Dodaj do ulubionych

Dziecko przed operacją

26.04.14, 23:08
Witam,
moja 9-letnia córka była świadkiem rozmowy z lekarzem, który powiedział, że musi być poddana operacji. Termin zabiegu został wyznaczony na maj 2015 roku. Córka się przestraszyła i ciągle o tym myśli mimo, iż niejednokrotnie rozmawialiśmy z nią na ten temat i wydawało mi się, że rozwiałam jej wątpliwości i obawy. Boję się, że przez ten rok ta myśl będzie jej towarzyszyła cały czas i nie da jej spokoju. Jak przygotować dziecko do tego wydarzenia i sprawić by na rok zapomniała o tym, że będzie poddana zabiegowi? Może zgłosić się do psychologa? Obawiam się, że sma nie będe potrafiła w odpowiedni sposób uspokoić jej myśli.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Dziecko przed operacją 26.04.14, 23:51
      Bardzo poważna ta operacja?
      Unieruchamiająca na długo, mogąca być zagrożeniem dla życia (większym, niż normalne, jak to przy znieczuleniu), dająca bolesne skutki, wyłączenie z normalnego dziecięcego życia na długo, czy tylko taka na zasadzie zabiegu kosmetycznego?

      Bo od tego chyba głównie zależy, jak`dziecko przygotujesz.

      Jak to coś poważnego, to może i można iśc do psychologa, ale nie sądzę, żeby dzieciak się gryzł przez rok, tym, że będzie miec jakąś tam operację.

      Zastanawiam się, czy przyczyną niepokoju dziecka nie jest to, że ty sie niepokoisz, a chyba nawet ukrywałaś przed dzieckiem to, że ma być operowana (lub ukrywałabyś, gdyby nie usłyszała przypadkiem). Może ty powinnaś iść do psychologa? Bo to co piszesz brzmi bardzo dramatycznie (możliwe, że są powody, np operacja serca, czy coś równie poważnego - wtedy najpierw ty powinnaś uporać się z lękiem).
      • bogusia1231 Re: Dziecko przed operacją 27.04.14, 08:18
        U mnie dziecko było świadkiem, ale też uczestnikiem rozmowy. Lekarz to co powiedził mi powtórzył dziecku w bardzo przystępnej i pozytywnej formie.
        Może tą rozmowę przeprowadziłby jakiś znajomy lekarz?
        • verdana Re: Dziecko przed operacją 27.04.14, 12:30
          Na jaką operację dziecko ma czekać rok? Jeśli to operacja poważna, to problem jest poważny - nawet dorosły może mieć problemy czekając na operację zgrazającą życiu, albo okaleczającą, albo wymagającą potem długiego unieruchomienia i rehabilitacji. Ale jeśli to np. usunięcie migdałków, należy córce powiedzieć, ze to drobiazg, nie ma sie czego bać i obiecać coś tak fajnego, aby dziecko zamiast się bać, nie mogło sie doczekać operacji.
      • kahar33 Re: Dziecko przed operacją 27.04.14, 19:05
        Zabieg dotyczy usunięcia naczyniaka. Córka ma naczyniaka w dość nietypowym miejscu i wiele lat czekaliśmy, aż naczyniak wchłonie się samoistnie, tymczasem nie stało się tak jak zakładaliśmy i musimy go usunąć. Zabieg nie zagraża życiu dziecka, naczyniak też, dlatego możemy czekać tak długo ( z resztą taka jest kolejka). Nigdy nie wprowadzaliśmy z mężem nerwowej atmosfery związanej z tą sprawą, uspokoiłam się nawet, gdy w końcu ktoś podjął decyzję, aby usunąć naczyniaka. Rozmawiałam z córką dziś na ten temat, pozwoliłam jej zadać tyle pytań ile będzie chciała, aby rozwiać jej wszelkie wątpliwości (a było ich sporo). Zadbałam o spokojną i pozytywną atmosferę w tym czasie. Mówiłam tylko prawdę, nie zawsze całą. Myślę, że wynik rozmowy wprowadził pozytywnego ducha w jej myśli, bo gdy zapytałam czy chce zrezygnować z tego zabiegu, że jest taka możliwość, stanowczo odpowiedziała, że nie.
        Zastanawiam się tylko, czy to załatwi sprawę uncertain
        Rozmowa z lekarzem, tudzież osobą niezależną, która porozmawia z córką bez żadnych emocji wydaje mi sie ciekawym pomysłem (dlatego pomyślałam o psychologu). Pytanie czy córka się otworzy przy kimś takim, bo jest dość nieśmiałym dzieckiem.
        Widzę jednak światełko w tunelu smile
        Dziękuję za odpowiedzi smile
        • jakw Re: Dziecko przed operacją 27.04.14, 20:23
          Jeśli będzie nadal przeżywać - rozważ tego psychologa. Ale możliwe też, że rok to na tyle odległy termin, że wkrótce przestanie tym zawrać sobie głowę. Wtedy na razie daruj sobie rozstrząsanie tego problemu - wróć do tego w odpowiednim czasie.
          • verdana Re: Dziecko przed operacją 27.04.14, 22:02
            Usunięcie naczyniaka to prosta sprawa, jeśli Wy nie będziecie sie przejmować, córka raczej też nie. Naprawdę, proponuję obiecać coś fajnego.
            • kanga_roo Re: Dziecko przed operacją 28.04.14, 08:39
              ja przed wszelkimi medycznymi sytuacjami mówię dzieciom, żeby się nie denerwowały, bo to jeszcze dużo czasu, i że im powiem, kiedy mają się psychicznie przygotować na wizytę/badanie/pobyt w szpitalu. i rzeczywiście mówię, kilka dni przed.
              przy dentyście i badaniu krwi obiecuję wręcz, że powiem, kiedy będzie bolało. nie ściemniam, że nie będzie, bo dla mnie najgorszy jest niespodziewany ból, jeśli wiem, że zaboli, jestem na to gotowa.
              oprócz tego traktuję wszystkie medyczne sytuacje jako coś oczywistego i koniecznego, rzeczowo i konkretnie. i dzieci też tak do tego podchodzą. na szczęście, bo mąż a kolei jest panikarzem wielkim, i oszalałabym gdybym miała takich panikarzy więcej w domu.
    • jw.ow Re: Dziecko przed operacją 28.04.14, 11:04
      Przecież to nie jest żadna operacja tylko ZABIEG. Wydaje mi sie, że dzieci jakos łatwiej przyjmują ten zwrot ZABIEG zamiast operacja, która kojarzy się z czymś bardzo poważnym.... Z córka rozmawiaj na spokojnie, wytlumacz. To już duże dziecko.
    • jan.huzariusz Re: Dziecko przed operacją 28.04.14, 11:27
      Dzieci najbardziej boją się "swojego wyobrażenia", czyli tego czego nie widziały, a jedynie im się coś wydaje.

      W takich sytuacjach sama rozmowa nie wystarcza. Zastanów się czy jesteś w stanie pokazać dziecku jak wygląda pokój do zabiegów.
      Jeżeli będzie poddawane narkozie to opowiedz jej, że będzie spała i nic nie będzie czuła.
      Jeżeli będzie znieczulenie miejscowe to przygotuj ją na zastrzyk, po którym niczego nie będzie czuła, itd.

      Zastanów się ile dziecku jesteś w stanie pokazać, aby wiedziało jak to wygląda i nie było tym zaskoczone.
      Dzieci często wyolbrzymiają sobie wiele rzeczy i w miarę upływu czasu będzie coraz trudniej powiedzieć jej, że to nie jest takie straszne.

      Nasze dzieci nie boją się np. chodzić do dentysty, ponieważ zadbaliśmy aby pojawiły się tam bardzo szybko i pierwsze wizyty to były przeglądy i konsultacje.
      Był nawet taki moment, że córka obraziła się na nas bo młodszy brat był u dentysty, a ona nie była.
      Dzisiaj kończą podstawówkę i na słowo dentysta pojawia się na ich twarzach uśmiech a nie przerażenie.

      -----------------------------
      "Jak Mysz wychowuje Słonia" - to powinien wiedzieć KAŻDY Rodzic!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka