Dodaj do ulubionych

Angielski - mały problem.

31.10.14, 09:45
Mam mały problem z doborem grupy dla córki....
Ale od początku...

Ostatnio postanowiłam zapisać swoją 6 letnią pierwszoklasistkę na dodatkowy angielski.
Problem w tym, że tylko w szkole angielskiego, która wynajmuje sale w szkole do której uczęszcza córka są lekcje dla początkujących 6 latkow, w innych szkołach dzieci chodzą kolejny rok a grupy są mieszane wiekowo. Po wstępnej selekcji najbardziej odpowiada nam szkoła gdzie dzieciaki uczą się głównie w formie zabawy, są zajęcia na ipadach, tablicach multimedialnych, książki są dodatkiem.
Są tam dwie grupy dzieci młodszych: jedna to dzieciaki chodzące kolejny rok w wieku 5-6 lat, więc rówieśnicy córki, druga grupa to dzieci 7-9 lat same dziewczynki.
Córka była na zajęciach próbnych i w jednej i w drugiej grupie (za sugestią nauczycielki, która stwierdziła, że poziom tej pierwszej grupy może być dla córki jednak za niski (???) i poprosiła bym przyprowadziła córkę na zajęcia do grupy starszej. Sęk w tym, że poziom tej drugiej grupy jest dla odmiany trochę za wysoki, tzn. właściwie jedynym problemem jest to, ze tam dziewczynki muszą pisać w ćwiczeniach, moja córka jest czytająca, ale pisze jeszcze drukowanymi i pisze wolno (według tejże nauczycielki).

Młoda jednak stwierdziła, że jej bardziej się podoba ta "starsza" grupa, i ona tam chce chodzic i że będzie się starała i będzie pisała szybkosmile
Z jednej strony nie chcę, by zaniżała poziom "starszej "grupy i ją spowalniała, z drugiej strony być może robię błędne założenie i okazać się może że córka jednak da radę.
Ja bym ją chętniej widziała w tej młodszej grupie ale nie chcę nic robić na siłę.

Wstępnie poprosiłam nauczycielkę, by zapisała ją do starszej grupy a jak po kilku zajęciach uzna, ze córka jednak nie bardzo się odnajduje, będzie trzeba namówić ją do zmiany grupy, a szczerze to liczę na to, że sama do tego wniosku dojdzie.
Nie wiem czy dobrze robię...w ogóle nie wiem czy początkujące dziecko 6 letnie jest w stanie dotrzymywać kroku dzieciom 7,8,9 letnim na lekcji angielskiegosad
Nie mam parcia by tego kroku dotrzymywała, ale nie chciałabym, by zaniżała poziomuncertain
Podpowiecie coś???
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: Angielski - mały problem. 31.10.14, 09:59
      Powinno być dobrze, moja w wieku 4 lat chodziła z 6-latkami, nikt nie narzekał, ani ona, ani pani, a dla dzieciaków była taką "maskotką"wink
    • slonko1335 Re: Angielski - mały problem. 31.10.14, 10:08
      Myśle, że za bardzo rozkminiasz. Decyzję do której grupy powinna chodzić córka zostawiłabym w tym wypadku Pani, która jest na zajęciach i widzi co się dzieje i gdzie się lepiej odnajduje. Moim zdaniem na tym poziomie językowym nie jest szczególnie istotne jaka to będzie grupa...
    • ciotka.aka Re: Angielski - mały problem. 31.10.14, 10:28
      syn (7 lat, I klasa) w ciągu dwóch pierwszych tygodni także za sugestią nauczycielki przeskoczył nawet dwie grupy wiekowe . Początkowo miał być w grupie pierwszoklasistów" ale termin nam nie pasował (pokrywały się inne zajęcia). Spróbował więc z grupą 8 latków (II/III klasa). Było dobrze... właściwie za dobrze bo deklasował grupę (miał zajęcia z lektorem w przedszkolu 2x tydzień 30-40 min). Teraz chodzi na zajęcia z 10 latkami ( chyba 4 klasa). Pisze jak potrafi ( w szkole dopiero początki nauki pisania więc tempo średnie), radzi sobie dobrze. Jakie było jego zaskoczenie jak dostał dwie strony pojęć do nauczenia się wink Do tej pory nie miał kiedy nauczyć się co to znaczy "uczyć się", mimo to nie ma opcji powrotu do młodszej grupy.

      Zostaw córkę w starszej grupie, gdyby zaniżała poziom nauczyciel na pewno by to przekazał. Będzie dobrze
    • srubokretka Re: Angielski - mały problem. 31.10.14, 13:18
      Szukasz problemu tam gdzie go nie ma. Przeciez to tylko dzieci. Matury w tym roku nie zdaje, prawda? Dzieci sie dobiera wg poziomu , nie wieku (pisanie na tym etapie nie jest bardzo zaawansowane). Przeciez niektore od urodzenia sa dwujezyczni , maja chodzic na zajecia z poczatkujacymi, jezeli jest inna opcja?
      Moja poszla do szkoly jak miala 4 lata. Nic nie umiala po ang (nauczylam ja tylko podstawowych zwrotow). Po roku nauczycielka jej dawala dodatkowe prace. W domu uczyla sie tylko po polsku. Widocznie byla tak zmotywowana, ze 2 x nie trzeba bylo jej powtarzac. Teraz z czytania i pisania jest o rok wyzej.
      Teraz jak mam do wyboru zajecia dla dzieci bardziej zaawansowanych, to zawsze takie dla niej wybieram. Jeszcze sie nie zadarzylo, zeby sobie nie poradzila.
    • anika772 Re: Angielski - mały problem. 31.10.14, 17:49
      Zostaw ten "problem" nauczycielce, ona będzie najlepiej wiedziała, w której grupie zostawić dziecko.
    • annubis74 Re: Angielski - mały problem. 03.11.14, 16:26
      podjęłaś najlepszą możliwą decyzję. w każdej szkole językowej powinna istnieć możliwośc zmiany grupy językowej bo na jednych zajęciach nie sposób ocenic w pełni co dziecko umie. Co do poziomu to się okaże za kilka lekcji - albo mała nie bedzie sobe dawać rady i wtedy sama bedzie chciała zmienic grupę, albo da radę. Sama pamietam jedną grupę w której uczyłam - wśród 13-15 latków był jeden 10 latek - który radził sobie najlepiej ze wszystkich więc wiek nie jest jedynym kryterium

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka