Dodaj do ulubionych

problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie

17.09.14, 11:29
Witam! Mój syn od września obowiązkowo uczęszcza do 1 klasy i już od 5 września zaczęły się problemy...
Może zacznę od tego, że synek trafił do klasy 15 osobowej, w tym tylko 5 sześciolatków, reszta 7 latków (czytających, na bardzo wysokim poziomie- jak twierdzi wychowawczyni). Problem jest taki, że prawie codziennie słyszę od nauczycielki zarzuty, że syn emocjonalnie odstaje od grupy, często popada w złość jak się z czymś nie zgadza, zdarza mu się popłakać, bywa rozkojarzony, pani musi mu powtarzać co ma zrobić, kręci się na lekcji i że zachowuje się jak "dzidziuś" a nie jak dojrzały pierwszoklasista - czego wymaga wychowawczyni już od pierwszego dnia.
Ja już w zerówce wiedziałam, że jest bardziej dziecinny od rówieśników i nawet byliśmy w poradni pp ale odroczenia nie uzyskaliśmy bo synek nie ma w zasadzie problemów w nauce a gdy opowiadałam pani psycholog o jego niedojrzałości emocjonalnej to usłyszałam, że to wszystko kwestia czasu, że 6 latki w większości mają jakieś problemy emocjonalne które z czasem przemijają. A więc w miarę uspokojona myślałam, że może jednak w 1 klasie nie będzie tak źle, tym bardziej, że ja widzę jakie postępy w sferze emocjonalnej nastąpiły przez rok. Jednak to jeszcze za mało...
Wczoraj rozmawiałam z wychowawczynią i tłumaczyłam, że to dopiero 17 września, że może ma dać mu więcej czasu na adaptacje, że pracujemy w domu, rozmawiamy ale może on akurat potrzebuje odrobinę więcej zrozumienia. myślę, że gdyby syn trafił do klasy w której są same 6 letnie dzieci to inaczej by to wyglądało, bo porównując 6 lata z 7 latkiem zawsze wypadnie słabiej.
Mam pytanie, czy któraś z mam też miała podobny problem???
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 11:56
      Może trochę minę się z tematem, ale muszę to napisać:

      Z tym odraczaniem to jest błędne koło. Jak na ironię, tego typu podejście nauczycieli się nie zmieni dopóki, dopóty całe roczniki 6 latków nie będą chodziły do pierwszych klas.
      Jeżeli rodzice nadal będą odraczać dzieci, to nadal będą klasy łączone i nadal dzieci będą porównywane, i zawsze jedne będą bardziej dojrzałe od drugich, a wymagania nauczycieli dostosowane do dzieci starszych niż młodszych.
      Sytuacja zmieni się/podejście nauczyciel zmieni się dopiero, jeżeli takie zachowania w pierwszej klasie będą stanowić normę, a stanie się to wówczas, kiedy w pierwszych klasach uczyć się będą same 6 latki.

      Teraz w temacie: jeżeli dziecko psychicznie i emocjonalnie sobie radzi z problemami szkolnymi, nic bym nie robiła, niech nauczyciel zweryfikuje swoje podejście, bo jest złe. Jeżeli widać że dla dziecka ta pierwsza klasa stanowi problem - starałabym się jeszcze raz o konsultację i odroczenie w PPP.
      • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 12:20
        No właśnie, pomimo tego ,że pani codziennie suszy mu głowę, że ma się zachowywać dojrzale a nie jak dzidzia, że ma pamiętać, że jest już pierwszoklasistą a nie zerówiaczkiem to on nadal jest jeszcze zadowolony. tak jakby nie przejmował się tym specjalnie, w szkole potrafi pokłócić się ostro z panią, pyskować i się potem popłakać a jak wraca do domu to opowiada rzewnie o tym co robił w szkole, z chęcią robi zadania domowe, jedynie nie lubi głoskowania, bo sprawia mu trudność jeszcze . A więc nie odbija się to na szczęście na jego psychice, nie załamuje się, że pani suszy mu ciągle głowę. Przyrzeka jednocześnie mi i pani ,że się poprawi, że już nie będzie się denerwował i kręcił itd. ciężka z nim sytuacja. mam nadzieję, że nie będzie gorzej, że się ogarnie. a temperament taki ma od zawsze.
        • agni71 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 12:59
          poważnie porozmawiałabym przede wszystkim z panią, jesli faktycznie nazywa twojego syna dzidzią. To jest niedopuszczalne! Tępi sie w szkole przezywanie jednych dzieci przez inne, a tu nauczycielka z czyms takim wyskakuje. Koszmar jakiś.
    • bbkk Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 12:31
      Oboje moich dzieci było pełnych klasach 6latków. I obie panie bardzo szybko weryfikowały swoje podejście. Bo 6latki zachowują się inaczej niż 7latki.
      Jedyne co możesz robić to rozmawiać z panią że Twoje dziecko ma lat 6 a nie 7 i zachowuje się jak 6latek a nie 7latek.
      • czarna_kita Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 12:48
        U mnie podobnie. Bliźniaki 6latki poszły obowiązkowo do I klasy. Syn dojrzały emocjonalnie a córka nie. Obraża się, strzela fochy wielkości księżyca, beczy o byle co. Syn spokojny, wszystko rozumie-przeciwieństwo siostry. Po rozmowie z naszą panią jestem o nią spokojna. Powiedziała mi że będzie nad nią pracować, że to dla 6latków szok z zabawowego przedszkola/zerówki do I klasy gdzie głównie nauka. I jedne dzieci szybciej się przystosowują a drugie trochę później. W klasie moich dzieci jest aż 12 6latków a 8 7latków. Pani powiedziała że troje z tej 12stki jest takich własnie emocjonalnie nie gotowych ale to minie, trzeba tylko własciwego podejścia.
        • berdebul Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 22:51
          A jak za rok będzie się zachowywała w ten sam sposób? Niektórzy ludzie nie mają wrażliwości nosorożca, co wcale nie oznacza że nie mogą chodzić do szkoły.
      • sion2 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 30.09.14, 19:19
        No coooooooś ty?! Przecież na tym właśnie forum były dziesiatki zaciętych dyskusji że 6-latek niczym się nie różni od 7-latka, a ty tu takie brednie i herezje piszesz wink

        Bardzo bardzo dużo 6-latków ma takie własnie problemy. Bo oni są po prostu rok młodsi od 7-latków i róznią się od nich, podobnie jak 6-latki róznią się od 5-latków, a 5-latki od 4-latków.
        Ja o tym nieustannie piszę i mówię - sześciolatek MOŻE I POWINIEN się uczyć ale nie w takiej samej formie jak rok starsze dziecko! I wcale nie chodzi tutaj o poznawanie literek i cyferek oraz sprawne dodawanie do 10, ktore potrafi wiekszosc 5latków. Chodzi męczliwość, koncentrację, wyrobienie małej motoryki, obowiązkowość, dojrzałość w przyjmowaniu niepowodzeń, wolniejsze tempo przyswajania nowych rzeczy.

        A wielu i tak wierzy wyłącznie rządowej propagandzie, to teraz macie za swoje, że tak brzydko powiem.
    • sop.hie Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 16:27
      Ja pisze jako osoba mieszkajaca za granica, gdzie klasy sa mieszane. Zaczyna sie szkole w wieku 4/5. Teraz corka jest z roczniekiem dzieci 5/ 6 letnich. Przede wszystkim wydaje mi sie, ze cos jest nie halo z pania, bo niby co Ty masz zrobic, zeby syn sie skupial i nie wiercil na krzesle? Troche zarzuty z kosmosu. Ja bym spytala ta pania co ona w zasadzie Ci proponuje? Ze chetnie popracujesz z synem i czy moze Ci doradzic jak. Jesli bedzie miala sensowny pomysl, to moze skorzystasz ( choc jakos nie podejrzewam), a jesli skonczy sie na ogolnej paplaninie, ze "powinien" to czy tamto, to spokojnie wylozylabym swoj poglad na potrzebe wiekszej tolerancji dla 6 latkow. W ten sposob pokazesz, ze jestes chcetna do wspolpracy, a jednoczesnie bedziesz miala okazje do wylozenia swojego stanowiska i poparcia syna.
      Dla porownania u nas w szkole kwestie pyskowania, zloszczenia sie, nie sluchania polecen sa rozwiazywane w szkole przez pania, na miejscu w klasie. Rodzice sa wzywani jesli dzieci dokuczaja innym, bo na to sa odpowiednie procedury....
      • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 17:51
        Dziękuję za odpowiedzi smile macie rację. Ją za bardzo chyba brałam te zarzuty do siebie, całe dnie bez przerwy tłumacze dziecku jaki ma być, jak ma się zachowywać itd, a to chyba nauczycielka oprócz samych pretensji powinna zrobić coś od siebie a nie tylko mnie zaczepić, tym bardziej że jestem w 8 miesiącu ciąży. To w końcu ona jest nauczycielka. Chyba jutro powiemjej że ja z synem intensywnie rozmawiam i tłumacze ale niech nie liczy na cuda bo 6 latek bedzie zachowywał się jak 6 latek a nie siedmio latek. To w końcu nie moja wina, że syn musiał już iść do 1 klasy a to jednak jej obowiązek aby dostosować się i do 6 i 7 latków. A już boje się co bedzie dalej bo wczoraj na przykład usłyszałam że w piątek zaczynają literke A i L i zaczynają czytac czytanki. A jak powiedziałam że przecież dopiero poznają dobrze literki to ona mi na to że niektóre dzieci ( te 7 letnie) już potrafią czytac przecież.
        • verdana Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 18:12
          Niedojrzała jest Pani. Ma klasę złożoną z 6 i 7 latków i ma zadbać i o jednych i o drugich, a nie oczekiwać, że bedą zachowywać się tak samo. Oczekiwanie, zę dziecko, nawet 7-letnie po dwóch tygodniach szkoły będzie do niej idealnie przystosowane świadczy tylko o tym,że pani się nie chce pracować z dziećmi. To jej zadanie, aby dziecko w klasie poczuło sie dobrze i stopniowo zaczęło zachowywać sie jak uczeń - to nie przychodzi automatycznie z I dniem szkoły. A już nie przerabianie programu, tylko przystosowanie go tylko do części klasy byłoby powodem rozmowy z dyrekcja o kompetencjach nauczycielki.
          • malgosieczek Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 20.09.14, 23:59
            Zgadzam się z verdaną. U mnie jest identyczny problem, który się w tej chwili przeniósł już na drugą klasę, przy czym młody ma nie tylko problem z zachowaniem "jak uczeń" ale też z materiałem, bo jeszcze nie ogarnia, zdecydowanie powinien pójść w zeszłym roku do zerówki, ale nie było miejsc, więc został wrzucony w pierwszą klasę bez żadnej oceny dojrzałości szkolnej, pomimo moich próśb i błagań, bo rozwija się dość nierówno i akurat w tych sferach, które są wymagane w 1 klasie - dość powoli, (w innych typu życiowy spryt - z kolei za szybko tongue_out) więc jeszcze bardziej jest z tyłu z materiałem, bo zwyczajnie go to przerasta sad. Z panią dyskusja wygląda podobnie - od wszystkich dzieci wymaga tego samego a to ja powinnam "coś zrobić"...
        • blueluna Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 18:46
          Jeśli mogę coś doradzić na podstawie doświadczeń których wolałabym nie mieć: nie zatruwaj pierwszych (i następnych) dni szkolnych swojego syna ciągłym gadaniem o tym jak ma się w klasie zachowywać - co ma robić a czego nie. Owszem, o pewnych rzeczach trzeba mówić, modyfikować je - ale tylko te rzeczy na które dziecko ma faktyczny wpływ i który to wpływ nie będzie dla niego szkodliwy.
          I to w rozsądnej ilości tego gadania.

          Z tego co piszesz - Twój syn nie robi niczego co można by nazwać niegrzecznością. Jest labilny emocjonalnie, ma niepokój ruchowy, nie może usiedzieć w ławce. To nie wynika z tego że jest niegrzeczny. I być może po pewnym czasie ciągłego gadania w domu o tym że ma nie reagować emocjonalnie na sytuacje dla niego trudne, że ma siedzieć nieruchomo w ławce, że ma robić to a nie robić tamtego - być może zacznie się do tego stosować.
          Ale jestem pewna że za chwilę zaczniecie mieć nowe problemy - całkiem możliwe że o wiele trudniejsze do pokonania. I wtedy zacznie się jazda.
          Teraz Twój syn robi to co jest normalne dla dziecka w jego wieku i w jego sytuacji.
          Możesz popracować nad nim ale nie na zasadzie stałego gadania że w klasie zachowuje się nie tak jak trzeba - tylko rozmowami o uczuciach, możliwością wyszalenia się po szkole, dużą dozą poczucia bezpieczeństwa w domu, wsparcia, możliwością odreagowania emocji (polecam wojnę na poduszki - świetnie działa!), chwalenie za to co w szkole dobrze zrobił.

          A popracowałabym i to konkretnie nad wychowawczynią.
          Kobieta która na początku szkoły, pierwszej klasy, rzuca takimi tekstami pod adresem sześciolatka który zaczyna edukację szkolną w grupie siedmiolatków (wznoszę modły by nie rzucała ich bezpośrednio do dziecka!) rokuje bardzo poważne problemy przez najbliższe trzy lata.
          • manala Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 18:59
            Bardzo mądrze napisane. Popieram w 100%.
            I cieszę się, że córka trafiła do klasy złożonej z samych 6-latków bo mi nikt nie wmówi, że nie ma różnicy w zachowaniu 6latka i 7 latka...
            • sion2 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 30.09.14, 19:22
              Nie ma roznicy miedzy 6-latkiem a 7-latkiem? no coś ty, przecież w reklamie mówili inaczej....
    • mado.piag Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 18:57
      Niestety mimo zapewnień MEN nie wszyscy nauczyciele są przygotowani do pracy z 6 latkami. Nie da się jedną zmianą ustawy zmienić podejście i mentalność nauczycieli, którzy np. 30 lat pracowali tylko z 7 latkami. Nauczycielka mojego dziecka też ma skłonności, by traktować 6 latki jako "dojrzałych pierwszoklasistów" jednak dzieci, ich poziom rozwoju, tempo pracy weryfikuje te zapędy. Tylko, że u nas większość klasy to 6 latki. No i niestety popularna opinia, że z 6 latkami pracuje się tak samo jak z 7 latkami (popularna także tutaj) jak widać nie jest prawdziwa.
      • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 19:17
        Właśnie, to nauczycielka z 30 letnim starzem sad która na pierwszym zebraniu powiedziała że jest przekonana że 6 latki beda w stanie dorównac 7latkom. A że moj jest bardziej dziecinny od pozostałych to tragedia grecka. Mam wrażenie że pani chciałaby mieć klony a nie dzieci. Zazdroszczę na prawdę tym matkom których dzieci mają nauczycielkę która rozumie ten prosty fakt, że dzieci rozwijają się w równym tempie.
        • mado.piag Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 20:10
          U nas podobnie. Nauczycielka z dużym stażem lat pracy, nie ucząca nigdy wcześniej dzieci 6 letnich na pierwszym spotkaniu powiedziała, że będzie od naszych dzieci wymagać tyle samo co od 7 latków. Faktem jest, że prędzej czy później 6 i 7 latki będą tak samo oceniane np. na egzaminach, testach. Jednak pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. I między 6, a 7 letnim dzieckiem zawsze będzie różnica. Na szczęście widzę, że nasza nauczycielka sama powoli dochodzi do tych wniosków.
          • zjawa1 Re: maks 17.09.14, 21:52
            Wybacz, ale moją szczególną uwagę przykuło to, co tutaj napisałaś:,, tak jakby nie przejmował się tym specjalnie, w szkole potrafi pokłócić się ostro z panią, pyskować".
            To, co piszesz nie ma nic wspólnego z tym, czy dziecko ma lat 5, 6 czy 7!
            Ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji kiedy mój 6-letni syn pyskuje i wykłóca się z Panią.
            Jeśli jednak wystąpiłaby podobna sytuacja, bo różnie może się zdarzyć, automatycznie reaguje na coś podobnego.
            Wydaje mi się, że zbyt krytycznie oceniasz nauczycielka, nie zastanawiając się nad zachowaniem swojego dziecka, a zachowania niestosowna uzasadniasz sobie jako ,,niedojrzałość emocjonalną 6-latka zmuszonego pójściem do szkoły". Wydaje mi się, że nawet jako 7 latek miałby podobny problem. Są pewne zasady i normy społeczne, które każde dziecko powinno mieć wpojone od najmłodszych lat. A uznawanie ,,pyskowania i kłócenia się z nauczycielem/osobą dorosłą",jako norma to kolejny krok do pogłębiania problemów.
        • zjawa1 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 17.09.14, 22:02
          Nie można uogólniać. W naszej klasie najwięcej problemów-jak na razie- sprawiają właśnie 7 latki.
          Jest takich dwóch delikwentów, którzy rozrabiają i utrudniają życie klasie. Jak widzę na przerwach, przed lekcjami, mają jedne z bardziej infantylnych zachowań.
    • annubis74 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 08:43
      Właśnie o tym mówili eksperci, nauczyciele, fundacja Elbanowskich. Nie chodzi o to czy 6latek jest w stanie nauczyć się czytać czy pisać - bo jest, ale czy jest gotowy do tego żeby wdrożyć się w szkolną dyscyplinę - wymóg siedzenia w ławkach (niestety siedzą) konieczność robienia rzeczy, ktore sie nie podobają, konieczność odrabiania pracy domowej. czasem dzieci dobrze rokujace w przedszkolu też nie radzą sobie z rzeczywistością szkolną.
      Po pierwsze sposób w jaki nauczycielka "motywuje" syna do dojrzałości szkolnej jest karygodny
      Po drugie - masz prawo przesunąć syna z powrotem do zerówki - ale nie robiałbym tego pochopnie. Wymusiłabym rozmowę z psychologiem i pedagogiem szkolnym, porozmawiałabym stanowczo z nauczycielką by dała chłopcu więcej czasu bo jest to małe dziecko dla którego nowa rzeczywistość jest trudna , w razie nieskuteczności takich działań poszłabym do dyrektora placówki (a dodatkowo postraszyłabym fundacją Elbanowskich - oni lubią robić dym i tylko czekaja właśnie na takie historie)
      • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 09:23
        Właśnie najbardziej bólu to że bardzo dobrze uczący się syn w zerowce teraz ma problemy. Ostatnio pani zrobiła w klasie sprawdzian, który polegał na tym że pani czytała kilka poleceń np: w górnym prawym rogu narysuj chmurę, po lewej stronie plotka drzewo itd. W czasie czytania polecenia moj syn siedzący przy oknie niestety zaczął się rozglądać i zapamiętał niecałą połowę polecenia. Chciał żeby pani jeszcze raz powtórzyła ale pani kategorycznie odmówiła twierdząc że to sprawdzian i miał słuchać. Moj nerwus strzelił podobno focha i dostał oto taką ocenę: musisz jeszcze popracować czyli 3 albo 2. Myślałam że zawału dostanę bo w domu to prosciutkie zadanie nie sprawiło mu absolutnie żadnego problemu i gdyby się nie kręcił w szkole i się skupił to dostałby dobrą ocenę. To strasznie denerwujące gdy dziecko cos potrafi a dostanie złą ocenę nie przez braki wiedzy tylko przez zachowanie. Dodam tylko że ten sprawdzian był na ostatniej lekcji a z tego co mowi młody to nie ma przerw w trakcie lekcji.
        • an.16 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 09:56
          dostanie złą ocenę nie przez braki wiedzy t
          > ylko przez zachowanie.

          Mylisz się. dostał zła ocene za prace która wykonał, a raczej nie wykonał. W szkole ocenia się rezultaty, a nie uzdolnienia. Żle zrobił, zła ocena. A jaka była przyczyna, to juz inna sprawa. Może jadnak syn wyciągnie jakieś wnioski?
          • jakw Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 21.09.14, 09:54
            an.16 napisała:

            > dostanie złą ocenę nie przez braki wiedzy t
            > > ylko przez zachowanie.
            >
            > Mylisz się. dostał zła ocene za prace która wykonał, a raczej nie wykonał. W sz
            > kole ocenia się rezultaty, a nie uzdolnienia. Żle zrobił, zła ocena. A jaka był
            > a przyczyna, to juz inna sprawa. Może jadnak syn wyciągnie jakieś wnioski?
            Taa, a to robienie sprawdzianów na ocenę po 2 tygodniach od rozpoczęcia szkoły jest na pewno w 100% zgodne z wytycznymi MEN co do ocen w klasach I-III. Ta pani prawdopodobnie nie nadaje się do pracy w klasach I-III. Pewnie z każdą I klasą ma takie numery , niezależnie czy 6- czy 7-latki.
        • annubis74 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 13:59
          Po części rozumiem pretensje do nauczycielki, która wg tego co piszesz robi wszystko zeby dzieciom szkołe obrzydzić na samym początku, ale Ty niestety też nie rozumiesz tego, ze dziecko inaczej funkcjonuje w szkole, a inaczej w domu. Jedna rzecz to wiedza a druga umiejętnośc jej wykorzystania i zaprezentowania. Właśnie to, zeTwój syn nie rozumie, ze na lekcji musi się skupić, ze się dekoncentruje świadczy o tym ze być może na szkołe nie jest gotowy. Zachowanie syna jest niezbyt grzeczne (z tego co piszesz, a pewnie i tak znasz tylko jedną stronę wydarzeń) co też nie ułatwia mu zafunkcjonowania w grupie. Sama też nastawiasz się wrogo - bo opinia "musisz jeszcze popracować nie jest tożsama z 3 czy 2 (oceny maja być opisowe, a u 1klasistów nie musi ich być póki co w ogóle - a co dopiero na początkowych lekcjach). Bardziej te oceny kt ore dzieci teraz dostają to forma motywacji
          • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 14:14
            Z ocenami nie masz racji bo sama pani na zebraniu mówiła że w zeszytach i ćwiczeniach pisze ocenę opisową i taką sama bedzie forma oceny srodrocznej i końcowej ale w dzienniku pisze normalne oceny od 1 do 6. I sama mówiła nam że jak np. napisze "dobrze" to jest 4.
            • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 14:15
              Także to nie jest forma motywacji.
            • annubis74 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 18:07
              to raczej wasza nauczycielka postępuje niezgodnie z rozporządzeniem dotyczącym oceny opisowej w klasach najmłodszych. Jak Cię to interesuje to sobie poczytaj np. tu: www.ptde.org/file.php/1/Archiwum/XVI_KDE/nowik.pdf
              co nie zmienia faktu, że stwierdzenie "musi jeszcze popracować" nie jest tożsame z jakąkolwiek oceną
              mam wrażenie że ty też masz problem ze zrozumieniem że szkoła rzadzi się pewnymi prawami, że dziecko - robiąc ćwiczenie - ma wykonać polecenie nauczyciela bo inaczej dostanie zły stopień
              • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 18:18
                Nie mam problemu ze zrozumieniem, może powinnam użyć innych słów w poprzednim wpisie. Chodziło mi o to że syn przez swoją ruchliwość nie uważał na tym sprawdzanie, nie usłyszał do końca polecenia, nie zrobił zadania i w EFekcie dostał złą ocenę. A więc w moim przekonaniu syn ma złą notę przez krecenie się. A nauczycielka ocenia efekty, czyli brak połowy zadania- to jasne. Tylko w tym też problem że i moj syn i też niektóre 6 letnie dzieci mają jeszcze z tym problem aby skupić się przez całą lekcje, nie kręcić się itd. I wierz mi że ja synkowi tłumacze, wyjaśniam że to już nie zerówka itd ale tak jak stwierdziła jedna z wcześniej piszących mam: dziecko nie dojrzeje do pewnych spraw w jeden dzień czy tydzien, na niektóre sprawy potrzeba czasu a nie każdy to rozumie.
                • wikula23 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 18.09.14, 22:48
                  Tylko, że dziecko - niezależnie od wieku - powinno wiedzieć, że trzeba słuchać co się do niego mówi i w ramach swoich możliwości to co zasłyszał wykorzystać. Mało ma to wspólnego ze szkołą, bardziej z ogólnym zachowaniem dziecka.
                  Wikula i Ola
                • annubis74 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 19.09.14, 08:50
                  dostał zła ocenę - za niewykonanie polecenia i w efekcie niezrobienie prawidłowo zadanego ćwiczenia. Moja córka na jednej z pierwszych lekcji wykonywała ćwiczenie polegajace na utworzeniu szkolnego regulaminu (WOLNO-NIE WOLNO) Prawidłowo poprzyklejała obrazki ale dostała "tylko" dobry. Okazało się że była jeszcze druga część - pokolorować obrazki. Córka albo nie zdążyła, albo jej się nie chciało - więc nie pokolorowała. Czyli nie wykonała polecenia.
                  Porozmawiaj z innymi rodzicami - czy ich opinie są podobne do Twoich. Porozmawiaj z nauczycielką, wybierz się do PPP w celu uzyskania oceny jego szkolnych możliwości - mówisz o ruchliwości ale moze to jest nadpobudliwość. Poza tym majac ocenę z poradni będzie ci łatwiej wyegzekwować coś w szkole. oBwaiam się że dałaś się trochę zwieść tej pierwszej diagnozie z PPP, Twój syn skorzystałby na pozostaniu w przedszkolu jeszcze przez rok
        • zofijkamyjka Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 20.09.14, 17:44
          maks890 napisał(a):

          >Moj nerwus strzelił podobno focha i dostał oto taką o
          > cenę: musisz jeszcze popracować czyli 3 albo 2.

          nie 3 albo 2 tylko: "musisz jeszcze popracować" ...wiec niech popracuje smile
          • jakw Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 21.09.14, 09:55
            zofijkamyjka napisała:

            >
            > nie 3 albo 2 tylko: "musisz jeszcze popracować" ...wiec niech popracuje smile
            Nad czym? Chyba nad przywiązywaniem się do krzesłka ...
    • jdylag75 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 19.09.14, 12:31
      w ogóle nie nazywałabym kwestii dojrzałości emocjonalnej problemem, bo od razu narzuca się sposób działania - siłowe rozwiązywanie problemu. Dziecku trzeba pomóc, wspierać wyjaśniać, powtarzać i dać czas.
      Wydaje mi się że niestety trzeba stanowczo zadziałać.
      Powiedz pani że od pomocy dziecku podczas zajęć szkolnych jest ona sama, to ona studiowała, chodzi na kursy organizowane przez kuratorium, ma przygotowanie, zapytaj jaki ma plan działania żeby dziecku pomóc, bo do tej pory 10 razy usłyszałaś tylko ze ma problem z Twoim dzieckiem, powiedz ze chętnie omówisz z nią ten plan nazajutrz po lekcjach, może być w towarzystwie dyrektora smile Jeśli nei czujesz sie na siłach dyskutowac z nauczycielką wyślij ojca dziecka.
      Jest spora grupa nauczycieli którzy chcieliby mieć w klasie dzieci z wyuczonym juz wcześniej w domu programem i zachowujące się anielsko. A każdy problem zrzucaliby na barki rodziców, a jaki Ty możesz mieć wpływ na to co się dzieje podczas lekcji?

      • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 19.09.14, 16:13
        Teraz mam od 2 dni spokój z pretensjami , ciekawe na jak długo. Za to wczoraj w mojej obecności pani nauczycielka miała pretensje do mojej koleżanki że jej syn (też 6 latek) jeszcze nie umie wiersza a dodam że wiersz dostali we wtorek a jest do nauczenia się na poniedziałek. A w środę już były pretensje. I jeszcze koleżanki syn powiedzial że pani powiedziała że jej to wcale nie interesuje, że jego nie było cały dzień w domu i dlatego się nie nauczył, że ma umieć! Ja tego pojąć nie mogę jak mozna zwracać komuś uwagę w czwartek że wierszyk jest nie wyuczony jak wymaga na pon. A najlepsze że część dzieci nawet nie powiedziała w domu o tym całym wierszyku bo pani nie raczyla napisać słowa na ten temat w zeszycie. Widocznie wyszła z założenia że dziecko ma zapamiętać to samo i koniec.
    • lucyjkama Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 19.09.14, 18:12
      Moja jest w klasie samych 6 latków. Po rozmowie z panią wiem, że wszystkie dzieciaki są rozwiercone i rozgadane. No cóż, takie są. Jeśli by mi nauczyciel zwrócił uwagę, że moje dziecko gada, kręci się jest niedojrzałe to bym powiedziała, że to nie mój wymysł żeby 6 latki szły do szkoły. Chcieli 6 latków w szkołach, to mają z całym dobrodziejstwem inwentarza tongue_out I niech sobie radzą. Uwagi niech kierują do MEN big_grin
      • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 19.09.14, 19:13
        Podczas ostatniej rozmowy delikatnie dałam jej do zrozumienia że taką mamy super ustawę i nie miałam wpływu na to ze moj 6 latek jest w 1 klasie ale ona mi na to że dla syna lepiej by było gdyby został w zerowce, czyli chyba do niej nie dociera. Bo niby co miałam zrobić, na koniec zerówki przywiązać go do krzesełka w klasie w ramach protestu wink ale odetchnęłam z ulgą, że nie tylko moja wiercipieta kręci się na lekcji, że jest więcej podobnych dzieci.
        • zjawa1 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 19.09.14, 20:44
          maks890 napisał(a):
          Bo niby co miałam zrobić, na koniec zerówki przywiązać go do krzesełka
          > w klasie w ramach protestu wink ale odetchnęłam z ulgą, że nie tylko moja wierci
          > pieta kręci się na lekcji, że jest więcej podobnych dzieci.
          Mogłaś sprawdzić gotowość dziecka do szkoły.
          Momentami jakieś abstrakcyjne wydają się być oczekiwania nauczycielki, które opisujesz, dlatego albo trafiłaś na skrajnego potwora, albo podajesz przekoloryzowany obraz sytuacji.
          Po za tym, wiercenie wierceniu nie równe, więc bezsensowne jest pocieszanie się wirtualnymi opisami podobnych sytuacji. Jak wynika z tego, co piszesz, w klasie z ,,wierceniem się" inni nie mają problemu.
          Może Twoje dziecko jest za nadto pobudliwe psycho-ruchowo i nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nie zmieni się to z dniem skończenia 7 lat!
    • longpath Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 19.09.14, 20:09
      Zanim zaczął się rok szkolny królowały wpisy z cyklu: "a moje dziecko poszło jak miało 6 lat i świetnie sobie poradziło". To dlatego, że rodzice znają swoje dzieci i posyłali takie, co faktycznie sobie radzą. Posłanie wszystkich 6 latków budziło mój sprzeciw, ponieważ nie wszystkie one są na to gotowe. No i mamy wrzesień i okazało się, że miałam rację. Nie tego się bałam, że dzieci sobie nie poradzą, ale że niektórzy nauczyciele nie dadzą rady. Uczyłam kiedyś klasy 6-8 chemii, różnice między nimi były ogromne. Ale gdy weszłam do 5 klasy na biologię, czułam się jak w przedszkolu. Rok różnicy to dużo czasu. A co dopiero wśród jeszcze młodszych. dzieci
      • lucyjkama Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 20.09.14, 08:10
        To nie z dziećmi jest problem ale z nauczycielami.
        Program jest dostosowany do 6 latków. My mieliśmy w 1 klasie mnożenie i działania z "x". Teraz jest opanowanie dodawania i odejmowania do 10 i liźnięcie do 20.
        Jak nauczyciel się przestawi na młodsze dzieci i przestanie mieć nierealne oczekiwania to 6 latki sobie poradzą. U córki cała klasa wierci się i pani mówi o tym z uśmiechem, absolutnie nie ma pretensji ani do dzieci ani do rodziców. Pani od angielskiego reaguje nieco nerwowo ale zapewne dostosuje metody pracy i będzie ok.
        • jakw Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 21.09.14, 09:07
          A dlaczego nauczyciel ma urealniać wymagania? Wszak sama w tym tygodniu pokolorowałaś za dziecko rysunki, dziecko w tym czasie pozgłębiało nadprogramową matematykę. Jeśli w klasie jest więcej takich rodziców, to jak znowu się wezmą za matematykę to przeciętny 6-latek będzie sprawiał wrażenie opóźnionego w rozwoju.
      • sion2 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 30.09.14, 19:28
        Otóż to, takie są skutki wiary w rządowe reklamy oraz pośrednio nienawiści do każdej opozycyjnej propozycji względem PO. Takie są skutki wylewania pomyj na Elabanowskich i zakrzykiwania wszystkich którzy myslą inaczej niż przez pryzmat SWOJEGO dziecka. No bo przeciez jasne, ze jeśli MOJE dziecko ma 6 lat i jest dojrzałe, idzie do dobrze przygotowanej i wyposażonej klasy oraz bedze w klasie samych 6-laktów - to WSZYSTKIE dzieci w Polsce tez takie są i takie mają warunki. Porażające. Ciekawe ile teraz rozgrywa się dzieciecyh dramatów z powodu głupoty rodziców.
        • maks890 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 30.09.14, 19:34
          Jestem podobnego zdania ale trzeba pamiętać że niektórzy rodzice nie mieli wyboru niestety. Moj ma 6, 5 roku, odroczenia nie dostał i wio do szkoły.
    • zofijkamyjka Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 20.09.14, 17:39
      może niech pani zacznie nauczac w starszych klasach, tam emocjonalnie dzieci już bardziej wyciszone wink
      • baz12 Re: problemy emocjonalne 6 lata w 1 klasie 30.09.14, 15:09
        Moje dziecko poszło jako 7-latek, teraz jest w 2 klasie i nadal łazi po klasie w czasie lekcji, twierdzi, że w celu pozyczenia a to kredki a to kleju ( zaznaczam, że wszystko swoje ma). W zerówce nie było tego problemu, był potulny jak baranek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka