozdrowienia,
      Dagmara
    • agatka_s Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 05.07.04, 14:39
      Witam,

      My jesteśmy już kolonijni weterani, tzn 2 obozy mamy za sobą, jeden w trakcie,
      a czwarty za 2 tygodnie, więc przygotowań mam ja za sobą już 4.

      Troche szkoda że takich szczegółów nie było na zebraniu, bo "co kraj to
      obyczaj" czyli w pewnym sensie ogólne zasady (np co do ilości pieniędzy,
      sposobu dzwonienia, odwiedzin) to jednak usatalają organizatorzy. U nas na
      jednym obozie jest dzien odwiedzin (byl wczoraj) a na drugim bylo
      powiedziane "ABSOLUTNIE WYKLUCZONE POD ZADNYM POZOREM", ale to taki specjalny
      oboz chóru gdzie spiewa mój syn, i odwiedziny rzeczywiscie rozwalaja calła
      prace.

      Dam ci za to kilka rad takich praktycznych:

      -nie dawac za duzo ubrań, czyste rzeczy szybko mieszają się z brudnymi i dzieci
      niezbyt i tak regularnie je zmieniają (wczoraj przy odwiedzinach okazało się że
      mój syn z kolegą utworzyli duet jeden zmieniał codziennie majtki, a drugi
      skarpetki, nie musze dodawać ze kluczowe jest słowo TYLKO...)

      -niech dziecko uczestniczy w pakowaniu, bo potem moze miec klopoty gdzie co ma.

      -dac same najgorsze, sprane i wygodne rzeczy,żadnych galowych, firmowych itp,
      po takim obozie moga byc wiecej nie do uzycia

      -nie przesadzac z kosmetykami, i tak nie sa używane

      -nie dawac zadnych elektronicznych gadzetów-zostaną zniszczone, zgubione itp

      -pisac listy, bardzo to wszyscy lubią

      -nie dawac slodyczy ani zbyt duzego prowiantu na droge, potem dzieci chomikuja
      i chorują

      -jak teskni to nie dzwonic codziennie, bo jak juz troche sie zaaklimatyzuje, to
      telefon znowu przypomni o domu (tego nie znam z autopsji, bo moje nie tesknilo
      a wrecz odwrotnie...)

      -przeprowadzic rozmowe na temat roznych zagrozen (kapiel w morzu, przechodzenie
      przez ulice itp itd) w tym i molestowania, pedofilii (temat powinien byc juz
      przećwiczony wczesniej, tu tylko przypomniec ze dziecko ma informowac gdyby cos
      takiego mialo miejsce).

      -jezeli jest mozliwosc wykonania telefonu przez dziecko, zaopatrzyc w karte i
      liste numerow telefonicznych tak na wszelki wypadek i poinstruopwac jak i kiedy
      ma dzwonic gdyby cos (ale nie straszyc nadmiernie !!!!!)

      -kwestia pieniedzy, ja daje zwyczajowo 50 PLN, na 2 tygodnie dla 9-latka, w
      zeszlym roku nie wydał, w tym wydal juz po pierwszym tygodniu, na ciastka.
      Wiecej nie dostal, trudno.

      No to chyba tyle i glowa do gory z pewnoscia bedzie OK.
      • zarra Re: do dagbe 06.07.04, 16:22
        Dagmara, zapodziałam gdzies twojego maila.
        W temacie : moja Zuzia już jest na Warmii. Rzeźbią z wosku, malują, latają po
        lesie, na nudę nie narzeka, pomimo braku pogody smile
        Twój Mateusz jedzie na następny turnus, tak ?
        Ja Zuzi nie odwiedzam, ale wysłałam jej paczkę (gazetki,zdjęcia siostrzyczki,
        trochę dodatkowych pierdółek)i to ją baaaardzo ucieszyło.
        A kasy dałam jej 100 zł. Rok temu miała tyle samo (na 3 tyg.) i przywiozła 30
        złotych reszty. Oni tam na szczęscie nie mają gdzie wydawać.
        Tylko w sklepie spożywczym , lody, picie itp.
        Jakbyś miała jakieś pytania , pisz na mojego maila. Zuzia wraca 17 lipca.

        Autorce postu juz nic nie napiszę nowego, bo wszystko napisałyście smile

        Pozdrawiam wszystkie mamusie kolonistów, tych debiutujących i starych wyg wink
        • dagbe do zarra 06.07.04, 23:18
          Witaj,
          mój mail to: dagbe@op.pl.
          Mateusz jedzie za 1.5 tygodnia. Teraz uczy się w Letniej Szkole Magii w
          Gniewie. Jest bardzo zadowolony.
          Ja zamierzam dać 50pln. Narazie nie planuję odwiedzin, chociaż 3 tygodnie to
          strasznie dlugo sad A jeszcze mąż nie zgadza się na wzięcie telefonu (i
          slusznie, chociaż ja bym dala). Paczka to dobry pomysl. Ja do tej pory
          wysylalam list i dziś dostalam odpowiedź smile
          Szkoda, że nie spotkają się z Zuzią ale może w przyszlym roku się uda.

          Pozdrowienia,
          Dagmara
    • gadusia Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 06.07.04, 22:12
      Czesc!
      Ja jako była wychowawczyni kolonijna (w moim doswiadczeniu 6 turnusow jako
      wychowawczyni z chlopcow w wieku 6-10 lat) radze:
      - jesli dziecko jest na cos chore, uczulone opisz to w karcie kolonijnej lub w
      osobnym liscie do wychowawcy;
      - jesli dziecko bierze jakies leki na swoje dolegliwosci wytlumacz mu aby jak
      tylko przyjedzie i bedzie sie rozpakowywal dal je wychowawcy (zamiesc tez taka
      informacje w wyzej wymienionym liscie do wych);
      - daj dziecku 2 pary wygodnych najlepiej sportowych butow, nie zapomnij o
      kurtce przeciwdzeszczowej
      - jesli chodzi o odwiedziny, to mysle (zawsze tak bylo) mozesz to zrobic w
      kazdym momencie ale najczesciej rodzice przyjezdzaja weekendy,
      - prosze zebys podczas takiej wizyty uwazala na slowa, bo wiem jak sie konczy
      dla dziecka wizyta zaczynajaca sie od "ale my za toba tesknimy, smutno nam bez
      ciebie, a ty tesknisz za nami?" - przeciez dziecko wezmie do siebie ze to tobie
      jest zle jak ono wyjechalo; wiadomo ze bedzie tesknilo szczegolnie wieczorami i
      w nocy
      - pieniadze, najlepiej jakbys sie spytala innych rodzicow ale nie przesadzaj
      zawsze mozesz doslac przekazem pocztowym na adres osrodka, pieniadze
      najczesciej na poczatku zbiera wychowawca i pozniej je wyplaca , ale powiedz
      dziecku ile ma pieniedzy musi to wiedziec;
      - nie przejmuj sie tym kiedy dziecko ci powie ze jedzenie jest nie dobre bo
      zawsze najlepsze jedzenie ma w domu i jest przyzwyczajone do kuchni mamy; jesli
      bedzie cie to niepokoic zadzwon do wychowawcy i spytaj sie jak je twoje dziecko
      oraz zrob wywiad wsrod innych rodzicow;
      - co do kontaktu z rodzicami to bywa roznie czasami w osrodkach sa budki
      telefoniczne, jesli nie to wychowawca powinien dzieci do takiej budki
      zaprowadzic (dlatego daj dziecku karte na telefon, zeby czulo sie bezpiecznie
      ze moze do ciebie zadzwonic), czasami jest numer na ktory moga dzwonic rodzice
      w wyznaczonych godzinach (najczesciej podczas ciszy poobiedniej), jesli tak
      bedzie to prosze trzymaj sie tych godzin (chyba ze cos bardzo waznego) bo moze
      okazac sie tak, ze zadzwonisz a dziecka nie bedzia w osrodku, przeciez na
      koloniach sa ciagle jakie zajecia organizowane (konkursy, wycieczki, spacery
      itp.)
      nie wiem czy ci to cos pomoglo, pozdrowienia dla wszystkich mam kolonistow i
      obozowiczow
      ozdr
      Magda i przyszly kolonista Mateuszek (na razie 10-miesieczny)
    • zakrencik Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 06.08.04, 21:20
      - NIGDY NIE ODWIEDZAJ DZIECKA NA KOLONIACH!!! Wiem, co pisze bo gdy pierwszy
      raz bylam na koloniach, rodzice chcieli mnie odwiedzic. Na szczescie udalo mi
      sie im to wybic z glowy.
      - jesli chodzi o pieniadze to mozna liczyc 10 zl dziennie (sobie pomnoz razy
      liczbe dni pobytu)
      - dodatkowe rzeczy:
      * jakas pilka, zabawka zeby dziecko mialo czynny wypoczynek
      * karta telefoniczna (lub komorka) dla kontaktu z rpdzicami. mozecie sie
      umowic, ze np. o 17 codziennie dziecko do was dzwoni lub wy dzwonicie do
      osrodka i je prosicie (tego nie polecam bo to czasem obciach dla dziecka jak
      mamusia codziennie dzwoni)
      * walkman, discman, radyjko czy cos w tym rodzaju
      * karty do gry
      * zeszyt i dlugopis (w koncu tzreba sie wymienic adresami, pograc w cos itp.)
      * znaczki (zeby dziecko nie tracilo pieniedzy na ich kupowanie)
      * cos przeciw komarom
      * aparat fotograficzny
      to by bylo z tych najpotrzebniejszych rzeczy. pozdro!
    • zakrencik Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 06.08.04, 21:24
      wwww_www_ww_w napisał:
      > 8) Najlepiej jak weźmie tylko białego koloru majtki i kąpielówki, z innych
      > 10) Dziecko powinno wziąść pieluszki jeżeli ma problemy z moczeniem sie
      nocnym;
      > 11) Nie dawaj nic dziecku, co w oczach jego ruwieśników mogłoby go osmieszyć;

      I tu sobie sama zaprzeczasztongue_out Z kolorowych gaci sie nie nabijaja. Wrecz
      przeciwnie im lepszy wzorek tym fajniejsze. Dopiero z pieluchy by mialy
      dzieciaki zwale!!!
    • darriasz Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 06.08.04, 23:44
      Absolutnie nie odwiedzać!!! Po wyjeździe rodziców dzieckotęskni i jest mu źle...
    • mama_jany Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 08.11.04, 23:57
      Namiar na wyjątkowe zimowisko: paulina@animus.pl. Zapraszam po szczegóły!
    • wwww_wwww Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 18.08.05, 12:32
      Mój 10-cio letni syn po raz pierwszy jedzie na kolonię. W jakiejś książce
      wyczytałem, że na taki wyjazd dziecko powinno zabrać ze sobą (co o tym
      sądzicie):
      1) Przybory osobiste (z mydłem i pastą do zębów oraz papierem toaletowym
      włącznie);
      1) Ubrania na kazdą możliwą pogodę, ale nie za dużo;
      2) Tyle par skarpewtek ile dni trwać ma wyjazd;
      3) Dziecko powinno zabrać z soba około 5- 6 par rajtuz;
      4) Na tydzień ok. 2 - 3 koperty z naklejonym znaczkiem i wpisanym adresem, na
      który ma być nadany dany list i włożyć do każdego znich po 2 - 3 kartki
      kancelaryjne;
      5) Po ok. 2 - 3 zł na dzień pobytu i dodatkowo ok. 5 -8 zł na każdy tydzień
      pobytu;
      6) Tylko tyle jedzenia co na podróż, na ok. 3 - 4 godziny podróży dwie duże
      bółki najlepiej z samymi warzywami i dotego osobno pomidor i ok. 4 - 5 dużych
      soczystych jabłek;
      7) Na ok. 3 - 4 godz. podróży powino dziecko zabrać ok. 1,5 - 2 litry picia;
      8) Dziecko nie powinno brać żadnych słodyczy po za paczką mocno mętowych
      cukierków twardych;
      8) Najlepiej jak weźmie tylko białego koloru majtki (ok 3-4 sztuki) i
      kąpielówki, z innych
      dzieci przeważnie śmieją sie i nabijaja się;
      9) Dziecko powinno zabrać aparat fotograficzny;
      10) Dziecko powinno wziąść pieluszki jeżeli ma problemy z moczeniem sie
      nocnym;
      11) Nie dawaj nic dziecku, co w oczach jego ruwieśników mogłoby go osmieszyć;
      12) Jeżeli jesteście katolikami, to dajcie dziecku modlitewnik;
      Co o tym sądzicie i jakie macie inne rady?

      • wwww_wwww Re: wyjazdy kolonijne, obozowe - rady poproszę 19.10.05, 12:11

        I jak tam po kolonii?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka