lilit2005
20.03.13, 22:53
Moze to dziwnie zabrzmi, ale zaczynam panikowac jak moja corka sa sobie rade w szkole... Jej przyjaciolki z przedszkola kazda idzie do innej szkoly, duzo dzieci z grupy idzie do szkoly, ktorej ja nie chce dla mojego dziecka i prawdopodobnie w swojej klasie nie znajdzie nikogo z przedszkola. Podejrzewam natomiast ze polowa dzieci w jej klasie bedzie skladac sie z dzieci z pobliskiego przedszkola. Projektuję chyba na córkę wlasne lęki, wyobrażam sobie jak moje biedactwo trzyma się onieśmielone z boku, czuję jak boli mnie serce, gdy myslę jak samotnie będzie się czuła tego 1 września... Chyba jestem nienormalna... Generalnie moja córka jest wesołą, towarzyską osóbką, choć wśród nieznajomych osób, czy to dorosłych czy dzieci jest bardzo nieśmiała i raczej nie przejawia inicjatywy w poznawaniu nowych osób. Mój stres nie jest więc nieuzasadniony. Eh, ciężko mi...