Dodaj do ulubionych

Nierozsadny nastolatek

01.10.15, 10:14
Mam duzy problem. I jestem w duzym szoku. Moj syn uparl sie, ze bedzie uprawial boks. Kompletnie sie to nam nie podoba, ale dobra, jego wybor - powiedzialabym, gdyby chodzilo o zdrowego nastolatka. Niestety moj syn, 16, ma wade serca i wrodzona anemie, co powoduje, ze narzady wewnetrzne sa powiekszone. W chwili mocnego uderzenie w brzuch moga peknac. Takiego krwotoku wewnetrznego nie da latwo zatrzymac, wiec walka bokserska moglaby sie skonczyc dla niego smiertelnie. I tu zaczynaja sie schody. Syn nie chce o tym slyszec: jemu sie nic nie stanie i nikt go w brzuch nie uderzy. Wczoraj tak sie wsciekl, ze rzucil ze zlosci krzeslem. Na szczescie nie w moim kierunku. Ale poziom agresji jest u niego tak wysoki, ze sie zastanawiam, czy nie bierze jakichs srodkow pobudzajacych (chodzi na silownie). Czy ktos z Was mial podobne doswiadczenia. I jak z nich wybrnal? Dzieki za rady..
Obserwuj wątek
    • asiula1987 Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 10:28
      moj syn ma taki sam status zdrowotny + wada wzroku powazna. tylko ze ma 6 lat. juz teraz mamy na pismie zwolnienie z wfu i niestety zakaz uprawiania sportu zawodowo. nie wiem jak powazna jest wada twojego syna i jak funkcjonuje z ta wada jako nastolatek. jezeli jakikowleik wysilek nie jest zabroniony (piszesz ze chodzi na silownie) a wada nie jest az tak zlozona i powazna to ciezko mu bedzie wybic sport z glowy.
      w boksie raczej najbardziej glowa i twarz sa narazone, brzuch mniej-ale wypadek zawsze sie moze zdarzyc.
      jezeli rodzaj wady sercauniemozliwia tak kontaktowy sport to zawlecz go do lekarza niech dostanie na pismie zakaz. albo tak wogole podpytaj lekarza co sadzi o boksie.
      • asiula1987 Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 10:31
        no nie mowiac o tym, ze zdrowemu nastolatkowi ciezko cokolwiek wbic do glowy, a tym bardziej takiemu ktory ma pewne ograniczenia. moze koledzy sie zapisali? i on tez koniecznie musi zeby nie byc gorszy. sprobuje podsunac mu jakis inny sport u nas lekarka pozwolila na rower i basen bez ograniczen. ale to sa sporty chyba malo atrakcyjne dla nastolatka. a tak z ciekawosci jaka to wada przez ktora sa powiekszone inne organy niz serce?
    • jagabaga92 Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 10:31
      >i nikt go w brzuch nie uderzy

      To chyba nigdy nie widział walki bokserskiej. Może warto mu pokazać. Kupcie mu wałek bokserski do pokoju, żeby miał na bieżąco mozliwość wyładowywania nadmiaru "złej" energii.
      • jotde3 Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 10:40
        O to to , worek bokserski smile pewnie ze to nie to co sparingi ale duzo daje .duzo mozna zrobic , a jak jest miejsce to tez nogi , jak dolaczy do tego cos chwytanego,szczegolnie parter ,to bedzie mogl byc calkiem dobry. Czasem na mixach w jeden dzien robia stojke a w inny parter . ale w sumie to tez moze byc niebezpieczne jak ma takie wrazliwe organy ,choc mnij niz boks .
        • fantomka44 Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 10:45
          Akceptacja dopuszczalnych rodzajów aktywności to jedno, a wysoki poziom agresji to drugie. Zastanów się czy problemem jest chodzenie na boks, czy dziecko ma problemy głębsze i bardziej złożone. Niestety nie możesz łudzić się, że pomoże Ci ktoś z wirtualnego świata z forum. Jeśli obserwujesz niepokojące zachowania swojego dziecka zwróć się do psychologa / psychiatry, a jeśli będzie taka potrzeba podejmijcie terapię.
    • jotde3 Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 10:34
      Jesli to prawdziwy klub sportowy to badania go wyklucza , w mniej prawdziwym bedzie potrzebne oswiadczenie rodzicow a ty przeciez go nie wydasz bo zagrozenie powazne (napewno ? ) . trzeba bylo najpierw powiedziec ze super a potem "wiesz synek , niestety , zdrowie " . poziom agresji jak u nastolatka , to mit ze doping ma jakies istotne znaczenie dla poziomu agresji ale kto wie , nie wiem co bierze i ile ? Sam testosteron wiele nie zmienia u kogos kto kial go wczesniej w normie . pobudzajace nie sa na silownie , chyba ze robi jakas super rzezbe ale watpie , . wszystkiego mozna sie domyslac ale najprawdopodobni jesli chodzi o poziom agresji to zwykle zachowanie wkurzonego nastolatka.
      • fogito Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 10:51
        Dokładnie. Zabrać go do lekarza sportowego, który albo zabroni albo pozwoli. A skoro jest jakiś problem, to pewnie nie pozwoli. Standardowo robi sie ekg i wszystkie badania krew i mocz oraz należy poinformować u jakich lekarzy specjalistów sie leczy.
        Z drugiej strony dziwie sie tej siłowni jeśli narządy sa powiększone. Moze przesadziłaś z opisem, ale ja i siłownie wybilabym z głowy. Sa inne sporty do uprawiania. Nudne pływanie pięknie rzeźbi sylwetkę.
        A juz wizja brania przez chłopaka sterydów mnie przeraża. Rzucenie krzesłem mieści sie niestety w normie męskiej agresji sad
        • fasolka3 Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 12:02
          Dzieki za odpowiedzi. U lekarzy to my jestemy stale, od dziecinstwa. Mamy tez zwonienie z wfu i synowi nie wolno bylo grac nawet w pilke nowzna. Zawsze go to wkurzalo i sie buntowal i wiem, ze nie zawsze sie stosowal. Mysle, ze jest to agresja wobec wlasnej cielesnosci i jej ograniczen. Moj syn ma powiekszona watrobe i sledzione, ktore sie sa chronione przez zebra i moga peknac, podczas mocnego uderzenia. Rozmowy z lekarzami nic nie daja. Moj syn juz kilka razy lezal na intesywnej terapii (brak odpornosci na kilka szczepow wirusow) i zeby bylo malo reaguje alergicznie na transuzje, ktore przy anemii sa jego jedyna nadzieja na poprawe. Mysle, ze ta swiadomosc wlasnej chorej cielesnosci wzbudza w nim agresje. Ma 1.80 zwrostu, wyglada na zdrowego chlopa, a tu byle bakteria go do szpitala goni. Z psychologiem juz rozmawialam i mi prosto z mostu powiedzial, ze to normalne. Moj syn do psychologa nie chce isc. Zreszte przy licznych pobytach w szpitalu czesto z psychologami rozmawial. Mam przed soba faceta, ktory wyglada jak dorosly, ale zachowuje sie jak dziecko i nie chce przyjac rzeczywisci. Jeszcze czeka go w najblizszej przyszlosci operacja na sercu, bo mu sie klapy nie zamykaja rownoczesnie, polaczenie miedzy kamerami serca jest zbyt waskie i na ten temat moj syn kompletnie nie chce rozmawiac. A ha, jeszcze chce zostac zawodowym zolnierzem... Ze swoim zdrowiem. Masakra po prostu....
          • fogito Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 12:31
            Poważna sprawa. Z takim wywiadem nie powinni go do żadnego klubu bokserskiego przyjąć, bo żaden lekarz sportowy nie wyda zgody na trenowanie. Do wojska go tez nie wezmą, wiec nie ma sie co obawiać. Ty musisz sie upewnić, ze informacja o stanie zdrowia syna dotrze do owego klubu, bo syn moze nakłamać, a nie wiem jak jest w Polsce z przestrzeganiem przepisów w tej dziedzinie, w piłce pilnują badań lekarskich dzieci wiec w boksie tez powinni. Co do braku rozsądku, to nie pomogę. Ryzykowne zachowania to domena młodych mężczyzn, których mózg nie dorósł jeszcze do dużego ciała. Mentalnie to on dzieciak jest i tak go musisz do 18tki traktować. Potem to juz tylko sie modlić, zeby sobie krzywdy nie zrobił.
          • ewa_mama_jasia Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 14:32
            Boks to nie, zresztą żaden sport kontaktowy. Z drugiej strony - nie dziwię się, ze chce. Większość chłopaków coś chce uprawiać. Szczególnie, jeśli nie wolno. Może warto byłoby wynegocjowac jakiś kompromis? Może aikido? Zanim zacznie "walczyć", nauczy się robić uniki i bezpiecznie padać. Zresztą aikido nie jest takim typowym sportem mocno kontaktowym. Może rower? Turystyka rowerowa? Dłuższe wycieczki, takie nawet do kilkudziesięciu kilometrów a wolnym tempem? Turystyka piesza?
            • xyz_xyz1 Re: Nierozsadny nastolatek 02.10.15, 12:11
              W przypadku takich ograniczeń a dodatkowo przy wrodzonym braku odporności każdy rodzaj sportu odpada. Ba nawet rekreacyjne jego uprawianie moze mieć poważne skutki. Dziwię się iż wydano zgodę na siłownie.
          • dorek3 Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 22:22
            Czy nigdy wcześniej nie rozmawialiście o ograniczeniach? Zarówno w sporcie jak i zawodzie?
            Może to dlatego ten bunt?
            Mam syna z zastawkową wadą serca, w związku z którą od jego urodzenia wiemy, że nie może uprawiać wielu sportów a zawód też musi mieć nie wymagający pracy fizycznej. I on jest tego świadom. Też się buntuje, bo nie godzimy się na SKS ale temat był wałkowany już tyle razy a my konsekwentni, że odpuszcza.
            Boks przy powiększonej śledzionie to jakieś nieporozumienie. Czy on rozumie, czym może się to skończyć?
    • kanna Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 12:42
      Plan taki bym zrealizowała:

      1.zapytała bym, czemu własnie boks.
      2. zapytałabym, czy ma wybrany klub.
      3. Pozwoliła poopowiadać o klubie i pomarzyć o karierze bokserskiej.
      4. poszłabym SAMA do tego klubu i pogadała z Najgłówniejszym Trenerem - opisała sytuacje zdrowotną dziecia, dopytała, co jest możliwe w jego przypadku i poprosiła o pomoc w rozmowie z dzieckiem. Jak trener będzie sensowny, to pomoże. (= zgodzi się powiedzieć dzieciakowi, że sorry, ale to nie dla niego)
      5. poszłabym z dzieckiem do klubu i pozwoliła trenerowi z nim pogadać.
      6. Potowarzyszyłam bym dziecku w żałobie po niedoszłej karierze bokserskiej.
      7. Szukałabym alternatyw dla boksu.
      • ga-ti Re: Nierozsadny nastolatek 01.10.15, 14:24
        Podpisuję się!
        Iść do wybranego klubu i pogadać, liczyć na wsparcie trenera.
        A może będzie możliwość tylko potrenować z workiem, bez sparingów z żywym, mogącym oddawać ciosy człowiekiem?
        Autorka dobrze opisała bunt dzieciaka przeciwko własnej niedoskonałości fizjologicznej. No cóż, warto poszukać czegoś, w czym młody się sprawdzi, zrealizuje.
        Powodzenia.
    • jotde3 Re: Nierozsadny nastolatek 02.10.15, 07:54
      Jak to klub platny to niech chodzi tylko zastrzesz trenerowi ze nie moze sparowac ( no i bez zawodow ) , jak bezplatny to nie o to im chodzi , musza miec wynik .
    • xyz_xyz1 Re: Nierozsadny nastolatek 02.10.15, 12:25
      Drobne pytanie. Jeśli są aż takie ograniczenia zdrowotne to dlaczego zgodziłaś się na siłownie? To tez nie miejsce dla osób chorych - zwłaszcza z chorym sercem. W przypadku Twego syna chyba każdy sport / wysiłek fizyczny nawet uprawiany w wersji rekreacyjnej moze mieć tragiczne skutki.
      W przypadku klubu bokserskiego już dawno poszedłbym do niego i porozmawiał z prezesem kierownikiem i poinformował o ograniczeniach syna i zapytał czy biorą odpowiedzialność jeśli coś się stanie? A zresztą ja po prostu w takiej sytuacji zakazałbym uprawiana sportu w jakiejkolwiek formie. Osoba z upośledzonym układem odpornościowym z chorym sercem powinna trzymać się z daleka od wysiłku fizycznego.
      • dorek3 Re: Nierozsadny nastolatek 02.10.15, 12:35
        To nieprawda, że wady serca wymuszają całkowita rezygnację z aktywności sportowej.Oczywiście są stany skrajne gdzie niewydolność na to nie pozwala, ale generalnie zalecenia są takie, żeby się ruszać. Inaczej będziemy mieć kaleki chore na serce.
        Kiedy dzieci są malutkie wyznaje się zasadę, że dziecko jest samo dla siebie najlepszym ograniczeniem. Kiedy rosną i dochodzi element rywalizacji trzeba zacząć rozmawiać o ograniczeniach. Ale nie wolno sadzać dzieciaka na kanapie, zwalniać z WF tylko dla tego że ma wadę serca.
        Mój syn z wadą jeździ na nartach, na rowerze, grywa rekreacyjnie w nogę, siatkówkę. Jest w 6 SP i nigdy nie był zwolniony z WF, ale zawsze miał zakaz uczestniczenia we wszelkich ćwiczeniach wytrzymałościowych.
        Wszystko trzeba z głową, żeby nie "wylewać dziecka z kąpielą".
        • xyz_xyz1 Re: Nierozsadny nastolatek 04.10.15, 09:12
          Przepraszam bardzo. Jeśli ktoś ma słabe serce a dodatkowo upośledzony układ odpornościowy + problemy ze śledzioną to chyba uprawianie sporu jest niezbyt dobrym pomysłem.
    • tijgertje Re: Nierozsadny nastolatek 02.10.15, 12:40
      Zadzwon do trenera. Nie wierze, ze nie wymagaja zaswiadczenia lekarskiego o mozliwosci podjecia treningow.
      Co zas do rozsadku u nastolatkow, to chyba zadnego nie znasz big_grin Razsadek nie jest powszechna cecha u dorastajacej mlodziezy big_grin
    • sion2 Re: Nierozsadny nastolatek 02.10.15, 17:39
      Zastanawiam się czy przyczyną takiej upartości syna nie jest fakt że jest prześladowny/odrzucany przez rówieśników. Nic ine napisałaś o jego kontaktach towarzyskich - czy jest lubiany, czy miał/ma dziewczyne, czy jest zapraszany na imprezy? NIe pytaj go o to bo jesli nie jest na pewno nie przyzna sie do tego, sama wywnioskuj czy bywa na imprezach i czy mial dziewczyne juz kiedys, czy odwiedzają go rózni koledzy a nie np. przez 3 lata tylko dwoch tych samych?
      Myślę sobie że sport, sprawnosc fizyczna jest bardzo wazna na pewnym etapie rozwoju chłopców. Dziewczyna nie musi byc wysportowana ale chłopak całe zycie stroniący od sportu może łatwo stać sie posmiewiskiem. W dodatku anemia i powiekszone organy (ja mam podobnie: powiekszona śledziona od długotrwalej anemii jako bonusu w mojej podstawowej chorobie) są niewidoczne dla rówiesników a ewentualne tłumaczenia syna wobec rówiesników mogą byc wysmiewane.

      Z drugiej strony musisz bardzo wczuć sie wjego sytuację. Ja także mam bardzo liczne ograniczenia fizyczne z powodu niepelnosprawnosci i wierz mi że gdy "duch ochoczy ale ciało słabe" to frustracja jest OGROMNA. Syn nie jest emocjonalnie jescze dojrzały i ma prawo w nim wszystko sie kotłować. Ma prawo walić pięścią w ściane czy rzucic przedmiotem - byleby nie w kogośc. Oczywiscie mowie o sporadycznym wypadku gdy juz nie moze dłuzej i musi sie wyładować... Dziewczyna sie wypłacze a chłopak co ma zrobic?

      Ja bym zrealizowała plan który podała jedna z przedmówczyn. A jak minie najgorsza wsciekłość to usiadła z synem na spokojnie i poszukała sportu który bedzie mógł uprawiać. Bo jest wiele takich, poczynając od zwykłego ping ponga, badminton, tenis ziemny może? pływanie? jazda rowerem szybka? a może bezpieczniejsze od boksu i dozwolone dla niego beda zapasy? tam tez uczy się walki ale bez bicia, chodzi o mocowanie się z przeciwnikiem i przewrócenie go na ziemię, żadne ciosy nie wchodzą w grę... nie wiem co jeszcze...
      Podejrzewam że ta silna potrzeba sportu bierze sie z jakiegoś niedowartościowania które on przeżywa... spróbuj ustalic przyczynę.
      • fasolka3 Re: Nierozsadny nastolatek 08.10.15, 16:21
        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Moj syn ma duzo przyjaciol, chodzi na imprezy, nie pije, nie pali. Mieszkamy za granica, gdzie b. zalecany jest sport. W klinice b. go namawiaja do sportu. Serce osoby wysportowanej jest w stanie lepiej zniesc obciazenia itp. Na silownie chodza wszyscy jego kumple, wiec byloby nierozsadnie mu zabronic. Poza tam nie wolno mu uprawiac sportow kontaktowych, a silownia kontaktowa nie jest. Syn juz uprawial tenis stolowy, ale go nudzi. Nie mam pojecia, skad ta fascynacja? Moze w genach? Moj ojciec uprawial boks amatorski, moj dziadek, zawodowy zolnierz, tez. Moj syn mowi, ze ma duzo stresow - za dwa lata matura, musi wybrac zawod - studia, czy nie? A jesli tak, to jakie? A moze za granice? Na te stresy jak twierdzi pomaga mu najbardziej -boksowanie. Inne sztuki walki raczej nie wchodza w gre, bo sa kontaktowe. A on ma potrzebe rozladowania energii przez tluczenie w cos (albo kogos).

        Pogadam z trenerem, ale mysle, ze nawet jak na glowie stane, to on tak bedzie boksowal...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka