urodziny 7-latka

IP: 3E1FE* / 62.31.224.* 19.06.02, 21:55
znacie jakies gry i zabawy na urodziny chlopca? bedzie okolo 40 dzieciakow
(chlopcy i dziewczynki)
licze na wasza pomoc!!!a w szczegolnosci roseanne smile
    • roseanne Re: urodziny 7-latka 19.06.02, 22:24
      na 7 urodziny Kuby poszlam na latwizne i zamowilam zabawe w McDonalds.
      Kuba nie mial wtedy kolegow, ktorzy by chetnie przyszli na domowe przyjecie.
      Wiem, z poczty pantoflowej, ze najlepiej jest organizowac na zewnatrz.
      Wszelkiego rodzalu gry sportowe ,tory przeszkod, rzucanie do celu itd.
      Im wiecej balaganu sie przy tym robi, tym weselej.
      Dobrze jest przygotowac kilka drobnych nagrod - pileczki tenisowe ,gwizdki,
      naklejki.
    • Gość: zaza urodziny 7-latka IP: 3E1FE* / 62.31.224.* 19.06.02, 23:10
      tak, ja robie urodziny poza domem, w wynajetej sali bedzie cala klasa ze
      szkoly + chmara innych dzieciakow...
      jak narazie wymyslilam " pass the parcel", "musical
      chairs", "statues"dmuchanie balonow
      mnostwo slodyczy....
      Mac donald odpada, za duzo dzieci i za drogo...
    • Gość: magada Re: urodziny 7-latka IP: 213.134.142.* 20.06.02, 08:52
      siódme urodziny moich dzieci jeszcze przede mną ale proponuję:
      - wyścigi parami ze związanymi nogami
      - wyścigi w workach
      - bieg z łyżeczką a na łyżeczce jajko (albo ping-pong)
      - wyrazy/rebusy: na karteczkach wypisujesz słowka, jedno dziecko losuje i
      rysuje reszta zgaduje (można z podziałem na grupy)
      - wyrazy/pantonima: jak wyżej tylko dzieciaki pokazują słowa
      - słówka: kto z wybranych literek ułoży najwięcej wyrazów (literki takie same
      dla wszystkich)
      - stare dobre zabawy - pląsy typu: "ojciec wirgiliusz uczył dzieci swoje"
      a nie wiem skąd piszesz bo może dzieciaki nie są polskojęzyczne a ja tylko
      polskie pląsy znam
      pozdrawiam
      i wspaniałej zabawy życzę
      • Gość: zaza do Magady IP: 3E1FE* / 62.31.224.* 20.06.02, 10:55
        wszystkie dzieci sa angielskojezyczne + jakis rodzinny jezyk...
        sa chetne do nauki nowych rzeczy
        jakie plasy mialas na mysli?
        • Gość: magada Re: do Magady IP: *.waw.cdp.pl 20.06.02, 12:50
          no pląsy to np ten ojciec wirgiliusz:

          jedno dziecko jest "ojcem wirgiliuszem" wszyscy razem śpiewają: ojciec
          wirgiliusz uczył dzieci swoje a miał ich wszystkich stodwadzieścistroje, hejże
          dzieci hejze ha hejże ha róbcie wszytsko to co ja to co ja
          i dziecko - ojciec pokazuje co reszta ma robić np skacze i wszyscy skaczą albo
          robi głupią minę i wszyscy też

          inna odmiana tej zabawy to "jeż" - dzieciaki siedza i recytują: na dywanie
          siedzi jeż co on robi to my też, co robimy panie jeżu?
          a jedno dziecko - jeż pokazuje

          wszystkie przedszkolno - dziecięce piosenki tańce:
          stary niedxwiedź
          w leśniczówce za lasem
          dwóm tańczyc sie zachciało
          karuzela czeka
          kolana pięty
          no i takie inne
          o albo takie fajne - dzieciaki bardzo lubią:
          "stonoga" dzieciaki staja jeden za drugim bliziutko trzymamy poprzednika mocno
          w pasie wszyscy ruszaja "z prawej nogi" i śpiewaja: "idzie sobie stonoga,
          stonoga az sie trzęsie podłoga, podłoga hej" i od początku tylko co raz
          szybciej w końcu wszystkim plączą sie nogi i jest kupa smiechu

          mam pisać dalej????
          pozdr
          • Gość: zaza do Magady IP: 3E1FE* / 62.31.224.* 20.06.02, 15:56
            masz pisac!! a te takie przedszkolne spiewanki, typu karuzela czeka to nie
            znam...znasz slowa?
            • Gość: magada no to piszę IP: *.waw.cdp.pl 21.06.02, 08:36
              KARUZELA CZEKA (dzieciaki chodzą kółko trzymając sie za ręce i śpiewają):
              hej, chłopcy dziewczęta dalej spieszmy się
              karuzela czeka woła nas z daleka
              starsi juz poszli a młodsi jeszcze nie (straszych pokazuje się reką wysoko a
              przy młodszych kuca)
              hejże ha hejże ha spieszmy się
              refren: hej hop sa sa jak ona szybko mknie (ho sa sa - oczywiście podskakujemy)
              hej dalej dalej do zabawy spieszmy się (znacznie szybsze tempo - bieganie w
              kółko)
              i jeszcze raz referen: hej .....

              STARY NIEDŹWIEDŹ (dzieciaki w kółku, trzymaja się za ręce i chodzą w kółko,
              jedno jest straym niedżwiedziem - siedzi w środku koła i "śpi") wszystcy
              śpiewają:
              stary niedźwiedź mocno śpi
              stary niedźwiedź mocno śpi
              my się go boimy na palcach chodzimy
              bo jak wstanie to nas zje
              bo jak wstanie to nas zje
              (dzieciaki stają i wyliczają na palcach)
              pierwsza godzina niedźwiedź śpi
              druga godzina niedźwiedź chrapie
              trzecia godzina niedźwiedź łapie
              (wtedy dziecko - niedźwiedź zrywa się do biegu i łapie swoja ofiarę która w
              zostaje starym niedźwiedxiem w następnym "pląsie)

              LEŚNICZÓWKA (to jest piosenka z pokazywaniem siedzi sie śpiew i pokazuje rekami
              to słowa)
              w leśniczówce ("malujemy" łapkami domek) za lasem (machamy że daleko)
              wyglądając (robimy z ręki daszek nad oczami) przez okno (kwadeatowe okienko)
              szmer (nadstawiamy ucha) usłyszał leśniczy (gest poprawiania strzelby na
              ramieniu) zajączek (dlugie uszy) puka w drzwi (pukamy) Pomóż , pomóz ( machamy
              łapkami) pomóż mi bo mnie inny zastrzeli ( celujemy ze strzelby) pif paf.

              nie wiem czemu ale dzieciaki bardzo to lubią - jak napisałam wydaje mi się
              strasznie głupie
              i przypomniałam sobie druga podobną:

              MÓJ KASK śpiewamy i pokazujemy:
              mój (pokazujemy na siebie) kask (na swoja głowę) on ma trzy (trzy palce) rogi
              (pokazujemy rogi) trzy (trzy palce) rogi (pokazujemy rogi) ma mój (pokazujemy
              na siebie) kask (na swoja głowę)
              i jeszcze raz:
              mój kask on ma trzy rogi trzy rogi ma mój kask (i wszystko pokazujemy)
              i jeszcze raz tylko zamiast śpiewać mój pokazujemy na siebie:
              (pokazujemy na siebie) kask (na swoja głowę) on ma trzy (trzy palce) rogi
              (pokazujemy rogi) trzy (trzy palce) rogi (pokazujemy rogi) ma (pokazujemy na
              siebie) kask (na swoja głowę)
              i jeszcze raz tylko zamiast śpiewać mój i kask pokazujemy:
              (pokazujemy na siebie) (na swoja głowę) on ma trzy (trzy palce) rogi
              (pokazujemy rogi) trzy (trzy palce) rogi (pokazujemy rogi) ma (pokazujemy na
              siebie) (na swoja głowę)
              itd pomijamy kolejne wyrazy i koniec końców prawie tylko pokazujemy:
              (pokazujemy na siebie) (na swoja głowę) on ma (trzy palce) (pokazujemy rogi)
              (trzy palce) (pokazujemy rogi) ma (pokazujemy na siebie) (na swoja głowę)

              o rany ciekawa jestem czy coś zrozumiałaś
              chyba o tych dwóch co tańczyć im się zachciało to juz nie będę pisać poczytaj
              zastanów się czy coc możesz wykorzystać i czy w ogóle mozliwe jest nauczenie
              się śpiewania przez internet???????
              bo jeszcze kilka zabaw mogę wyklikać
              pozdrawiam gorąco
              skąd jesteś?
              tez takie upały u was?
              buziaki
              madzia
              • Gość: zaza do Magady IP: 3E1FE* / 62.31.224.* 21.06.02, 10:52
                zrozumialam....
                sek w tym czy mi sie uda angielskie dzieciaki nauczyc tych piosenek!!!!!!!!!
                chyba ze przetlumacze na angielska wersje...
                pisz jak sci sie cos przypomni..
                • Gość: magada do Zazy IP: 213.134.142.* 21.06.02, 11:26
                  mam wrażenie że przetłumaczenie jest konieczne,
                  ale jak ci się uda zrobic to dobrze w rytmie i rymie
                  to całkiem nowe pioseneczki mogą staą sie hitami
                  z prostej przyczyny że będa nie oklepane
                  jak cos sobie jeszcze przypomne to postukam
                  pozdrowiska
                  i miłej zabawy
                  a i oczywiście WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA SZANOWNEGO JUBILATA dużo słonka,
                  usmiechów, przyjaciól, jak nadłuższych dziecięcych - cielęcych dni.
              • Gość: magada Re: no to piszę IP: 213.134.142.* 21.06.02, 11:49
                Gość portalu: magada napisał(a):
                w leśniczówce jest błąd tzn jest nie dokończona!!!!!
                ma być tak:
                > LEŚNICZÓWKA (to jest piosenka z pokazywaniem siedzi sie śpiew i pokazuje rekami
                > te słowa)
                > w leśniczówce ("malujemy" łapkami domek) za lasem (machamy że daleko)
                > wyglądając (robimy z ręki daszek nad oczami) przez okno (kwadeatowe okienko)
                > szmer (nadstawiamy ucha) usłyszał leśniczy (gest poprawiania strzelby na
                > ramieniu) zajączek (dlugie uszy) puka w drzwi (pukamy) Pomóż , pomóz ( machamy
                > łapkami) pomóż mi bo mnie inny zastrzeli ( celujemy ze strzelby) pif paf.
                >
                i jeszcze:
                chodź zajączku tu do mnie ja ciebie obronię (pokazujemy jak przytulamy zajaczka)

                sorki
                dobrze że się zorientowałam - wyszłoby że to piosenka tylko o strzelaniu a to o
                poaganiu też smile
    • Gość: zosia Re: urodziny 7-latka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 19:03
      dziewczyny, podziwiam Was. Moja córka(5 l) miała na urodzinach 6 dzieci z
      którymi rzeczywiście się przyjażni na codzień, bawiły się na ogrodzie wesoło i
      bez moich nakłaniań. Przygotowałyśmy wszystko we 2, przy pomocy młodszej(3l).
      Ale widzę, że z wiekiem rosną standarty urodzinowe.
      Może będę i ja musiała się dostosować,. Ale napiszcie, czy Wam się to naprawdę
      podoba? Tzn goszczenie całej klasy np?
      • roseanne Re: urodziny 7-latka 20.06.02, 19:21
        nigdy nie goscilam calej klasy. Najwiecej to chyba bylo 10 osob, w McD.
        w domku, ostanio, 7 urodziny corci organizowalam sleepover - nocowanie.
        Bylo ich tylko 6, ale halasowaly jak stado bizonow.
        Co innego na zewnatrz, ale moje dzieci maja urodzinki w zimnej porze roku, w
        sumie cala rodzinka ma, jakos tak.
        usmiechy dla wszystkich
        • Gość: zaza urodziny 7-latka IP: 3E1FE* / 62.31.224.* 20.06.02, 20:11
          wiem ze dzieciaki halasuja i to jak!
          zdecydowalam ze w tym roku zrobie mu duze urodziny dlatego ze tak sie
          umowilismy. Synek nie mial przyjecia urodzinowego w ubieglym roku...wiec......
          i wychodzi mi to o wiele taniej niz np MacDonald!!! dzieci sa zaangazowane w
          przygotowania, pomagaja wieszac dekoracje, piec ciasteczka,,,,
          • roseanne Re: urodziny 7-latka 20.06.02, 20:30
            wszystko zalezy od tego jakich (i czy w ogole)dziecko ma kolegow.
            udanej zabawy zycze
    • Gość: zaza Re: urodziny 7-latka IP: 3E1FE* / 62.31.224.* 27.06.02, 19:53
      synek ma dobrych kolegow,jest bardzo lubiany , wiec zeby nie robic przykrosci
      zaprosilam cala klase,nie wszyscy beda...( niech zaluja)
      nadal macie jakie pomysly?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja