Dodaj do ulubionych

Szwagier i corka

10.10.18, 09:33
Poradzcie co robic.
Na skutek choroby nowotworowej kilka lat temu umarla szwagierka (najprawdopodobniej choroba zostala wywolana/przyspieszona intensywnym leczeniem hormonalnym i zabiegami invitro).
Szwagier od poczatku nie akceptowal corki, bo chcial syna. Przez kilka lat choroby bez przerwy klocili sie, w klotniach czesto mowil, ze odda corke do sierocinca itd.
Po smierci zony szybko zaczal szukac nastepnej. Wiele razy musieli interweniowac tesciowie.
Corka zajmuje sie mechanicznie, zero uczuc, mam wrazenie, ze jej po prostu nie lubi.
Corka od kilku lat zgrzyta zebami po nocach, tak, ze az ma je starte. Jest bardzo skryta. Jak do nas przyjezdzala, to dopiero po kilku dniach zaczynala sie zachowywac jak zwykle dziecko - wyglupia sie, smieje, jest radosna. Przy ojcu jest strasznie spieta.
Na dodatek wygadala sie w koncu, ze jej ojciec (szwagier) oskarza ja, ze jej mama przez nia umarla (bo na skutek leczenia hormonalnego, w celu zaciążenia - akurat to on jak swir chcial koniecznie miec dziecko).
Mowi jej straszne rzeczy a potem straszy ja, ze nie wolno jej o tym nikomu mowic.
Szwagier ma trudny charakter, roszczeniowy, uwaza, ze jest najbiedniejszy na calym swiecie, ze wszyscy maja lepiej - mieszka w innym kraju, jest inzynierem i swietnie zarabia!!
Obwinia wszystkich dookola, ze nie udaje mu sie z kolejnymi przyjaciolkami.
Martwie sie strasznie, ze w koncu doprowadzi wlasna corke do prob samobojczych - oskarza male dziecko o smierc wlasnej matki!!!
Sam szwagier nie przyjmuje zadnych uwag, wszyscy sa zli. Zyja w innym kraju, wiec nie wiadomo jak pomoc. Potrafi odizolowac dziecko od rodziny.
Generalnie mam wrazenie, ze zachowuje sie jak psychopata.
Nie wyobrazam sobie, ze tak male dziecko moze byc samo z czyms takim i nie pociagnie to za soba zadnych zaburzen.
Nie wiadomo co zrobic? myslalam, zeby napisac do szkoly, napisac jaka sytuacja i zeby sie zainteresowali.
Generalnie jestem tak wychowana, ze nie wolno zostawiac malych dzieci samych, gdy dzieje im sie krzywda.
Wszyscy boja sie powiedziec wprost szwagrowi, ze wiedza o tym co mowi malej, bo boja sie, ze bedzie na nia krzyczal, ze sie wygadala.
Sytuacja patowa sad
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Szwagier i corka 10.10.18, 10:02
      W jakim kraju? Jeżeli w UE, to mniejszy problem, zgłoś się do najbliższej opieki społecznej i pokierują Cię dalej. Jeżeli poza UE to większy problem. Jestes gotowa wystąpić o opiekę nad dzieckiem, czy chcesz tylko dopiec szwagrowi?
      • aikii Re: Szwagier i corka 10.10.18, 10:41
        Dopiec szwagrowi.. dobre sobie. Przez lata to raczej on wyzywal sie na nas. Poki nie mialo to wplywu na dzieci to nikt sie nie przejmowal. Ostatnio za plecami nagadal klamst o mnie mojemu synowi. Tyle, ze moj syn jest bardzo prawdomowny, gadatliwy i szczery i od razu skonfrontowal klamstwa ze mna (pomimo, ze tez go namawial, zeby nic nikomu nie mowil) i to jeszcze przy nim!!! Szwagra zamurowalo wtedy.
        My nie wtracalismy sie do tej pory w ogole. Jedynie oferowalismy pomoc, czyli np. bralismy dziewczynke na wakacje itd.
        Tak naprawde chcialabym aby on zrozumial, ze ma problemy psychologiczne (on uwaza, ze wszystko jest z nim super, tylko swiat sprzysiagl sie przeciwko niemu), ze potrzebuje pomocy i zeby sytuacja sie poprawila.
        Oczywiscie jestesmy calkowicie gotowi, zeby w razie mala znalazla sie u nas (gdyby np. cos sie stalo szwagrowi itd - mamy ta swiadomosc i decyzje od chwili smierci jej mamy). Nawet jej zmarla matka o to nas prosila, ze jakby co, to my sie mamy zajac.
        Aha, zyja w Norwegii...
        • lily_evans11 Re: Szwagier i corka 10.10.18, 12:09
          I jest tam tak skuteczna instytucja jak Barnevernet...
          • schiraz Re: Szwagier i corka 10.10.18, 19:03
            Z tym, że Barnevernet na pewno nie odda dziecka pod opiekę rodzinie, ale za to od razu i bez słowa zabierze dziecko jak stoi. Być może to dla tej małej lepsza opcja niż przebywanie z ojcem - świrem. Problem polega na tym, że wy nie będziecie mieć prawa do widzeń z małą, mimo, że jesteście rodziną. Tak to tam działa.
        • mamtrzykoty Re: Szwagier i corka 10.10.18, 20:13
          A jakby tak porozmawiać, ze szwagrem, że mu tak samemu ciężko się dzieckiem zajmować, że go taka tragedia spotkała i że ty byś chciała mu pomóc, i że chciałabyś, aby dziewczynka u ciebie została na cały rok? Po dobroci może się zgodzi i nie trzeba będzie żadnych służb w to wciągać.

          Nie próbuj go przekonywać, że ma problemy psychologiczne, raczej, że potrzebuje pomocy, aby sobie z traumą poradzić.
          Niech on zadba o siebie, a ty się dzieckiem zajmiesz - spróbuj w ten sposób, go podejść, bo dziecka szkoda, a jak ją zabierze opieka, to możesz jej więcej nie zobaczyć.
    • saszanasza Re: Szwagier i corka 10.10.18, 14:49
      To dziecko trzeba czym predzej zabrać od tego człowieka. Nie ma półśrodków.
      • camel_3d Re: Szwagier i corka 10.10.18, 16:14
        tak? a jak? To jego dzeicko... i guzik mozesz mu zrobic.

        Rozumiem, ze rodzina chicla by miec wnuszke, bratanice czy sistrzenice przy sobie..ale to on decyduje. A skoro powiedzial, ze odda do sierocinca to moze mu zaproponowac zajecie sie dzieckiem...
        • berdebul Re: Szwagier i corka 10.10.18, 17:01
          W normalnych krajach tylu Norwegia, czy Niemcy dzieci można odebrać od świra, nawet jeżeli jest biologiczny.
          • camel_3d Re: Szwagier i corka 11.10.18, 17:12
            tak ci sie tylko wydaje. Musisz udowodnic ze dzeicku dzieje sie krzywda.
            • schiraz Re: Szwagier i corka 11.10.18, 19:15
              W Norwegii, wiem bo tam mieszkałam i byłam świadkiem, wystarczy, że ktoś zadzwoni anonimowo i powie, że temu a temu dziecku dzieje się krzywda. Dziecko jest zabierane natychmiast i oddane tylko jeśli opiekun wykaże i udowodni, że to nieprawda i trwa to kilka tygodni. W przypadku dzieci cudzoziemców jest to bardzo trudne. nie wiem jak jest w Niemczech.
    • camel_3d a moze on jest zawalony tym wszytskim? 10.10.18, 16:12
      Wiesz, zwalic wychowanie na faceta to masakra...samemu jest strasznie ciezko wychowac dziecko, jezeli jeszcze muszsz pracowac zawodowo itd...

      No i jasne, ze zdiekco "przeszkadza" w znalezieniu partnerki, bo trzeba dzeicko z kims zostaic itd..ale wiesz co.. ja wychowuje swoje od 10 lat i nie narzekam na brak kandydatek smile)) No wala drzwiami i oknami big_grin

      Ale ja nie musialem siedziec od 9 do 17 w biurze, pedzic do domu, ogranac pranie, sprzatanie, gotowanie itd...

      Troche mu si enie dziwie.

      Z drugiej strny, jezeli kochal zone to raczej dziw mnie ze jest zimny dla corki...

      A moze ma po prostu popaprany charakter i tyle... No nic nie zrobisz.. Dziecko ma przechlapane, jezeli jest tak jak piszesz . smile
      • leyre2 Re: a moze on jest zawalony tym wszytskim? 12.10.18, 09:30
        A moze ma po prostu popaprany charakter i tyle... No nic nie zrobisz.. Dziecko ma przechlapane, jezeli jest tak jak piszesz . smile

        Owszem, zrobi i powinna. Dziecko nie musi doroastac z czlowiekiem, ktory ma poprany charakter i krzywdzi. A ten smile na koncu to w jakim celu?

        Do autorki: jesli wiesz do jakiej szkoly dziecko chodzi mozesz napisac eamil, moze byc po angielsku. Sprawa powinna zostac zbadana. Dziecko moze nie trafic do rodziny w Polsce ale jesli jego ojciec faktycznie je krzywdzi lepiej zeby zostalo jak najszybciej zabrane. Sprawa powinna zostac zbadana, dobro dziscka jest najwazniejsza.
      • leyre2 Re: a moze on jest zawalony tym wszytskim? 12.10.18, 09:32
        Wiesz, zwalic wychowanie na faceta to masakra...

        A zwalenie na kobiete to fantastyczny pomysl?
    • mamatin Re: Szwagier i corka 12.10.18, 22:23
      A ile lay ma ta dziewczyn ka? I czy to Twoja bkiska rodzina?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka