tuszeani
27.12.16, 13:32
Mam prośbę o podzielenie się doświadczeniami, czy powinnam drążyć temat powracających infekcji paciorkowcowych.
Młody dwa lata temu miał szkarlatynę (dodatni strep-test + najważniejsze objawy kliniczne). Dwa miesiące później miał dziwną infekcję ewidentnie bakteryjną (CRP wysokie), ale z ujemnym strep-testem. Pierwszy antybiotyk (taromentin) pomógł tylko pozornie, po 10 dniach był nawrót wysokiej gorączki i wysokiego CRP, tym razem zinnat wytłukł infekcję. Strep-test ujemny.
Rok temu była angina paciorkowcowa (bez objawów szkarlatyny).
Teraz miesiąc temu znowu szkarlatyna (komplet objawów + dodatni strep-test), leczona 10 dni ospenem, tydzień po antybiotyku badanie moczu prawidłowe.
Teraz znowu ma gorączkę, ból gardła i malinowy język z powiększonymi brodawkami. Jutro idziemy do lekarza i spodziewam się powtórki z rozrywki.
Na co powinnam zwrócić uwagę, co przebadać oprócz sprawdzenia bieżącego stanu paciorkowca? Czy taka częstość infekcji paciorkowcowych to norma, czy sygnał, że czegoś trzeba poszukać?