Gość: daria
IP: *.chello.pl
30.11.02, 23:29
powiedzcie proszę jak oceniacie sytuację w której się znalazłam.
Odbieram wnuka z przedszkola o godz.12 i zajmuję się nim do godz.18.30
Córka mi za to płaci. Wnusia uwielbiam a i On czuje się ze mną znakomicie.
Ostatnio broni się przed powrotem do własnego domu (3 lata). Dotychczas
zajmowałam się wnusiem od rana. Przedszkole skróciło ten czas. Broniłam się
przed braniem pieniędzy od córki. Ona mi tłumaczyła, że takiej opieki jaką ma
jej syn nie zapewniłaby żadna opiekunka. Poza tym nie ma sensu, żeby robiła
mi chybione być może prezenty. Nie ukrywam, że te pieniądze pozwalają mi na
utrzymanie standardu życia. Mam męża i drugą studiującą w prywatnej uczelni
córkę. Oboje jesteśmy emerytami. Źle się czuję przyjmując pieniądze od
własnego dziecka. Powiedzcie jak to oceniacie.