Dodaj do ulubionych

Dziecko, które nie umie się bronić

13.06.02, 18:28
Problem polega na tym, że 2 letnia córeczka nie umie się obronić przed innymi
dziećmi. Daje sobie wyrywać zabawki, popchnięta lub uderzona /lekko/ przez inne
dziecko płacze i ucieka do mamy sad/to nie jest zwykły płacz tylko czysta
rozpacz/.Czy z tego sie wyrasta? Nie chcialabym, aby była agresywna, tylko żeby
umiała walczyć o swoje.
Obserwuj wątek
    • borys-krakow Re: Dziecko, które nie umie się bronić 13.06.02, 18:44
      To dopiero początki...
      Mój Młody, mając 4 lata też uciekał przed bardziej dynamicznymi (nawet nie: agresywniejszymi)
      dziećmi. Ale poszedł do przedszkola, przyglądał się zabawie starszej córki z koleżankami, innym
      dzieciom i teraz jest lepiej.
      Niech może Twoja córa poprzygląda się z boku innym dzieciom i nabierze w ten sposób wzorców.

      Zmieniliśmy ostatnio mieszkanie, nie ma już ogródka z zaproszonymi gośćmi tylko jest publiczny plac
      zabaw. I widzę, że dzieci bywają bardzo agresywne. Wręcz instynktownie potrafią szczuć się na inne
      dzieci. Myślę że do starszych dzieci trzeba przemawiać i uczyć ich reakcji we własnej obronie.
    • ada_o Re: Dziecko, które nie umie się bronić 13.06.02, 19:05
      Mam nadzieje, że wyrośnie z tego tak jak i Twój synek. Ale od września idzie do
      żłobka i tam jej dopiero dadzą popalić..
      • Gość: 9887312 ee nie, IP: *.shell.nl 13.06.02, 19:21
        myślę że szybko się usocjalizuje. Mój też mantry "moje moje" nauczył się
        dopiero w żłobku.

        Ciekawsza byłaby typologia zachować rodziców w czasie piaskownicowych
        przepychanek.
        • roseanne piaskownicowe przepychanki 13.06.02, 19:27
          fuj, jedne z najgorszych wspomnien.
          Moze dlatego, ze prawie sami "pozyczalscy" mieszkali w okolicy.
          A dzieci rzeczywiscie ukladow spolecznych ucza sie w wiekszej grupie.
          2 latka to doprawdy jeszcze za wczesnie na "etykietke" niesmialosci.
          Pozdrawiam serdecznie
        • ada_o Re: ee nie, 13.06.02, 19:32
          Gość portalu: 9887312 napisał(a):

          > myślę że szybko się usocjalizuje. Mój też mantry "moje moje" nauczył się
          > dopiero w żłobku.
          >
          > Ciekawsza byłaby typologia zachować rodziców w czasie piaskownicowych
          > przepychanek.
          He, he książkę można napisać. Napisz coś jeszcze o początkach w żłobku. Wrzesień
          mnie przeraża!
          • Gość: 7993142 najpierw jednak ... IP: *.shell.nl 13.06.02, 19:43
            ... zbuduję tą typologię (od najpopularniejszych do najrzadszych):

            a) tłumaczenie, że trzeba bawić się razem. Np. "daj Jasiowi ten samochód,
            przecież też bawisz się jego wiaderkiem", albo "Karolina teraz przez trzy
            minuty, potem ty trzy minuty, potem znowu Karolina", albo "popatrz Julce jest
            smutno że nie dasz się jej pobawić swoją foremką, i mi też smutno że jesteś
            taki sobek"

            b) grożenie i przekupywanie. Np. "ojej, jaki jesteś beksa, przestań płakać, bo
            pójdziemy zaraz do domu", albo "daj Adrianowi ten samochód na chwilę, to
            dostaniesz w domu loda"

            c) odwracanie uwagi. Np. "o, choć na zjeżdżalnię, z te zabawki zostaw na chwilę
            tutaj"

            d) ignorowanie. Może na zasadzie "niech tam dzieci same ze sobą dojdą do ładu,
            dorośli nie powinni się wtrącać", a może ze wstydu albo lenistwa. A może, jak
            to akurat twoje odbiera, na zasadzie "niech utrwali nawyki lidera grupy"

            e) podpuszczanie. Np. "no, przecież to twój miś, nie daj sobie odebrać"

            Piaskownicowy savoir-vivre to koszmar.
    • Gość: katinka Re: Dziecko, które nie umie się bronić IP: *.attu.pl / 192.168.0.* 13.06.02, 22:30
      Nie martw sie... rok temu moj maly chlopczyk rowniez nie potrafil sobie
      poradzic z podworkowymi kolegami: wakacje w piaskownicy nie nalezaly do
      przyjemnych, zawsze z boku, popychany, szturchany, wszystkie lopatki i foremki
      zabierane, dzieciaki potrafily wsypac mu wiaderko piachu za kolnierzyk, nie
      mowiac o hustawkach - gdyby nie reakcje nas, mam - nie mialby zadnych szans na
      minutowe "pobujanie sie". I tez biedaczek plakal, czasami nawet sie bal.
      Przytulalam, zagadywalam, szukalam wolnego miejsca i sama z nim budowalam te
      zamki. Minal rok, a moj prawie trzy-i-pol-letni synek w tej samej piaskownicy
      doskonale organizuje sobie zabawe, jest radosny i ufny, i - co najwazniejsze -
      potrafi zawalczyc o "swoje". Nie krzykiem i popychaniem, ale stanowczym :
      oddaj, nie rob tak, tak nie wolno, dlaczego chlopczyk (dziewczynka) nie umie
      sie bawic? Mysle, ze pewne zachowania same przychodza, maluchy wyrastaja z
      lekow i wraz z uplywem czasu, poznajac tajemnice otaczajacego ich swiata,
      bardziej "wierza" we wlasne malenkie sily. Pozdrawiam serdecznie.
    • joannab-o Re: Dziecko, które nie umie się bronić 14.06.02, 17:56
      Zgadzam się z Katinką we wszystkim oprócz konkluzji, którą ktoś mógłby
      zrozumieć tak, że jakkolwiek by się nie robiło, to dziecko wyrośnie na silne,
      pogodne i układające sobie stosunki z otoczeniem na zasadzie równości. Żeby tak
      się stało, trzeba postępować właśnie tak jak Katinka, to znaczy być przy
      dziecku, wspierać je i okazywać spokój i nieagresywną siłę. Katinka tego nie
      napisała, ale pewnie najpierw to ona mówiła innym dzieciom stanowczo "oddaj,
      nie rób tak, tak nie wolno". Z jej postawy i z tego, co mówiła dziecko
      wywnioskowało, że zachowanie dzieci jest normalne ( a więc nie ma powodu do
      niepokoju) i, jednocześnie, że nie wszystkie ich zachowania są jednakowo
      uprawnione, a tym złym można i należy się przeciwstawiać. W ten sposób, bez
      kładzenia do głowy "broń się", "nie daj sobie odebrać" nauczyło się spokojnie
      dbać o swoje interesy nie naruszając cudzych.
      Myślę, Ada, że córka, nie umiejąc jeszcze poradzić sobie z sytuacją, wyczuwa
      dodatkowo Twój lęk i stąd ta rozpacz. Nie możesz okazywać niepokoju, a i nie
      masz wcale powodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka