Dodaj do ulubionych

Zadanie mat.

28.02.18, 15:42
Czy moglibyscie podpowiedziec mi, z ktorej klasy jest tego typu zadanie?
" Pan Zdzich wink wydal 5/8 oszczednosci na kuchenke i lodowke. 4/7 sumy ktora wydal przeznaczyl na lodowke. Lodowka kosztowala 280 wiecej niz kuchenka. Ile wynosily oszczednosci pana Zdzicha przed zakupami."
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Zadanie mat. 28.02.18, 17:39
      typuje na 5 lub 6...
    • ga-ti Re: Zadanie mat. 28.02.18, 22:47
      Nie lubię takich zadań wink Według mnie to z jakiegoś konkursu typu Kangur, czy coś podobnego. Dziecko musi mieć pojęcie o ułamkach, więc co najmniej 4 klasa (choć moje z 4 nie zrobi tego). Choć, jeśli ktoś dobry z takich łamigłówek i się do konkursów jakoś przygotowuje to nie musi znać specyfiki działań na ułamkach,wystarczy, że będzie wiedział ogólnie na ile części trzeba całość podzielić.
      Ale pomogłam big_grin
      • srubokretka Re: Zadanie mat. 01.03.18, 00:48
        >Ale pomogłam big_grin

        Dobre i to , dzieki big_grin
        Corka to dostala na klasowce. Rozwiazanie miala prawidlowe, ale jak do tego doszla to dla mnie lamiglowka. Rozrysowala to sobie jakos. Podobno takich zadan pani im nie tlumaczy. Mam zagwozdke, bo przyszlo mi do glowy, ze corka albo od kogos sciagnela, albo nauczycielka jej podpowiedziala.... moze??
        Wiec jak ktos moze tu podrzucic cos podobnego lub ksiazke z tego typu zadaniami bede wdzieczna smile Chcialabym , zeby przy mnie to zrobila.
        • mama-ola Re: Zadanie mat. 01.03.18, 08:43
          > Rozwiazanie miala prawidlowe, ale jak do tego doszla to dla mnie lamiglowka.

          Z matematyką to jest tak, że czasami nie trzeba się jej uczyć, samemu po prostu się wie jak.

          > Podobno takich zadan pani im nie tlumaczy.
          To jest (być może wbrew pozorom) mądre podejście. Pani wyciąga z głów dzieci to, co w nich jest. Zmierz się z zadaniem, sam/sama opracuj drogę dojścia do rozwiązania.
          Może im oczywiście podać schemat, ale schemat rozwiązywania tego typu zadań służy tylko do tego, żeby rozwiązać kolejne takie zadanie, i jeszcze kolejne. To nie rozwija za bardzo, to tylko ćwiczy. Rozwijają te zadania, gdzie uczeń koncepcję opracowuje sam.
          Pomyślałam w pierwszym momencie - podobnie jak Ga-ti - że to jest zadanie konkursowe. Tak wygląda. Nie podpada pod te schematyczne, które pani uczy. A w przeciwiństwie do Ga-ti, ja takie zadania lubię wink
          • srubokretka Re: Zadanie mat. 01.03.18, 12:42
            > schemat rozwiązywania tego typu zadań służy tylko do tego, żeby rozwiązać kolejne takie zadanie

            Racja. Dlatego pytalam o podobne zadanie (z innymi danymi to bedzie bez sensu). Zaluje , ze nie zrobilam zdjecia testu. Przedwczoraj tylko pobieznie zerknelam na to co corka zrobila, a przemyslenia mialam po oddaniu go. Szkoda, ze nie mam zeszytow swoich z podstawowki. Pamietam , ze moja matematyczka uwielbiala nas takimi katowac wink , a konkursow zadncyh nigdy nikt z naszej klasy nie pisal.

            >Pomyślałam w pierwszym momencie - podobnie jak Ga-ti - że to jest zadanie konkursowe.

            Ok, wiec w tej tematyce bede szperac smile Dzieki.

            >Pani wyciąga z głów dzieci to, co w nich jest.

            Nie wyglada na taka, ale kto wie. U nas klasa 5 to poczekalnia przed pojsciem do gimnazjum. Testy napisane, podania zlozone, nawet oceny ze swiadectwa sie juz nie licza, wiec juz nie ma po co cisnac. Wydawalo mi sie , ze ona nawet prac domowych z mat nie ma. Chyba musze z nauczycielka porozmawiac.
            • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 01.03.18, 13:02
              My Pals are here. Math homeworks 5b wink
              • srubokretka Re: Zadanie mat. 01.03.18, 23:56
                Dziekuje mamma_2012.
                Chyba wolalabym cos po polsku, jak juz mam ksiazki kupowac. Singapore math juz maja w szkole (inne szkoly ida wlasnie innym systemem, bardziej kontrowersyjnym)
                mamma, masz ta ksiazke do 5? Sa tam takie zadania? W googlach nie moge znalezc przykladowych stron.
                • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 02.03.18, 05:50
                  To co podałam, to książka z której prawdopodobnie pochodzi to konkretne zadanie. Po polsku musisz popatrzeć na książki, które szykują do konkursów typu Kangur, olimpiad, ćwiczenia dla uczestników kołek matematycznych, jest tego naprawdę sporo.
                  A w zwykłych podręcznikach na zadania z gwiazdką.
                  • srubokretka Re: Zadanie mat. 02.03.18, 15:06
                    Chyba dam sobie juz spokoj z ksiazkami.
                    Wczoraj corka powiedziala, ze znowu mieli test z podobnym zadaniem. Jedna kolezanka potwierdzila, druga zaprzeczyla, ze to byl test smile po tym jak sie zdziwilam iloscia testow jakie maja (do tej pory widzialam ze 3, ktore przyniosla do domu).
                    Podrazylam temat i bardziej sie skupie na rozmowie z nauczycielka, bo to co dzieci wczoraj mi powiedzialy nie trzyma sie kupy. Corka twierdzi, ze nauczycielka daje im zadania i w grupach sami dochodza do rozwiazania. Nie uczy ich jak te zadania rozwiazywac. Tak podobno jest od poczatku roku. Do tego ten brak prac domowych z mat. jest podejrzany. Jedna dziewczynka z grupy corki na tym tescie podchodzila do pani 3x i pytala czy dobrze rozwiazala zadanie.
                    Lekcje jezyka tez wygladaja zastanawiajaco. Kazde dziecko wybiera sobie ksiazke,przez godzine czyta i odpowiada na pytania, ktore nauczycielka na poczatku rozdaje. Nauczycielka w tym czasie robi "nic". Nie ma wspolnej dyskusji, bo kazde dziecko czyta inna ksiazke.
                    Taka edukacje to ja moge sobie w domu urzadzic, nie musze dzieci rano zrywac....
                    • an.16 Re: Zadanie mat. 02.03.18, 15:20
                      A co zarzucisz nauczycielce? Jeżeli dzieci maja opanowane działania na ułamkach zwykłych ( i to 2 a nie 4) to są gotowe do rozwiązania takich zadań. Nie rozumiem czemu miałaby służyć "nauka" ich rozwiązywania i jak miałaby wyglądać. Najlepszą metoda jest pozwolenie za samodzielnie dojście do wyniku. Naprawdę wierzysz w to, że nauczyciel ględzący pod tablicą inspiruje dzieci i czegoś faktycznie uczy? Ja już dawno pozbyłam się złudzeń. A szkoła jest świetna jako przechowalnia i miejsce towarzyskich spotkań.
                      • srubokretka Re: Zadanie mat. 02.03.18, 17:28
                        >Ja już dawno pozbyłam się złudzeń. A szkoła jest świetna jako przechowalnia i miejsce towarzyskich spotkań.

                        Zludzen to ja juz od kilku lat nie mam. Nawet nie moge powiedziec, ze jest swietna przechowalnia. Szkoly w ameryce nazywam prawczakami od 2 lat. A pomysly Trampa, zeby wcisnac bron nauczycielom, tylko pogorszyly to co sie dzieje. Myslalam, ze gorzej byc nie moze.
                        Mialam nadzieje, ze tak zaawansowane samodzielne studiowanie zacznie sie blizej szkoly sreniej, a nie jak dzieci beda mialy 10lat.

                        > Naprawdę wierzysz w to, że nauczyciel ględzący pod tablicą inspiruje dzieci i czegoś faktycznie uczy?

                        Moja taka byla i owszem narzekalam , ze jest siekiera, ale w okolicach dwudziestki bylam jej wdzieczna.
                        Widzisz ja nie siedze w temacie i nawet mialam problem ze znalezieniem zadaia z 5klasy w necie, a to dopiero poczatek schodow.

                        >A co zarzucisz nauczycielce?

                        Jeszcze dokladnie nie wiem, bo znam tylko zdanie kilku dziewczynek. Napewno nie spodobalo mi sie, ze jedna z nich chodzila do nauczycielki 3x , a ta ja tylko informowala, ze wynik jest niepoprawny. Ta konkretna dziewczynka jest najlepsza uczennica. Naprawde mala przodowala ze wszystkiego do tej pory. Wypracowania juz 2 lata temu pisala jak stara, a teraz ma problemy z mat. a nauczycielka ja odsyla i radz sobie sama. Jej tata jest nauczycielem, wiec napewno to byla jego zasluga , ze mala tak sobie swietnie radzila wczesniej, ale wlasnie jezeli rodzic juz sobie nie radzi (lub tak jak u nas: czas i brak umiejetnosci uczenia innych) to po co wogole do szkoly chodzic? Zeby nauczycielka pensje mogla dostac? I byl rynek zbytu na bron?..... pogoda pod psem, mam straszne mysli. Zamkne sie juz.
    • camel_3d Re: Zadanie mat. 01.03.18, 09:05

      " Pan Zdzich wink wydal 5/8 oszczednosci na kuchenke i lodowke. 4/7 sumy ktora wy
      > dal przeznaczyl na lodowke. Lodowka kosztowala 280 wiecej niz kuchenka. Ile wyn
      > osily oszczednosci pana Zdzicha przed zakupami."

      x - kwota ktora wydal...

      4/7x - 280 = 3/7 x
      x=1960 (i to jest ta 5/8 calosci)

      (1960*8)/5 = 3136 ....

      Tak mi wyszlo....
    • slonko1335 Re: Zadanie mat. 01.03.18, 09:40
      Typuję co najmniej 5 a wydaje mi się, że raczej 6 klasa no chyba, że to zadanie z jakiegoś konkursu...
      • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 01.03.18, 13:06
        Tak uczą matmy w Singapurzewink
        • camel_3d Re: Zadanie mat. 01.03.18, 13:12
          to zdolne dzieciaki tam maja...
          • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 02.03.18, 05:56
            Nie sądzę, bo jednak inteligencja nie zależy od paszportu. Natomiast bardzo ciężką pracą, można osiągnąć wiele. U nich jest kult tej pracy, u nas (Europa) to już zahacza o przemoc psychiczną.
            • camel_3d Re: Zadanie mat. 03.03.18, 20:13
              pewnei tak, ale znajomy z Singapuru (POlak) i jego zona parcujaca w Googlach sami przyznali, ze Azjatow zatrudnia sie bo siwetnie wykonuja polecenia i to co dostana jako zadanie wykonuje perfekcyjnie. Schody zaczynaja sie kiedy maja kreatywnie popracowac, wtedy kompletnie nie kumaja o co biega smile)) Dlatego w Googlach np wiekszosc kreatywnych ludzi to ludzie spoza Singapuru I spoza Azji..
              • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 04.03.18, 06:12
                Mam wrażenie, że ten argument o kreatywności to jedyne co nam pozostaje, żeby podtrzymać sobie naszą „zachodnią” samoocenę, kiedy okazuje, że to Azjaci są lepiej przystosowani do życia we współczesnym świecie i to oni zaczynają wygrywać gospodarczo.
                Zresztą zadanie z tego wątku wymaga kreatywności w myśleniu matematycznym, a pojawiają się sugestie, że nauczycielka powinna tą kreatywność ograniczyć podając sposób rozwiązywania takich zadań.

                • srubokretka Re: Zadanie mat. 04.03.18, 18:10
                  >nauczycielka powinna tą kreatywność ograniczyć podając sposób rozwiązywania takich zadań.

                  Dlaczego wiec w S. nauczyciele tlumacza, rodzice, korepetytorzy po 10h dziennie? Moja nauczycielka tlumaczyla, nauczycielka z rownoleglej klasy w corki szkole rowniez. To sa 10latki, ich kreatywnosci nie zabije sie wytlumaczeniem tego typu zadan. Zwlaszcza ,ze ta dziewczynka naprawde swietnie pisze i interesuje sie science (doswiadczenia, nie zakuwanie). Wydaje mi sie , ze jest utalentowana. Moge sie mylic, bo jej dobrze nie znam. Nie wiem co powoduje u niej taki spadek formy. Napewno cos sie dzieje i jest to oszok dla niej.
                  • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 04.03.18, 19:38
                    No właśnie wytłumaczyć sposób jest prosto, jest ograniczona ilość typów zadań i wiele dzieci da się wyuczyć odtwarzania wielu algorytmów. Naprowadzanie na rozwiązanie nie wprost jest zdecydowanie bardziej czasochłonne.
                    • srubokretka Re: Zadanie mat. 06.03.18, 15:50
                      Dzis mialam wiecej czasu wolnego i chcialam znalezc ten dokument, o ktorym pisalas. Nie udalo mi sie, ale na yt jest masa filmikow o szkolach w S. Wiekszosc to jeden wielki zachwyt i oklaski. Utwierdzily mnie jednak jeszcze bardziej, ze nie jest to dobry system dla jednostki. Dla panswta owszem. Poczytalam sobie komentarze i rzeczywiscie duzo dzieciakow narzeka na przeladowanie nauka, wysrubowana konkurencje, ktora nauczyciele i rodzice tylko podsycaja. Dzieci maja coraz wiecej chorob psychicznych, mysli samobojcze. Kultura fizyczna jest na coraz gorszym poziomie. O tym pisza ludzie, ktorzy mieli przyjemnosc byc w tej rzeczywistosci.
                      Zauwazylam jedna rzecz, ktorej bym nie chciala dla swoich dzieci. Ok 70% dzieciakow z tych pokazowych klas nosi okulary. W mojej klasie byla jedna dziewczynka, ktora nosila okulary (miala i inne problemy na tle neuro.)
                      Z tej klasy wyszli prawnicy, menadzerzy, wlasciciele firm, muzycy, architekci, pracownicy biurowi i budowlani. Caly przekroj pracownikow potrzebnych zdrowemu spoleczenstwu. Gdbysmy wszyscy mieli problemy z oczami juz w podstawowce, to wiekszosc z nas moglaby sie pozegnac z wiekszoscia tych zawodow, ktore wykonujemy. Napewno uda sie ten problem w przyszlosci obejsc, ale sa jeszcze inne sposoby na zdobycie odpowiedniej wiedzy, zeby miec wygodne i satysfakcjonujace zyciebez zepsutych oczu. A jak nie, to prozak wink skoro po takim szkoleniu jak w S. ludzie na nim i tak koncza.
                      • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 07.03.18, 10:44
                        Film leciał w nocy na kanale naukowym dla dzieci (da Vinci), ale do dzieci nie był kierowany. W internecie go nie znalazłam, bo chciałam zalinkowac, zamiast streszczać.
    • an.16 Re: Zadanie mat. 02.03.18, 14:17
      To jest 5 klasa. Dużo mieli właśnie takich (podręcznik Nowa matematyka z plusem).
      • an.16 Re: Zadanie mat. 02.03.18, 14:38
        To są zadania tekstowe do ułamków zwykłych. Wychodzisz od tego (chyba najprościej) że 1/7 to 280 zł. (lodówka kosztowała 4/7, a więc kuchenka 3/7, a różnica to 1/7). Wtedy obliczasz wydaną kwotę - 7/7 to daje 1960 zł. I to stanowi te 5/8 oszczędności. Dzielisz na 5 - 392 (aby mieć 1/5). na koniec już prościzna - mnożysz 392 przez osiem (bo szukasz 8/8). Rezultat 3136. Żaden Singapour ani kangur córka miała w rejonówce, w podręczniku j.w.. Ciężko jej szłosad ale ona potrzebuje więcej czasu na matmę delikatnie mówiąc.
        • srubokretka Re: Zadanie mat. 02.03.18, 15:19
          an.16 dzieki, ale nie chodzilo mi o rozwiazanie, bo obie mialysmy ten sam wynik. Nie moglam tylko dojsc, jak i dlaczego tak na okolo corka to rozwiazala.

          >Żaden Singapour ani kangur córka miała w rejonówce, w podręczniku

          U nas tez rejonowka , a z Singapurem corki ksiazka ma wspolna tylko nazwe na okladce (zadania na testach ma inne niz w cwiczeniach). Tez mialam takie zadania w podstawowce, tylko nie pamietalam w ktorej klasie. Roznica byla taka, ze nauczycielka wyjasniala nam jak te zadania robic.
          • an.16 Re: Zadanie mat. 02.03.18, 15:27
            No właśnie chyba tak, jak ci pokazałam ( nie po to, żeby dać wynik). Bo do tego wystarczy dodawanie i odejmowanie ułamków zwykłych i działania na liczbach całkowitych. Nauczyciel raczej nie wyjaśnia jak te zadania robić bo nie o to w nich chodzi żeby kierować się schematem. Mam córkę w 5 klasie, więc jestem na bieżąco. Własnych nie pamiętam.
          • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 03.03.18, 09:33
            Jak na zamówienie wczoraj telewizja puściła program o edukacji w Singapurze. Mają najlepszych na świecie nauczycieli, świetnie opłacanych, a i tak po szkole wszystkie dzieci idą do szkół prowadzących korepetycje lub siadają z rodzicami nad lekcjami. Dzięki temu w większości potrafią rozwiązywać takie zadania.
            Nauczyciel tłumaczy powtórnie, kiedy nie rozumie problemu/zadania ponad 3/4 klasy (mają takie tabliczki na ławkach i jeśli nie rozumieją to odwracają na czerwoną stronę). W klasach jest po 40 osób, a szkoły skupiają się na przygotowaniach do testów, które są co 10 tygodni. Życie towarzyskie w ciągu tych tygodni nie istnieje. Singapurskich efektów nie da się więc osiągnąć europejskimi czy amerykańskimi metodami, dlatego tylko nazwa na książce się zgadza.

            • srubokretka Re: Zadanie mat. 03.03.18, 17:48
              >Mają najlepszych na świecie nauczycieli, świetnie opłacanych, a i tak po szkole wszystkie dzieci idą do szkół prowadzących korepetycje lub siadają z rodzicami nad lekcjami.

              Przygnebiajace. A moze innej metody nie ma i nie ma co walczyc z wiatrakami?

              >Singapurskich efektów nie da się więc osiągnąć europejskimi czy amerykańskimi metodami, dlatego tylko nazwa na książce się zgadza.

              Nie da sie tego osiagnac z jednej prostej przyczyny. Singapur to jedno wielkie miasto a nie zroznicowane duze panstwo. Na tak zaludnionym,nmalym terytorium panuje wyscig szczurow, jak w kazdym wielkim miescie. Wzorowanie sie na takim systemie calych duzych panstw to kleska. Wyobrazacie sobie jakie przyniosloby to korzysci dla miasteczek, ktore zyja np z turystyki? Rodziny zamiast skupiac sie na przekazywaniu tradycji dzieciom uczyly by ich zadan mat. zeby dobrze panstwo wypadlo w rankingach. sad Uroczy klimat miasteczka szlag by trafil po kilku dekadach.
              Ehh zatesknilam za Kazimierzem Dolnym smile Zycie towazyskie w wielkich miastach zawsze bylo uposledzone, ale w malych to sens ich egzystencji moim zdaniem.
              • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 04.03.18, 06:51
                Braku różnorodności to akurat Singapurowi zarzucić nie można jeśli chodzi o ludność.
                Ale ktos opowiadający o genezie powstania tego systemu zwrócił uwagę na to o czym
                piszesz. Poszli tą drogą, bo zdawali sobie sprawę, że gospodarki takiego małego państwa bez złóż, atrakcji turystycznych itd. nie da się zbudować w oparciu o nic innego niż ludzie.
                A sama strategia jest taka, żeby z każdego wyciągnąć maksimum jego potencjału, a nie zrobić maszynkę do liczenia jak się nam wydaje.
                Problemu wyścigu szczurów chyba u nich, paradoksalnie, nie ma, bo wygląda na to, że ich ambicje są inne. Nie robią tego wszystkiego jak my dla siebie, dla własnych sukcesów, a dlatego, żeby maszyna działała jak najlepiej, ewentualnie, żeby uszczęśliwić rodzinę i otoczenie.
                Zaczęli sobie nawet radzić z problemem uczniów, którzy u nas edukacji by nie ukończyli. Stworzyli szkołę dla „nieudaczników” (tak była traktowana w chwili powstania), z której wychodzą absolwenci z normalną samooceną, na odbudowanie jej stawiają, którzy lubią się uczyć, akurat było o chłopaku, który po tej szkole planuje zostać strażakiem.
                Wygląda na to, że ten system ewaluuje w całkiem sensowny sposób, powstają szkoły artystyczne, sportowe wszystkie nastawione na wyciągnięcie maksimum potencjału w tych dziedzinach. Film był nakręcony ok.2011-12, pewnie dziś coś więcej można powiedzieć.
                Jestem z wielkiego miasta, życie towarzyskie kwitniewink
                • srubokretka Re: Zadanie mat. 04.03.18, 18:30
                  >Problemu wyścigu szczurów chyba u nich, paradoksalnie, nie ma,

                  Korepetycje bylyby w szkole, a rodzice tak by sie nie angazowali.

                  >Jestem z wielkiego miasta, życie towarzyskie kwitniewink

                  Tutaj tez. Na fejsbuku. Na impreze ludzie wpadaja po to zeby fote strzelic, by miec co na insta wrzucic. Nie ma znaczenia status spoleczny sad Z tego co mi znajomi mowia , w Polsce jest dokladnie tak samo. Zreszta to widac po ilosci forow, blogow i ilosci postow produkowanych przez uzytkownikow. Niestety taka rzeczywistosc czy ja lubimy , czy nie. Zycie spoleczne liczymy iloscia lajkow. (btw szkoda, ze mama Adasia skasowala watek wczorajszy. Byl to doskonaly przyklad zycia towazyskiego teraz. Wlasciewie ten foch tez nam duzo moze powiedziec.).
                  • mamma_2012 Re: Zadanie mat. 04.03.18, 19:36
                    Mam 40 lat i na FB zaglądam od wielkiego dzwonu, od wielu lat nawet lajka nikomu nie dałam, mam córkę lat 18 i tez nie jest aktywna na FB, bo to już dawno niemodne. Za to jest ultra aktywna towarzysko, co nieco koliduje z wyjątkowo wymagającym liceum. Jej dzieciństwo i moje pełne były rówieśników, bo mieszkałysmy w blokach (ja w Warszawie, ona już pod). Teraz syna wychowuję w domu i rzeczywiście rówieśników jest mniej, ale to nie kwestia miasto/ nie miasto, a właśnie zabudowy i naszego ostrego przesytu towarzystwem (wielu znajomych, wiele kontaktów, zero wolnych weekendów, bo wciąż spotkania, imprezy).
        • srubokretka Re: Zadanie mat. 02.03.18, 15:24
          >Ciężko jej szłosad ale ona potrzebuje więcej czasu na matmę delikatnie mówiąc.

          Mojej to zadaie tez nie zajelo 5 minut. Cala strone a4 miala zabazgrana. Super, ze doszla do tego sama, ale po co jej nauczycielka w takim razie.
          • an.16 Re: Zadanie mat. 02.03.18, 15:30
            Stanowczo przeceniasz role szkoły i nauczycieliwink
    • ga-ti Re: Zadanie mat. 02.03.18, 23:56
      Jak córka była w 1-3 to najdziwniejsze zadania (z podręcznika rządowego) dostawali do domu, a pani tylko sprawdzała, jak było źle to nie tłumaczyła, nie wyjaśniała, nawet poprawnej odpowiedzi nie podała (a zdarzyło sie nam dwa razy źle rozwiązać, źle według pani, bo cała rodzina była przekonana, że jest dobrze wink ).

      Ale może u Was było takie założenie, że wszyscy się głowią i sami próbują znaleźć odpowiedź. Gdyby pani powiedziała tej jednej dziewczynce, jak ma rozwiązać, czy gdzie ma błąd to inni byliby pokrzywdzeni albo by spisali, a nie o to chodziło. Najważniejsze, czy na koniec, gdy wszyscy się nagłowili ile byli w stanie, pani wytłumaczyła.
      • srubokretka Re: Zadanie mat. 03.03.18, 01:55
        >Jak córka była w 1-3 to najdziwniejsze zadania (z podręcznika rządowego) dostawali do domu,

        Jak widac kazdy ma swoja metode smile Stawiala oceny? Pewnie nie?

        >Ale może u Was było takie założenie, że wszyscy się głowią i sami próbują znaleźć odpowiedź. Gdyby pani powiedziała tej jednej

        Zalozenie jest bardzo zagadkowe. Rzeczywiscie to byl test. Okazalo sie , ze ta dziewczynka nie chciala tego drugiego testu nauczycielce oddac (to bylo tylko 1 zadanie. max godzina na zrobienie). Oddala dopiero po 3h, plakala. Nie udalo jej sie wyliczyc drugiej czesci zadania, a i tak dostala 5+. Domyslam sie, ze piewsza czesc byla na 5, a za podjeta probe dostala +.
        > Najważniejsze, czy na koniec, gdy wszyscy się nagłowili ile byli w stanie, pani wytłumaczyła.

        Ha! to jest najlepsze. Corka mi powiedziala, ze nauczycielka ja poprosila o wytlumaczenie. Nie powiem, zeby mi sie to spodobalo. Po tel do kolezanki z innej klasy, dowiedzialysmy sie , ze tam nauczycielka wszystkim i dala ta druga czesc zadania , i wytlumaczyla wszystkim dzisiaj to zadanie. U corki druga czesc zadania dostalo tylko 4 dzieci.
    • koza_w_rajtuzach Re: Zadanie mat. 04.03.18, 08:12
      Wydaje mi się, że moja córka (5 klasa) miała podobne zadanie do rozwiązania w domu.
      Ogólnie zadanie dość trudne, ale nie do nierozwiązania dla dziecka w tym wieku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka