kurde..jakis pomysl macie?
bo ja sie zastanawiam czy moze prodem razic albo co..
codziennei po sniadaniu, obiedzie, kolacji wstaje i codziennie zostawia talerz na stole. Oczywiscie po przypomnieniu pyta czy do zlewu czy do zmywarki...
I oczywiscie zawsze odpowiedz jest jedn: jak zmywarka pelna to do zlewu , jak pusta to do zmywarki

LOL..
Od biedy nawet umyje, ale nie z wlasnej woli i nie bez przypomnienia.
ten rytual jest codziennie. Mnie juz by znudzilo zrzedzenie rodzica i profilaktyzcnei bym sprzatnal po sobie...
na szczescie ogarnal juz wrzucanie ubran do kosza z brudna bielizna i to, ze nie je sie w pokoju tylko w kuchni.
Ale juz po kapieli recznik rzuca na wieszak byle jak.. ciekawe czy przypalanie stop pomoze
Niestety nie pamietam jaki ja bylem..ale mysle, ze zanosilem po sobie rzeczy to kucni.. chyba ze byl to obiad niedzielny, wtedy wszyscy siedzielismy dlugo przy stola, a babcia z wlasnej woli wstala i zbierala..i zmywala.