Dodaj do ulubionych

Sie należy

02.09.14, 11:23
Czytam rózne wątki szkolne ( i nie tylko). Sie nalezy - wszystko! Składki szkolne- skandal, szkoła ma dać, zapewnić, bo jest "bezpłatna". Podręczniki "darmowe" ( czyli na koszt podatnika) są, ale trzeba płacić za ćwiczenia zgroza!. Plan - tragiczny, beznadziejny szkoła ma zapewnić dobry, nieważne, że ściany nie są z gumy a możliwości ograniczone, sie należy. Sie nalezy także etyka bez okienek no bo "oni" maja tak zorganizować żeby było dobrze, a, że to czasem niemożliwe to się nieliczy.
Dzieci z dysfunkcjami- też im sie nalezy nauczyciele maja sie nimi zająć niezaleznie od innych uczniów. Są przecież kursy i szkolenia, na których zapewne uczą pedagogów jak zająć się jednocześnie dziećmi z ADHD, ZA, zbyt nieśmiałym, źle wychowanym, dysgrafią czy zastraszonym przez zbyt wymagających rodziców. Czyli jak sie podzielić.
W szkole sie nalezy opieka, ale jak nauczyciel chce zgłosić nieprawidłowość, to niepotrzebnie się wtrąca. Oh sienalezy.
Obserwuj wątek
    • niebieskie.kwiatki Cisiedostanieteraz ;) 02.09.14, 11:29
      Ale mam podobne przemyślenia.
      • anestezjolog72 Re: Cisiedostanieteraz ;) 02.09.14, 16:36
        I tak dostało mi się małosmile
        Oczywiście wszyscy chcielibysmy byc młodzi, zdrowi, piekni i bogaci, ale róznie z tym bywa. Nawet w wirtualnym świecie.
        Tak samo w szkole - dyrekcja ma stosowny budżet - z roku na rok mniejszy, ma taka a nie inna liczbe sal i tylu a tylu uczniów. Sa tez normy, wytyczne, algorytmy.
        Z drugiej strony sa ludzie: uczniowie, ich rodzice, nauczyciele. Jeżeli chcemy, zeby dzieci otrzymały "świadczenie oświatowe" na jak najwyższym poziomie musimy czasem ustapić, dopłacić. Dla dobra dzieci. Plan lekcji nigdy wszystkich nie zadowoli. Żądanie, zeby w MOJEJ klasie wszystkie lekcje były na 8.15 , a klasę wyżej, niżej może być na 13 czy 15 bo nie chodzi tam MOJE dziecko nierealne, ale i powszechne.
        Dyrektor nie stworzy nauczyciela wspomagającego. Jeżeli szkoła ma 10 nauczycieli i 20 klas, w których powinien być obecny na lekcjach taki nauczyciel? Co ma zrobić dyrektor gdy klasie nie przysługuje nauczyciel wspomagający a nagle okazuje się, ze jest 2-3 dzieci wymagających takiej pomocy? Często na jedno dziecko z dysfunkcją potrzebny jest jeden nauczyciel a w klasie jest 3 takich dzieci. Z takimi samymi lub innymi dysfunkcjami. I co wtedy?
        Co na zrobic nauczyciel gdy brakuje pieniędzy na pomoce, chusteczki, mydło, papier toaletowy itd? Może oczywiście ich nie byc, ale trzeba sobie zadać pytanie- czy chcę, aby lekcje były ciekawsze czy prowadzone jak za króla Ćwieczka, czy wole zapłacić za kserówki czy tracic czas na przepisywanie z tablicy, czy miec komfort, zeby dziecko miało chusteczkę do nosa czy smarkało itd.
        • guderianka Re: Cisiedostanieteraz ;) 07.09.14, 08:04
          Akurat strzelasz na ślepo z tym nauczycielem wspomagającym. Bo to nie jest tak, że przychodzi wrzesień i nagle dyrekcja dowiaduje się , że ups- ma 3 dzieci z dysfunkcjami takimi, że należy im się nauczyciel wspomagający. To wszystko jest procesem- od momentu wyboru DOSTOSOWANEJ placówki i utworzenia odpowiedniej klasy, otrzymaniem etatu dla nauczyciela wspomagającego po nabór do takiej klasy.

          Inne rzeczy, o których piszesz -nazywasz je roszczeniowością -czy aby na pewno ? Relacja cen JEDNOROCZNYCH książek do zarobków w Polsce-jest nieadekwatna. Do tego żebranie o pieniądze, bo szkoły są niedofinansowane. Jasne, można nie mieć roszczeń , nie narzekać i generalnie mieć wszystko w odwłoku ale...czy to o to chodzi ?
          • mamma_2012 Re: Cisiedostanieteraz ;) 07.09.14, 08:50
            Ale chodzi o to, zeby narzekać w trakcie wyborów (juz w listopadzie bedzie szansa), a nie potem do nauczyciela, ktory działa w rzeczywistosci zastanej, bo z tego nic nie wynika.
            Nauczyciel wspomagający, to jeszcze pół biedy, jaśniejsze przepisy, orzeczen tez nie rozdają lekka ręka, ale zajecia terapeutyczne to juz inna bajka.
            • hankam Re: Cisiedostanieteraz ;) 07.09.14, 09:08
              Dlaczego zajęcia terapeutyczne to inna bajka?
              Szkoła na dziecko z orzeczeniem dostaje subwencję. Czasem bardzo wysoką.
              • mamma_2012 Re: Cisiedostanieteraz ;) 07.09.14, 10:42
                To na dzieci z orzeczeniami, ale w szkole jest mnóstwo dzieci z zaleceniami z opinii i wskazaniami z innych przyczyn. Na to nie ma żadnych dodatkowych pieniędzy, nawet jesli z wyliczeń wynika, ze godzin tylko dla tych dzieci jest 120% etatu np. psychologa.
                • guderianka Re: Cisiedostanieteraz ;) 07.09.14, 12:37
                  Dla dzieci ze wskazaniami i zaleceniami ale bez orzeczeń- nie ma nauczyciela wspomagającego (a o takim tu mowa)
    • triss_merigold6 Re: Sie należy 02.09.14, 11:33
      Mnie tylko wkurza nieustająca żebranina szkoły - o środki czystości, telewizor, wykładzinę, pomalowanie klas w czynie społecznym, papier toaletowy i niektóre rozbuchane finansowo pomysły rodziców.
      No i po co od razu robić plan na cały semestr, skoro można zrobić na tydzień, a potem zmieniać do końca września i niech rodzice kombinują jak toto pogodzić z zapisywaniem na zajęcia dodatkowe.
      • niebieskie.kwiatki Re: Sie należy 02.09.14, 11:49
        Ale wtedy odpada wypraszanie dyrekcji, żeby IIB mogła kończyć godzinę wcześniej, bo oni bardzo chcieliby chodzić na kółko sportowe do pana Wojtka, a rodzice z III D już nie mogliby wyprosic angielskiego z najlepszym, ich zdaniem, nauczycielem, bo plan jest stały.
        Układanie planu, nawet ze specjalnym oprogramowaniem, to musi być niezły sajgon, zwłaszcza w szkole, gdzie jest np. siedem klas na jednym poziomie. Myśle, ze tez dlatego większość zajęć dodatkowych nie zaczyna sie 02.09., a po dwóch tygodniach albo od października.
        Jeśli rodzice klas nie pomaluja to zostaną pomalowane zgodnie z budżetem w 2018 roku, a Twoje dziecko będzie patrzeć na obdarapane ściany, wkladzinę natomiast (skoro rodzice wymagają) przyniesienie wychowawczyni, bo babcia miała w domu remont i stara mogła trafić na śmietnik lub do szkoły.
        Ja w takich sytuacjach wolałabym myśleć, ze robię to dla dziecka, a nie dla szkoły.
        • jakw Re: Sie należy 02.09.14, 23:05
          niebieskie.kwiatki napisała:
          > Jeśli rodzice klas nie pomaluja to zostaną pomalowane zgodnie z budżetem w 2018
          > roku, a Twoje dziecko będzie patrzeć na obdarapane ściany,
          A od patrzenia na nieobdrapane ściany to wiedzy bardziej przybywa czy co?

          >wkladzinę natomiast
          > (skoro rodzice wymagają) przyniesienie wychowawczyni,
          Obawiam się, że jakiegoś dywanika to wymaga MEN.
          • niebieskie.kwiatki Re: Sie należy 03.09.14, 22:58
            W zasadzie tak jest, ze od patrzenia na czyste ściany wiedzy przybywa.
            Po pierwsze chętniej idzie sie do szkoły czystej i przytulnej, po drugie wygląd sali wpływa na poziom koncentracji.
            Kto nalega na dywaniki, to nie wiem, ale z jakiejś przyczyny urosły do rangi symbolu szkół nieprzygotowanych na dzieci.
      • asia_i_p Re: Sie należy 02.09.14, 12:35
        Tylko żale o tę żebraninę najtrafniej byłoby kierować do organu prowadzącego, bo to on zapewnia budżet. Nam na tyle skuteczny, że pamiętam rok, kiedy szkoła była dogrzana w zimie tylko i wyłącznie dzięki temu, że grzanie po godzinie 12 było wpisane w koszta projektu unijnego.
      • iwoniaw Plan na pierwszy tydzień to pamiętam 02.09.14, 18:29
        z mojej szkoły jakieś ćwierć wieku temu i do dziś zadziwia mnie, czemu to miało służyć. Odkąd moje dzieci poszły do szkoły, plan lekcji podawany na przełomie sierpnia i września obowiązuje przez cały rok szkolny. Biorąc pod uwagę, że plan pracy szkoły publicznej jest zatwierdzany przez organ prowadzący jakoś w okolicach kwietnia, zdumiewa mnie jeszcze bardziej, że gdzieś ten obyczaj się trzyma...
        • triss_merigold6 Re: Plan na pierwszy tydzień to pamiętam 02.09.14, 18:35
          No ze swojej to i ja pamiętam. Jak widać przetrwało, przynajmniej w szkole syna.
    • bbkk Re: Sie należy 02.09.14, 13:02
      Płacę podatki więc wymagam. Skoro władze wydały pozwolenie na zabudowę wielorodzinną - nie powinny być zaskoczone że oprócz dorosłych wprowadziły się dzieci które są w wieku przedszkolnym/szkolnym. Szkoły nie są z gumy dlatego należy budować nowe.
      Do dzieci z dysfunkcjami powinni być zatrudnieni nauczyciele wspierający - przygotowani do pracy z takimi dziećmi. Nie należy protestować że władze chcą na nich oszczędzić wydając jednocześnie pieniądze na jakieś bzdury (typu pomnik)?
      • niebieskie.kwiatki Re: Sie należy 02.09.14, 13:13
        Oczywiście, ze najrozsadniej byłoby lepiej gospodarowac budzetami, ale to my sami (w sensie pełnoletni obywatele) dokonujemy wyboru tych, którzy budują pomniki i jeżdżą wymieniać się doświadczeniami z radnymi na Malediwachuncertain
        Poki społeczeństwo nie zacznie mądrze wybierać, nic sie nie zmieni.
        Drugie rozwiazanie to podniesienie podatków, a na to oczywiście tez nikt (włącznie z rodzicami) sie nie zgodzi. I mamy pat.
        W tej sytuacji nierealne oczekiwania w stosunku do dyrektorów i nauczycieli sa zupełnie bez sensu.
        • tijgertje Re: Sie należy 02.09.14, 13:25
          Oczywiscie, ze nalezaloby rozsadniej gospodarowac buzdzetem. Masz pojecie, jakie kwoty co miesiac rzad daje w subwencjach oswiatowych dla niepelnosprawnych dzieci? Tylko co z tego, skoro dziecko ma prawo do wsparcia i wystarczajace pieniadze na to wsparcie sa, ale nie ida za dzieckiem i szkola publiczna zazwyczaj ich nie widzi, bo urzednikom sie nowe samochody czy nagrody naleza. Rodzice czesto maja nierealne oczekiwania i wymagania, z drugiej strony jednak nawet jesli pieniadze sa, to sa wydawane zupelnie bez pomyslunku, na zasadzie "latwo przyszlo, latwo poszlo", a jak rodzice chca, zeby ich dzieci uczyly sie jak ludzie, to niech samu placa.
        • bbkk Re: Sie należy 02.09.14, 13:26
          Dyrektor szkoły moich dzieci ugiął się naciskom pewnej grupy rodziców i w szkole powstała zerówka. Mnie jako rodzica dziecka chodzącego do tej szkoły nikt nie pytał czy się na to zgadzam czy nie. Natomiast z powodu powstania tej zerówki moje dziecko ma lekcje do 16:50.
          Mam o to żal do dyrektora. Niesłusznie? Ważniejsze 'obce dzieci' niż te które do szkoły już uczęszczają?
          • niebieskie.kwiatki Re: Sie należy 02.09.14, 13:42
            Jeśli dzieci sa z rejonu, nie sa obce i maja identyczne prawo chodzić do szkoły, jak Twoje dzieci. A jeśli zerowka zostala utworzona dla dzieci spoza rejonu, to trzeba zgłosić to do organu prowadzącego.
            • triss_merigold6 Re: Sie należy 02.09.14, 13:48
              Nie zostałaby utworzona bez zgody organu prowadzącego.
              • niebieskie.kwiatki Re: Sie należy 02.09.14, 14:07
                Masz racje, nie wiedziałam, ze w zerowkach nie ma rejonizacji.
                Chodziło mi o sytuacje, gdzie dyrektor zabiega, bo kilku bliskim mu osobom tak mu pasuje i na ta okolicznosc wymyśla cuda wprowadzając sponsorów przedsięwzięcia w błąd.
                • iwoniaw Re: Sie należy 02.09.14, 18:34
                  No akurat zerówka to jak najbardziej dobra inwestycja z p. widzenia dyrektora placówki - zapewnia uczniów na kolejnych kilka lat, a ci już uczący się w szkole i tak zaraz szkołę skończą, a jeśli nawet nie są zadowoleni w 100%, to tak od razu się wszyscy nie wypiszą, bo to już więcej zachodu.
                  • niebieskie.kwiatki Re: Sie należy 02.09.14, 19:30
                    Ale to dobrze czy zle?
                    Co kilka miesięcy w tv pokazują pikiety rodziców, bo szkola ma być zlikwidowana, bo brak chętnych.
                    • iwoniaw Re: Sie należy 02.09.14, 20:01
                      No więc właśnie - zakręcając się wokół organizacji "zerówki" przy szkole taki dyrektor odsuwa przynajmniej o kilka lat widmo likwidacji swojej placówki.
                      • jakw Re: Sie należy 02.09.14, 22:34
                        iwoniaw napisała:

                        > No więc właśnie - zakręcając się wokół organizacji "zerówki" przy szkole taki d
                        > yrektor odsuwa przynajmniej o kilka lat widmo likwidacji swojej placówki.
                        Taa, zaraz będą z powodu braku uczniów likwidować placówki w których dziatwa uczy się wyłącznie na 1 zmianę w klasach mniej niż 30-osobowych...
                        • biala_ladecka Re: Sie należy 04.09.14, 09:53
                          O to to! Też mam wrażenie, że jak współczynnik wykorzystania sal spada poniżej 200% to szkoła przestaje być potrzebna uncertain
                        • iwoniaw Re: Sie należy 04.09.14, 10:43
                          No i jeśli dyrektor o tym wie, to czy można mu czynić zarzut, że przeciwdziała?
                          To, jak i w jakim stopniu powinno się "rozgęszczać" szkoły wraz z niżem demograficznym, a które jednak likwidować, to temat na oddzielną dyskusję, natomiast taki dyrektor działa w rzeczywistości zastanej i ma do wyboru różne opcje - m.in. staranie się o zerówkę (kosztem dwuzmianowości) vs. siedzenie z założonymi rękami, aż mu jednozmianowy nabór odpłynie do dalszych etapów edukacyjnych, a nowi nie przyjdą, bo rodzice zapiszą dzieci do I klas tam, gdzie posyłali je do zerówek (o które inni dyrektorzy się postarali, gdy on siedział i patrzył z dumą na jednozmianową szkołę).
                          • jakw Re: Sie należy 07.09.14, 10:27
                            Ale to nie dyrekcja szkoły podejmuje decyzje o likwidacji szkoły czy wybudowaniu kolejnej. Dyrekcja pewnie dostaje listę uczniów w rejonie i niech się martwi. Zerówki też pewnie mu radni wrzucają odgórnie wskutek konieczności pomieszczenia 5-latków z całej gminy. To przecież gmina zatwierdza ile klas w której szkole. I ponad to dyrektor więcej nie przyjmie. Z mojego oglądu szkół okolicznych mam wrażenie, że stan pt. przeładowanie szkoły i praca wielozmianowa jest w dużej mierze pochodną tego co robi się z oświatą na poziomie samorządu. Jeśli 1 szkoła ma pracę na zmiany, to okoliczne zwykle też. Nie spotkałam się jeszcze z przypadkiem, że 1 szkoła ma pracę na 3 zmiany, a wszystkie okoliczne pracują na 1.
            • bbkk Re: Sie należy 02.09.14, 13:50
              Przedszkolaki nie podlegają rejonizacji.
              • niebieskie.kwiatki Re: Sie należy 02.09.14, 14:03
                To czemu nie zawalczyliscie w tym czasie, kiedy zapadały decyzje? Przecież było was wiecej i odpowiednio mocna i głośna reakcja miała duża szanse powodzenia, bo zdanie dyrektora jest tu ważne (chyba, ze organ prowadzący musiał utworzyć zerówki, a lokali brak i zdanie dyrektora miał w głębokim poważaniu)
                Chyba, ze duża cześć rodziców ma na stanie młodsze dzieci i było im na rękę utworzenie zerówki, to też zmienia postać rzeczy.
                • bbkk Re: Sie należy 02.09.14, 14:43
                  Dowiedziałam się o tym już 'po fakcie'.
                • jakw Re: Sie należy 02.09.14, 22:31
                  Organ prowadzący pewnie musiał - myślisz, że organ prowadzący aż tak pała chęcią wydawania pieniędzy na edukację? A dyrektor ma pewnie wtedy mało do gadania.
    • judytak Re: Sie należy 02.09.14, 13:27
      ja tam myślę, że daleka jestem od roszczeniowości
      za wszystko, co trzeba, zapłacę bez szemrania
      nic nie mówie o sprzętach czy wyposażeniu
      rozumiem, że każdy nauczyciel ma swoje "koniki"
      ale są rzeczy, które się należa, i owszem
      na przykład normalny plan lekcji, przynajmniej dla młodszych dzieci (licealista już potrafi wykorzystać okienka)
      na przykład taki nauczyciel, który sobie z klasą poradzi,
      który przyłoży się do tego, żeby I ten zdolny, I ten mniej zdolny, I ten z dysfunkcjami, I ten ruchliwy, I ten nieśmiały jakoś sie odnalazł I coś z tego pobytu w szkole wyniósł
      • niebieskie.kwiatki Re: Sie należy 02.09.14, 13:55
        Jeśli chodzi o to, ze w szkole, gdzie jest 10 sal i 20 klas, lekcje sa na dwie zmiany, to dyrektor tego nie przeskoczy.
        Nigdy nie słyszałam, aby dzieci w ramach "normalnych" lekcji miały okienka, jeśli chodzi o religie, to rzeczywiście jest o co powalczyć (a jak nic sie nie da zrobić to zarzadalabym np. dodatkowego angielskiego czy innych fajnych zajęć zamiast partyzantki w świetlicy).
        Co do nauczycieli, cześć jest nietyklana (to jeden z bezsensow KN) i dyrektor niewiele nie może, co do innych to trzeba zgłaszać problemy, ale ze świadomością, ze jeśli np. 3/4 klasy jest zadowolonych to nauczyciel powinien zostac i ze świadomością, ze zmiana nie zawsze da poprawę (sa i takie klasy). Ale o dobra kadrę rzeczywiście jest sens zabiegać, bo na to dyrektor ma realny wpływ.
        • jakw Re: Sie należy 02.09.14, 22:56
          > Nigdy nie słyszałam, aby dzieci w ramach "normalnych" lekcji miały okienka, jeś
          > li chodzi o religie, to rzeczywiście jest o co powalczyć (a jak nic sie nie da
          > zrobić to zarzadalabym np. dodatkowego angielskiego czy innych fajnych zajęć za
          > miast partyzantki w świetlicy).

          Taa, i zrobią zajęcia dodatkowe z angielskiego np. dla 2 osób ? Przecież organ prowadzący się na coś takiego nie zgodzi. Więcej realizmu...
    • hankam Re: Sie należy 02.09.14, 17:32
      Pomieszałeś sporo rzeczy na raz.
      Jedne zarzuty są słuszne, inne nie.
      Podręczniki - fajnie byłoby, gdyby były darmowe. Ćwiczenia też. I w miarę możliwości nowe. Przyjemnie jest dostać nowe, pachnące farbą książki.
      Wydawnictwa szalały z cenami, korumpowały dyrektorów i nauczycieli, a rodzice płacili coraz więcej za książki. Cena podręczników nie powinna powodować, że dzieci mniej zasobnych rodziców nie będą miały książek. Można było to rozwiązać inaczej - regulowana cena książek. Komplet do polskiego (książki, ćwiczenia i co tam jeszcze trzeba) - nie więcej niż np. 7 zł. Do matematyki - podobnie. Itd. I niech wydawnictwa się gimnastykują.
      Etyka, religia bez okienek - jak najbardziej. Religia najczęściej jest bez okienek, dlaczego z etyką miałoby być inaczej? Dlaczego dzieci nie chodzące na religię mają tracić czas, a potem mieć etykę po lekcjach, z jakąś przerwą? Tylu filozofów w szkołach, ilu katechetów. Na pewno jest wielu bezrobotnych filozofów. Zarzut słuszny.
      Lekcje powinny być w rozsądnych godzinach. Nie wyobrażam sobie szkoły na 16.00. To porażka oświaty. Kiedyś były wskaźniki - na 5000 mieszkańców miała być jedna podstawówka, jeden kościół, jeden ośrodek zdrowia, apteka, ileś sklepów spożywczych etc. Teraz jest żywioł. Szkoła i ochrona zdrowia należą jednak do zadań państwa (na różnych szczeblach). Jak się wydaje pozwolenia na budowę, to trzeba budować też szkoły robić filie, wykupować miejsca w szkołach niepublicznych. Zarzut słuszny.
      Dzieci z dysfunkcjami - zależy od dysfunkcji. Wiele szkół dostaje na dzieci z orzeczeniami bardzo wysoką subwencję oświatową - nawet 4000 zł. Za tę subwencję powinna prowadzić dla dzieci zajęcia rehabilitacyjne, może też zatrudnić nauczyciela wspomagającego. Problem w tym, że szkoła za pieniądze z subwencji woli wymienić okna albo - gorzej - kupic nowe meble do gabinetu dyrektora. Zarzut słuszny jak najbardziej. Jeśli dziecko ma orzeczenie, to wiele rzeczy za pieniądze z subwencji mu się zwyczajnie należy.
      • anestezjolog72 Re: Sie należy 02.09.14, 20:10
        Tak, ale budżet nie jest nieograniczony. Albo podniesie się w sposób drastyczny podatki ze wszystkimi tego konsekwencjami albo komus zabierze, żeby innym dać.
        Darmowe pachnące farba podręczniki? Ok, w zamian za np. angielski czy matematykę- niech sie dzieci ucza z pieknych podręczników matematyki 2 razy w tygodniu a potem nie co 5 a co 2 nie zda matury na poziomie co najmniej żenującym.
        Komplet za np. 7 zł? Wolne żarty. Kto ma za to dopłacić? Emeryt kosztem leków czy znów sięgnie sie do kieszeni podatnika. Niestety edukacja kosztuje. Podobnie jak kosztuje posiadanie dzieci. Sporo kosztuje.
        Jestem za tym, zeby zaproponowac bezrobotnym filozofom prace w szkole, zaproponować ze wszystkimi konsekwencjami odrzuconej oferty pracy, ale uważam, że lepsze okienko niz lekcje prowadzone przez ludzi, których noga nie powinna stanąć w szkole. Ułożenie planu w taki sposób, zeby wszystkich zadowolił jest niemozliwe.
        Kiedyś, kiedyś, kiedyś.......kiedys nie było gospodarki rynkowej tylko centralnie sterowana. Kiedys był system nakazowy, były wskaźniki, były także pensje w wysokości 20 US i kolejki po paszporty. Teraz jest inaczej.
        Szkoła nie może przekształcać się w placówke rehabilitacyjną. Wymiana okien tez jest potrzebna a przypominam budżet nie jest z gumy.
        Tak, tak wszystkim wszystko sie nalezy. Nawet rzeczy niemozliwe.
        • jakw Re: Sie należy 02.09.14, 22:50
          No cóż, skoro przejada i przepija się 1400 złociszy na jeden 2-osobowy obiadek służbowy traktujący o d... Maryni to pewnie rzeczywiście trzeba zgarniać kasę na papier toaletowy w szkołach. Co do tych bezrobotnych filozofów... kilku filozofów znam, ale jakoś żaden nie jest bezrobotny.
        • hankam Re: Sie należy 02.09.14, 23:13
          Niemożliwe? Dlaczego?

          Jestem za tym, zeby zaproponowac bezrobotnym filozofom prace w szkole, zaproponować ze wszystkimi konsekwencjami odrzuconej oferty pracy, ale uważam, że lepsze okienko niz lekcje prowadzone przez ludzi, których noga nie powinna stanąć w szkole. Ułożenie planu w taki sposób, zeby wszystkich zadowolił jest niemozliwe.

          Wszyscy będą zadowoleni, jeśli dzieci nie będą zaczynały lekcji o 14.00, albo 16.00. Jeśli nie będą miały okienek. Jeśli nie będzie jednego dnia dwóch lekcji, a innego ośmiu.
          W gimnazjum - społęcznym - mojej córki jest osiem grup z angielskiego w roczniku.
          Osiem poziomów. Dodatkowo kilka języków "drugich" na różnych poziomach - dwa niemieckie, francuski, włoski, hiszpański, rosyjski chyba i coś tam jeszcze. Udaje się ułożyć plan bez żadnych okienek.
          Na dodatek udaje się ułożyć plan tak, że cała szkoła ma lekcje wychowawcze o tej samej, pierwszej godzinie, więc jeśli trzeba zrobić apel, to robi się go w ramach tej godziny wychowawczej. Nie jest tak, że jedni tracą matematykę, a inni angielski.
          Wszyscy chodzą na jedną godzinę i nie jest to ósma rano.
          Jakoś to się dało poukładać.

          Co do podręczników - nie muszą być przecież kolorowe i na kredowym papierze. Niech wydawcy określą, czy są w stanie zmieścić się w tych 7 złotych. Powinni się zmieścić - to są masowe nakłady. Jeśli nie są w stanie, niech zrezygnują z części podręczników.
          Jeśli mają pieniądze na przekupywanie dyrektorów i nauczycieli, to znaczy, że biznes jest niezwykle rentowny.
          Nie chcą - podręczniki wyda państwo. Wyjdzie jeszcze taniej, bo nakład będzie większy i wyda je po kosztach.
          Przyrodnicze dla starszych klas trzeba często aktualizować, więc koszty będą większe, ale - sorry - moja córka nauczyła się sama czytać na elementarzu Falskiego. Matematyka i polski do początkowych klas to naprawdę podręcznik na lata.

          > Szkoła nie może przekształcać się w placówke rehabilitacyjną. Wymiana okien tez
          > jest potrzebna a przypominam budżet nie jest z gumy.


          Piszę Ci wyraźnie, że chodzi mi o sytuacje, kiedy subwencja oświatowa na dzieci z orzeczeniami, wysoka subwencja, jest wykorzystywana niezgodnie z przeznaczeniem. Jeśli szkoła dostaje 4000 zł na wysokofunkcjonujące dziecko z autyzmem (sprawdź sobie, co to znaczy) czy z ADHD, to te pieniądze są na to dziecko, a nie na okna. Za te pieniądze ma mu zapewnić w ramach szkoły odpowiednie zajęcia - logopedyczne, integrację sensoryczną, za te pieniądze ma zapewnić nauczyciela wspomagającego, który dopilnuje dziecka w klasie. Ma zapewnić te rzeczy, które wskazane są w orzeczeniu - nie wymieniać okna - a to się zdarza.
        • miedzymorze Re: Sie należy 02.09.14, 23:23
          > Tak, ale budżet nie jest nieograniczony. Albo podniesie się w sposób drastyczny
          > podatki ze wszystkimi tego konsekwencjami albo komus zabierze, żeby innym dać.
          Demagogia. Można tez lepiej wydac te pieniądze które już są przenaczane na oświatę.

          > Darmowe pachnące farba podręczniki? Ok, w zamian za np. angielski czy matematyk
          > ę- niech sie dzieci ucza z pieknych podręczników matematyki 2 razy w tygodniu a
          > potem nie co 5 a co 2 nie zda matury na poziomie co najmniej żenującym.
          > Komplet za np. 7 zł? Wolne żarty
          Niby czemu ? Ministerstwo zatrudnia autorów - RAZ, nie musi wydawać na promocje, pomoce naukowe i przekupywanie nauczycieli, nie musi brac marży i na tym zarabiać, nie korzysta z pośredników. W założeniu podręcznik ma być na 3 lata - więc po stworzeniu go tylko się dodrukowuje. W dużej skali.

          . Kto ma za to dopłacić? Emeryt kosztem leków c
          > zy znów sięgnie sie do kieszeni podatnika. Niestety edukacja kosztuje. Podobnie
          > jak kosztuje posiadanie dzieci. Sporo kosztuje.
          Znowu demagogia, patrz wyżej.
          > Jestem za tym, zeby zaproponowac bezrobotnym filozofom prace w szkole, zapropon
          > ować ze wszystkimi konsekwencjami odrzuconej oferty pracy, ale uważam, że lepsz
          > e okienko niz lekcje prowadzone przez ludzi, których noga nie powinna stanąć w
          > szkole. Ułożenie planu w taki sposób, zeby wszystkich zadowolił jest niemozliwe
          Owszem jest możliwe, tylko trzeba ruszyc mózgiem i się za to wziąć a nie gdakać że się NIE DA i NIE DA i niech ci rodzice co chcą etyki się od nas odczepią, bo nam się nie chce myśleć. Jeśli państwo udostępnia taki przedmiot jak etyka, to ma wykształcić nauczycieli/dokształci chetnych, a dyrektorasy mają się wyszkolić w układaniu planu lekcji nie pod koleżaneczki tylko wygodnego dla uczniów.

          > Kiedyś, kiedyś, kiedyś.......kiedys nie było gospodarki rynkowej tylko centraln
          > ie sterowana. Kiedys był system nakazowy, były wskaźniki, były także pensje w w
          > ysokości 20 US i kolejki po paszporty. Teraz jest inaczej.
          Gospodarka rynkowa nie zwalnia urzędasów z dbania m.in. o to, żeby była wystarczająca liczba miejsc w szkołach i przedszkolach. mają aktywnie działać, a nie tylko doić rodziców i wmawiać że tak musi być no bo budynek nie jest z gumy. Urząd też nie jest z dumy, urzędników przybywa, a jakoś na dwie zmiany nie pracuję i z własną sraj taśmą do pracy nie chodzą.
          > Szkoła nie może przekształcać się w placówke rehabilitacyjną.
          Nie, w placówkach rehabilitacyjnych, jeśli dzieci tam przebywają długo, mają na szczęścia zapewnioną naukę (chyba że ktoś to zlikwidował). Szkoła, czyli nauczyciele ma umieć pracować z dziećmi - różnymi.
          Wymiana okien tez
          > jest potrzebna a przypominam budżet nie jest z gumy.
          Nie jest, ale można przewidzieć i zaplanować wymianę okien odpowiednio wcześniej. Bez przesady, nie ma potrzeby robienia co roku remontu kapitalnego.
          > Tak, tak wszystkim wszystko sie nalezy. Nawet rzeczy niemozliwe.
          Beznadziejna demagogia.
          Nie wszystko wszystkim, tylko dobra edukacja dzieciom w szkole dostosowanej do ich potrzeb.

          pozdr,
          mi
      • jakw Re: Sie należy 02.09.14, 22:43
        > Kiedyś były wskaźniki - na 5000 mieszkańców miała być jedna podstawówka, jeden kościół, >jeden ośrodek zdrowia, apteka, ileś sklepów spożywczych etc.
        Za PRL-u były wskaźniki, że na 5000 mieszkańców ma być kościół? wink) Chyba się trochę zagalopowałaś. Z tymi ośrodkami zdrowia i sklepami to też było trochę tak jak w pewnym filmie ("Filip z konopi"??? czy może jakiś film Barei?): z projektu osiedla z braku środków wycinają kolejne elementy, ale w każdym razie zostanie tam kupa cementu.
        • hankam Re: Sie należy 02.09.14, 23:34
          Chyba nie - studiowałam architekturę.
          Akurat z kościołami sprawa była nieco bardziej skomplikowana, bo polityczna, ale pamiętaj, że uczelnie nie uczą przepisów, tylko zasad. 5000 mieszkańców to była wielkość, dla której projektowało się usługi stopnia podstawowego i jednocześnie pokrywało się tą z wielkością typowej parafii. Ta wielkość wynikała z kilkusetletniej praktyki.
          Wspominając PRL - pamiętam, że w połowie lat osiemdziesiątych robiłam pod koniec studiów jakąś pracę z planowania przestrzennego dotyczącą właśnie kosciołów i parafii warszawskich i zbierałam materiały zarówno w kurii, jak i w urzędzie d/s wyznań, bardzo paskudnej i obrzydliwej instytucji.
    • joxanna1 Re: Sie należy 02.09.14, 20:04
      Tak naprawdę to się sprowadza do oczekiwania profesjonalnej, sprawnej edukacji zorientowanej na potrzeby i możliwości uczniów.

      W praktyce to hasło wyraża się w wygodnym planie zajęć (a nie np. etyka o godzinie 16, kiedy wszystkie klasy skończyły lekcje 3 godziny wcześniej), porozumiewaniu się między nauczycielami (a nie, że udzielne księstwa), sprawnych, myślących nauczycieli.

      Tymczasem państwo nieoczekiwanie - tych problemów nie rozwiązało, tylko postanowiło dać coś z zupełnie innej beczki: bezpłatny podręcznik. Rzeczywistość przerosła obietnice i tak lista oczekiwań się po prostu wydłużyłasmile

      • anestezjolog72 Re: Sie należy 02.09.14, 20:15
        Tak naprawdę szkoła powinna uczyć. Uczyc dobrze i sprawnie a kontakt rodziców z nauczycielami powinien odbywać się na zasadzie poszanowania obu stron. Ale tak nie jest. Jeśli chcemy, w obecnej sytuacji, żeby szkoła uczyła, zeby była nowoczesna trzeba za część rzeczy płacić. Bo po prostu na wszytko nie ma środków. Nie jestem nauczycielka, ale jak nauczyciele mają byc dobrze nastawieni skoro juz pierwszego dnia na ich głowy wylewa się pomyje i żale za wszystkie niedociągnięcia oświaty, niedofinansowanie , braki kadrowe. A ponieważ emocje się udzielaja więc jest co jest. Rodzice są ludźmi, ale w szkole równiez pracują ludzie.
    • 77kunda Re: Sie należy 02.09.14, 21:18
      Podręczniki powinny być podręcznikami i nie powinno być w nich miejsca do pisania, wklejania, tym sposobem można by je sprzedać kupić używane, co do malowania klas nie ma problemu przecież robi to się dla swojego dziecka aby ten czas w szkole spędziło w ładnym czystym pomieszczeniu rozumiem ze dyrekcja placówki będzie miała na farbę ale już nie na robotników.
      Szanuję nauczycieli którzy umieją powiedzieć że na jakiejś dysfunkcji nie nie znają , ale w każdej szkole powinien być etat logopedy i pedagoga.
    • maxi_74 Re: Sie należy 02.09.14, 21:38
      Raczej nie jestem roszczeniowa, ale mam prawo być zła, że na 5 klas w roczniku 4 mają raz rano raz popołudniu, a jedna "lepsza" zawsze na rano i samych wybranych najlepszych nauczycieli, którzy musieli porzucić swoje szóste klasy (dzieciom w ostatniej klasie zostali zmienieni nauczyciele) aby odpowiednia klasa miała najlepszych, wszyscy tak samo płacimy podatki. Wkurza mnie, że na 5 klas czwartych wszystkie kółka dodatkowe układane są według planu jednej klasy. Wszystkie interwencje rodziców kończą się "uśmieszkiem" dyrektora, że to już ustalone. Zła jestem jak wychowawczyni dziecka twierdzi, że wycieczek nie lubi więc w roku szkolnym mogą liczyć co najwyżej na dwie 3 godzinne wycieczki do McDonalds'a.
      Rozumiem przeszkody obiektywne ale nie lubię zwykłego CHAMSTWA i OLEWACTWA w szkole, czego ta szkoła nauczy?
      • triss_merigold6 Re: Sie należy 02.09.14, 21:52
        Nie dałabym złamanego grosza na wycieczkę do MD czy centrum handlowego. To juz lepiej niech nigdzie nie jadą tylko mają lekcje według planu, mniejsze straty.
        • hankam Re: Sie należy 02.09.14, 23:37
          Wycieczka do McDonaldsa.
          Szczyt głupoty.
    • tusia-mama-jasia Re: Sie należy 02.09.14, 22:29
      Święte słowa...!
    • jakw Re: Sie należy 02.09.14, 22:29
      No to przyjmij , że ci się nie należy. Nie zapomnij tylko odprowadzić podatków na to wszystko do czego nie masz prawa.
    • anestezjolog72 Re: Sie należy 03.09.14, 08:03
      Czytam ten wątek. Postawa roszczeniowa- wszystko sienalezy. Z zasady. Jak juz nie ma argumentów pada słowo "demagogia". Porównania szkoły społecznej do publicznej. Tak, sama też takie mam. Mój syn chodził do spolecznego gimnazjum i publicznego liceum. I była róznica - 1400 zł czesnego w gimnazjum i 15-20 złotych opłaty za Radę Rodziców. Ze wszystkimi tego konsekwencjami choc liceum jedno z lepszych.
      Dzieci dysfunkcyjne- tak, jest ich coraz więcej, tak, w kazdej szkole powinien byc i logopeda i psycholog i pedagog. Z tym, ze nikt nie ma możliwości podzielenia sie na kilka(naście) części i przebywania w róznych miejscach. A praktycznie w każdej klasie jest dziecko, które ma jakieś dysfunkcje i powinien byc przy nim dorosły. KTO to ma być?
      Autorytetu nauczyciele nie maja. Praw także za to obowiązków sporo. I te przy tablicy to jedynie ułamek z nich.
      Patologie- jak wszędzie sa. Są dyrektorzy, którzy powinni wylecieć a najlepiej dyrektorami nigdy nie byc ( poznałam takich na spotkaniach informacyjnych), sa nauczyciele, którzy uczyć nie powinni ( zetknęłam sie z takimi), ale sa i jednostki patologiczne wśród rodziców i uczniów.
      Dziecko idzie do szkoły i.........normalnym rodzicom zalezy, żeby ten czas wykorzystać jak najlpiej, nie zaprzepaścić talentów, rozwijac co dobre, uzupełniac braki, uczyc ciekawie i bezpiecznie. I to normalne. Niestety szkoła i nauka kosztuje. Kosztuje takze posiadanie dziecka. Za darmo można oddychać świezym powietrzem i to nie wszędzie ( opłata klimatyczna w kurortach). Może więc dla dobra dzieci warto przyjąć do wiadomości, ze nie wszystko sie nalezy, że są rzeczy i niemozliwe, i trudne i wymagające dodatkowych opłat i współpracy i nie wszystko wychodzi. To nie oznacza, że nalezy akceptowac wszystko, bo wyjścia do MD - nie, centrum handlowuych nie, ale za dodatkowa godzine matematyki juz tak.
      • hankam Re: Sie należy 03.09.14, 10:50
        Czym się różni układanie planu lekcji w szkole publicznej i społecznej?
        • anestezjolog72 Re: Sie należy 03.09.14, 14:50
          A jak myslisz? Nauczyciele w szkołach publicznych celowo układają złe plany na złość rodzicom?
          • bbkk Re: Sie należy 03.09.14, 14:55
            Układają czasem pod nauczycieli a nie dzieci.
            Moje dziecko ma przedostatnią religię a potem jeszcze jedną lekcję z panią od nauczania zintegrowanego bo pani od religii "musi" skończyć wcześniej. I zamiast ona mieć okienko to okienko ma kilka dzieci. I to ona skończy o 16:00 a nie dzieci.
          • joanna_poz Re: Sie należy 03.09.14, 15:07
            jesli dyrektor rok temu robi w klasie syna 2 religie w srodku (a dwom klasom rownoleglym choc 1 na koncu/ poczatku) i w tym roku jest tak samo (a i w zeszlym roku i w tym napisalam maila ze prosze uprzejmie o ozrganizowanie choc 1 lekcji ) to tak - uznaję to za zlośliwosc.
          • hankam Re: Sie należy 03.09.14, 15:19
            Myślę, że często układają je tak, żeby nauczycielom było wygodnie.
            W szkolach pokutuje pogląd, że byłoby to świetne miejsce pracy, gdyby nie uczniowie.
            Oczywiście generalizuję i krzywdzę tych nauczycieli, którym się chce i którym zależy.
            Ale polska szkoła reformuje się wolno. Znajoma właśnie skarżyła się, że dzieci zostały powitane po wakacjach tekstem "było miło, ale się skończyło". Rozumiem, że szkoła tej pani dyrektor ma być z założenia dla dziecka nieprzyjemna.
        • paniusiapobuleczki Re: Sie należy 03.09.14, 22:05
          Tym, że szkoły społeczne są mniejsze a publiczne większe, stąd trudniejsza łamigłówka do rozwiązania.
      • hankam Re: Sie należy 03.09.14, 10:56
        Co do dysfunkcji - czytasz to, co chcesz.
        Pisząc o subwencji miałam na myśli (i wyraźnie to napisałam) dzieci, za którymi idą naprawdę duże pieniądze. I za te pieniądze można zapewnić i asystenta (może to być zresztą wolontariusz, ważne, że by szkoła chciała zorganizować), i terapię jakiej dzieci potrzebują.
        Dzieci z dysgrafią asystenta nie potrzebują, wystarczy odpowiednie podejście.
        Tak. logopeda powinien być w szkole. Psycholog czy pedagog szkolny też.

        Pieniądze wydane na edukację i naukę to najlepiej wydane pieniądze państwa.
        • wlazkotnaplot Owszem, należy się. 03.09.14, 11:15
          Tak, mam postawę roszczeniową.
          Chcę dla dziecka dobrych warunków do nauki, równego traktowania, mądrych nauczycieli, przestrzegania wytycznych z PPP.
          Chcę żeby miało czas na zjedzenie obiadu i skorzystanie z toalety w czasie przerwy.
          Dużo?


          • anestezjolog72 Re: Owszem, należy się. 03.09.14, 14:53
            Zalezy jak szybko je obiad - jesli godzine to żądasz duzo, za dużo. Jesli z toalety chce korzystać 20 dzieci na raz ( każde po 3 minuty) to lekcje musiałyby się odbywac w przerwach między przerwami.
            Równe traktowanie jestem za, mądrzy nauczyciele - jak najbardziej, dobre warunki nauki- ok, tylko skąd weźmiesz pieniądze na te dobre warunki. Komu proponujesz zabrać w pierwszej kolejności?
            • annubis74 Re: Owszem, należy się. 03.09.14, 15:09
              > Zalezy jak szybko je obiad - jesli godzine to żądasz duzo, za dużo. Jesli z toa
              > lety chce korzystać 20 dzieci na raz ( każde po 3 minuty) to lekcje musiałyby s
              > ię odbywac w przerwach między przerwami.

              godzina to może za dużo ale też dzieci zwłaszcza te młodsze powinny mieć ok. 20 minut na zjedzenie posiłku. Jeśli podczas przerwy dziecko nie moze skorzystać z toalety to oznacza że jest za dużo dzieci albo za mało toalet.
              gdyby szkoła polska wyglądała tak jak szkoła brytyjska którą sie tu często przywołuje, to mało kto protestowałby przeciwko wysąłniu tam dziecka. Zajęcia są od 9 do 15 czy 16 z godzinną przerwą na lunch, pracą własną pod okiem nauczyciela itd.
              • anestezjolog72 Re: Owszem, należy się. 03.09.14, 15:53
                Porównajmy zatem gospodarke brytyjską do polskiej, uwarunkowania historyczne ( a jakże!), stopień zamozności społeczeństwa i procent PKB przekazywanego na oświate. Potem porozmawiajmy.
                • iwoniaw Re: Owszem, należy się. 03.09.14, 17:52
                  No bez przesady, twierdzenie, że nie da się ułożyć normalnego planu lekcji bez okienek (podczas gdy w innych szkołach podobnej wielkości i z taką samą obsadą nauczycielską się jakoś da), bo zabory były i powstania to jednak nie za bardzo... Co wymaga nakładów finansowych (nieposiadanych przez szkołę), to wymaga, ale w wielu kwestiach wystarczy zmiana podejścia i odpowiednie ustawienie priorytetów (jak np. to, że szkoła jest dla uczniów jednak).
                  • mokotowianka1 Re: Owszem, należy się. 03.09.14, 18:24
                    > No bez przesady, twierdzenie, że nie da się ułożyć normalnego planu lekcji bez
                    > okienek (podczas gdy w innych szkołach podobnej wielkości i z taką samą obsadą
                    > nauczycielską się jakoś da), bo zabory były i powstania to jednak nie za bardzo

                    Własnie. Czy nie za łatwo usprawiedliwiamy te wszystkie niedasie?
                    • anestezjolog72 Re: Owszem, należy się. 03.09.14, 20:32
                      Różnie. W liceum mojego syna były dwie świetne nauczycielki na połowe i 3/4 etatu. Były pracownikami naukowymi Wydziału Chemii i Matematyki Uniwersytetu. Wszyscy chcieli, zeby własnie te panie uczyły w klasie ich dzieci. Z tym, ze głównym i ważniejszym miejscem pracy był Uniwersytet i plan lekcji w szkole musiał byc dostosowany do możliwości tych dwóch pań. To jeden przykład.
                      • hankam Re: Owszem, należy się. 04.09.14, 08:42
                        Ok, tu się zgadzam. Ale to jest wybór starszych uczniów - chcę się uczyć w świetnej szkole ze znakomitymi nauczycielami (zamiast latać do nich po szkole na korki), kosztem tego wyboru są niewygodne godziny.
                        Moja córka w gimnazjum postanowiła po szkole chodzić na koło naukowe na uniwersytecie. Godziny były takie, jak pasowały studentom, koło zaczynało się o 19.00. To był jej wybór. Sądzisz, że małe dzieci chętnie wybierają szkołę na trzecią zmianę? Na 14.00, albo nawet 16.00?

                        W większości podstawówek nauczyciele nie pracują na uniwersytetach. I w przypadku młodszych dzieci to ich wygoda powinna być priorytetem w szkole.
                        Nauka na zmiany jest fatalnym pomysłem. Dezorganizuje życie dziecka i jego rodziny. Skutkuje gorszymi wynikami w nauce.
                        Pytanie, komu zabrać, jest demagogią. Budżetem się gospodaruje. Może należy uprościć administrację? Prawdopodobnie są tutaj możliwe ogromne oszczędności.

                        Był wyż, skończył się, wszyscy liczyli, że w szkołach się rozluźni, klasy będą mniejsze, będzie można więcej czasu poświęcić dzieciom. Szkoły pozamykano, pozwalniano nauczycieli, dzieci dalej uczą się na zmiany.

                        W jednych rejonach dzieci jest mniej, w innych więcej. Tam, gdzie jest ich więcej, niż miejsc w szkołach można wynająć budynek i przenieść tam najmłodsze dzieci (bo to łatwiej, niż starsze, które muszą mieć pracownie). Można wykupić miejsca w szkołach niepublicznych - tak zrobiono ze żłobkami i przedszkolami w Warszawie. Okazało się to tańsze, niż budowanie nowych przedszkoli.

                        Nauka w sensownych godzinach jest bardzo ważna dla dziecka. I jak najbardziej, należy do rzeczy, które się dziecku należą.
                        • anestezjolog72 Re: Owszem, należy się. 04.09.14, 10:37
                          Piszę o szkole MOJEGO syna, bo o tym wiem, w innych szkołach powody takiego a nie innego planu moga byc i zapewne są inne. Niekoniecznie na złość dzieciom.
                          Nauka od 14.00 cz7 nawet od 12.00 ( o 16.00 nie wspominając) jest fatalnym pomysłem. Tylko co ma zrobić dyrektor ( tak dyrektor) jesli ma 20 sam a np. 40 klas w tym lekcje dzielone? Kto ma zaczynac później? Jak rozwiązac te łamigłówkę? Po dwie klasy w jednej sali?
                          Wiem, że nauka po południu jest zdecydowanie mniej efektywna. Zawsze tak było. Wiedząc, że nam to nie odpowiada za szkołe podstawową ( naprawdę złą) i doskonałe gimnazjum płacilismy czyli zdecydowalismy sie na nauke odpowiednio w szkole prywatnej i społecznej. Nasz wybór, mniejsze aczkolwiek kosztowne zło.
                          Komu zabrać??? nie, to nie demagogia, to niestety, stale dziurawy budzet. Na nauke w Polsce przeznacza się, podobnie jak na ochrone zdrowia, smiesznie niskie sumy. I efekty sa złe. Ale to nie dzieje sie na poziomie dyrektora szkoły.
                          • guderianka Re: Owszem, należy się. 07.09.14, 08:09
                            Nie przyjmować więcej dzieci niż może ?
                            • mamma_2012 Re: Owszem, należy się. 07.09.14, 08:53
                              Niby tak, ale dobrze wiesz, ze tym z rejonu nie mozna odmówić.
                              A spoza rejonu moze nie przyjmować, to fakt, jednak zwykle do czasu, kiedy tym jedynym wyjątkiem ma być nasze dziecko.
                              • guderianka Re: Owszem, należy się. 07.09.14, 09:27
                                Efekt domina. Szkoła będzie przyjmowała dzieci spoza rejonu-bo jej się to opłaca. Każda szkoła chce mieć więcej uczniów-raz, że za tym idzie kasa, dwa, że za tym idzie opinia. I powstają kuriozalne sytuacje, gdy parking przed szkołą jest zapełniony bo dzieciaki sa dowożone z innych rejonów. Więcej dzieciaków to również więcej potencjalnych płatników na RR-a to z kolei szansa na zorganizowanie w szkole rzeczy, które powinny być zapewnione-a nie są : dywanów, tablic, komputerów itd
                                • anestezjolog72 Re: Owszem, należy się. 08.09.14, 15:10
                                  A jeśli w rejonie danej szkoły urodziło się dużo dzieci to...........??????
                                  • guderianka Re: Owszem, należy się. 08.09.14, 18:24
                                    Po co wymyślasz ?
                                    Opieramy dyskusję na faktach czy mitach ?
                                    • anestezjolog72 Re: Owszem, należy się. 09.09.14, 10:32
                                      Faktach, niestety faktach - patrz Tarchomin.
                      • iwoniaw Re: Owszem, należy się. 04.09.14, 08:47
                        Sądzę, że jeśli rodzice mają pretensje o plan lekcji, to statystycznie częściej niż o przypadek opisywany przez Ciebie chodzi raczej o sytuację "pani Krysia, niekoniecznie zresztą as w swoim zawodzie, musi sobie pensum 18h w dwa dni wypełnić i mieć święty spokój, więc kogo to obchodzi, że jej klasy mają okienka i w zw. z tym kończą lekcje o 17.00 (następnego dnia z kolei idąc na 7.10)".
                        • paniusiapobuleczki Re: Owszem, należy się. 04.09.14, 20:54
                          Pani Krysia nie może sobie pensum w dwa dni wypełnić, ponieważ nauczyciel pracujący na cały eteat w szkole musi być w niej obecny przez pięć dni. Tak stanowią przepisy.
                          • iwoniaw Re: Owszem, należy się. 08.09.14, 18:34
                            No, upomnij się o respektowanie tychże przepisów, to zaraz cię wyzwą od roszczeniowych rodziców, co to nie chcą sobie relacji ze szkołą na zasadzie zdroworozsądkowej i życzliwo-ludzkiej układać wink
                            • paniusiapobuleczki Re: Owszem, należy się. 08.09.14, 20:17
                              Ale próbowalaś upomnieć się? Jeżeli organ prowadzący szkołę wyrazi zgodę, żeby nauczyciel zatrudniony na całym etacie miał np jeden dzień wolny, bo tak wynika z planu, to faktycznie może się zdarzyć, że lekcje ma rozłożone na 4 dni. To naprawdę nie jest tak, ze dyrektor i nauczyciele robią co chcą, ktoś z góry musi wyrazić na to zgodę.
                • jakw Re: Owszem, należy się. 03.09.14, 21:48
                  anestezjolog72 napisała:

                  > Porównajmy zatem gospodarke brytyjską do polskiej, uwarunkowania historyczne (
                  > a jakże!), stopień zamozności społeczeństwa i procent PKB przekazywanego na oś
                  > wiate. Potem porozmawiajmy.
                  Tak, bo przez to że był komunizm to nie ma w szkołach papieru toaletowego. Bo za komuny był problem z papierem i tak już w szkołach zostało. A problem z brakiem szkolnych szafek jest zapewne skutkiem wyprawy z Napoleonem na Moskwę , względnie ciężkiej zimy w 1927.
                  • anestezjolog72 Re: Owszem, należy się. 04.09.14, 10:39
                    Nie ironizuj, bo nie o to chodzi. Porównajmy zamożność obu krajów, procent PKB przekazywany na nauke a potem , zostawiając papier toaletowy w e wlaściwym dla niego miejscu, dyskutujmy.
                    • jakw Re: Owszem, należy się. 05.09.14, 20:39
                      Ciekawe, że wysyłając 6-latki do szkoły porównywano tylko wiek I-klasistów, a nie to w jakich warunkach dzieci się uczą. Strasznie to wybiórcze - tak samo jak z mówieniem, że "ceny muszą dążyć do cen światowych" , ale o dążeniu zarobków jakoś się nie wspomina...
                      Myślisz, że jeśli obywatele będą twierdzić (choćby przez finansowanie rzeczy, które powinny być), że "się nie należy" to politycy sami wpadną na dążenie do wyższego poziomu czegokolwiek dla obywateli czy przeputają kasę na swoje limuzyny tudzież wołowe ogony podlane procentami?
                      Jak się kończy kupowanie mebli do klasy to chyba było w wątku obok.
                • mokotowianka1 Re: Owszem, należy się. 04.09.14, 09:10
                  Ty zaś zauważ, że jeżeli obywatele nie będą się domagać zmian, to jescze nasze prawnuki będą chodzić do szkół "bezdywanikowych". Z okienkami, dwoma zmianami itp.
                  I zauważ też, że warunki są takie, jakie obywatele sobie ustalą za pomocą wyborów, demonstracji i zmian prawa.
    • joanna_poz Re: Sie należy 03.09.14, 12:33
      Sie nalezy także etyka bez okiene
      > k no bo "oni" maja tak zorganizować żeby było dobrze, a, że to czasem niemożliw
      > e to się nieliczy.

      to ciekawe, ze religię ZAWSZE da się zorganizowac bez okienek i jest to MOZLIWE, a etyki nie da i jest to niemozliwe...
      • anestezjolog72 Re: Sie należy 03.09.14, 14:54
        Mój syn chodził na etykę- była równolegle z religią- czekali 1h. W tym czasie mieli kółko płatne z pieniędzy Rady Rodziców.
    • morekac Re: Sie należy 03.09.14, 23:05
      A dlaczego ma się nie należeć? Ostatecznie subwencja oświatowa jest taka sama, a część dzieci ma sensowny plan ,bezpłatne zajęcia dodatkowe i papier toaletowy w ubikacji oraz mydło. Mają też szafki w szkołach. A inne dzieci z tego samego miasta mają warunki dużo gorsze. Uważasz, że to sprawiedliwe?
      • anestezjolog72 Re: Sie należy 04.09.14, 10:42
        A czy życie w ogóle jest sprawiedliwe?
        Dlaczego tata Ewy jest bardzo zamożny i jeździ mercedesem a tata Kasi bezrobotny mimo lepszego wykształcenia?
        Dlaczego mama Adasia trzyma sie dobrze i nie ma zmarszczek mimo, ze ma więcej lat niz mama Tomka?
        Dlaczego babcia Magdy czuje się dobrze a babcia Małgosi zmarła w wieku 55 lat?
        Dlaczego, czy to sprawiedliwe?
        • morekac Re: Sie należy 04.09.14, 20:27
          Nie jest. Ale dlaczego Jasio w gminie X chodzi na 2 zmianę, uczy się w byle jakich warunkach, a wf ma na korytarzu, a Miecio w gminie Y (może i sąsiedniej) ma lekcje na jedną zmianę, bezpłatne zajęcia dodatkowe, jeździ na basen opłacony przez gminę, szkoła jest nowa, i jeszcze są zajęcia dodatkowe po lekcjach gratis. Dotacja na Miecia i Jasia są identyczne, zatem teoretycznie powinni uczyć się w zbliżonych warunkach.
          • anestezjolog72 Re: Sie należy 05.09.14, 18:36
            Dlatego, że są rózne szkoły - nowe i stare. I rózne potrzeby - choćby remont instalacji elektrycznej w starej. Byc może w szkole Miecia jest 20 sam i 20 klas- nowa szkoła a w szkole Jasia - więcej dzieci ( bo tyle się urodziło na terenie tej gminy, tyle zapisało do szkoły) , 10 sam i 30 klas. Co ma zrobić dyrektor w szkole Jasia skoro nie ma sali gimnastycznej ( stara szkoła)? Co ma robic jeśli dostaje dotacje i ma do wyboru - remont dachu albo zajęcia dodatkowe? Jak ma w 10 salach pomieścić 30 klas?
            To mniej więcej tak jak z panem Andrzejem i Grzegorzem - skończyli identyczne studia, byli tak samo zdolni, kariera przed nimi identyczna, ale........pan Grzegorz miał więcej szczęścia, spotkał w odpowiednim czasie odpowiednich ludzi a pan Andrzej nie. Pan Grzegorz ma swoja dobrze prosperującą firme a pan Andrzej jest na skromnej posadzie. Wiedze mają identyczna. Teoretycznie powinni prosperować identycznie
            -----------------
            Podobieństwo imion przypadkowe.
            • jakw Re: Sie należy 05.09.14, 20:52
              Przecież dyrekcje szkół nie dostają pieniędzy od pani księgowej z MEN tylko od samorządu. I najwyraźniej jeden z tych samorządów zbudował nową szkołę, a ten drugi czeka aż szkoła się rozsypie. A o tym, ilu uczniów będzie w klasie I w danym roku można spokojnie szacować parę ładnych lat wcześniej - do szkół idą 6-7-latki, a nie niemowlaki. Stan szkół w danej gminie nie jest wyłącznie skutkiem działań losowych, ale też odpowiednich działań podjętych odpowiednio wcześnie. Jedne samorządy radzą sobie z tym lepiej, a inne gorzej.
              • morekac Re: Sie należy 06.09.14, 01:07
                Maluchy w ramach akcji 'Ratuj Maluchy' od lat ukrywają się w lasach wzorem partyzantów. 😉
              • mamma_2012 Re: Sie należy 07.09.14, 07:43
                Jedne maja na terenie gminy fabrykę, kopalnie czy inne coś dochodowego, inne pola i lasy.
                Sa w Polsce bogate gminy, gdzie dzieci maja darmowe obiady w szkołach, basen i burmistrzowie zastanawiają sie co by tu jeszcze zasponsorowac, a sa i takie, ktore nie maja pieniędzy na ogrzanie budynku.
                Bez sensu jest porównywanie bogatych z biednymi.
                Jesli Twoj kuzyn ma pieniądze na mercedesa i wakacje na Malediwach, to znaczy, ze skoro on mógł zarobić na to i ty mozesz?
            • mokotowianka1 Re: Sie należy 05.09.14, 22:48
              s. Co ma zrobić dyrektor
              > w szkole Jasia skoro nie ma sali gimnastycznej ( stara szkoła)? Co ma robic jeś
              > li dostaje dotacje i ma do wyboru - remont dachu albo zajęcia dodatkowe? Jak ma
              > w 10 salach pomieścić 30 klas?
              Pomyśleć wcześniej?
              Starać się o dofinansowanie?
              Zrobić pikietę pod samorządem?
              Poprosić rodziców o pomoc w zbiórce pieniędzy?
              Zatrudnić wolontariusza/native speakera w zamian za gościnę i stół u rodziców z większym mieszkaniem?
              Zrezygnować z funkcji i zrobić miejsce obrotniejszemu?


              > To mniej więcej tak jak z panem Andrzejem i Grzegorzem
              Prawdopodobnie jeden miał wyższą inteligencję emcjonalną, skłonność do ryzyka, brak skrupułów, ambicje. Nie wpadło ci to do głowy?
              • paniusiapobuleczki Re: Sie należy 05.09.14, 23:13
                Zatrudnić wolontariusza/native speakera w zamian za gościnę i stół u rodziców z
                > większym mieszkaniem?

                Żartujesz, prawda?
                • mokotowianka1 Re: Sie należy 06.09.14, 15:31
                  Przeciwnie, znam taki przypadek.
              • mamma_2012 Re: Sie należy 07.09.14, 08:01
                Dyrektor jest zatrudniany przez samorząd i w zasadzie tylko perspektywa likwidacji szkoły jest w stanie zmusić go do strajku.
                Co rodzice myślą o zbiórkach pieniędzy mozna sie dowiedzieć czytając fora.
                Co powiesz na to, ze to w Twoim domu zainstaluje sie wolontariusz ściągnięty na potrzeby szkoły?
                Dotacje od kogo? W większości szkol sa realizowane programy unijne, ktore załatwiają sprawy sprzętowe i zajęć dodatkowych, ale dotacje na ogrzanie starego budynku, jakoś nie widze chętnych.
                Zrezygnować z funkcji zawsze mozna, ale z pustego i Salomon nie naleje.

                W edukacji jest za mało pieniędzy, poki nie zwiększy sie nakładów i nie bedzie lepiej kontrolować wydatków (ale tak od góry, bo w szkołach marnotrawi sie najmniej), zmian w dobra stronę nie bedzie.
                A pieniędzy w edukacji marnotrawi sie mnóstwo. Co rok zmiany, a pod każda zmianę milion szkoleń, dziesiątki badań i opracowań, wszystko przygotowywane przez dobrze opłacanych, zaprzyjaźnionych "ekspertów".
                A wydział oświaty w gminie koniecznie musi współpracować ze szkola bliźniacza na Hawajach.
                • mokotowianka1 Re: Sie należy 07.09.14, 17:04
                  A co ty taka poirytowana?
                  Wymieniłam kilka sposobów, jakie można rozważyć.
                  Całą historię o woluntariuszce znam właśnie od rodziców, u których przez rok mieszkała, a opowiedziano mi o niej dlatego, że zdziwiłam się, jakim cudem dukający rodzice po roku swobodnie dogadywali się po angielsku. To się działo pod miastem, mieli domek, podzielili się nim z wizytującą wolontariuszką i skorzystali dodatkowo sami.
                  Oczywiście najpierw szkoła czy rodzice wpadli na pomysł, że to najłatwiejszy sposób zdobycia native speakera dla dzieci, a potem ci znajomi zaproponowali gościnę.

                  ale dotacje na ogrzanie starego bud
                  > ynku, jakoś nie widze chętnych.
                  To może trzeba ocieplić budynek? Może byłaby chętna jakaś fundacja, może rodzice mogliby pomóc, moze trzeba połączyć środki gminy i rodziców, może dałoby się pozyskać pomoc z jakiejś lokalnej firmy, może przedsiębiorstwo ocieplające zrobiłoby to po niżzych kosztach w zamian za reklamę?
              • anestezjolog72 Re: Sie należy 08.09.14, 15:17
                mokotowianka1 napisała:

                > s. Co ma zrobić dyrektor
                > > w szkole Jasia skoro nie ma sali gimnastycznej ( stara szkoła)? Co ma rob
                > ic jeś
                > > li dostaje dotacje i ma do wyboru - remont dachu albo zajęcia dodatkowe?
                > Jak ma
                > > w 10 salach pomieścić 30 klas?
                > Pomyśleć wcześniej?
                O czym?

                > Starać się o dofinansowanie?
                Można się starać z miernym efektem

                > Zrobić pikietę pod samorządem?
                Tak, od pikiety przybędzie pieniędzy

                > Poprosić rodziców o pomoc w zbiórce pieniędzy?
                Poczytaj fora i zobacz co sądzą rodzice o głupich chusteczkach czy papierze do ksero


                > Zatrudnić wolontariusza/native speakera w zamian za gościnę i stół u rodziców z
                > większym mieszkaniem?
                Tak, to może od razu u siebie w mieszkaniu wink

                > Zrezygnować z funkcji i zrobić miejsce obrotniejszemu?
                Kazik zastąpi Krzysia czy odwrotnie?
                >
                >
                > > To mniej więcej tak jak z panem Andrzejem i Grzegorzem
                > Prawdopodobnie jeden miał wyższą inteligencję emcjonalną, skłonność do ryzyka,
                > brak skrupułów, ambicje. Nie wpadło ci to do głowy?
                Nie, nie wpadło. Może miał więcej szczęścia, może w pewnym momencie spotkał odpowiednich ludzi, może był zdrowszy, może mniej uczciwy ???????????
                • mokotowianka1 Re: Sie należy 08.09.14, 17:05
                  > > Zatrudnić wolontariusza/native speakera w zamian za gościnę i stół u rodz
                  > iców z
                  > > większym mieszkaniem?
                  > Tak, to może od razu u siebie w mieszkaniu wink

                  Czemu nie? To nie jest aż takie poświęcenie - własny dzieciak takich gospodarzy śmigałby po roku jak półnativ, sześć razy lepiej niż najlepszy uczeń. Mówię, że znam takie rozwiązanie z otoczenia, efekty były wprost wstrząsające.
                  Ale - nie. Oczywiście. Nie da się. Nic się nie da. Po prostu musi być kiepsko, bo musi, a ludzie niech się odwalą.
                  Powodzenia życzę.
                  • anestezjolog72 Re: Sie należy 08.09.14, 17:14
                    A może dyrektor nie ma dzieci? A może ma chorych rodziców, którymi musi się opiekować? A może małe mieszkanie? albo po prostu tak jak ja nie toleruje dłużej we własnym domu obcych ludzi. Czy to ostatnie dyskwalifikuje mnie jako człowieka, szefa itd? Praca to jedno dom to drugie. Lubię gości, ale bez noclegu. Dla mnie byłoby to nie do zaakceptowania. i mysle, że dla wielu ludzi takze nie.
                    Nie nic się nie da, ale nie da się narzucić pracownikowi ( dyrektor jest pracownikiem), aby pod swój dach przyjmował obcych ludzi . Dziś Anglika, za rok Niemca a za dwa Francuza. Człowiek ma prawo do normalnego życia a nie, żeby mu ktokolwiek meblował dom .
                    Jak chcesz prowadzić bezpłatny hotel to Twoja sprawa, ale nie wymagaj tego od innych.
                    • mokotowianka1 Re: Sie należy 08.09.14, 19:14
                      A skąd ci się tu wziął dyrektor? I po cholerę znajdujesz tysiąć siedemset powodów, żeby udowodnić, że jakaś konkretna jednostka może nie chcieć/nie móc??? Dotyczy to wszystkich, czy jak?
                      W opisanym przeze mnie przypadku gospodarzami byli rodzice ucznia. Im się chciało, oni mieli wystarczającą powierzchnię, ambicje, gościnność. Oczywiście jest możliwość, że miałam nadzwyczajne szczęście znać jedynych takich ludzi w Polsce. Cała reszta jest niezainteresowana, zajęta, na do robienia ciekawsze rzeczy. Niedasie, po prostu niedasie. I nie miejcie do mnie pretensji, jeżeli będie padał deszcz. Niech ci będzie.

                      Ja jednak pozostanę przy opinii, że póki się człowiek nie stara, to nie zdobędzie. Póki nie szuka, to nie znajdzie. A jak nie chce się starać (albo mu nie wychodzi), albo szukać (lub nie znajduje), to jest osobą na niewłaściwym miejscu. I tyle.
                  • paniusiapobuleczki Re: Sie należy 08.09.14, 17:56
                    Moje bezbrzeżne zdumienie dotyczyło raczej znalezienia wolontariusza, który za darmo będzie pracował w szkole. Native speakerzy raczej przyjeżdżają tu do pracy. Rozumiem, że ktoś tam jeden taki był, ale uwierz mi- w kolejce nie stoją.
                    • mokotowianka1 Re: Sie należy 08.09.14, 20:05
                      Bezbrzeżne?
                      A wiesz, że są na przykład organizacje profesjonalne emerytów, którzy chętnie za friko podzielą się doświadczeniami? A wiesz, że są ludzie, którzy chcą w jakiś pożyteczny społecznie sposób spędzić rok po koledżu? A wiesz, że są ludzie szykujący się do zawodu nauczyciela cudzoziemskich dzieci, którym taki rok egzotycznej praktyki może przydać się w cv? I tacy, którzy lubią pomieszkiwać w różnych krajach?
                      Ale oczywiście, jeżeli dyrektor szkoły siedzi w gabinecie od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00-15.00 i dziwi się, że nie ma kolejki chętnych nativów, to faktycznie takiego nie znajdzie.

                      Nie upieram się, że polscy uczniowie koniecznie muszą mieć konwersacje z nativem. Podaję ten przykład bo jest nieszablonowy, bo wiem, że ktoś go zrealizował, i moim zdaniem jest dowodem na to, że można za pomocą chęci i kreatywnego podejścia zrobić coś wykraczającego poza normalne szkolne standaty.
                      • czeburaszka00 Re: Sie należy 09.09.14, 18:08
                        mokotowianka1 napisała:

                        > Bezbrzeżne?
                        > A wiesz, że są na przykład organizacje profesjonalne emerytów, którzy chętnie z
                        > a friko podzielą się doświadczeniami? A wiesz, że są ludzie, którzy chcą w jaki
                        > ś pożyteczny społecznie sposób spędzić rok po koledżu? A wiesz, że są ludzie sz
                        > ykujący się do zawodu nauczyciela cudzoziemskich dzieci, którym taki rok egzoty
                        > cznej praktyki może przydać się w cv? I tacy, którzy lubią pomieszkiwać w różny
                        > ch krajach?

                        To wszystko prawda i zdarzają się i tacy native speakerzy. Jednakże z punktu widzenia szkoły i tzw dobra ucznia fajnie jest gdy
                        - jest ciągłość nauczania czyli NS nie zmieniają się jak w kalejdoskopie (co pół roku inny)
                        - można od NS wymagać proporcjonalnie do etatu (np stawiania regularnie stopni, ocen opisowych itp, zadawania i sprawdzania wypracowań, prowadzenia kół przedmiotowych w ramach 19 godziny, pełnienia opieki nad uczniami podczas przerw i wyjść)
                        - można wymagać znajomości nowoczesnej metodyki nauczania i uczenia zgodnie z nią oraz doszkolenia się w wypadku braków
                        itp.

                        A to możesz osiągnąć wyłącznie gdy Native Speaker ma stałe zatrudnienie w danej szkole i nie jest traktowany jak przygodna atrakcja, ale jak pełnoprawny pracownik, który ma zarówno prawa i obowiązki.

                        Jestem przeciwna traktowaniu NS jako czegoś tam dodatkowego - co roku z kim innym i jak się trafi. Szkoła, która decyduje się na lekcje z NS powinna mieć długofalową politykę zatrudniania takich osób i pomysł na to jak ich zajęcia wpasować w to, co oferują polscy nauczyciele (być może np NS, który ma 2 fakultety, może poprowadzić nie tylko konwersacje, ale też koło przedmiotowe ze swojej dziedziny - co wymaga od niego nakładu sił i czasu - nie śmiałabym mu tego zaproponować w zamian za 'możliwość mieszkania u rodziny')

                        • anetchen2306 Re: Sie należy 10.09.14, 08:50
                          Tez jestem przeciwna takim partyzanckim rozwiazaniom.
                          "Pracuje za darmo" ... no fajnie (albo mniej fajnie), tylko kto do licha placi za jego uebzieczenie zdrowotne? Kto ubezpiecza go od NW podczas pracy i w drodze do pracy?
                          "Gospodarze", sam sie ubezpiecza? A jezeli sam, to sakd bierze na to srodki (przeciez nie pobiera wynagrodzenia)?
                          Sorry, nigdy nie zgodzilabym sie pracowac tak na "dziko".
                          I nie dziwie sie, ze inni nie chca.
                          A ci co chca, to chyba nie bardzo wiedza, na co sie porywaja i jakie moga byc rzeczywiste konsekwencje (cywilno-prawne) takiego a nie innego dzialania.
                          Nie dziwie sie sie, ze szkoly/gmina na takowa partyzantke sie nie pisza.
                        • mokotowianka1 Re: Sie należy 10.09.14, 10:08
                          No i to jest przykład rozumowania według zasady wszystko (najlepiej dostarczone w pakiecie przez MEN) albo nic.
                          Nie wchodzę w polemikę z argumentami mówicymi, ze lepiej jest mieć wynajętego wedle wyśrubowanych kryteriów nauczyciela, niż wolontariusza.
                          Pewnie, że lepiej. Tylko co z tego, skoro tego wyśrbowanego nativa nie masz? I w przewidywalnym czasie mieć nie będziesz? Bo to jest relna alternatywa, nie uważasz?

                          To samo dotyczy innych kwestii. Odpowiadacie setką niedasiów. Jak ci dyrektorzy z niedogarznych szkół, jak ci spokojnie tworzący okienka dla niechodzących na religę.
                          No, to jak niedasie, to niedasie.
                          • anestezjolog72 Re: Sie należy 10.09.14, 10:25
                            Czasem naprawdę sie nie da. Czasem się da- zalezy od sytuacji. Mój syn z tych niechodzących na religię. Szkoła jako jedna z wówczas niewielu miała etykę. Nie było okienek. Co więcej niechodzący na religie nie mieli także zerówek, ale...nie dało się paru innych rzeczy, bo są sytuacje, których się nie przeskoczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka