Dodaj do ulubionych

Seks nastolatków.

28.02.06, 15:21
Ostatnio dość często się głowie nad tym problemem. W związku z tym ,że
zalewaja mnie informacje o obnizeniu wieku inicjacji, i tym jak patrzę na
moje dzieci i ich rówieśników to zaczynam się niepokoić tym ,czy aby nie
zrobią czegoś głupiego za wcześnie. Ale właśnie kiedy jest to zawcześnie...
Ja bym chciała aby moje dziewczyny nie uprawiały seksu przed 16 rokiem życia
a i ta data z perspektywy matki nie cieszy.No właśnie jak to jest ,Moze
wspólnie przewałkujemy temat.A dodam ,że moje dzieci mają 12,12 i 14 lat.I
jedna z nich (12 latka) bardzo jest tymi sprawami zainteresowanatongue_out.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Seks nastolatków. 28.02.06, 17:13
      Jak będzie chciała to nie upilnujesz.wink
      Wczesnej inicjacji sprzyjaja takie czynniki jak:
      - niskie wykształcenie (zawodówka, nie liceum)
      - patologia w domu
      - brak norm religijnych (religijność przyczynia się do opóźnienia inicjacji)
      - niezaspokojona potrzeba uznania i przynależności, miłości i bezpieczeństwa

      Średni wiek inicjacji tak strasznie się nie obniżył, po prostu wiecej
      informacji dzięki mediom trafia i rodzice panikują. D
      • zonaniezona1 Re: Seks nastolatków. 28.02.06, 17:31
        No cóz...Zakładam ,ze moje dziecko samo kiedyś podejmie tą decyzję i ja nie
        będę miała na nia wpływu. To co mogę zrobić- uświadamiam swojego syna i staram
        sie go madrze wychować.
        • tomira74 Re: Seks nastolatków. 01.03.06, 09:05
          Ależ uświadamiam je ,rozmawiam nigdy nie unikam trudnych tematów, ale chciałam
          podzielić się bardziej swoim lękiem .Poprostu zdaje sobie sprawe jak
          złe,pierwsze doświadczenia wpływaja potem na życie człowieka .
          Chciałybym aby moje dzieci były szczęśliwe. I chyba liczę na to ,że ktos
          rozwieje moje obawy.
    • izabela_741 Re: Seks nastolatków. 01.03.06, 10:26
      Czesc,
      ja tez bylam strasznie zainteresowana i to gdzies od wieku 7-8 lat. Jak mialam
      10-12 to zastanawialam sie czy jak caluje sie z kolega to niedlugo bede musiala
      pojsc z nim do lozka. A jeszcze ze 2 lata pozniej rozwazalam "koniecznosc"
      dania dowodu milosci wink)).
      Tomira, czesc dzieci, podobnie jak dorosli to tacy "erotomani-bajarze". wink)
      Interesuja sie dopytaja, ogladna zakazana gazetke czy film i na tym koniec.
      Zazwyczaj. Zastanow sie czy corka wie wszystko o stosunku, o zabezpieczeniach,
      jakie wpoiliscie jej wartosci.
      Daj do przeczytania dziecim artykul o mlodych matkach i porozmawiajcie o tym.
      Jesli dziecko wie co powinno laczyc dwoje ludzi, ktorzy ida ze soba do lozka,
      rowniez z obserwacji rodzinnych to probmu raczej nie bedzie. Niemniej jednak ja
      pogadalabym szczerze o srodkach antykoncepcyjnych i pokazala (rowniez
      dziewczynie) jak zaklada sie prezerwatywe. I przykazala, ze w razie czego
      funduje wizyte u ginekologa (przed) lub uwzglednie kase na antykoncepcje w
      kieszonkowym.
      Uwazam, ze lepiej zapobiec ewentualnym wpadkom niz zostawic seksowanie na
      zywiol. I ma co "straszyc sie" na zapas!
    • acorns Re: Seks nastolatków. 01.03.06, 11:34
      Ja bym chciała aby moje dziewczyny nie uprawiały seksu przed 16 rokiem życia

      To jest błąd już na samym wstępie. A dlaczego akurat 16 lat a nie 14 albo 18?
      Przecież rozwój emocjonalny nie jest ściśle uzależniony od wieku.
      Ja po prostu rozmawiam z Młodą na temat seksu, zabezpieczeń, aborcji, zagrożeń.
      Chcę żeby to wiedziała ZANIM będzie miała swój pierwszy raz. No i żeby nie
      musiała swojej wiedzy czerpać z Bravo albo Twista. Seks jest jednym z elementów
      życia i moment inicjacji musi w jej życiu nastąpić. Wcale mnie to nie martwi.
      Jak przyjdzie na nią czas to i tak jej nie upilnuję bez względu na to czy
      będzie miała wtedy 12, 14, czy 17 lat. I nie zamierzam jej pilnować. Nikt jej
      nie upilnuje lepiej niż ona sama. Na razie wszystko jest na dobrej drodze, bo w
      piątek pogoniła chłopaka, który na szkolnej dyskotece chciał ją pocałować z
      języczkiem po 10 minutach znajomości. A jaka wściekła była smile I wcale nie
      chodziło jej o to całowanie, tylko o to, że potraktował ją jak dziwkę. Czyli
      dziewczyna myśli tak jak powinna.
    • nisar Re: Seks nastolatków. 01.03.06, 12:54
      Prawdę mówiąc myśląc o seksie mojej córki (obecnie prawie 12 lat) wydaje mi się
      że to jeszcze dłuuugooo potrwa. Mogę się mylić, ale taką mam nadzieję. Na razie
      nie jest zainteresowana kwestią, ale to może akurat "wybuchnąć" gwałtownie.
      Natomiast dla mnie problem jest raczej w czym innym. Mniej mnie porusza kwestia
      wieku (naturalnie w jakichś granicach, raczej nie 14 lat), bardziej to, z kim,
      gdzie i jak.
      Chciałabym, żeby ten jej pierwszy raz był ładny. Żeby z kimś, kto bardzo
      przesłania świat, do kogo bardzo szybko bije serce. Żeby świadomie i z uczuciem
      a nie tylko żądzą.
      Życzę tego mojej córce z całego serca.
      • zonaniezona1 Re: Seks nastolatków. 01.03.06, 19:38
        Czytam rodziców córek... mnie jednak jakos ten problem nie powoduje specjalnego
        zatroskania. Bardziej się martwię ,zeby dał sobie radę jako mężczyzna w życiu,
        pracy. Może tym się rózni wychowanie synów od wychowania córek .....
        • olamka1 Raczej martwienie... 01.03.06, 19:55
          smile
        • regata7 Re: Seks nastolatków. 03.03.06, 10:19

          zonaniezona1 napisała:

          > Czytam rodziców córek... mnie jednak jakos ten problem nie powoduje
          specjalnego
          >
          > zatroskania. Bardziej się martwię ,zeby dał sobie radę jako mężczyzna w
          życiu,
          > pracy. Może tym się rózni wychowanie synów od wychowania córek .....
          • zonaniezona1 Re: Seks nastolatków. 03.03.06, 17:48
            smile coż za pesymistyczna odpowiedzsmile Sex to nie tragedia! To element życia.
            A czemu ma ktoś przez niego cierpieć smile))))???
            Mam nadzieję ,ze spotka normalna dziewczynę i będą sie kochali, a wtedy sex
            jest normalną sprawą.
            I mam nadzieję , że wychowam go na odpowiedzialnego faceta, ktory nie płodzi
            niechcianych dzieci z przypadkowymi dziewczynami !
            A jeśli by miał dziecko ...to bardzo bym sie cieszyła z wnuka - to naprawde nie
            największy dramat w życiu!


            • regata7 Re: Seks nastolatków. 07.03.06, 12:27
              zonaniezona1 napisała:

              > smile coż za pesymistyczna odpowiedzsmile Sex to nie tragedia! To element życia.
              > A czemu ma ktoś przez niego cierpieć smile))))???
              > Mam nadzieję ,ze spotka normalna dziewczynę i będą sie kochali, a wtedy sex
              > jest normalną sprawą.
              > I mam nadzieję , że wychowam go na odpowiedzialnego faceta, ktory nie płodzi
              > niechcianych dzieci z przypadkowymi dziewczynami !

              Napisałaś podobnie wink
              nie widzę w mojej wypowiedzi nic pesymistycznego. Seks to piękne przeżycie i
              chciałabym, żeby było takim i dla niego. Cóż pesymistycznego jest w pragnieniu,
              by mój syn nie był egoistą, szowinistą itp...?


              > A jeśli by miał dziecko ...to bardzo bym sie cieszyła z wnuka - to naprawde
              nie największy dramat w życiu!
              >
              o to właśnie chodzi, by dziecko nie było dramatem - dla niektórych jednak nim
              jest. Wszystko zależy od okoliczności, w jakich się pojawia.

              >
            • lola211 Re: Seks nastolatków. 01.05.06, 12:35
              Jestem matka córki i naprawde nie chcialabym, aby rozpoczela wspolzycie zbyt
              wczesnie.A dlaczego? Bo jakby co to ona, a nie jej chlopak bedzie w ciazy i
              jakos mnie nie rajcuje swiadomosc, by zaszla jako niepelnoletnia.Najczesciej
              jest tak, ze wczesna ciaza to sprawa dziewczyny i jej rodziców- taka jest
              rzeczywistosc.Wydaje mi sie, ze matki synow moga do sprawy podchodzic bardziej
              na luzie.
              • sol_bianca Re: Seks nastolatków. 03.05.06, 21:53
                lola211 napisała:

                > Jestem matka córki i naprawde nie chcialabym, aby rozpoczela wspolzycie zbyt
                > wczesnie.A dlaczego? Bo jakby co to ona, a nie jej chlopak bedzie w ciazy

                Wiesz co? Seks (i zagrozenia z nim zwiazane) nie sprowadza sie do ciazy. Ani do
                chorob wenerycznych. Tez mnie nie rajcuje swiadomosc bycia mama nieletniej mamy
                wink ale jeszcze bardziej obawialabym sie np. gwaltu na randce, albo innych
                traumatycznych przezyc, na jakie narazona jest naiwna dziewczyna. Bo wczesna
                ciaza to moze nic fajnego, ale da sie z tym zyc, a traumy potrafia zostac na
                zawsze i skutecznie rozwalic komus zycie (nie mowiac o tym, ze trudniej jest
                corce pomoc, szczegolnie jesli po czyms takim zamknie sie w sobie).
                Czy matki synow maja latwiej? Pewnie tak. Ale kiedy czytalam artykul o zbiorowym
                gwalcie na pijanej nastolatce dokonanym przez rowiesnikow, prawie poplakalam sie
                na mysl, ze moj syn moglby zrobic cos takiego. Zakladam, ze NIE moglby. Ale nikt
                nie ma takiej pewnosci chyba. Czy wiec wychowanie syna nie jest wieksza
                odpowiedzialnoscia? Wolalabym miec corke w ciazy niz syna gwalciciela.
              • triss_merigold6 Re: Seks nastolatków. 03.05.06, 21:58
                Taki akurat problem może rozwiązać zaprzyjaźniony ginekolog albo wizyta w
                cywilizowanym państwie UE.
                Co do syna, uważam, że opcję "tylko z gumką" należy wpajać jak najwcześniej.
                • lola211 Re: Seks nastolatków. 04.05.06, 17:20
                  Triss- ale znowu aborcja tak naprawde jesli odbije sie czkawka to wlasnie
                  dziewczynie, wiec jak by nie patrzec, to ona ma zawsze gorzej.
      • tuti Re: Seks nastolatków. 01.05.06, 12:25
        > Chciałabym, żeby ten jej pierwszy raz był ładny. Żeby z kimś, kto bardzo
        > przesłania świat, do kogo bardzo szybko bije serce. Żeby świadomie i z
        uczuciem a nie tylko żądzą.
        > Życzę tego mojej córce z całego serca.

        no tylko sie upewniam, ze swojej corce TO powiedzials juz nierazsmile
        tedy drogasmile
    • tracja4 Re: Seks nastolatków. 02.03.06, 23:14
      Jak mialam ok. 11 lat, to podkradałam mamie "Claudie". W jednej był
      artykuł: "Kiedy i jak uświadamiać dziecko". Czytałam tylko nagłówki. I tam było
      coś w rodzaju: "3 lata - opowiedz o różnicach płci", "5 lat - skąd się wziąłem"
      itd itd. Ostatnie było: "13 lat - kochaj, ale bądź ostrożny".
      Wpadłam w przerażenie, że za dwa lata będę musiała uprawiać seks <lol>

      Powiem Ci, że jako dziecko byłam tymi sprawami baaaardzo zainteresowana (jak
      teraz o tym myślę to aż ZA bardzo), a zdecydowałam się na seks dopiero jak
      miałam 20 lat, więc nie martw się na zapassmile

      I pamiętaj, że zakazy mają odwrotny skutek - u mnie w domu zawsze była
      atmosfera akceptacji. Była mowa o antykoncepcji, nitk nie zakazywał ani nie
      mówił, że "nie powinnam". Zawsze mówiono: "kochaj, ale uważaj".
    • nangaparbat3 Re: Seks nastolatków. 03.03.06, 23:06
      Dzieci interesuja się seksem, i to jest jak najbardziej normalne. Często jednak
      rodzice o tym nie wiedzą, bo dzieci swoje zainteresowanie przed nimi ukrywają.
      Wydaje mi sie, że rożnica właśnie nie w stopniu zainteresowania, tylko w
      stopniu ujawnienia go przed rodzicami. Czternastolatce dałam ksiązeczke
      Izdebskiego i JAczewskiego "tajemnice inicjacji seksualnej" - bardzo sensowana,
      zero pruderii i moralizatorstwa, a jeśli dzieci masz myslące, skłoni je do
      zastanowienia się i może pomoc w podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji.
      I jeszcze jedno - jak mowa o seksie, wiele osób pisze o zabezpieczeniu przed
      niechcianą ciążą, za to zapominamy o chorobach, a to nie tylko HIV. Warto cos
      samej poczytac na ten temat i opowiedzieć dzieciom, licho nie śpi.
      Nie martw się - od zainteresowania do działania droga może byc bardzo daleka,
      najważniejsze, żeby dzieci miały poczucie bezpieczeństwa, własnej wartości,
      żeby były odpowiedzialne i samodzielne - wtedy jest szansa, że unikną
      przedwczesnego i ryzykownego seksu. A upilnować - nie upilnujesz, nikt nie
      upilnuje, tak to jest.
      • tomira74 Re: Seks nastolatków. 05.03.06, 18:04
        Cieszę się ,że wypowiedziałyście się na ten temat . Pewnie ,że wnuki to nie
        tragedia ale niech będą to kochane i chciane dzieci które będą miały dwoje
        rodziców. sama wcześnie zostałam mamą (20 lat ja i on) i nigdy nie zmieniłabym
        tego na inny scenariusz życiasmile) No i napewno sięgnę do polecanej lektury i
        dotrze ona do moich dzieci. Bo wydaje mi się ,że mimo ,że staram się rozmawiać
        z dziecmi o wszystkim cos mogłam przeoczyć albo podać w sposób niejednoznaczny
        czy niezrozumiały. Swoją drogą znacie jakieś inne książki warte polecenia dla
        nastolatków o ich problemach?
    • burza4 Re: Seks nastolatków. 07.03.06, 13:29
      mnie nie martwi sama perspektywa że moja córka bedzie uprawiać sekssmile bo to
      normalne. Jak ktoś już napisał - grunt, żeby to było z głową, beziecznie, nie
      byle z kim po krótkiej znajomości.

      Natomiast przeraża mnie pewnego rodzaju zezwierzęcenie obyczajów - pigułki
      gwałtu nie dotyczą jedynie środowisk patologicznych. Córka znajomego została
      zgwałcona przez szkolnych kolegów na dyskotece w dobrym prywatnym liceum... dla
      jaj dali jej właśnie jakies środki, oni najwyraźniej nie widzieli w tym nic
      więcej niż kawał... Boję się o bezpieczeństwo mojej córki, nie o to, czy będzie
      uprawiała seks w wieku 16 lat.
      • a.bc Re: Seks nastolatków. 01.05.06, 14:28
        To jest duzy problem. Wiecie co byłam świadkiem rozmowy mamy i przedszkolaka
        dziewczynki- a znalazłas juz chłopaka?, a który ci sie podoba?
        Zobaczyłam ta scenke rodzajową i pomyślałam,że to my dorosli juz w najmłodszych
        latach nakrecamy nasze dzieci.
        A odnośnie nastolatków - rodzice powinni byc bardzo czujni, chyba trzeba zacząc
        pilnowac dzieci
    • mamusia1999 Re: Seks nastolatków. 03.05.06, 09:32
      dobrze mi pisac, bo Mloda ma 7 lat wink
      czlowiek jest istota erotyczna i juz. juz niemowleta lubia sobie majstrowac
      kolo narzadow plciowych a osiagniecie dojrzalosci plciowej te potrzeby jeszcze
      wzmaga. wiec uprawiac beda. wiec mysle, ze najwazniejsze jest jak nasze
      nastolatki uprawiaja seks i zeby umialy w razie problemow porozmawiac o tym
      (niekoniecznie z rodzicami, ale moze z lekarzem).
      a ja to jeszcze pamietam - jako 16latka chetke mialam ogromna, a calowanie mnie
      interesowalo od 10 lat. nie widzialam i nie widze w tym zadnego zwiazku z
      moralnoscia.
      16letnia corka sasiadki i przyjaciolki przychodzila z chlopakiem najnormalniej
      w swiecie do domu. nie powiem, zebym sie nie zdziwila - mnie w tym wieku strach
      przed ciaza i matka paralizowal. ale sadzac po odglosach (mielismy sypialnie
      pod jej pokojem) bylo jej dobrze. teraz ma 18 lat, jest krotko przed matura i
      na urodziny zazyczyla sobie od matki rozowego, przezroczystego, swiecacego
      wibratora od Beaty Uhse, bo na zaden zwiazek akurat nie ma czasu ani ochoty.
    • anestezjolog2 Re: Seks nastolatków. 03.05.06, 19:35
      Wpadłam na to forum nijako przez przypadek, ale wtrącę soje 3 grosze. Mój syn
      ma 25 lat i inicjację seksualną już za sobą. Kiedy i z kim - nie wiem i pytać
      nie będę.
      Co zrobiłam gdy czułam, że "coś się święci"? Kupiłam prezerwatywy. Nie trułam,
      nie prawiłam morałów. Kiedyś to musiało nastąpić. Ważne, żeby nie komplikowało
      życia.
      • nchyb Re: Seks nastolatków. 04.05.06, 17:28
        > Wpadłam na to forum nijako przez przypadek, ale wtrącę soje 3 grosze. Mój syn
        > ma 25 lat i inicjację seksualną już za sobą.
        Ostatnio? Czy czas jakiś temu?
        Bo jakoś nie umiem sobie wyobrazić kupowania prezerwatyw 25-latkowi smile
        • kameroon Re: Seks nastolatków. 04.05.06, 18:31
          Przypadek pierwszy:
          Ja jestem pełna uznania dla swojej teściowej!
          W momencie, gdy Młoda, siostra mojego męża miała jakieś 15-16 lat, matka
          najpierw z nią porozmawiała o czym trza, a potem wspólnie poszły do lekarza i to
          matka powiedziała lekarzowi by ten przepisał odpowiednie do jej wieku pigułki.
          Młoda ma w tej chwili 21 lat, któregoś chłopaka z kolei i traktuje sprawy seksu
          powaznie.
          Przypadek drugi:
          Ja osobiście, mając 17 lat i stojąc przed faktem pierwszego w życiu wyjazdu bez
          rodziców, zostałam obdarowana przez ... uwaga... tatę, książeczką "Czy to już
          teraz" która w bardzo fajny i przystępny sposób naświetlała małolatom wszystko
          co powinni wiedzieć. I dzieki temu, fakt mojego "pierwszego razu" będę wspominać
          miło i z rozrzewnieniem do końca swoich dni. Stało się to dokładnie wtedy, kiedy
          chciałam, z kim chciałam i jak chciałam. Dodam, że moja mama do teraz nie
          potrafi zamienić ze mną słowa na temat seksu.
          Aczkolwiek moja duża wiedza na temat "tych spraw" nie uchroniła mnie przed
          wpadą, już w bardziej zaawansowanym wieku (25), kiedy to zadziałało prawo
          złośliwości przedmiotów martwych, czyli pęknięta prezerwatywa.
          Dlatego swojej córce przekazywać najwcześniej jak się da wszystko o czym jako
          kobieta wiedzieć powinna.
          Przypadek trzeci:
          Moja teściowa wpadła w histerię i długo nie mogła się otrząsnąc z szoku w
          moncie, gdy dostała pierwszą miesiączkę. Jej matka uważała, że mówienie córkom o
          krwi w kroku to grzech smiertelny. Fakt, było to pod koniec lat 60-tych, no ale...
          • tomira74 Re: Seks nastolatków. 04.05.06, 18:42
            Cieszę się ,że temat powrócił.
            Bardzo trudno nam wychowywać nasze dzieci ,ale pewne jest ,że i tak mimo
            najlepszych chęci popełnimy jakieś błędy .
            Uswiadamianie dzieci to praca wieloletnia którą zaczynamy już od niemowlęctwa i
            tak jak dziecko postrzega świat seksualności jest naszą "zasługą".
            Najważniejesze to chyba dobry przykład.
            Nasz córka przyzwyczajona do tego ,że okazujemy sobie bliskość powiedziała jak
            szliśmy na pierwsze zebranie w szkole. Mamo i tato tylko się w szkole nie
            całujcie bo nie wolno!!smile
            • zonaniezona1 Re: Seks nastolatków. 04.05.06, 18:55
              Ja tam swojemu 12 latkowi normalnie mówię o prezerwatywie o pigułkach.
              I mam nadzieję , że jak kiedyś to zrobi to właśnie z zabezpieczeniem..
              • mamusia1999 Re: Seks nastolatków. 07.05.06, 11:04
                a moja 7-letnia Mloda wie jak, po co i dlaczego uzywam Persony - odkad jej
                uzywam wlasciwie, czyli od paru lat. o tym jak nasienie trafia na jajeczko
                czyli o stosunku slyszala ode mnie, ale nie wykazala zywszego zainteresowania,
                moze sobie cos tam wyobraza a moze olewa. mam nadzieje, ze zapyta jak bedzie
                chciala wiedziec wiecej.
    • buka14 W temacie 09.05.06, 21:25
      Zabił 16-latkę, bo była w ciąży?

      Marta B., 16-latka, która zaginęła w Krakowie 3 kwietnia, została zamordowana.
      Policja ustaliła, że to właśnie jej ciało, obciążone kanistrem, znaleziono w
      czwartek w wyrobisku żwirowym niedaleko Wieliczki. Do zabójstwa przyznał się
      chłopak nastolatki, student UJ - poinformował rzecznik prasowy małopolskiej
      policji mł. ins. Dariusz Nowak.

      Chłopak został zatrzymany w piątek po południu. W trakcie przesłuchania
      przyznał się do winy. Twierdzi, że zabił dziewczynę w afekcie, gdy dowiedział
      się, że była ona w ciąży.

      Z wyjaśnień podejrzanego wynika, że o ciąży dziewczyny dowiedział się 3
      kwietnia. Tego dnia odebrał ją samochodem ze szkoły, a następnie pojechali do
      mieszkania znajomej, gdzie Marta zrobiła test ciążowy. Gdy okazało się, że
      wynik testu jest pozytywny, doszło do awantury. Chłopak chwycił kuchenny nóż i
      zadał ofierze ok. 40 ciosów. Potem wywiózł ciało do żwirowiska i tam wrzucił do
      wody.

      W piątek odbyła się wizja lokalna z udziałem podejrzanego. W sobotę będzie on
      doprowadzony do prokuratury dla Krakowa-Śródmieścia. Grozi mu kara dożywotniego
      więzienia.

      Poszukiwania 16-latki prowadzono w Krakowie na szeroką skalę. W tramwajach i
      miejscach publicznych pojawiły się setki fotografii Marty, do akcji włączono
      wielu policjantów. Dopiero jednak po ponad trzech tygodniach zwłoki
      poszukiwanej znaleziono przypadkowo w żwirowisku pod Wieliczką. (jask)

      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8292499,wiadomosc.html?ticaid=11935

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka