Dodaj do ulubionych

wyśmiewanie się

08.09.15, 14:10
Jak rozmawiać z dzieckiem, co poradzić, kiedy skarży się, że najbliżsi (dotychczas) koledzy z klasy wyśmiewają się z niego? Chodzą do III klasy, dotychczas "trzymali" się w 3-4, a od nowego roku szkolnego zaczęło się wyśmiewanie, że syn nie ma telefonu dotykowego (tylko stary, zwykły), że nie zna jakiejś tam konkretnej gry na komputerze, że jest głupi bo się nie zna na internecie ...
Syn nie jest maniakiem komputerowym, owszem gra w kilka gier (przede wszystkim minecraft), ma wyznaczone pół godziny dziennie na tablet (w weekend dłużej) - staramy się tego przestrzegać i kontrolować co robi w sieci.
Niestety bardzo się przejmuje tym wyśmiewaniem, jest dzieckiem wrażliwym i zawsze przejmował się tym, co mówią o nim inni, a w tej sytuacji, kiedy jego wydawało się dwaj najbliżsi koledzy śmieją się z niego bardzo to przeżywa. Zmiana kolegów wydaje się być trudna, chłopcy w klasie już jakiś czas temu "podzielili" się na grupki i ciężko mu wejść w nową grupę, a mi brakuje już pomysłów, jak rozmawiać, co powiedzieć, żeby zaradzić i pomóc.
Obserwuj wątek
    • barbie09.07 Re: wyśmiewanie się 08.09.15, 15:54
      Na głupotę rówieśników nie ma rady sad Ja bym zadbała o to by samoocena syna była maksymalnie wysoka. Żeby znal swoją wartość i po prostu nie przejmował się tym co mówią niektórzy koledzy. Jest typem sportowca? To może zapisz go na jakąś sztukę walki,albo na piłkę nożną. Może znajdzie w tym swoją pasję, będzie naprawdę w czymś dobry, zaimponuje kolegom czymś fajnym? Jeśli kompletnie nie jest typem sportowca( jak moja córka , ma "dwie lewe nogi " wink ) to może podsuń mu jakieś wartościowe książki do poczytania, takie które skłonią go do myślenia co jest w życiu ważne itp., a czym nie warto się przejmować. Nie ma sensu na siłę dopasowywać się do grupy. Może harcerstwo? Tam tez znajdzie sobie fajnych kolegów.
      • mama-ola Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 09:16
        Barbie - podpisuję się obydwoma rękami pod tym, co napisałaś.
        To samoocena jest najważniejsza, a nie komputer, ekran czy gra. Bo syn może szybko nadrobić te "zaległości", a wtedy znajdzie się inny powód do wyśmiewania. I tak będzie całe szkolne życie gonić za akceptacją, a nie tędy droga.
        Przeczytaj synowi to opowiadanie:
        www.lesniczowka-iwonicz.pl/strony_pliki/31/4b3e7ce0c989c9ffd142581ec1eea83c.pdf
        a potem porozmawiajcie o tym.
        • jotde3 Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 12:27
          Przeczytanie opowiadania rozwiarze problemy chlopca ? Samoocena wzrasta u dziecka jak widzi ze jest ceniony a nie pod wplywem beletrystyki czy powtarzania afirmacji.
    • magia Re: wyśmiewanie się 08.09.15, 17:55
      Porozmawiaj z rodzicami tych dzieci o sytuacji.
      Oni pewnie nie mają o tym pojęcia, a może by chcieli wiedzieć.
      Ja bym chciała i na pewno porozmawiałabym z własnym dzieckiem gdyby był agresorem.
      • olga727 Re: wyśmiewanie się 08.09.15, 18:34
        Zgłoszenie problemu wychowawcy,a następnie pedagogowi szkolnemu.
      • camel_3d Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 13:07
        magia napisała:

        > Porozmawiaj z rodzicami tych dzieci o sytuacji.

        Oni pewnie nie widza problemu..


        > Ja bym chciała i na pewno porozmawiałabym z własnym dzieckiem gdyby był agresor
        > em.

        o ile mozna to nazwac agresja...
        • lucyjkama Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 13:19
          >o ile mozna to nazwac agresja...

          Camel błagam cię..... miałam o całkiem dobre zdanie a ty takiego babola odwalasz wink

          Oczywiście, że jest to agresja. Każde wyśmiewanie, obrażanie poniżanie nawet obgadywanie jest formą agresji.
          • camel_3d Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 13:53
            no my nie do konca wiemy jak to dokladnie wyglada.

            moze po prostu raz powiedzieli, ze ma stary telefon... dziecko wrazliwe i mu przykro bylo..

            Ja bym nie popadal w przesadyzmy. Dla mnei problem zaczyna sie wtedy kiedy nagle dziecko zostanie odsuniete kompletnie od grupy i nie moez nawiazac kontaktu z innymi dzieciakami. Ptyanie tylko czy problem jest z grupa czy z dzieckiem.

            bo moze byc tak, ze on do grupy nie pasuje, a bardzo by chcial byc taki "cool" jak oni. Z drugiej strny nie chce nalezec do innej grupy, bo tamci mu nie odpowiadaja.

            To sa calkiem zlozone problemy z zycia w szkole... niestety.
            Jako osobnik "pci" meskiej napisze ci, ze tak bylo zawsze.. w mojej szkole tez..i w sredniej i w podstawowce.

            byla grupa tych "fajnych" i byla grupa tych normalnych.. i temu normalnemu ciezko bylo sie nagle zalapac do tej "fajnej".. nie bylo zadnych testow czy wymagan..to bylo cos co wiazalo te grupe razem..np sport, pilka, chec do wyglupow (spontanicznych) ..itd

            w sredniej to samo... Po prostu niektorzy nie pasowali do grupy i tyle.. chocby nie wiem jak sie starali to drzwi sie po prostu zamykaly. I kryterium nie byly np wynii w nauce, bo neiktorzy w grupe byli super, a inni kompletne dno...grupe laczla cos wiecej.

            Takze w przypadku autorki problemem jest moze telefon..a moze po prostu tamte dzeiciaki lepiej sie dogaduje.. choc jestem w stanie uwierzyc, ze telefon odgrywa wazna pozycje w spolecznosci klasowej... Al enp powiedzenie kumou, ze ma stary telefon..nie nazwalbym agresja...

            Z doswiadzczenia wiem, ze matki bardzo sobie biora do serca wszytsko co sie ich dzieciom dzieje... Ciagle mam maile od mam (jako przedstawiciel rady rodz.)... z problememi tak blachymi, ze szkoda mowic... Ktore rosna do granic niemozliwosci.

    • scher Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 10:20
      Z perspektywy trójki dzieci, różnych charakterem i płcią, napiszę:

      Wychowawca to średni pomysł, najpewniej nie pomoże, tylko zaszkodzi. Tym bardziej psycholog, od nich trzeba się trzymać z daleka, pogorszą tylko sytuację twojego syna w oczach rówieśników.

      Prawda jest taka, że dorosły nie załatwi na dziecko pewnych spraw, może go tylko bronić przed ewentualnymi atakami, ale szacunek grupy trzeba sobie wypracować samodzielnie, żadna osoba z zewnątrz grupy tego nie zapewni.

      Po pierwsze kupiłbym dziecku taki wypasiony telefon dotykowy, żeby był lepszy od tamtych. Kiedyś myślałem, że to bzdura tak reagować, ale dziecko musi mieć czym imponować rówieśnikom. Trzeba się trochę dostosować do norm panujących w grupie, nawet materialnych, no chyba że na zdaniu kolegów dziecku nie zależy i dobrze znosi odrzucenie, ale tu tak nie jest.

      Po drugie dziecko musi pograć trochę w gry, w które grają koledzy, żeby mieć z nimi o czym rozmawiać, a nawet pomógłbym wyszukać jakieś nowe gry, nieznane tamtym, którymi moje dziecko mogłoby się pochwalić - tak, pochwalić!

      Po trzecie chłopak musi imponować siłą, zwinnością i umiejętnością tzw. "postawienia się". Dlatego trzeba dziecko zapisać na jakieś treningi. Niektórzy chłopcy nie lubią tego albo nie potrafią - ale muszą wtedy albo znosić odrzucenie, albo kompensować to czymś innym, co imponuje kolegom.

      Wśród chłopaków jest tak, że szacunkiem cieszy się nie tylko najsilniejszy, ale każdy odważny, który nie boi się bójki - tak, bójki! Dlatego warto na zniewagę zareagować z raz czy dwa tak, że się rzucam do bitki nawet z przeciwnikiem silniejszym, dostaję bęcki, ale zyskuję opinię honorowego i odważnego. Żaden chłopak, który nie jest na to gotowy, nie będzie nigdy traktowany jak swój, taka prawda.

      Najważniejsze z tego wszystkiego jest to ostatnie: zdolność do postawienia się, do obrony honoru, do bitki (rycerskiej, tzn. nie bijemy poniżej pasa, nie kopiemy leżącego, tylko jeden na jeden itp.). Wtedy mogę mieć stary telefon (jak ktoś się zaśmieje, to musi się liczyć z tym, że dostanie w dziób), mogę nie grać w gry ("nie lubię" albo "matka mi zabrania" - ale: jak masz z tym jakiś problem, to może chcesz dostać w dziób?"), mogę nosić okulary i w ogóle mogę dużo, bo to ja wyznaczam standardy albo wymuszam (nieagresywną siłą) tolerowanie mojej odmienności.

      Prawdziwą tragedią wielu chłopców jest to, że wychowywani są przez kobiety, które nie potrafią nauczyć ich męskich wzorców i reakcji.

      Na przykład jak czytam w tym wątku radę jakiejś "mamuśki", żeby do wychowawcy albo do psychologa, to mam ochotę tylko dać w dziób. Po prostu ten kobiecy brak jaj, ta do wyrzygania koncyliacyjność i chęć "rozmowy" mnie w tym wypadku razi, budzi moją irytację. Chłopca nie wolno kastrować.
      • twitti Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 10:42
        Niestety to wszystko prawda..
      • camel_3d Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 13:11

        > Po pierwsze kupiłbym dziecku taki wypasiony telefon dotykowy, żeby był lepszy o
        > d tamtych.

        a. pytanie czy autorke stac.
        b. a co jak mu ktos ukradnie, albo specjalnie zniszczy z zazdrosci?

        > Po drugie dziecko musi pograć trochę w gry, w które grają koledzy, żeby mieć z
        > nimi o czym rozmawiać, a nawet pomógłbym wyszukać jakieś nowe gry, nieznane tam
        > tym, którymi moje dziecko mogłoby się pochwalić - tak, pochwalić!

        No ciezko si enie zgodzic.. Mam co prawda dosc negatywna opinie na temat mediow i gier, ale niestet ymamy takie spoleczenstwo i czas...ze czasem inaczej sie nie da. Dzeicko nie musi byc ofiara naszego widzimisie.
        Oczyiwsicie jezeli gra jest dozwolona od 16 to bym nie dal jej 7-8 latkowo nawet jakby cala klasa w to gralasmile



        tez uwazam, ze rodzic wtracajac sie moze zaszkodzic.. Lepiej pomoc posrednio smile))

        Sport jest zawsze dobry.
    • barbie09.07 Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 11:05
      A i jeszcze chciałam napisac, że choć moja córka jest kompletnie nieporadna fizycznie to umie już pływać, zdała na kartę pływacką w gdy miała 7,5 roku. Chciałam żeby chociaż w czymś była dobra w grupie. Przykro mi było gdy słyszałam, że koleżanki mówią jej ty czegoś tam nie umiesz, idź na ślizgawkę dla maluchów. Nie jest typem co będzie biegać jak szalona, wspinać się,grać w piłkę, skakać na trampolinie, ale pływa świetnie. Wszystkie dzieci sa od niej silniejsze, większe, ona jest naprawdę delikatna , za rok skończy osiem lat wazy niecałe 18 kg, nawet dłonie ma bardzo małe. Ale okazało się że w wodzie czuje się jak ryba. Bez sensu gonić za rzeczami materialnymi. Przecież nie każdy musi mieć wypas telefon.Może będzie grał na jakimś instrumencie, wspinał się na skałki. Pozna wartościowe dzieciaki podobne do siebie. Znajdź mu jakąs jego przestrzeń w której będzie bardzo dobry. Zainteresuj go historią Polski, niech będzie w czymś doskonały. Przeciez nie rzeczy określają wartość człowieka. Nie można się całe życie z jakimiś gó...arzami licytować na to kto ma co lepszego!
      • camel_3d Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 13:56
        > A i jeszcze chciałam napisac, że choć moja córka jest kompletnie nieporadna fiz
        > ycznie to umie już pływać, zdała na kartę pływacką w gdy miała 7,5 roku.

        plywac w wieku 7.5 to zaden nadzwyczajny sukces smile)) Ale wazne, zeby dzeicko mialo powod do dumy. i to sie liczy... To wzmacnia jego ego i samoocene.



        • slonko1335 Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 14:08
          plywac w wieku 7.5 to zaden nadzwyczajny sukces smile))
          pływać może nie ale zdobyć kartę pływacką już jak najbardziej ...
          • barbie09.07 Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 20:22
            Ależ ja wiem, że żaden sukces. Ale moja córka taka "lewa" że to duży sukces, a dla niej gigantyczny wink No a dzieci z jej klasy nie potrafią pływać, niektóre dopiero się uczą. A ten mały sukcesik podnosi ją na duchu. Bo rok temu jeszcze do neurologa mieliśmy skierowanie, bo taka nieporadna fizycznie była na tle rówieśników! I tak jest nadal, ale choć ma to coś co potrafi, czym mogę ją pocieszyć w sytuacjach kryzysowych wink I co ją podnosi na duchu że coś dobrze potrafi.
            I tylko to miałam na myśli, przecież wiem że są znacznie młodsze dzieci które świetnie pływają.
    • bialafiranka Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 12:43
      Dziękuję za wasze opinie smile
      Z naszej strony wygląda to tak, iż syn jest typem "sportowca" - uwielbia grać w piłkę, dobrze pływa, przez kilka lat trenował sztuki walki - jednak zrezygnował z tego, kiedy doszło do dużej ilości zajęć typowo z walkami - nie lubi się bić, nie czuł żadnej satysfakcji z tego sportu. W tej chwili szukamy zajęć z piłki nożnej - bardzo chce trenować.
      Jest bardzo wygadanym i "wyszczekanym" dzieckiem - w domu w szczególności wink, ma swoje zdanie i zawsze chce postawić na swoim. Niestety ma niską samoocenę i mało wierzy w swoje możliwości sad
      Co do telefonu - syn ma uzbierana sporą kwotę kieszonkowego i jest skłonny wydać te pieniądze na nowy telefon. Do tej pory byliśmy przeciwni zakupu nowego telefonu, ale może pora się jednak zastanowić?
      W tym tygodniu w szkole jest zebranie - zastanawiam się, nad rozmową z wychowawczynią, ale nie na zasadzie skarżenia się i prośby o interwencję, tylko po to, aby może przeprowadziła w klasie ogólną rozmowę z dziećmi nt. wyśmiewania się, tolerancji itd.
      Ogólnie zauważam, że dzieci przynoszą do szkoły coraz to lepsze telefony, tablety, psp - tylko po co? i kto tym dzieciom na to pozwala? po co 2-3 klasiście tablet lub psp w szkole?
      Po lekcjach, na świetlicy mój syn woli pograć w "nogę", w "zbijaka", ale często nie ma z kim, bo chłopcy "wiszą" na telefonach, tabletach, grach...

      Najważniejszym zadaniem dla nas jest wzmocnienie samooceny syna i poczucia swojej wartości - co niestety łatwe nie będzie.

      W Waszych wypowiedziach podoba mi się stanowisko sher, ale mam małe obawy co do tego
      czy przyzwolenie na bitkę nie przyniesie odwrotnego skutku i nie narobi dziecku w szkole i wśród rówieśników kłopotów - napiętnuje jako tego, co problemy "rozwiązuje pięścią" - ale ja jestem kobietą, matką, a nie facetem i może inaczej to postrzegam ? smile
      • magia Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 12:53
        W naszej szkole jest zakaz używania tabletów, telefonów, gier elektronicznych w klasach 1-3, nawet na świetlicy.
        W klasach starszych telefony można używać po lekcjach.
        Jeśli dziecko potrzebuje się skontaktować z rodzicem, idzie do sekretariatu i stamtąd dzwoni lub w wyjątkowych przypadkach za pozwoleniem nauczyciela.

        Moze porusz ten temat na najbliższym zebraniu i zobacz jakie zdanie mają rodzice. Warto udać się tez na spotkanie Rady Rodziców i przedyskutować tę kwestię.
      • camel_3d Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 13:13
        po co nosza do szkoly?

        bo moga...

        u nas jest zakaz i nawet dzeiciaki z 6 klasy tego przestrzegaja. Mozna miec w teczce, ale w szkole nie wolno tego wyjmowac. Grozi to konfiskata. Po odbior musze sie zglosic rodzic w klasach 1-3 w klasach 4-6 dziecko musi zaczekac do konca zajec.
      • scher Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 13:15
        bialafiranka napisał(a):

        > Z naszej strony wygląda to tak, iż syn jest typem "sportowca" - uwielbia grać w piłkę,
        > dobrze pływa, przez kilka lat trenował sztuki walki - jednak zrezygnował z tego, kiedy doszło
        > do dużej ilości zajęć typowo z walkami - nie lubi się bić, nie czuł żadnej satysfakcji z tego sportu.

        Fajny chłopak.

        > Co do telefonu - syn ma uzbierana sporą kwotę kieszonkowego i jest skłonny wydać te
        > pieniądze na nowy telefon. Do tej pory byliśmy przeciwni zakupu nowego telefonu, ale może
        > pora się jednak zastanowić?

        Tu bym "uległ" kolegom i kupił. Pamiętajcie tylko o zablokowaniu wszystkich zbędnych aplikacji, szczególnie tych wymieniających jakieś dane z siecią, o systemie zaktualizowanym do najnowszej wersji, włączeniu aktualizacji (ale uwaga na koszty łączenia się z siecią; najlepiej darmowa opcja łączenia się przez wi-fi), o ściągnięciu od razu po zakupie najnowszej wersji dobrego programu antywirusowego w wersji komercyjnej, zahasłowaniu sprzętu, zakazie odpowiadania na podejrzane wiadomości, podawania numeru w necie itp.

        > przeprowadziła w klasie ogólną rozmowę z dziećmi nt. wyśmiewania się, tolerancji itd.

        Takie pogadanki nauczycieli nic nie dają, wierz mi.

        > Po lekcjach, na świetlicy mój syn woli pograć w "nogę", w "zbijaka", ale często
        > nie ma z kim, bo chłopcy "wiszą" na telefonach, tabletach, grach...

        Fajny chłopak. Ewidentnie problem jest nie z twoim synem, ale z kolegami i ich rodzicami.
        Tu bym poszedł za radą którejś z przedmówczyń. Szkoła powinna wprowadzić egzekwowany zakaz przynoszenia tego typu gadżetów i przestać udostępniać uczniom wi-fi.

        Niedawno byłem na zebraniu dla klas pierwszych liceum i powiedziano wprost: zakazujemy i prosimy rodziców o współpracę. Chcemy znów budować więzi międzyludzkie, chcemy, żeby uczniowie rozmawiali ze sobą zamiast pisać do siebie SMS-y.

        Musisz zacząć akcję reedukacji nauczycieli.
      • lucyjkama Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 13:27
        Piszesz, że syn ma niską samoocenę. Kupując mu telefon pokażesz, że faktycznie jego nikim bo kolegów (ewentualnie święty spokój) może mieć tylko dzięki modnym gadżetom.
    • camel_3d kolko.... 09.09.15, 13:06
      to niestety nie jest tak, ze wysmiewaja sie bo czegos nie ma lub czegos nie zna.
      Dzieci, ktore sa lubiane w klasie moga miec byle jakie ubranie i nic nie miec, a i tak beda lubiane.

      Od 2 tygodni jest w klasie mlodego chlobiec (uchodzca). Nie mowi po niemiecku, mieszka w osrodku dla uchodzcow i ma stare ubranie.

      Po tygodniu mlody przyszedl z pytaniem czy mamy cos co moglibysmy mu dac, bo ma malo ubrac. zaprosil go do domu, bawili sie pol dnia.

      Chlopiec jest niesamowicie sympatyczny, wesoly. Nie ma nic.. a jednak go lubia. W zasadzie co 2 dzien jest odbierany przez inne dzeicko (rodzicow) bo kazdy chce sie z nim bawic. W szkole tez wlaczany jest do zabawy.

      To taki przyklad...

      Mozesz kupic dziecku telefon.. komputer, gry.. A gwarancji nie masz, ze przez to bedzie w jakies tam grupie. Moze mu to pomoc, jasne... Ale 100% gwarancji nie da ci nikt.

      Jak sie okaze, ze tamci to jakies niereformowalne czubysmile to kied twoj syn zaniesie do szkoly nowy telefon, wysmieja go, ze sie chce podlizac... Itd.. duzo zalezy od dzieciakow jako takich.

      Najwazniejsze, zeby podniesc jego samoocene, pewnosc siebie. Moze, jak ktos proponowal na gorze sport... Albo no coz. jezeli ma byc odmiencem to moze lepije mu ten telefon kupic..i tyle...

      Ja ustawilem granice, ze mlody dostanie telefon w 4 klasie. Ale jezeli okaze sie, ze w 3 juz wiekszosc ma to na pewno mu kupie.. Zreszta jak to powiedzial: jak ty mi nie kupisz to wezme pieniadze ze skarbonki i kupiesmile))

      • jotde3 Re: kolko.... 09.09.15, 14:27
        Tak camel , zakupienie gadzetu gwarancji nie daje ( nie musi byc najlepszy widzialem dotykowy tel za 100 zl ,wygladal normalnie , w cerfurze , manta ) ale zwieksza prawdopodobienstwo i choc u nastolatkow mogli by uznac ze to zalosna proba podlizania to wsrod 8-9 latkow poprostu bedzie mial przepustke do grupy , fakt ze grupa g... warta ze starego kolege tak potraktowala ale to tylko dzieci, moze zbyt na serio wziol te smiechy ? Dziecko jak ma wysoka samoocene jest mniej na to wrazliwe ale do niej trzeba miec podstawy i przecietnosc tu nie wystarczy .
    • camel_3d artykul.. 09.09.15, 13:58
      moze zanda rewelacja, ale zawsz eto jakis 1 krok smile

      TUTAJ LINK
    • an.16 Re: wyśmiewanie się 09.09.15, 14:38
      A po co mu "stary, zwykły" telefon? Żeby do mamy dzwonić, a mama do niego? Przecież dzieci używają telefonów do gier, słuchania muzyki, komunikowania się (nie poprzez rozmowę) więc nic dziwnego, ze syn odstaje. Na początek kupcie nowy telefon. Chociaż z drugiej strony to chore, że dzieciaki siedzą z telefonami w szkole. Mam córkę w 3 klasie, nie ma telefonu, nawet "starego" bo i po co, nie dzwonimy do siebie w czasie szkoły. Ma tablet, z którego korzysta w domu. Jest lubianym, towarzyskim dzieckiem. Chłopaki są bardziej "gadżetowi". Kup mu więc ten telefon, albo przynajmniej niech nie zabiera rupiecia, bo i po co. Chociaż pewno zaraz odezwa się mamusie, co to nie wyobrażają sobie sprawdzania poczynań dziecka na każdym kroku. I dla tych celów wyposażają potomka w "telefon do dzwonienia" - przedmiot kpin rówieśników.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka