Gość: wyczerpana
IP: 80.51.254.*
25.10.02, 00:54
Mój czterolatek jest niemożliwy: rozsadza go energia, wiecznie coś w domu
jest zepsute, przypalone(ostatni tydzień: przypalona wykładzina, stopiona
lampa), zalane, zniszczone,zbite itd. Ciągle biega, skacze i szuka okazji,
by coś zbroić. Nie wytrzymuję, ciągle krzyczę, chociaż bardzo go chciałam,
długo oczekiwałam, są chwile, że go nienawidzę i żałuję, że jest. Pewnie
jestem okropną matką.
wyczerpana