szafa.gdanska
14.11.13, 17:43
Nie mogę powiedzieć, że lekcji jest dużo. Wręcz uważam, że za mało. Dziecko nie przeładowane zajęciami dodatkowymi, II klasa. I zawsze, gdy przychodzi czas odrabiania lekcji zaczyna się festiwal jęków i zawodzeń:
- o jak dużo
- co to ma być, tyle linijek
-jak dużo kolorowania
- nie chcę mi się
-umrę od tego
i tak przez cały czas. Nie mogę tego słuchać, zastanawiam się nad zamknięciem drzwi do pokoju dziecięcego, ale dziecku też chyba jakoś trzeba pomóc, kiedyś zrobiłam test, wykonanie pracy domowej bez jęków (przekupienie cukierkami) trwało o jakieś 15 minut krócej niż z jękami, nie będę przecież przekupować codziennie słodyczami, zwłaszcza, że na końcu języka mam tekst, że nie znoszę gotować, ale jednak to robię, bo każdy ma jakieś obowiązki.