Dodaj do ulubionych

dzień papieski

16.10.15, 12:06
Czy w szkołach Waszych dzieci też są jakieś obchody z okazji tego dnia? U mojej 6-latki dzieci dostały kartki, że mają ubrać się na biało. Były robione zdjęcia grupowe (w celu?), a dzieci ubrane na kolorowo nie brały w nich udziału. Wg opowieści mojej 6-latki, był chłopiec ubrany na czerwono i musiał poczekać na ławce...
Obserwuj wątek
    • kanna Re: dzień papieski 16.10.15, 12:47
      był chłopiec ubrany na czerwono i musiał poczekać na ławce...

      Wychowawczyni się nie wykazała, wystarczyło mieć dwa białe podkoszulki dla dzieci, które zapomniały uncertain
      U nas papieskiego nie było, ale są często "kolorowe" dni z rożnych okazji.
      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
      • dzieciologia Re: dzień papieski 16.10.15, 15:51
        kanna napisała:

        > był chłopiec ubrany na czerwono i musiał poczekać na ławce...
        >
        > Wychowawczyni się nie wykazała, wystarczyło mieć dwa białe podkoszulki dla dzie
        > ci, które zapomniały uncertain


        Wychowawczyni się nie wykazała? A ja sądzę, że raczej rodzice - o tego typu "imprezach" raczej nikt nie mówi z dnia na dzień i na bank daje się informację do zeszytu, nie jest to też wymysł wychowawcy, więc rodzic powinien pamiętać. A wychowawczyni to co - ma kupić za własną kasę białe koszulki na wszelki wypadek? Może też i obuwie zmienne, kilka par, dla zapominalskich czy nosić dodatkowe śniadanie dla tych, co nie mają?
        • nevada_r Re: dzień papieski 16.10.15, 16:32
          >nie jest to też wymysł wychowawcy

          Ciekawe, czyj to wymysł, bo pomysł idiotyczny. I czemu miały służyć zdjęcia. Pewnie ktoś się chciał wykazać inicjatywą. A kazanie dzieciakowi poczekać było wybitnie głupie, tym bardziej, że to zdjęcie zapewne nie służyło niczemu sensownemu.
          • dzieciologia Re: dzień papieski 16.10.15, 16:53
            nevada_r napisała:

            > >nie jest to też wymysł wychowawcy
            >
            > Ciekawe, czyj to wymysł, bo pomysł idiotyczny. I czemu miały służyć zdjęcia. Pe
            > wnie ktoś się chciał wykazać inicjatywą. A kazanie dzieciakowi poczekać było wy
            > bitnie głupie, tym bardziej, że to zdjęcie zapewne nie służyło niczemu sensown
            > emu.


            Obstawiam, że to pomysł katechetek czy księdza. Jeśli wychowawczyni dostała odgórnie prikaz, że dzieci na zdjęciu MUSZĄ być na biało, to niby co miała zrobić?
            • nevada_r Re: dzień papieski 16.10.15, 18:32
              Zależy, od kogo dostała ten prikaz, bo katechetka to może jej najwyżej nakichać. W każdym razie niefajna sytuacja.
            • mary_ann Re: dzień papieski 06.11.15, 22:09
              "Obstawiam, że to pomysł katechetek czy księdza. Jeśli wychowawczyni dostała odgórnie prikaz, że dzieci na zdjęciu MUSZĄ być na biało, to niby co miała zrobić?"

              Dla dorosłego człowieka to proste:

              - narysować kółeczko na czole i odpowiedzieć, że publiczna szkoła, jak całe państwo, jest światopoglądowo neutralna;
              - ew. poinformować o debilnym pomyśle kuratorium.
          • pyzarogata Re: dzień papieski 17.10.15, 00:42
            Czy to była szkoła Katolicka? Jezu jak dobrze ze nasza szkoła uniwersalna jest a nie jednostronna. Dzień papieski? A przepraszam z jakiego tytułu? Dla ludzi niewierzących papież to tylko ksiądz. Najważniejszy w hierarchii ale wciąż zwyczajny człowiek jak każdy inny prezes korporacji. Dlaczego niby cala szkoła (świecka!) miałaby obchodzić dzień papieski. Na szczęście u nas ani tego ani żadnego święcenia tornistrow ( big_grin ) nie organizują.
            W Twojej szkole zaszło typowe wykluczenie. I typowa INDOKTRYNACJA. Niestety uncertain
        • olga727 Re: dzień papieski 16.10.15, 19:18
          Mógł włożyć koszulkę z W-f (jeśli mają białe). wink
          Odnośnie tematu:U nas w szkole,było przedstawienie/program słowno-muzyczny zorganizowany przez dzieci ze Szkolnego Koła Caritas(moje córki w nim występowały). smile
    • mama.nygusa Re: dzień papieski 16.10.15, 12:49
      Nie wierze.Nie mozna byc tak glupim.
      • ewa_mama_jasia Re: dzień papieski 16.10.15, 13:39
        Widac można. Swoją drogą faktycznie to nauczanie religii idzie w złym kierunku. Jest czepianie się o zeszyt niereligijny, obmawianie dzieci niechodzacych na religię i wysyłanie ich do piekła, jakieś głupie akcje parareligijne, teraz to (wybrane z pamięci przykłady z tego forum z ostatnich tygodni). A może by tak jedna z druga mądra katechetka zamiast szopki odstawiać, zaczęła uczyć? A potem słysze w kościele, od dzieci ok. 10 letnich , z pewnością po komunii, ze papież to się urodził za granica, a jak ksiądz podsunął że w Polsce i to w miescie na W, to padały odpowiedzi: Warszawa albo Wrocław. I tak samo stolicę państwa watykańskiego umieszczały w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu. A zdjęcie treści sprawdzianu z tajemnic różańca robi karierę na facebooku.
        • ewa_mama_jasia Re: dzień papieski 16.10.15, 13:41
          Zanim ktoś zarzuci, że dzieci w kościele nie musza znać miejsca urodzenia papieża. Niby nie musza, ale wypadałoby. Szczególnie w tygodniu, w którym przypada Dzień Papieski. Nawiasem mówiąc, u syna w szkole katolickiej nie ma takich cyrków.
          • plater-2 no to faktycznie... 16.10.15, 16:08
            Bo u nas w kosciele dzieci sie ucza, ze papiez urodzil sie w Buenos Aires....
            • ewa_mama_jasia Re: no to faktycznie... 16.10.15, 16:19
              Śmiesznie wyszła ta moja wypowiedź. Sorry, nie dodałam, że pytanie było personalnie o Jana Pawła II. Fakt, umarł 10 lat temu. 2 papieży po nim nastało. Ale może wart zapamiętania dla nas choćby ze względu na to, że był jedynym papieżem Polakiem ? Jeśli nie z innych względów?
              • plater-2 Re: no to faktycznie... 16.10.15, 20:42
                Tak bardzo pamietany, ze gdy sie mówi "papież", każdy mysli o Janie -Pawle II
              • mika_p Re: no to faktycznie... 17.10.15, 10:38
                Ewa, a zdajesz sobie sprawę z tego, że dla ludzi urodzonych w latach 70-tych i 80-tych Jan Paweł II był papieżem odkąd pamiętają, natomiast większość obecnych dziesięciolatków urodziła się już po jego śmierci? To był nasz papież, odwiedzał nas, media informowały szeroko, co u niego słychać. Nawet nie wiem, z czym to porównać.
                • ewa_mama_jasia Re: no to faktycznie... 17.10.15, 13:34
                  Tak, zdaję sobie sprawę. Że to dla mojego syna i jego rocznika już historia. Może nie uderzyłoby mnie to tak bardzo, gdyby nie fakt, że: było to w kościele, a generalnie więcej chodzi na religię niż do kościoła, więc w kościele powinna być taka już bardziej świadoma dzieciarnia (zaznaczam, te dzieciaki były na oko po komunii i po rocznicy); był w tygodniu dzień papieski, więc na przynajmniej jednej lekcji religii katecheta powinien o tym wspomnieć. A jak już wspomniał, to warto dzieciarni przypomnieć o jedynym papieżu, który był z Polski, rządził wyjątkowo długo jak na ostatnie kilkadziesiąt lat. No dobra, nie upieram się przy znajomości miejsca urodzenia. Ale że jedyny papiez - Polak urodził się w Polsce i że państwo papieskie znajduje się w Rzymie, Watykanie (a nie w Polsce, w Warszawie czy Wroclawiu) to już powinny dzieciaki wiedzieć.
                  Zresztą ta druga informacja jest niezależna od tego, który papież rządzi, jak się nazywa i gdzie się urodził. W Wadowicach czy Buenos Aires.
                  • plater-2 Re: no to faktycznie... 17.10.15, 21:09
                    To juz taka Soplicow choroba.

                    dzieci klas poczatkowych powinny sie uczyc, ze papiezem jest Franciszek I.

          • olga727 Re: dzień papieski 16.10.15, 19:26
            ewa_mama_jasia napisała:

            > Zanim ktoś zarzuci, że dzieci w kościele nie musza znać miejsca urodzenia papie
            > ża. Niby nie musza, ale wypadałoby. Szczególnie w tygodniu, w którym przypada D
            > zień Papieski. Nawiasem mówiąc, u syna w szkole katolickiej nie ma takich cyrkó
            > w.
            A od czego są Rodzice ? Skoro posyłają dziecko na religię,to mogliby się bardziej wysilić i opowiedzieć o papieżu Polaku:gdzie się urodził,wychował,gdzie jest ten Watykan itp. Jeśli nie mają stosownych materiałów lub pamięci to zawsze pomocą służy internet. Ale najlepiej wszystko zwalać na katechetów:że Nie uczą,że cudują. tongue_out
        • kanna Re: dzień papieski 16.10.15, 14:11
          >est czepianie się o zeszyt niereligijny, obmawianie dzieci niechodzacych na religię i wysyłanie >ich do piekła, jakieś głupie akcje parareligijne,

          Moje dzieci chodzą do publicznej szkoły na dalekich rubieżach wink miasta. Jedno chodzi na religię i scholę, drugie na etykę.
          W szkole są dzieci różnych wyznań (np. Świadkowie Jehowy) po czym rodzice otwartym tekstem informują.
          Nie ma za to zjawisk - patologicznych - o których piszesz wyżej. Może źle trafiliście ze szkołą?
          • ewa_mama_jasia Re: dzień papieski 16.10.15, 14:38
            To nie moja szkoła. Przykłady, które podałam, są z lektury tego forum z ostatnich kilku tygodni. Szkoła mojego dziecka mimo że jest katolicka i prowadzona przez księdza, to takich numerów nie robi. Więc paradoksalnie widać, że szkoły publiczne chcą być "świętsze od papieża".
        • pyzarogata Re: dzień papieski 17.10.15, 00:52
          Nawiązując do religii w szkole, śmieszą mnie teksty mamusiek "oby do komunii... potem wypisuje mojego syna/córkę z religii".
          • olga727 Re: dzień papieski 17.10.15, 18:46
            pyzarogata napisała:

            > Nawiązując do religii w szkole, śmieszą mnie teksty mamusiek "oby do komunii...
            > potem wypisuje mojego syna/córkę z religii".

            No właśnie,a przecież życie sakramentalne,nie kończy się na I Komunii;jest jeszcze Bierzmowanie. Co będzie,jeśli "dziubdziuś"czy "niunia" kiedyś zechcą wziąć ślub kościelny,aby babci nie robić przykrości,no i te organy w kościele tak ładnie grają tongue_out Bez Bierzmowania ślubu w kościele,nie będzie.
            • plater-2 piekny byl slub, ludzie płakali 17.10.15, 21:13
              W sytuacji naglacej (na łozu śmierci, daleka niebezpieczna podróż, wojna) dostana. W innym przypadku - chodza na katechizacje dla doroslych, przyjmuja sakarament bierzmowania po okolo 9 -10 miesiecznym przygotowaniu.

              Bylam na chrzcie-komunii-bierzmowaniu-ślubie kolegi. Wszystkich sakramentow młodym udzielił biskup. Spowiadac sie nie musieli.

              • olga727 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 18.10.15, 10:51
                Owszem,jeśli wyrażą zgodę na takową Katechizację,ale jeśli będą podchodzić do sakramentów,jak ich rodzice-("oby do Komunii i spokój")to w większości przypadków,raczej nie dostaną.
                • plater-2 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 18.10.15, 15:00
                  Oczywiscie - nie mozna zmusic do ślubu.
              • jotde3 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 18.10.15, 15:26
                Mozna wziasc koscielny nawet jak jedna strona jest niewierzaca a o ile pamietam to moja szwagierka jakos krutko miala te przygotowania i bierzmowanie ( nie byla w ciazy
                • jotde3 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 18.10.15, 15:30
                  Ponadto w katechizmie pisza ze bierzmowanie powinno ( czyli nie musi ) poprzedzac slub gdy jest to mozliwe bez powaznej niedogodnosci . czyli datek raczej rozwiaze problemy smile
                  • jotde3 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 18.10.15, 15:44
                    I nie wyobrazam sobie bym zawracal dziecku glowe czyms co uwazam za bajki i mity powstale w starozytnej palestynie z powodu przyszlej opawy uroczystosci . babcie slabo znosza brak komuni u wnuczat ale znacznie lepiej brak koscielnego smile
                  • plater-2 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 18.10.15, 20:56
                    Nie nie musi poprzedzac, jesli jest powazna niedogodnosc (np. biskup bardzo daleko, bo to kraj misyjny.

                    Ale jak nie ma przeszkod, zeby sie przygotowac do bierzmowania, nic nie nagli (wyjazd, powazna choroba, emigracja) - to jest przygotowanie do bierzmowania.

                    Jak ktos sie decyduje jako strona niewierzaca - to nie spowiada sie, nie przyjmuje komunii, nie ma tez przygotowania do bierzmowania, bo bierzmowanie do sakrament dojrzalosci chrzescijanskiej.


                    Jak ktos nie chodzil latami do kosciola i nie dawal na tace ani na kolede ani mszy nie zamawial - to jestem zwolenniczka pokaźnego datku.

                    Z powodu sprawiedliwosci dziejowej.
                    • jotde3 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 18.10.15, 22:03
                      Tak ,czytalem ta interpretacje ale nalezy rozwazyc slowo "niedogodnosc " wydaje sie ze to zupelnie co innego niz "przeszkoda" ,znacznie mniejszego kalibru i tak np jak wykupiono sale na termin to juz proboszcz moze to uznac za powazna niedogodnosc . oczywiscie " na tace " trza wiecej ale kilkanascie lat braku indoktrynacji uwazam ze jest tego warte , wsumie mozna tez sie wybiezmowac od reki , przynajmniej tak czytalem .
                      Kosciol ma prawo sam sobie ustalac stawki w zaleznosci od okolicznosci , jesli jednak odrzuci ta warstwe celebry to na koncu tej drogi wroci do miejsca skad przyszedl , czyli do miejsca niszowej sekty i to mu nie na reke
                    • angazetka Re: piekny byl slub, ludzie płakali 18.10.15, 22:03
                      Ja zaś jestem zwolenniczką niewygłupiania się i traktowania swoich oraz cudzych przekonań serio. Co wyklucza kłamanie i przekupstwo.
                      • jotde3 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 18.10.15, 22:06
                        Alez wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie , ja mam takie ze licze sie do pewnego momentu z moimi bliskimi i jak dla nich wazne bym mial koscielny czy by dziecko poszlo do komuni to oki ale jak juz chca biezmowania to przepraszam ale i oni musza sie liczyc ze mna i racjonalnym wykorzystaniem czasu szkolnego przez dziecko ( w mojej ,ojca ,ocenie )
                        • plater-2 wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie ! 19.10.15, 08:31
                          Jak osoba powyzej 7, to lat sama prosi o chrzest, sama na pytania odpowida, chrzestni stoja obok i pomagaja np. trzymac swiece, podaja szate, ktora sam chrzczony zaklada.

                          Do bierzmowania idzie sie w wieku okolo 15 lat, posiada sie minimum wiedzy o swej wierze. W naszej diecezji kandydat sam pisze podanie i uzasadnia dlaczego pragnie przyjac sakrament. Nikt go nie zmusza.

                          Skoro brales slub (jako strona niewierzaca?) to przy spisywaniu protokołu zobowiazales sie, ze nie bedziesz stawial przeszkod wspolmalzonkowi w wychowaniu chrzescijanskim w odmianie katolickiej. Ani stawial dziecku przeszkód w wypelnianiu obowiazku zdobywania wiedzy o religii, ktora wyznaje i praktykowania.


                          Wdowcem jestes ? Co na to zona ? Chyba oboje jako strona niewierzaca ślubu nie braliscie, bo to niemozliwe.

                          Dziecko ochrzczone - chrzestnych rozwliczyc z obowiazkow wspierania chrzesniaka !

                          • jotde3 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 19.10.15, 12:50
                            Plater Ty zbyt powaznie to traktujesz , dla nas to jedynie forma bez tresci i zadnych zobowiazan religijnych nie bierzemy powaznie . zona jest ciut bardziej z tlumem i ona chciala posylac dalej po komuni bo sie bala ostracyzmu w grupie . oczywiscie dzis w duzych miastach na zachodzie kraju to zupelny mit .
                            Jestes zdziwiona ? Gdzie ty zyjesz ? Wiekszosc ludzi jest wierzaca tylko taktycznie bo lepiej im z tym radzic sobie w codziennosci ,taka symulacja ktora sie buduje w glowie i o dziwo czesto praktyczna mimo ze daje falszywy obraz rzeczywistosci . wraz z postepem traci znaczenie . mi logika nie pozwalala tego tolerowac.
                            • plater-2 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 19.10.15, 17:02
                              No to jak nie tolerujesz (ecie) z przyczyn logicznych , to po kiego.... brales(liscie) slub koscielny, chrzciliscie dzieci itd.

                              Daj im (se) luz.

                              Mieszkam w 50 tys miescie na zachodzie kraju, jedni biora sluby koscielene, chrzcza dzieci, inni nie. Ostracyzmu nie ma, bo nikt nie ma napisane na czole czy jest ochrzczony, braal slub i chrzcil dziecko.

                              Na religie w szkole moze sie zapisac kazdy, takze niewierzacy. Nikt nie sprawdza swiadectwa chrztu twego dziecka i slubu rodzicow, czyli waszego.

                              Swiadectwa te okazuje sie w salce w zwiazku z przygotowaniem do konkretnego sakramentu.

                              Mozesz byc zielonoswiatkowcem i chodzic na zajecia katechetyczne dla adwentystow, nikomu nic do tego.

                              Zyjesz niedoinformowany.

                              Łacińskie słowo paganus znaczy wieśniak, a pagus znaczy wieś, czyli poganin to osoba niedoinformowana.
                              • jotde3 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 19.10.15, 19:44
                                To po kiego ? Juz pisalem , ze wzgledu rodzinnych , i o ostrcyamie spolecznym juz pisalem , nie spodziewalem sie go wiec niemam pojecia czemu to podnosisz . rodzice moji i zony uwazali ze bylo by milo a dla nas to zaden problem wiec czemu nie ? Chcieli by uroczystosci buddyjskiej tez by mili . luz smile
                            • pyzarogata Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 21.10.15, 22:49
                              Jotde - przepraszam ale kradniesz mi poglądy wink A ode mnie, powiedz żonie ze w dużych miastach nie ma już problemu ze dzieci nie chodzą na religię, serio smile Nie mieszajcie dziecku w głowie. Chyba ze potraficie jakoś to sensownie ugryźć, jak wytłumaczyć dziecku dlaczego na religii mówią takie rzeczy i dlaczego ludzie w to wierzą?
                              • jotde3 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 22.10.15, 09:40
                                Wiesz jak to jest gdy rozum mowi ze nic sie nie stanie a serce i tak sie boi o dziecko . ja wybieram rozumem po pewnym odkladaniu sprawy by mogly sie pojawic watpliwosci ona sercem ale teraz po 2 latach to juz nie problem .
                                Mniej wiecej wtedy jak rozpoznal w dobrze ucharakteryzowanym mikolaju babcie doszedlem do wniosku ze juz umie odroznic bajke od rzeczywistosci i jak pytal dostawal prawdziwa odpowiedz .Mysle ze to bardzo ceni ze traktuje go powaznie .
                                Np o wierz w boga ze ludzie wymyslaja sobie niewidzialnych przyjaciol bo im lzej z tym zyc .
                                O tym co po smierci ze nic .O tym skad wiem ? Mowilem ze to tylko domysly wg sposobu analizy ktory doprowadzil ludzi do wymylenia PSP na ktorym sobie gra wink

                                • pyzarogata Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 24.10.15, 00:10
                                  Nie no, ja rozumiem Twoja żonę, sami mieliśmy wątpliwości i dylematy. Syn teraz poszedł do 1kl. Jednak z trwogą zdecydowaliśmy wyrwać w swoich poglądach i nie posyłać. (swoją drogą co to za kraj w królem rodzice obawiają się reakcji innych na swoje poglądy uncertain ). No i na szczęście okazało się ze jest bardzo dobrze. Tylko ze to Warszawa, duża szkoła, młodzi "miastowi" rodzice, wiec jest jakoś tak bardziej tolerancyjnie chyba.
                                  Niektóre dzieci wręcz zazdroszczą tym niechodzacym, bo one mogą w tym czasie bawić się na świetlicy, a w tym wieku wiadomo zabawa jest jeszcze priorytetem wink
                          • jotde3 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 19.10.15, 12:53
                            Jeszcze raz przeczytalem plater twoja wypowiedz .
                            Zyjesz w matriksie smile
                            • olga727 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 19.10.15, 17:24
                              jotde3 napisał:

                              > Jeszcze raz przeczytalem plater twoja wypowiedz .
                              > Zyjesz w matriksie smile

                              Do każdej przysięgi/ślubowania podchodzisz w taki lekki sposób jak do przysięgi małżeńskiej ? To jest smutne.
                              • jotde3 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 19.10.15, 19:49
                                A dlaczego zalozylas ze do kazdej ? Wiesz cos o grach kooperacyjnych ? Czasem to sie przenosi dalej mimo ze sensu nie ma ,od tak dla obrazu samego siebie ale akurat kosciol mnie smieszy i uwazam go za opium dla mas , zreszta im chodzi o kase za slub i dos;ali wiec zadowoleni chyba , jak by chcieli to by bardziej sie ciskali .
                                • olga727 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 20.10.15, 12:45
                                  Nie widzisz znaku zapytania na końcu zdania ?
                                  • jotde3 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 20.10.15, 13:21
                                    No byl, ale czy to napewno bylo pytanie ? Takie z teza chyba . nie bylo uczciwe bo to zadna przysiega ( w szczegolnosci malzenska )nie byla a jedynie formulka bez znaczenia.
                                    • olga727 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 20.10.15, 13:35
                                      jotde3 napisał:

                                      > No byl, ale czy to napewno bylo pytanie ? Takie z teza chyba . nie bylo uczciwe
                                      > bo to zadna przysiega ( w szczegolnosci malzenska )nie byla a jedynie formulka
                                      > bez znaczenia.
                                      Dla mnie To dziwne jest:Takie podejście/traktowanie przysięgi. Czy Twoja żona,też tak lekko podchodzi do tego co ślubowała,czy tylko Ty ? . Może to dla Ciebie,jest bez znaczenia,ale skoro stanąłeś przed ołtarzem i składałeś tę przysięgę,to jednak powinieneś ją bardziej poważnie traktować.jeśli od początku wiedziałeś/zakładałeś,że nie będziesz się z niej wywiązywać,to można było ten ślub inaczej "rozwiązać",bo teraz jakby nie patrzeć,to TO jest krzywoprzysięstwo. Ja składając przysięgę małżeńską -podchodzę do niej bardzo serio. Tak samo ;przyrzeczenie na chrztach dzieci.
                                      • jotde3 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 20.10.15, 14:17
                                        Wybacz ale co mnie obchodzi co ty uwazasz ze powinienem .
                          • olga727 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 19.10.15, 17:17
                            "Dziecko ochrzczone - chrzestnych rozwliczyc z obowiazkow wspierania chrzesniaka !"
                            Dobre wink A co zrobić z chrzestnym przed komunią dziecka,który z chrześniakiem/chrześnicą nie utrzymuje w ogóle kontaktów:zawiadamiać go o uroczystości,czy może nawet zaprosić (-nie o prezent chodzi,a o sam fakt,bycia na uroczystości jako chrzestny ) ?
                            • plater-2 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 19.10.15, 20:17
                              Slub koscielny takze chrzest doroslej osoby, kazdy sakarmant przyjety pod presja, przymusem itd. jest niewany, mozesz smialo brac buddyjski.

                              Szkoda tylko dziecka...


                              Chrzestnym wysyla sie zaproszenie na uroczystosc. Chyba ze wyjechali w nieznane.

                              Przy nastepnym dziecku - nie chrzcic lub szukac chrzestnych na poziomie.
                              • olga727 Re: wszyscy traktujemy swoje przekonania powaznie 20.10.15, 12:50
                                Następnego dziecka nie będzie. wink
                                Chrzestny ,na komunię jego córki też nie wysłał nawet zawiadomienia do tamtej chrzestnej (oboje to moje kuzynostwo), Na zostanie chrzestnym zgodził się z łaski uncertain
                      • plater-2 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 19.10.15, 20:23
                        I ja jestem zwolenniczka niewyglupiania sie i zycia zgodnie ze swymi pogladami (o ile sie ma).

                        Znaczenie wyrazu oportunista:
                        Pojęcie oportunizmu wywodzi sie z języka łacińskiego i pochodzi od słowa opportunus , które oznacza korzystny, wygodny. Z proweniencji tegoż pojęcia można wywnioskować jego współczesne znaczenie opisujące postawę polegającą na postępowaniu adekwatnym do zaistniałej sytuacji, warunków (często politycznych lub społecznych), mające na celu uzyskanie pewnych korzyści. Wiąże się to jednoznacznie z brakiem pewnych niezmiennych zasad, wg których postępowałoby się w życiu. Wiele wspólnego z oportunizmem ma konformizm.
                        • jotde3 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 20.10.15, 07:49
                          Szkoda ci mojego dziecka ? Czy ty przypadkiem sie nie zagalopowalas w tym chrzescijanskim milosierdziu ?
                          Zreszta my sie chyba w wiekszosci spraw zgadzamy ? W zeusa wierzysz ? W swiatowida ? W 1000 innych bogow ? Pewnie nie , ja dodaje do tego twojego . wiec to taka malenka roznica smile
                          A slub czy wy tam sobie uwazacie za wazny czy nie to mi powiewa , dla państwa jestesmy malzenstwem w usc zpisani , kase wzieli , celebre odprawili i tyle mnie interesowalo . co do oportunizmu to taka brzydka nazwa pragmatyzmu, widze tez miedzy nimi roznice . oportunizm laczy sie on nie tyle z brakiem pewnych zasad co z ich chwiejnoscia a pragmetyzm jest zas raczej brakiem tych zasad . oportunista jest zaangazowany emocjonalnie zgodnie z koniunktura , jak nastaje po to on mysli jak peowiec a jak pis to pisowiec , on sie "czuje" zas pragmatyk na chlodno ocenia sytuacje . wiem ze definicja ktora podalas przypisuje brak zasad oportuniscie ale moze znaczenie tego slowa juz sie zmienilo ? Albo definicja bledna , niedokladna ?
                        • jotde3 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 20.10.15, 08:31
                          I ja rowniez jestem zwolennikiem nie wyglupiania sie i nie przejmowania sie instytucja ktorej przedstawiciele kompromitowali sie juz nie raz . sprzedaja celebre ,maja pozadany produkt ,wiec kupuje ale to nie znaczy ze mnie beda pouczac i wymagac , a jak uwazaja wypowiedziane przezemnie zwyczajowe regolki jako umowe to niech ida do sadu .
                          • plater-2 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 20.10.15, 16:17
                            Tak odczuwam żal na mysl o stratach moralnych i emocjonalnych, jakie ponosi dziecko wychowywane w fałszu przez w konformistycznych rodziców. Miłosierdzie, w sensie solidarnosci duchowej z dzieckiem, odczuwam . Nie uważam, żebym wybiegała przed orkiestrę, bo sama ten temat na forum rzuciłas, z butami ci w twoje sprawy prywatne nie wchodze.

                            W Zeusa wierze i w Światowida, maleńka róznica polega na tym, ze ja nie tylko wierzę, ale w Bogu pokładam mą ufność, wierze w Jego obietnice czyli traktuje Go powaznie.

                            Pragmatyzm nie jest wartoscia naczelna mojego zycia - sa nimi Dobro, Prawda i Piekno.

                            I ja rowniez jestem zwolennikiem nie wyglupiania sie i nie przejmowania sie instytucja, ktorej przedstawiciele kompromitowali sie juz nie raz. Poniewaz przejmuje sie tym, co sadzi o mnie BOG.

                            www.infor.pl/prawo/rozwody/rozwod-koscielny/310757,Symulacja-jako-przyczyna-niewaznosci-malzenstwa-koscielnego.html

                            Do sadu to ty musialabys isc, gdyby ci zalezalo na stwierdzeniu ze malzenstwo niewazne. Dopoki nie stwierdzono tego, zaklada sie, ze sakrament udzielony zostal waznie.

                            • jotde3 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 21.10.15, 07:30
                              Alez to my wlasnie stoimy w prawdzie smile w falszu to ty wychowujesz , wmawiasz dziecku istnienie bytow ktore sa tak prawdopodobne jak postacie z baje, tlumaczysz swiat przez mity.bardzo mi przykro ze ktos moze swoia wiara w kolejne mity moze wypaczac swiat dziecku .to nieuczciwe w stosunku do niego , pranie mu muzgu gdy jeszcze nie moze sie bronic .
                              Wierzysz w zeusa i swiatowida ? Tak jak w jechowe ? Nie wyklucza sie to troche taka kompilacja ?
                              Pozatym mam dla ciebie zla nowine , sa przecieki ze zbawieni beda ci ktorzy nie uwierzyli w boga poniewaz bog ceni sceptycyzm smile hehehe
                              • barbie09.07 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 21.10.15, 10:29
                                Lepiej dziecku " muzgu " nie prać..
                                Amen
                              • plater-2 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 21.10.15, 17:19
                                Zdecydowanie więcej lekcji ortografii i logiki smile
                                • jotde3 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 22.10.15, 09:43
                                  Plater -2 czy ty jako jednoczesny wyznawca wszechwiedzacego boga i wolnej woli czlowieka nie zagalopowalas sie w zakresie dostepnego ci obszaru ocen i mnie oceniasz za logike ? Chyba za duzo kadzidla ostatnio wink hehehehe
                              • pyzarogata Re: piekny byl slub, ludzie płakali 21.10.15, 22:35
                                jotde - no cudna ta Twoja Wypowiedź! smile Dokładnie - pranie mózgów dzieciom. Dzieci są tak latwowierne, tak łatwo łapią tego typu historie, że indortrynacja małych dzieci jest jak posmarowanie bułki masłem. U nas w klasie juz połowa klasy jest tak zafascynowana tymi bajeczkami, dziewczynki opowiadają ze widziały Maryje. Wreszcie ktoś im mówi ze bajki są prawdziwe. Cóż. Dorosną i im przejdzie. Połowa moich wierzących znajomych przejrzała na oczy po osiągnięciu wieku w którym włącza się samodzielne myślenie.
                          • olga727 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 20.10.15, 17:10
                            jotde3 napisał: "...zwyczajowe regolki..." regułki
                            Odnośnie innego postu: nie moji tylko moi
              • sion2 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 21.10.15, 17:30
                Plater...
                po pierwsze nie ma papieża Franciszka I, jest papież Franciszek
                po drugie nie wolno przystępiwac do sakramentu komunii ani bierzmowania ani małżenstwa bez spowiedzi bo zwyczajnie według wiary katolickiej jest się w stanie grzechu ciężkiego i jeszcze dokłada sie do tego grzech świętokradztwa czyli niegodnego przyjęcia sakramentow
                oczywiscie mówię o sytuacji gdy ktoś latami do spowiedzi nie chodzi - na pewno jest w stanie grzechu ciężkiego (czyli zrywającego przyjaźń z Bogiem, odwrotnością jest stan po spowiedzi gdy mamy w sobie łaskę uświęcającą)
                i wbrew temu co napiszesz/pomyślisz ta powyższa wiedza jest przekazywania dzieciom przystepujacym do I Komunii tylko używa się mniej "fachowego" nazewnictwa ale dzieci doskonale wiedzą że nie wolno iść do komunii jeśli popełniło sie grzech cięzki (np. kradzież, brak uczestniczenia we mszy niedzielnej, bluźnierstwa, poważne przewinienia wobec rodziców itd)
                • plater-2 Re: piekny byl slub, ludzie płakali 22.10.15, 09:16
                  po pierwsze nie ma papieża Franciszka I, jest papież Franciszek

                  Moze będzie smile ?

                  Sakrament nalezy przyjmowac w stanie laski. W wielu krajach (np. Francja) dzieci katolickie ida do I komunii (i potem wielokrotnie przystepuja) bez uprzedniej spowiedzi.

                  Do owocnego odbycia sakramentu pokuty przygotowuja sie, gdy sa starsze.

                  Nie ma powodu spowiadac sie przed własnym chrztem, jak moj wyzej opisany kolega.

                  Moja chrzesniaczka, chrzczona w wieku 8 lat, tez przyjmowala komunie bez spowiedzi.

                  Istnieje cos takiego jak absolucja zbiorowa.

                  Kiedy wierny, mimo iż ma świadomość, że jego sumienie obciążone jest grzechem ciężkim, pragnie "z poważnego powodu przystąpić do Komunii, a nie ma do dyspozycji spowiednika" do komunii mozna iść (Katechizm, n. 1457);


                  Wymagana bowiem jest postawa skruchy, która daje przebaczenie grzechów.

            • pyzarogata Re: dzień papieski 21.10.15, 22:22
              Akurat bierzmowanie to nie problem. Przecież bierzmowanie jest chyba w szkole średniej dopiero? To dzieciaki chodzą na religię tylko do komunii, potem kilka ładnych lat spokój i dopiero w szkole średniej dzieciak juz sam decyduje czy chce chodzić na religię i przystąpić do bierzmowania, czy nie.

              W ogóle to wszystko to jest pic na wodę. Ja brałam ślub kościelny właśnie dla rodziny m
              ojego męża i wszystko miałam w jednym pakiecie: chrzest, komunie i bierzmowanie. Nawet nie musiałam się spowiadać. Kościół to tylko instytucja, uwierzcie, chce i lubi robić dobre interesy. Pic na wodę cały ten kościół big_grin
              • pyzarogata Re: dzień papieski 21.10.15, 22:26
                Śmieją się z was w żywe oczy. Sami nie wierzą w to co mówią i super się bawią. I wcale ich nie krytykuje za to. Lud im wierzy to korzystają, i maja racje.
    • ga-ti Re: dzień papieski 16.10.15, 14:26
      Dnia papieskiego nie ma, choć są różne akcje, konkursy, wystawy, apele o charakterze religijnym, czy organizowane przez katechetki (one też muszą się wykazać z pracy dodatkowej wink ). Są jasełka klasowe, wspólne kolędowanie, świętowanie w klasach wigilii, czy 'jajeczko'. A szkoła duża i są tu dzieciaki różnych wyznań.
      Dużo zależy od nauczycielki, od jej wrażliwości, wyczucia, kultury.
      U starszego dziecka w 1 klasie pani zrezygnowała z jasełek, był występ dzieciaków słowno - muzyczny świąteczno-noworoczno-zimowy, każdy znalazł wierszyk dla siebie.

      Akcja 'kolorowe ubranie', czy chociaż bal przebierańców to właśnie pole do wykazania się dla nauczyciela, dobry powinien mieć przygotowane coś dla ewentualnie nieprzygotowanego dziecka.
    • vierzieg40 Re: dzień papieski 19.10.15, 10:20
      Wg opowieści mojej 6-latki, był chłopiec ubrany na czerwono i musiał poczekać na ławce...

      Może warto skonsultować to z wychowawczynią, 6-latki mogą opowiadać różne rzeczy...
    • tusia-mama-jasia Re: dzień papieski 19.10.15, 11:03
      Rany, nie było nic takiego na szczęście...
      I jak to się ma do papieskiego nauczania o miłości? Ech...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka