Dodaj do ulubionych

Pomocy!!!!

18.10.12, 23:01
Zdecydowałam się napisać na forum bo może ktoś miał podobny problem? Mój syn studiuje (choć pewnie już nie długo). Pije co raz więcej. Od tygodnia nie chodzi na zajęcia, bo odchorowuje pijaństwo. Cały czas spędza przed komputerem (gry, filmy, muzyka). Nie zliczę ile rozmów odbyliśmy ale jest co raz gorzej. Obiecywał poprawę, przeprasza i wszystko na nic. Dziś miał już pójść na uczelnię. Miał zajęcia od rana do wieczora. Nie poszedł. Wybrał pijaństwo z kolegą. Na moich oczach moje dziecko rujnuje sobie życie. Zupełnie nie wiem co mogę jeszcze zrobić. Przecież nie wyrzucę o domu, nie zaprowadzę na siłę na terapię (wielokrotnie namawiałam go na nią) bo jest dorosły (22 lata). Dodam że staje się co raz bardziej agresywny i impulsywny. Jestem zrozpaczona.
Obserwuj wątek
    • owianka Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 09:00
      Jak najszybciej znajdź terapeutę dla siebie. Albo przynajmniej grupę wsparcia dla współuzależnionych.
    • owianka Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 09:02
      www.al-anon.org.pl/czyal2.html
    • majowadusza Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 09:15
      ale wiesz, ze studentami to tak często bywa.
      gdyby moja mama widziała ile imprezowałam na studiach też pewnie by zorganizowała jakąś terapię. Są etapy olewania zajeć ale przed sesją jest zwarcie pośladków i nauka.
      Mam nadzieję, ze Twój syn ma poporstu taki etap - ot, student.

      Koło akademików jest strefa " pijaka" - nazywa się nie bez przypadku. Potem wyrastają z tych chłopców menagerowie, prezesi, adwokaci, lekarze, architekci i spora cześć sobie dobrze w życiu radzi
      • annes67 Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 09:38
        j a tez bylam na studiach i tez było picie na max w skali życia...ale nigdy nie opuszczalam zajeć z tego powodu.... czas na to jest po zajeciach, w weekendy.
        ze studia to taki czas to prawda i wg różnej masci znawców mozna na to pozwolic wlasni en atym etapie życia najbardziej ale mysle ze matka sama czuje ze jest to przegiecie, bo tez była młoda i wie...
        wiec z tego powodu jest to problem i ni e wszyscy z tego wyrastaja. ( uzaleznienia)
        tylko zgłoszenie do specjalistycznych grup wsparcia jest tu ratunkiem, tam powiedza jak postepowac dalej. zgłoś sie sama. jesli on nie chce.
        prosze nie odpuszczaj.twoj syn ni e jest na tyle madry i jeszcze i miłości matki wciaz potrzebuje.
        • nchyb Re: Pomocy!!!! 20.10.12, 16:44
          > j a tez bylam na studiach i tez było picie na max w skali życia...ale nigdy nie
          > opuszczalam zajeć z tego powodu.... czas na to jest po zajeciach, w weekendy.

          a ja opuszczałam i to nie mało, co nie przeszkodziło mi ukończyć studiów z jedną z lepszych lokat smile
          I picie było nie tylko w weekendy, a po kilka kierunków wielu z nas ukończyło...
    • ga_ga_aga Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 09:31
      NIe no na pewno wśród polskich ok. 800 000 alkoholików są jacyś dyrektorzy, prezesi a nawet lekarze, adwokaci. Radzą sobie, dopóki nie spadną dno, wątroba nie wysiądzie, nie zmarnują sobie i innym życia. Twoja porada, coby przeczekać pijacki trans imo durna.

      Gdybym zobaczyła, że moje dziecko (nie daj Boże odpukać!) się stacza, załatwiłabym mu miejsce w placówce typu Dom Pomocy Bliźniemu (jakby dziecię dobrowolnie sie nie zgodziło tam zamieszkac, chyba bym poszła do sądu, żeby go ubezwłasnowolnić); na studiach załatwiłabym dziekankę i postawiła ultimatum: pomieszkaj sobie tutaj, a jak już cię oświeci, jaką drogę życiową zamierzasz wybrać, to przyjdź do mnie porozmawiamy. Po prostu mi się serce ściska, jak słysze matkę wołającą o pomoc w takim przypadku!

      hanna.h - nie poradzę ci, bo nie mam takich doświadczeń, ani sama nie chlałam, ani dzieci mi nie piją (one jeszcze w podstawówce), ale jedno wydaje mi się pewne: nie dasz rady w pojedynkę, jakaś wyspecjalizowana placówka i doświadczony terapeuta byłby konieczny + zdecydowane kroki, żeby młodemu uświadomić, że nie tędy droga. Trzymaj się dziewczyno i nie daj się przekonać, że to nic takiego, bo studenci piją od zawsze.
    • monique_alt Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 10:02
      Możesz zrobić dwie rzeczy. Tak jak ktoś już napisał zwrócić się o pomoc do fachowców - AlAnon to grupa wsparcia dla rodzin osób uzależnionych.

      Druga rzecz (ale jeśli pójdziesz do AlAnonu to ci to powiedzą). Niestety musisz pozwolić dziecku się stoczyć żeby się odbił od dna. Czyli, nie dajesz mu pieniędzy na picie, nie pierzesz jego zażyganych ciuchów, nie budzisz go na zajęcia po zalanej nocce. Jeżeli przestanie się uczyć odcinasz go od kasy - nie uczysz się ok, ale ja cię nie utrzymuję. Trzeba mu uniemożliwić komfort picia. Niech dojdzie do ściany od której się odbije.

      Jeżeli jest to tylko imprezowanie nazwijmy to rozwojowe to sam się opamięta. Jeżeli natomiast jest to faktycznie już problem alkoholowy to jest to niestety jedyna droga rozwiązania problemu. Pisze to niestety z własnego doświadczenia ...
      • mamusia1999 Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 19:20
        tak, pozwolic sie stoczyc.
        bo oprocz uzaleznienia pscyhicznego i fizycznego alkoholizm to rowniez "gra spoleczna".
        przewaznie w orbicie alk. jest wlasnie matka, ktora zawsze talerz zupy da i wersalki uzyczy, jest gderajacy i namawiajacy na leczenie partner ( u was ty masz dwie role)g otowy do odegrania roli co-terapeuty, jest kumpel, ktory go rozumie (jak masz nie pic, jak masz takie ciezkie zycie) i towarzyszy....czasem jeszcze barman, ktory wyslucha belkotu i poleje na kreche.
        gre trzeba po pierwsze zdemaskowac, czyli kawa na lawe: chodzi ci o zaabsorbowanie soba mozliwie wielu oso, mnie przypadla taka rola, jemu taka itd. i ja od zaraz nie gram. i nie dac sie wciagnac w role co-terapeuty. masz adresy, walcz. a jak nie, i tak nie moge nic zrobic. bo nie mozesz. ale to ci powiedza spece od wspoluzaleznienia.
        trzymaj sie.
        • mamusia1999 Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 19:29
          jakby chcial walczyc: nie podsuwaj mu AA, bo doswiadczenia dziesiecioleci pokazuja, ze ta droga wpedza ludzi jeszcze bardziej w to g.... 100% abstynencji nikt nie wytrzyma, po 1 kielonku wpada w chandre, ze dal ciala i miesiace wyrzeczen na nic, nie licza sie, wiec jest powod, zeby zaczac na calego i to gorzej niz wpunkcie wyjscia. niech szuka terapii (podkreslam terapii, a nie probuje samodzielnie) gdzie pacjentow uczy sie zyc z uzaleznieniem, alkoholem.

          wiem bo mam przyjaciolke, ktora wprawdzie nie pila ( a pila...elegancko ale coraz czesciej), ale z obsesyjnego strachu, ze kiedys znowu zacznie, wpadla w ciezka kliniczna nerwice i psychtropy. po latach trafila na ta "nowa" terapie i odetchnela.
    • saguaro70 Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 20:35
      Najpierw zadbaj o siebie. Idź d psychologa, na terapie dla uzależnionych. Będziesz miała więcej siły do działania.
      Jako syn alkoholika napiszę Ci, że musi on upaść na samo dno, by się podnieść. I nie ma co się pieścić, jeśli chcesz, by wyszedł z nałogu. Wielu alkoholików pije, bo mimo wszystko mają wsparcie od rodziny, dostają miliony szans. Obiecują, a pija dalej. Wiem, że serce boli, bo to syn. Ale musisz podziałać. Daj mu ultimatum, że jak nie przestanie walić gorzały, wywalisz go z domu. Jeśli jest agresywny i czujesz, że Ci zagraża, idź na policję. Tu nie ma co się wstydzić i ukrywać problemu.
      Przestań mu gotować prać, robić przy nim cokolowiek. Nie dawaj pieniędzy, jak zechce na książki albo na opłatę czesnego, zrób to sama.
      Jeśli pracuje, możesz iść do jego pracodawcy i poprosić, żeby wypłatę syna przelewał na swoje konto. Nie trzymaj w domu żadnego alkoholu, nie kuś losu.
      Ostateczność- możesz wystąpić na drogę sądową. Sąd wtedy zmusi syna do leczenia.
      • freemarcin899 Re: Pomocy!!!! 19.10.12, 23:14
        No to ja się wypowiem jako student, ostatniego już roku, ale zawsze smile
        Picie na studiach jest normalne - szczególnie w początkowym okresie studiów. Piłem często i sporo, bywało, ze po tydzień nie byłem na uczelni, bo albo miałem niesamowitego kaca, albo już szykowałem się na kolejne picie. Zdarzały się też momenty, że na zajęcia przychodziłem jeszcze pod wpływem, a parę razy równiez po trawce. Ważne jest znać umiar - nigdy nie repetowałem, wszystkie egzaminy zaliczałem w zerówkach. Jeśli Twój syn, mimo tego, że na uczelni jest gościem, radzi sobie, zdaje egzaminy to raczej nie ma się co martwić. Teraz na V roku pijemy rzadziej (parę piwek albo jakaś wódeczka raz w tygodniu i na tym koniec). smile
    • ania_i_ja Re: Pomocy!!!! 22.10.12, 08:59
      a za co przepraszam on pije???
      • mama-ola Re: Pomocy!!!! 22.10.12, 11:13
        > a za co przepraszam on pije???

        Bardzo dobre pytanie.
    • andalus Re: Pomocy!!!! 23.10.12, 11:24
      słuchaj, zajrzyj na forum uzależnienia - może oprócz świrów z AA znajdziesz tam jakąs radę.
      22 latek powinien sam o siebie się troszczyć. Wiem,że to trudne ale na razie tylko gderasz a nie stawiasz synowi żadnych barier, które pozwolą na ponoszenie konsekwencji picia.
      To trudne naprawdę zwłaszcza,że to twoje dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka