Dodaj do ulubionych

Dziecko w aucie

IP: *.combidata.com.pl 28.06.02, 16:01
Czy aby przetransportowac dziecko po porodzie ze szpitala do domu samochodem
potrzebny jest fotelik ?
Pozdrawiam
Przyszły tata
Obserwuj wątek
    • Gość: mamusia Re: Dziecko w aucie IP: *.proxy.aol.com 28.06.02, 16:22
      a czemu nie ? chyba, ze macie taka specjalna torbe (przewaznie funkcjonuje
      rowniez jako gorna czesc wozka), ktora mozna przypiac pasami. na dluzsza mete
      taka torba nie jest optymalnym zabezpieczeniem, wiec fotelik i tak musicie
      kupic.
    • Gość: Gosia Re: Dziecko w aucie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 22:38
      My przewoziliśmy noworodka (a po 2 latach następnego) w zdejmowanej gondoli od
      głębokiego wózka przypiętej pasami z tyłu. Ale fakt, że fotelik i tak musicie
      kupić, więc może od razu...
    • Gość: 6773193 fotelik dla kilkudniowego dziecka? kpiny! IP: *.shell.nl 29.06.02, 01:15
      zgodnie z prawem jest potrzebny, ale musiałbym chyba na głowę upaść żeby
      parodniowe dziecko ładować do fotelika, i jeszcze przypinać pasami...
      absolutnie zapomnij.

      Polecam opisaną poniżej metodę z gondolką od wózka. Być może da się ją przypiąć
      pasami do tylnej kanapy. Jak się nie da, mozna spróbować zaklinować gondolkę na
      podłodze między rzędami foteli
      • barnaba1 Re: fotelik dla kilkudniowego dziecka? kpiny! 29.06.02, 07:42
        Bez przesady z tymi kpinami.Przewozilam noworodka (duzego) w foteliku-kolysce i
        bylo ok.A ze do domu mialam ok 20km do dzis pamietam ostre hamowanie i unik
        ryzykowny z powodu zajezdzajacego nam droge Tira.Moze mniej sie wystraszylam ,
        bo dziecko bylo przypiete.Oczywiscie na ogol nie kazdemu noworodkowi sie to
        zdarza.B
        • Gość: kasia Re: fotelik dla kilkudniowego dziecka? kpiny! IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 11:13
          Ja też jestem za fotelikiem - kołyską.Jest znacznie bezpieczniejzsy niż
          gondola ,w której dziecko "lata" w środku.
      • Gość: Astra Re: fotelik dla kilkudniowego dziecka? kpiny! IP: *.ima.pl 29.06.02, 11:20
        Gość portalu: 6773193 napisał(a):

        > zgodnie z prawem jest potrzebny, ale musiałbym chyba na głowę upaść żeby
        > parodniowe dziecko ładować do fotelika, i jeszcze przypinać pasami...
        > absolutnie zapomnij.
        >
        > Polecam opisaną poniżej metodę z gondolką od wózka. Być może da się ją przypiąć
        > > pasami do tylnej kanapy. Jak się
        > pasami do tylnej kanapy. Jak się nie da, mozna spróbować zaklinować gondolkę na
        >
        > podłodze między rzędami foteli


        . Jak się nie da, mozna spróbować zaklinować gondolkę na
        >
        > podłodze między rzędami foteli

        To ty sobie chyba robisz kpiny pisząc coś takiego , jest to kompletna
        nieodpowiedzialność i brak wyobrazni.
        Fotelik , i to nie tylko z powodu przepisów ale i bezpieczeństwa.
        I powie ci to każdy pediatra.
        Z fotelików bardziej"leżących" zdecydowanie polecam CHICCO.Moi znajomi
        przejechali z noworodkiem 300km i ten fotelik doskonale się sprawdził.
      • Gość: mamusia Re: fotelik dla kilkudniowego dziecka? kpiny! IP: *.proxy.aol.com 29.06.02, 11:25
        ale sam zabezpieczasz sie pasami ?
        przeciez sa poduszeczki jeszcze bardziej zmniejszajace fotelik, i ochraniacze
        na pasy.
        niestety, niezaleznie od tego jak ostroznie jezdza rodzice z dzieciakami w
        aucie, to czesto przypadkowa sytuacja na drodze przerasta ich wlasne mozliwosci
        i mozliwosci innych uczestnikow ruchu. abstrahujac od oszolomow.
      • mary_ann Re: fotelik dla kilkudniowego dziecka? kpiny! 29.06.02, 16:06
        Gość portalu: 6773193 napisał(a):

        > zgodnie z prawem jest potrzebny, ale musiałbym chyba na głowę upaść żeby
        > parodniowe dziecko ładować do fotelika, i jeszcze przypinać pasami...
        > absolutnie zapomnij.
        >
        > Ależ oczywiscie, ze w foteliku i żadne to kpiny. Co najwyzej dla bardzo
        drobnego noworodka moze byc on ciut za głęboki, ale np. do fotelików Baby Comfort
        sprzedaja takie wkładki dla noworodków ponizej 3 kg bodajże. Ew. mozna dno wysłac
        kocykiem, zeby dziecko sie nie składało "w scyzoryk". A gondola wydaje mi sie
        ryzykowna, bo przecież dziecko w niej swobodnie "lata".
      • Gość: 7698821 oczywiście że kpiny! IP: *.shell.nl 29.06.02, 21:19
        sam zobaczysz co warte są rady o fotelikach dla kilkudniowego dziecka, kiedy
        staniesz z becikiem w rękach przed otwartymi drzwiami auta. Zwłaszcza jeśli
        będziesz akurat ruszał w deszcz, śnieg, mróz czy inne tego typu atrakcje.

        Słuszna uwaga co do gondolki, zapomniałem dodać - dziecko trzeba unieruchomić
        poduszkami, żeby nie przesuwało się swobodnie.
        • aka10 Re: oczywiście że nie kpiny! 29.06.02, 23:24
          Gość portalu: 7698821 napisał(a):

          > sam zobaczysz co warte są rady o fotelikach dla kilkudniowego dziecka, kiedy
          > staniesz z becikiem w rękach przed otwartymi drzwiami auta. Zwłaszcza jeśli
          > będziesz akurat ruszał w deszcz, śnieg, mróz czy inne tego typu atrakcje.
          >
          > Słuszna uwaga co do gondolki, zapomniałem dodać - dziecko trzeba unieruchomić
          > poduszkami, żeby nie przesuwało się swobodnie.

          A kto powiedzial,ze trzeba miec jakis bet?Czy to sredniowiecze,czy,co?
          Dzieci sie teraz normalnie ubiera.W zimie czapka i overall-rozmiar 50/56 dla
          noworodka,wklada do fotelika i jedzie do domu.
          Nie zycze Ci np. wpadniecia w poslizg lub zderzenia czolowego np. z Tirem.Mozesz
          sobie wyobrazic,co z tej gondolki z dzidziusiem miedzy siedzeniami zostanie?...
          Wypadki chodza po ludziach-lepiej nie ryzykowac.Pozdrowienia.

          • Gość: mamusia Re: oczywiście że nie kpiny! IP: *.proxy.aol.com 30.06.02, 10:51
            wlasnie, a poza tym dla zwolennikow "becikow" sa w handlu overall-e
            przystosowane do fotelikow, czyli z "peknieciami" wodpowiednich miejscach.
            no i przed ta pierwsza przejazdzka warto pare razy pocwiczyc wyjmowanie i
            zapinanie calego fotelika (tylko z isofixem jest trudniej). ja to np wolalam
            przez cale 6 miesiecy w niemowlecym foteliku - wmanewrowywanie dziecka do
            zapietego fotelika bylo tortura dla mojego kregoslupa. ale to pewnie rzecz
            gustu. w foteliku rowniez przez caly szpital niesie sie malenstwo bezpieczniej -
            u mnie na porodowce bylo np. absolutnie zabronione chodzenie z dzieckiem na
            rekach, rozumiem, ze w wyniku zlych doswiadczen ze swiezo upieczonymi rodzicami
            (bo na prawde czlowiek przez pierwsze dni nie wie jak szkraba solidnie chwycic,
            a zeby nie zrobic krzywdy).

            jesli chodzi o bezpieczenstwo na drodze nie ma zadnej dyskusji - fotelik to
            optimum bezpieczenstwa. moja znajoma wiozla wczesniaczka o wadze 2500g, wiec
            gabaryty to nie problem.
        • Gość: 7839914 pożyjesz, zobaczysz IP: *.shell.nl 01.07.02, 10:28
          TIRy, strasznie ciężki argument... to może jechać z porodówki do domu czołgiem?
          A tak w ogóle, to ile wyście jechali ze szpitala do domu? 200 kilometrów? Na
          mój gust w Polsce 90% rodziców jedzie z noworodkiem do domu 2-5 kilometrów. A
          jak ktoś rodził w Warszawie a mieszka w Gdańsku...

          nie chce mi się już przelewać z pustego w próżne, pożyjesz sam zobaczysz.
          • Gość: mamusia Re: pożyjesz, zobaczysz IP: *.proxy.aol.com 01.07.02, 15:00
            pancerna to ty masz glowe, przestan uzywac SWOICH pasow bezpieczenstwa -
            zobaczymy czy wytrzyma.
            z podrecznika nauki jazdy - przy predkosci 25 km (polowa z tego czym jezdzi sie
            po miescie) zderzenie moze miec dla doroslego bez pasow fatalne skutki. pomysl
            co stanie sie z noworodkiem, szczegolnie, ze juz wyscielane pasy wydaja ci sie
            dla niego zbyt brutalne.
            a ja nie musze pozyc i zobaczyc - wiozlam noworodka w foteliku, nie znam nikogo
            (lacznie z wczesniakami), kto by je wozil inaczej
          • Gość: Doki Re: pożyjesz, zobaczysz IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 01.07.02, 20:12
            Prosze bardzo, ja wozilem nasze dziecko od pierwszego dnia w Maxi-Cosi i bylo
            wygodnie. W pierwsza podroz z Belgii do Polski wybralismy sie gdy mala miala 2
            miesiace, tez z Maxi-Cosi i nadal uwazam, ze to najwygodniejszy patent na male
            dziecko: dla dziecka i dla rodzicow tez!
    • Gość: Kris Re: Dziecko w aucie IP: *.combidata.com.pl 01.07.02, 17:03
      Dzieki za posty chyba kupie jakis maly fotelik i otule dziecko poduszkami przed
      wlozeniem do fotelika - bedzie to jednak zalezalo od jego wielkosci (fotelika).
      pzdr
      Kris
      • Gość: mamusia Re: Dziecko w aucie IP: *.proxy.aol.com 02.07.02, 09:18
        jezus maria tylko bez eksperymentow !!!!!
        czy ja sie dobrze domyslam, ze chcesz kupic DUZY fotelik i dopasowac dziecko
        poduszkami do niego ? nigdy w zyciu. caly mechanizm dzialania ukladu pasy
        samochodowe-fotelik-dziecko-pasy fotelika zalezy od prawidlowego doboru
        fotelika do rozmiarow dziecka (oczywiscie w pewnych przedzialach a nie co
        cm/kg).
        sa specjalne foteliki dla niemowlat (grupa 0), niektore nieco wieksze (0+),
        niektore obejmuja jeszcze nastepna grupe (0+I). do wszystkich istnieja
        specjalne wklady-poduszki, ktore pozwalaja ustabilizowac nawet mini-noworodki.
        wierz mi - znam tak wozone wczesniaki. te wklady gwarantuja nie tylko
        bezpieczenstwo na drodze ale rowniez prawidlowa z ortopedycznego punktu
        widzenia pozycje.
        jesli nie masz czasu na wybor fotelika to pozycz na pare tygodni od znajomych
        etc. jest ich sporo, szczegolnie warto sie zastanowic nad wyborem przedzialu
        wagowo-wiekowego, rzecz zalezy tez troche od tempa wzrostu malca, a to sie
        okaze - nasza mala wyrosla (glowa jej prawie wystawala)z klasycznego maxi cosi
        a jeszcze powinna byla jezdzic w tej samej pozycji. jesli nasze drugie dziecko
        mialoby tez byc takie duze to kupimy fotelik 0+.
        mam nadzieje, ze usunelam twoje wszystkie watpliwosci. jesli mieszkasz w duzym
        miescie to popytaj wsrod przedsiebiorstw taksowkowych czy maja taki fotelik na
        skladzie (u nas taka specjalna jazde mozna zamowic), jesli kupowales samochod u
        jakiegos markowego dealera to oni tez przewaznie cos do pozyczenia maja.
        no to wesolej jazdy !
      • Gość: mama Re: Dziecko w aucie IP: 57.66.12.* 02.07.02, 10:48
        Kup fotelik 0-12 czy 0-13 kg. Polecam Maxi-Cosi (lider wsrod fotelikow, z badan
        wynika, ze najbezpieczniejsze, maja wszystkie najnowsze certyfikaty - drogie
        ale warto) z wkladka dla noworodka. Sama takiego uzywalam, do tego spiworek z
        kapturkiem z dziurkami na pasy. Rewelacja. Nie ma nic bezpieczniejszego dla
        takiego maluszka. Moj synek tak polubil fotelik, ze wchodzil do niego nawet jak
        juz sie nie miescil...
        • Gość: A Re: Dziecko w aucie IP: *.acn.waw.pl 02.07.02, 14:10
          dodam, że jeśli włożysz bobasa dodatkowo w śpiworek, to może się okazać, że
          miejsca w foteliku jest ledwo ledwo smile bezwzględnie fotelik, zapakować malucha
          jeszcze na oddziale, to prawdopodobnie zaśnie zanim zdążysz wyjść ze szpitala.

          aha, nasz mały ma 4 miesiące, od urodzenia jeździmy niemal codziennie i jeszcze
          nigdy w życiu nie wyjmowałam go z samochodu z zainstalowanego fotelika - zawsze
          razem z fotelikiem - wbrew pozorom znacznie łatwiej opanować zapięcie i
          odpięcie fotelika niż utrzymanie wijącego się i ryczącego wniebogłosy niemowlaka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka