jotde3 19.04.15, 14:58 Zauwazacie roznice w podejsciu rodzicow a szczegolnie ojcow ? Jesli tak to co sadzicie o tych roznicach ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marshi Re: ojciec syn i corka 19.04.15, 17:05 Zdecydowanie tak w mojej rodzinie. Mam syna lat 12 i córkę rok młodszą. Niestety mnóstwo zachowań syna jest przez męża krytykowanych, ostro ocenianych, czasami karanych. A córka, moim zdaniem, ma więcej za uszami, zdecydowanie słabiej się uczy, pyskuje. Ma natomiast zdecydowanie lepszy PR, umie urabiać ludzi. I na to łapie się mój mąż, i nie tylko on. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 19.04.15, 20:43 Rozumiem wiec ze roznice widzisz , ja rowniez a czy uwazasz ze te rozne postepowanie meza moze byc racjonalne i nie jest wynikiem pr corki a przygotowaniem syna na w uprszczeniu powiem wojownika a corki na negocjatora ? Odpowiedz Link Zgłoś
marshi Re: ojciec syn i corka 19.04.15, 21:13 Oceniam, że nie jest racjonalne. Jest emocjonalne. Mój mąż to silny typ: jako nastolatek/student: bieganie, rowery, siłownia i aikido (również zawody). Mój syn, to typ wrażliwca, miękki i bardzo emocjonalny. Sporty walki nie wchodzą w grę, na piłkę nożną chodził tylko towarzysko i się ,,brzydził". Lubi biegać, pływanie (sukcesy) i wakacyjną grę w tenisa. Jest raczej obserwatorem, a z pewnością nie jest twardzielem. I chyba tego brakuje mojemu mężowi. On nie był mazgajem. Sprawy na podwórku rozwiązywał sam, po męsku. W technikum w klasie pierwszej nikt go nie tknął. Mam wrażenie, że poprzez swoje zachowanie chce syna zahartować, uodpornić. Czyli przyznałam Tobie rację. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 20.04.15, 07:53 czyli mimo że niekoniecznie wszyscy świadomie to jednak najcześciej racjonalnie/właściwie ? ja też jestem tego zdania . Odpowiedz Link Zgłoś
marshi Re: ojciec syn i corka 20.04.15, 08:32 Nie, nie zgodzę się z Tobą, że właściwie. W naszej rodzinie nieustannie się spieramy o ten aspekt wychowania. Nie podzielam poglądu: ,,chłopaki nie płaczą" i co Cię nie zabije, to Cię wzmocni. Rodzicom trudno zaakceptować, że dzieci są inne niż oni sami byli/są. Dziecko to odrębny człowiek, z naszej krwi i kości, ale odrębny. Do pewnego momentu zależny od nas, ale tylko tyle i sztuką jest pozwolić dziecku być sobą, mieć pasje, których nie akceptujemy/nie rozumiemy, a oznaką miłości uczestniczenie w nich. Był sobie ojciec, który z synem jeździł po całych Stanach oglądając wszystkie mecze ulubionej drużyny koszykarskiej syna. Po powrocie znajomy ojca stwierdził: Ty musisz kochać koszykówkę. - Nie, ja nie lubię koszykówki - odparł zapytany - Ja bardzo kocham mojego syna. I chciałabym też tak umieć. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 20.04.15, 08:54 aha , czyli zgadzasz sie że róznice w podejsciu do syna czy córki wystepują ,sądzisz że wynika to z emocji ( ambicji?) i jest niewłasciwe ? skoro masz doswiadczenie z tym problemem to możesz mi powiedzieć jak na to reaguje syn ? czy podnosi problem nierównego traktowania ? czy mąz mu wyjaśnił dlaczego tak jest i czy mu rekompensuje wieksze wymagania ? jesli tak to jak ? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: ojciec syn i corka 19.04.15, 18:53 Tak, dziewczynki mają dużo gorzej- za samo to, że sa dziewczynkami. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 19.04.15, 20:58 Ja raczej szadze ze to syn mial/ma u mnie "gorzej" niz corka bedzie miala tzn ze on to tak moze probowac oceniac by uzyskac przywileje i argumentowac ze wiecej musial pracowac a corka raczej "gorzej " bedzie miala u matki a to z tego sie bierze ze ja wiem czego i jak wymagac od chlopca by stal sie mezczyzna a zona lepiej orintuje sie w tym co do dziewczynki . a wiadomo ze wymagania okreslane sa jako zlo bo kto by nie chcial miec wszystkiego za nic ? No i jeszcze zdolnosci maja inne , ja sie np do dlugiego gadania czy nauki jezykow nie nadaje a i dziewczynki slabiej lapia matme . Pracowac Odpowiedz Link Zgłoś
marshi Re: ojciec syn i corka 19.04.15, 21:03 Dziewczynki niekoniecznie słabiej łapią matmę,ja jestem tego przykładem . A i lingwistykę skończyłam. To jest stereotyp. Tak nie powinno się myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: ojciec syn i corka 19.04.15, 22:03 No, jak reprezentujesz myślenie na poziomie "dziewczynki słabiej łapią matmę", to na pewno twoje wychowanie dzieci będzie bardzo stereotypowo pod względem traktowania płci dzieci. Niestety Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 20.04.15, 08:11 statystycznie łapią matme słabiej ,oczywiście do poziomu 5tek w klasie to są nawet może i lepsze ale nie o tym mówie ,wystarczy zobaczyć na lauratów z konkursów mat , dziewczynka może co piąta była. no naprawde musisz mieć kompleksy , jakoś nie oponujesz że napisałem że mają wieksze zdolności jezykowe a przeciez to też dobry przykład na stereotyp . Odpowiedz Link Zgłoś
azja-od-kuchni Re: ojciec syn i corka 23.04.15, 05:24 Jotde3 własnie ide poszukać u mojej córki penisa... To przecież niemożliwe by dziewczyna była dobra z matmy , niemożliwe by brała udział w międzynarodowych olimpiadach ( jeszcze jak byliśmy w Singapurze) i wygrywała z chłopakami. No i niemożliwe , żeby testy stanowe ( stan Ilinois) z matmy napisałą na 100 % jako 1 z 140 siódmoklasitów .....Takich dziewczyn nie ma przecież... A statystycznie to ja mam jeden jajnik i jedno jądro Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: ojciec syn i corka 23.04.15, 06:51 Ty to jakims tworem genderowym jestes Azja Ja bylam najlepsza z matmy w liceum. Bralam udzial w olimpiadach matematycznych. Mame mam matematyczke. No super z nas mezczyzni jakby nie bylo. Osobiscie wydaje mi sie, ze jak sie dziewczynce nie wmowi, ze jest gorsza to bedzie lepsza od chlopakow. Wiekszosc niestety od malenkosci slyszy, ze jest kiepska z matmy, wiec wysilku nie podejmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 23.04.15, 11:12 azja-od-kuchni napisała: > Jotde3 własnie ide poszukać u mojej córki penisa... To przecież niemożliwe by > dziewczyna była dobra z matmy , niemożliwe by brała udział w międzynarodowych o > limpiadach ( jeszcze jak byliśmy w Singapurze) i wygrywała z chłopakami. No i > niemożliwe , żeby testy stanowe ( stan Ilinois) z matmy napisałą na 100 % jak > o 1 z 140 siódmoklasitów .....Takich dziewczyn nie ma przecież... przecież pisałem że na liście lauratów konkursu gdzie nie idą z marszu wszyscy ( jak w ilinoi) tylko najlepsi z klas( najcześciej) co piata to dziewczyna więc jak to "Takich dziewczyn nie ma przecież..." ja tak nie twierdziłem > A statystycznie to ja mam jeden jajnik i jedno jądro ze statystyki też trzeba umieć korzystać , nie determinuje ona jednostkowych przypadków ale pozwala szacować najwieksze prawdopodobieństwa i sie na nie przygotować Odpowiedz Link Zgłoś
azja-od-kuchni Re: ojciec syn i corka 23.04.15, 18:43 Oj Jotde 3 jeśli dziewczyny słabiej łapią matmę to takich dziewczynek jak moja córka czy Fogito ( oraz jej mama matematyczka ) byc nie powinno....a są .... I nie ma ich mało...tylko ich rodzice traktują je zwyczajnie patrząc na to jakie są nie zakładając , że dziewczynka jest od trzepania rzęsami czyli negocjator , a chłopak to z matmy będzie dobry.... Ty mówisz o nalpeszy Odpowiedz Link Zgłoś
azja-od-kuchni Re: ojciec syn i corka 23.04.15, 18:54 Ucieło mi posta .... Ty Jodte mówisz o dzieciakach wybranych przez nauczycieli według nieznanego niekoniecznie równego kryterium 5 w szkole a nie równa się 5 w szkole b ....mówię o teście gdzie wszyscy sa ocenieni według tej samej skali w oparciu o te same kryteria i moge powiedzieć, ze w szkole mojego dziecka było 5 100% 3 dziewczyny i 2 chłopców oraz jedno 99,5 % chłopca ... czyli mniej wiecej po równo dla pań i panów . Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: ojciec syn i corka 20.04.15, 13:23 U nas syn jest podobny do ojca i im starszy, tym więcej między nimi sporów, scysji, kłótni... ale też mają swój świat, wspólne zainteresowania. Córka (3 lata młodsza) to oczko w głowie tatusia, od zawsze chyba potrafiła sobie tatę 'urobić' (złe słowo), lubiła wszelkie 'męskie' zajęcia, zabawę w garażu, jazdę samochodem, majsterkowanie..., choć to do niedawna różowa księżniczka z krwi i kości potrafi ojca podejść, zagadać, nawet kłótnie szybko kończy wygłupkami i całusami. Może to trochę taki charakter, bo dzieciaki nasze bardzo różnią się od siebie. I chyba faktycznie do syna mąż jest bardziej wymagający albo raczej wymaga podobnie od obojga tylko syn się więcej 'stawia' a córka potrafi tak ojca zamotać, że jej częściowo odpuszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 20.04.15, 14:12 a czy stawiając sie nie podnosi argumentu ze siostra to to czy tamto ? jak mu maż tłumaczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: ojciec syn i corka 21.04.15, 04:32 I dopiero teraz się zastanawiasz, dlaczego aż tak ją rozpuściłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 21.04.15, 10:37 rozpuściłem ? narazie to sie nie różni od wychowania syna gdy był w jej wieku , róznice przewiduje za około rok jak zaczne ją uczyć czyli wymagać bo co do reszty to jestem dość ustępliwy i dla syna . Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: ojciec syn i corka 21.04.15, 14:56 Naiwniak. Albo jesteś typem zupełnie bez serca, zupełnie nieczułym na manipulanckie łzy w oczach swego największego skarbu. Odpowiedz Link Zgłoś
hemp_plant Re: ojciec syn i corka 20.04.15, 19:30 zdecydowanie tak. syn- 14 lat- na ten moment jakaś rywalizacja się midzy nimi zawiązała młody jest krytykowany i ustawiany do pionu. córka- wymagania małe mąż ma, zawsze go owinie wokół palca..... tak jest u nas. na ten moment, bo było inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 20.04.15, 20:28 Ja podejrzewam zaistnieje takiej istotnej roznicy ze z corka bede jeszcze bardziej negocjowal ,przekupial i szantazowal a poznij bede gotow autorytatywnie powiedzec "rob co mowie " czyli pozniej zastosuje presje emocjonalna bo dziewczynka jest mniej predysponowana do zastosoania jej w przyszlosci .i wiekszy pozytek przynisie jej umoejetnosc negocjaci . Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ojciec syn i corka 20.04.15, 20:31 Najciekawsze ze ja to najpierw czuje a potem to analizuje i uzasaeniam i jesli popelniam blad to jestem gotowy korygowac swoje czucie .skoro jednak tak tatusiowie maja do curek to cos w tym musi byc . Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d no najczesciej tak jest 21.04.15, 14:36 ze corka to ta delikatna, kochana..a syn to ten, ktoremu nei wolno plakac, ma byc meski i odpowiedzialny. Corki moga byc dleikatne i plakac non stop. tata zawsze przytuli. ) Z tego co widze wsrod znajomych Skads sie wzielo pojecie "coreczka tatusia" . Choc pewnie nie wszedzie tak jets. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: ojciec syn i corka 23.04.15, 06:55 Różnica jest, ale i charaktery dzieci różne, więc ciężko, żeby dzieci tak samo traktować. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: ojciec syn i corka 23.04.15, 08:22 Ja nie widzę dużych różnic, ale to dlatego, że w najbliższej rodzinie są różnice wiekowe - trudno mówić o tym, że mąż różnie traktuje 9-latkę i niemowlaka ze względu na płeć. Jak na razie nie widzę, żeby mąż mógł robić z synem więcej lub co innego niż robi z córką (pływanie, rower, gitara, Osadnicy z Catanu - to raczej uniseksowe rozrywki). Odpowiedz Link Zgłoś