Ostatnio zauważył dziwny ,,problem" choć do końca nie mam pojęcia jak to nazwać faktycznie.
Syn chodzi do 1 klasy i jak wiele dzieci na tym forum ma już zadawane szlaczki oraz pisanie liter w zeszycie niebiecko-czerwonym

Nie wiem jak jest u Was w szkołach, ale u nas pani każe wykonywać te czynności ołówkiem.
Ogólnie zaskoczyło mnie to, bo ja pamiętam jeszcze czasy wymiennych stalówek i pisania od samego początku piórem.
I teraz w czym problem. Syn w obu przypadkach ,,mieści się w liniaturze". Jednak ostatnio stwierdził, że nie odrobi zadania jeśli nie będzie tego robić piórem. Zgodziłam się, paradoksalnie pisanie literek i szlaczków piórem wyszło mu lepiej niż ołówkiem. Nie rozumiem tego. Pani mimo wszystko zaleciła, aby pióra nie używać, bo wszystkie dzieci piszą ołówkiem. Syn zniechęcił się tym zaleceniem i w chwili obecnej -mówiąc kolokwialnie-olewa staranność w pisaniu. Jednym słowem jest kolosalna różnica między tym, co pisze ołówkiem, a tym co piórem. Nie rozumie jego zachowania!? Przecież o wiele łatwiej jest korzystać z ołówka niż pióra... Prace ,,ołówkowe" są przez niego wykonywane niestarannie i byle jak. Tak, jakby nie wiem, celowo robił niedokładnie.
Sprawa może błaha, ale jednak intryguje mnie. I nie wiem co mam o tym myśleć?