Dodaj do ulubionych

Samodzielność sześciolatka

12.03.16, 20:08
Pomóżcie, bo po urodzeniu młodszego straciłam obiektywizm i chyba zaczęłam zbyt dużo wymagać od starszaka.
Co Wasze sześciolatki robią samodzielnie a czego jeszcze nie? Chodzi mi tu głównie o czynności związane z sobą samym tj. mycie (w tym głowa), wycieranie, ubieranie, wiązanie sznurówek; branie sobie/robienie samemu jedzenia, np. kanapka, coś bardziej skomplikowanego?, jakie obowiązki mają w domu, i czy mają w ogóle?
Nie chcę się tu rozpisywać co potrafi a czego nie potrafi mój (raczej mniej niż więcej), faktem jest że do tej pory miał status jedynaka, którego w wielu rzeczach wyręczają rodzice, a teraz to się zmieniło i chciałabym zacząć wymagać od niego coraz więcej, ale z kolei boję się przegiąć w drugą stronęwink
Obserwuj wątek
    • pysia56 Re: Samodzielność sześciolatka 12.03.16, 20:38
      Mój sześciolatek robi przy sobie wszystko to co opisałaś wyżej w tym: mycie głowy, wiązanie sznurówek, sam robi sobie kanapki, proste dania jak: jajecznica, makaron z serem, naleśniki, sprząta swój pokój, różnorodne domowe obowiązki (inne każdego dnia) jak: wstawić pranie, obsłużyć zmywarkę, wynieść śmieci, zająć się młodszą siostrą itd. (i to od jakiegoś już czasu). Ja mam jednak czworo dzieci (on jest trzeci). Nie martw się, że twój syn był bardziej obsługiwany, to normalne jak ma się jedynaka. Mi zawsze się wydawało, że najmłodsze jest takie malutkie i nieporadne, póki nie porównaliśmy go z kolejnym nowonarodzonym dzieckiem (i nagle stawało się takie duże).
      Jeśli był wyręczany to normalne, że się pewnie teraz buntuje przed samodzielnością.
      • mikams75 Re: Samodzielność sześciolatka 15.03.16, 09:19
        serio 6latek zrobi sam nalesniki?
        • q_fla Re: Samodzielność sześciolatka 15.03.16, 10:26
          Serio. Moja w wieku 7 lat już potrafiła zupę sama ugotować, odkurzyć mieszkanie i zrobić drobne zakupy.
        • q_fla Re: Samodzielność sześciolatka 15.03.16, 10:26
          Serio. Moja w wieku 7 lat już potrafiła zupę sama ugotować, odkurzyć mieszkanie i zrobić drobne zakupy.
          • mikams75 Re: Samodzielność sześciolatka 15.03.16, 11:12
            no to podziwiam, bo wg mnie dokladnie zamieszanie ciasta mikserem i w miare rowne rozlanie na goracej patelni to nie takie proste dla dziecka.
            Odkurzanie czy zakupy to co innego i tu nie mam watpliwosci.
            • pysia56 Re: Samodzielność sześciolatka 15.03.16, 12:17
              Tak, robi sam te naleśniki, co prawda grube mu wychodzą, ale co tam, da się zjeść. Ostatnio sam chciał i zrobił babeczki czekoladowe, wydrukowałam mu przepis i sam czytał, odmierzał, tylko już upieczone wyjęłam mu z piekarnika, pyszne były smile Obiera sam ziemniaki, jabłka czy marchewkę. Trze składniki na surówkę na tarce. Jak robi makaron z serem, to mu odcedzam tylko makaron (bo to jednak mnóstwo wrzątku), resztę on sam. W ogóle jest bardzo chętny do kucharzenia, jego starszy o rok brat również. Za to 11-letnia siostra unika jak ognia kuchni (radzi sobie z jakimiś prostymi daniami, ale robi je bardzo, bardzo niechętnie). Wszystko zależy od dziecka.
    • nena20 Re: Samodzielność sześciolatka 12.03.16, 20:40
      Samodzielnie - ubieranie, mycie zębów, kąpiel, przygotowanie sobie picia, sprzątanie zabawek.
      Z pomocą - umycie włosów,
      Jedzenie typu kanapki, coś na ciepło robię ja.
    • iwoniaw Re: Samodzielność sześciolatka 12.03.16, 21:06
      Osobiście uważam, że pojawienie się młodszego dziecka to najgorszy moment na wprowadzenie nowych wymagań - ba, część dzieci się nawet "uwstecznia" w tej sytuacji chcąc się upewnić, że nadal są dla rodziców nie mniej ważne niż "nowy przybysz".
    • jematkajakichmalo Re: Samodzielność sześciolatka 12.03.16, 21:25
      Ubieranie, prysznic/kapiel, wlosy sobie umyje, ale musze np. poprawic, porzadnie splukac i wysuszyc (ale to wynika z tego, ze ma super geste wlosy za pupe).
      Potrafi przygotowac sobie cos do jedzenia (oprocz rzeczy na cieplo), posprzata swoj pokoj, potrafi ogarnac pralke i susuarke (wzglednie powiesic pranie), podobnie ze zmywarka. Bardzo fajnie pomaga przy gotowaniu, wlasnie szykujemy pysznosci dla jutrzejszych gosci, a ona konczy obierac ziemniaki smile
      Potrafi zrobic tez prosta salatke warzywna.
      Ogolnie widze, ze czasem zrobilaby duzo wiecej, ale bez przesady, to male dziecko i na wszystko jest jeszcze czas wink
    • daphnia_magna Re: Samodzielność sześciolatka 12.03.16, 21:27
      Mój jednak nie robił większości wymienionych przez Ciebie rzeczy samodzielnie. Nie robiłam z tego problemu. Teraz ma 9 lat i robi wszystko. Mądrze napisała Iwona, że dzieci próbują udawać mniej samodzielne w pierwszym okresie po pojawieniu się rodzeństwa. Daj mu troszkę czasu smile
      • verdana Re: Samodzielność sześciolatka 12.03.16, 22:35
        Mój też nie. Manualnie nie był dosyć sprawny, by nie tylko zawiązać sobie buty, ale nawet zapiąć kurtkę. Gdybym mu dała zrobić sobie kanapkę, pewnie musiałabym jechać do chirurga na zabieg przyszycia palców. Za to zostawał na krótka sam w domu, potrafił zrobić zakupy i zaopiekować sie trzyletnią siostrą. W tym wieku samodzielność często zależy od rozwoju i nie każde dziecko zrobi to, co bez wysiłku robi drugie. Przy tym zgadzam sie - po pojawieniu się młodszego rodzeństwa często następuje regres, a nadmierne wymaganie samodzielności dziecko traktuje jako odtrącenie.
    • katriel Re: Samodzielność sześciolatka 13.03.16, 02:39
      Myje się sam z wyjątkiem głowy. Ubiera się (często tył na przód, czasem specjalnie), ale nie umie wiązać sznurówek. Robi sobie sam kanapkę z tego, co leży na stole; nalewa zupę chochlą. Nie obsługuje kuchenki. Sprząta zabawki, karmi swoje patyczaki, nakrywa do stołu.
    • morekac Re: Samodzielność sześciolatka 13.03.16, 07:37
      Moje w rym wieku same się kąpały, z myciem głowy trzeba było pomóc. Sznurówki jedna wiązała, druga nie, z jedzenia - wyłącznie dość proste rzeczy typu kanapka z pokrojonych składników, nie dostawały do łapek ani ostrych noży ani nie dotykały się garów ze wrzątkiem.
      Czasem trzeba było pomóc w ubieraniu wink
    • drobnostka7 Re: Samodzielność sześciolatka 13.03.16, 13:21
      U nas były na tym tle dzikie awantury, bo po urodzeniu się młodszej stwierdziłam,że starszajest taaaka duża i mogłaby siebie zacząć ogarniać zwłaszcza, że nagle czas się jakby skurczył i sobie nie dawałam rady go zorganizować, sprytnie wypełnić. Miotałam się wokół własnej osi, a on sobie nieubłaganie plynął...
      Po awanturach sięgałem po fachową literarurę i bardzo, baaaarrrdzo powooooli rozszerzamy zakres samodzielności Natki, wcześniej badając czy jest na poszczególne czynności gotowa. Teraz szykuje sobie śniadanie w weekendy, jako że pierwsza wstaje, picie typu woda z sokiem, myje się sama ala pod moim okiem, głowę myję jej ja i przypominam o zastosowaniu balsamu, powoli uczy się porządkować swój pokój. ..
      Myśle że wiele zależy od dziecka, te dzieci, które znam, a przybyło im rodzenstwo jak miały 5-6 lat, wymagały obchodzenia się z nimi delikatnie i to nie był dla nich dobry moment by z dziecka,od którego wymagało się niewiele, nagle robić myślącą racjonalnie, mądrą, odpowiedzialną osobę, tylko dlatego, że wydają się takie duże w porównaniu z noworodkiem.
    • truscaveczka Re: Samodzielność sześciolatka 13.03.16, 22:05
      Dopieszczaj ile dasz radę zamiast więcej wymagać na razie.
      Mój ma 5,5. Z tych rzeczy, które wymieniasz, nie umie i nie robi nic. W ogóle wydaje się duuuuuuuużo młodszy, niż jego siostra w tym wieku.
    • mw144 Re: Samodzielność sześciolatka 14.03.16, 07:46
      Jest samoobsługowa poza dostarczaniem się i odbieraniem ze szkoły, na szczęście pod koniec roku skończy 7 lat, więc i ten problem się rozwiąże. Czasem pomagam przy krojeniu twardszych rzeczy jak przyrządza coś do jedzenia. Nie, żeby tej pomocy potrzebowała, ale to ja mam schizę, że jak jej się nóż obsunie, to sobie paluchy poobcina.
      • kanga_roo Re: Samodzielność sześciolatka 14.03.16, 08:45
        moja samodzielna córka wymienione przez Ciebie umiejętności zaczęła stosować w okolicy siódmych urodzin. wcześniej umiała, ale lubiła, żeby jej pomóc.
        zresztą, najlepiej dziecku się udaje samodzielność, kiedy czasem poprosisz je o pomoc, albo kiedy samo chce, a nie kiedy zaczniesz wymagać. mój dziesięciolatek wczoraj opanował obsługę pralki, bo młodsza siostra umiała wyprać, a on nie. z kolei młodsza zaczęła prać, bo ja uszkodziłam sobie rękę, i poprosiłam ją o pomoc tongue_out
        śniadanie do łóżka mi zrobią, ale jeśli marudzą, że są głodni, a ja powiem "zrób sobie", to na ogół nie robią. tak, że nic na siłę smile
        • eda_79 Re: Samodzielność sześciolatka 14.03.16, 09:59
          Pocieszające, widzę że jednak mieścimy się w jakiejś tam normiesmile Ale widzę też, ze jest kilka rzeczy których nie robi a mógłby (o robieniu naleśników to raczej nie mam co marzyćsmile)
          To nie jest tak, że zaraz po urodzeniu siostry kazałam mu nagle dorosnąć. Siostra ma już kilka miesięcy, okres przejściowo - przystosowawczy mamy już chyba za sobą, ja niedługo wracam do pracy i po prostu muszę nasze życie usprawnić bo nie dam sobie radywink
    • sion2 Re: Samodzielność sześciolatka 14.03.16, 12:20
      A propos wyrzucania śmieci. Przyznam że nie wiem jak w tej chwili jest to rozwiązywane w np blokach czy na osiedlach gdzie są zbiorowe pojemniki na śmieci bo od ponad 20 lat mieszkam w domku... ale zmorą mojego dziecinstwa spokojnie do wieku 10 lat było własnie wyrzucanie śmieci.
      Dlaczego? bo zauważcie że brzeg kubła-pojemnika znajduje się ponad głową dziecka, im mniejsze tym bardziej musi podnosić kubeł ze śmieciami ponad głowę żeby wsypać zawartośc do pojemnika. Wtedy nie było worków na smieci, kładło się gazetę na dno i sypało śmieci, wynosić trzeba bylo cały kubełek.
      Moi rodzice nie mieli wyobraźni i kazali mi smieci wynosić. Raz wysypałam sobie częściowo na twarz. A raz ciężar kubła przeważył i upuściłam go do pojemnika, wściekła matka musiała iśc i wyciągać kubeł. Miałam wtedy z 8 lat.
      Teraz są worki ale też jak worek jest ciężki i przeładowany to wyrzucanie go do góry dla 6-latka jest dla mnie niewskazane tzn rozumiałabym gdyby odmawiał czy sobie z tym nie radził. Takie zadanie dałabym 10 latkowi dopiero.
      • saszanasza Re: Samodzielność sześciolatka 14.03.16, 18:58
        Moja niespełna 8 latka niestety również nie jest w stanie zarzucić worka tak, by ten wpadł do kosza. Jest niska i filigranowa. Nie dziwię się, że 6 latek tej czynności nie wykonuje.
      • mikams75 Re: Samodzielność sześciolatka 15.03.16, 09:17
        ja tez mam zle wspomnienia z wyrzucaniem smieci i jeszcze slyszalam, ze jak bede miala wlasne dziecko, to wowczas moge przestac chodzic ze smieciami, bo sceduje na wlasne. Ale nic z tego, u nas jest ciezka zamykana klapa - te klape trzeba podniesc jedna reka, przytrzymac wysoko a druga reka wrzucic worek. Nie ma szans, zeby dziecko dalo rade, ja ledwo daje jak mam ciezki worek a jak snieg przysypie klape to juz w ogole trzeba duzo sily do tego.
    • ga-ti Re: Samodzielność sześciolatka 14.03.16, 19:17
      Syn (pierwszy) właściwie robił sobie tylko kanapki (z pokrojonego chleba i wędliny, smarował jedynie masłem, serkiem). Ubierał się sam, ale rano zwykle miał bardzo zwolnione ruchy i bez pomocy to byśmy z domu nigdy nie wyszli.
      Córka była znacznie bardziej samodzielna, ubierała/rozbierała się sama, choć butów to chyba nie umiała zawiązać. Robiła kanapki, pomagała przy krojeniu warzyw na sałatki (do gorących garów nie musiała się dotykać i dobrze), była bardziej rozwinięta manualnie. Myła się niby sama, ale ja poprawiałam no i włosy to właściwie myję jej cały czas (na obozie myła sobie sama) ma długie i kręcone, wypłukać je naprawdę ciężko. Podobnie z czesaniem, też ją czeszę, a na wyjazdach sobie radzi.
      Z obowiązków to podlewanie kwiatków, ogarnianie pokoju, karmienie chomika, żółwia (choć gdybym nie przypominała to zwierzaki padłyby z głodu), tyle pamiętam, chyba więcej tego nie było.
      Myślę, że w Waszej sytuacji poczekałabym trochę z tym większym usamodzielnianiem, tym bardziej, że dzieciaki po pojawieniu się rodzeństwa, mają tendencję do 'cofania się w rozwoju'.
    • miedzymorze Re: Samodzielność sześciolatka 14.03.16, 22:59
      Co prawda juz bliżej siedmiu niż sześciu ale z wymienionych:

      >Chodzi mi tu głównie o czynności związane z sobą samym tj. mycie (w tym głowa),
      tak - aczkolwiek z dokładnością mycia i płukania bywa różnie.
      > wycieranie,
      nie
      >ubieranie,
      tak, ja przygotowuję w tygodniu, w weekendy sama wybiera. kombinacje bywają, hm, odwazne wink
      > wiązanie sznurówek;
      nie, dopóki jest rozmiarówka na rzepy zlewam temat
      >branie sobie/robienie samemu jedzenia,
      rzeczy do chrupania, owoce tak
      >np. kanapka, coś bardziej skomplikowanego?,
      nie
      >jakie obowiązki mają w domu, i czy mają w ogóle?
      składanie zabawet raz w tygodniu, wrzucanie swoich brudnych ubrań do pojemnika

      odpuść wymagania, cieszcie się dzidziusiem wink
      pozd,r
      mi
    • pyzarogata Re: Samodzielność sześciolatka 16.03.16, 13:53
      Mój swieżo upieczony 7-latek nie przygotowuje sobie sam jedzenia, my to robimy, mamy w domu tak mało czasu dla siebie, że gdybym mu kazała jeszcze robić jedzenie, to nie miałby czasu na inne rzeczy.
      Ale w weekendy:
      - odkurza swój pokój
      - pomaga nam wynosić smieci - ciężki worek my, lekki z papierami - on
      - czasami razem robimy cos łatwego w kuchni, np. on miksuje ciasto, ja smażę nalesniki. W życiu bym nie dopusciła 6-7 latka do smażenia na gorącym oleju - sama nie raz się poparzyłam lub mi olej chlapnął.
      - pomaga rozpakować zmywarkę

      Generalnie raczej dążę do tego, aby nam pomagał, nie musi robić prac domowych sam.

      A mam pytanie - jak te Wasze dzieci obierają ziemniaki!?!? Obieraczką? Bo chyba nie nożykiem?!?!?

      Co do mycia, bierze prysznic sam, głowę myje sam, ale ja mu pomagam spłukać. Myje sam zęby, ale raz dziennie staram się poprawiać, bo założe się, że nie dociera do każdego zagłębienia uncertain

      Sznurowadła potrafi wiązać, ale nosi buty z rzepami, więc nie musi. Ubiera się oczywiscie sam, ale to już chyba 5-latki robią.
      • pysia56 Re: Samodzielność sześciolatka 16.03.16, 15:46
        Co do smażenia naleśników, to u nas smażymy bez tłuszczu , na teflonowej patelni, tylko pierwszy wymaga kropli oleju. Ziemniaki czy inne warzywa obiera obieraczką. Jeśli chodzi o sznurowadła, to specjalnie kupiliśmy mu zimowe buty ze sznurówkami, żeby ćwiczył codziennie. Do wprawy doszedł po jakichś 3 m-cach. Na początku zawiązywał zbyt luźno i od razu się rozwiązywało.
    • aniasa1 Re: Samodzielność sześciolatka 17.03.16, 01:52
      ło matko! w zyciu bym nie pozwolila 6-latkowi robic nalesniki. W koncu to ja jestem matka - osoba doroslą a on tylko dzieckiem. Odliczajac czas ktory mu schodzi na odrabianie lekcji i zajecia dodatkowe to zostaje mu minimum i nie zamierzam wykorzystywac tego na smazenie nalesnikow, czy innych opcji kuchennych. Ma wtedy czas dla siebie - moim zdaniem to uczciwe.
      Jesli chodzi o umiejetnosci: myje zeby, ubiera, uprazy popcorn w mikrofali, wleje picie do szklanki, spakuje plecak i przybory, uwielbia obierac ziemniaki, warzywa zawsze biegnie do mnie i choc jedna sztuke obierze ale niedokladnie, musze poprawic, kanapke potrafi sobie zrobic ale tylko z nutella wink (robi tylko na wyjazdach), pokroi kotleta, otwiera i zamyka drzwi na klucz, karmi swoje koty - daje saszetki. Jego obowiazki: w sobote sprzata swoj pokoj - segreguje klocki do pojemnikow, odkurza recznym odkurzaczem, wyciera kurze, uwielbia myc wszystkie szklanne powierzchnie.
      Ogolnie nie wymagamy od niego zbyt duzo, jest jedynakiem, zachecamy ale nie wymagamy. Chetnie pomaga rozwieszac pranie, pomaga tacie w "meskich" sprawach, pierwszy w drzwiach do mycia auta, do skrecania mebli, do malowania scian.... Jego glowne obowiazki to toaleta i ogarniecie pokoju raz w tygodniu.
      • okruszek_h Re: Samodzielność sześciolatka 19.03.16, 22:30
        Też samodzielnie nie pozwoliłabym tak małemu dziecku robić naleśniki, nawet jak pieczone są beztłuszczowo, patelnia i tak się nagrzewa. Nie pozwalam też młodemu zalewać herbaty wrzącą wodą itp. rzeczy.
    • okruszek_h Re: Samodzielność sześciolatka 19.03.16, 22:27
      Mój za niedługo już 7 latek:
      - w kuchni: pomaga obierać warzywa (na zasadzie ja pół garnka od 2-3 sztuki), nalewa sobie zimne napoje, potrafi zrobić prostą kanapkę, jak go najdzie to umyje po sobie kubek, talerzyk itp., ogólnie lubi pomagać w kuchni i często towarzyszy mi przy przygotowaniu posiłków, ale pod moim nadzorem
      - nalew wodę do wanny, kąpie się sam, umyje włosy, ja pomagam spłukać , myje żeby samodzielnie, jednak zawsze na wieczór ja mu doszczotkowuje,
      - chętnie chodzi na drobne zakupy (sklepik tuż obok), wyrzuca śmieci sporadycznie,
      -w sobotę sprząta swój pokój tak jak potrafi, lubi odkurzać i czasem jak się zapędzi wyodkurza całe mieszkanie,
      - w kwestii ubrania, wiązania butów jest samoobsługowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka