Dodaj do ulubionych

płatna babcia

IP: *.chello.pl 30.11.02, 23:29
powiedzcie proszę jak oceniacie sytuację w której się znalazłam.
Odbieram wnuka z przedszkola o godz.12 i zajmuję się nim do godz.18.30
Córka mi za to płaci. Wnusia uwielbiam a i On czuje się ze mną znakomicie.
Ostatnio broni się przed powrotem do własnego domu (3 lata). Dotychczas
zajmowałam się wnusiem od rana. Przedszkole skróciło ten czas. Broniłam się
przed braniem pieniędzy od córki. Ona mi tłumaczyła, że takiej opieki jaką ma
jej syn nie zapewniłaby żadna opiekunka. Poza tym nie ma sensu, żeby robiła
mi chybione być może prezenty. Nie ukrywam, że te pieniądze pozwalają mi na
utrzymanie standardu życia. Mam męża i drugą studiującą w prywatnej uczelni
córkę. Oboje jesteśmy emerytami. Źle się czuję przyjmując pieniądze od
własnego dziecka. Powiedzcie jak to oceniacie.
Obserwuj wątek
    • Gość: anka Re: płatna babcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.02, 23:42
      Nie przejmuj się! Sama płaciłam mojej mamie za pomoc i nie widzę w tym nic
      złego. Gdyby nie ona, musiałabym płacić komuś obcemu, a poza tym wiedziałam, że
      dla niej każdy grosz się liczy i tym bardziej czułam się zadowolona łącząc
      przyjemne z pożytecznym. Tzn. chciałabym jej w jakiś sposób pomóc finansowo,
      ale mama nigdy by się nie zgodziła, gdybym po prostu chciała dać jej pieniądze.
      A tak - wszyscy byli zadowoleni. Twoja córka na pewno też jest zadowolona z
      waszego układu, pewnie też jakoś chciałaby ci pomóc, bo czasy nie są
      najciekawsze. Zresztą, na pewno obcej osobie musiałaby płacić znacznie więcej,
      więc dla niej to czysta korzyść, także materialna. Niepotrzebnie masz wyrzuty
      sumienia, to tylko u nas w Polsce tak się utarło, że normalne jest, jak młodzi
      rodzice "orzą" w dziadków ile wlezie, a dziadkom nie wypada odmówić, nawet
      gdyby się nosem podpierali. Poza Polską wielu dziadkom do głowy by nie
      przyszło, żeby siedzieć z wnukami; jeśli rodzice potrzebują kogoś do opieki,
      muszą zarobić na niańkę, bo dziadkowie szaleją po świecie i wpadają
      okazjonalnie z wizytą.
    • Gość: Lidka Re: płatna babcia IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 01.12.02, 02:09
      Sluchaj masz naprawde rozsadna, w porzadku corke. Moze inna by cie oszukiwala
      w tym wzgledize i nie placila ci za twoja bardzo odpowiedzialna i ciezka
      prace. Rozumiem twoje wewnetrne rozterki, ale wierz mi one sa zupelnie
      niesluszne. Ten uklad jest bardzo zdrowy.Dlaczego uwazasz ze pieniadze na
      ktore ciezko pracujesz naleza sie corce a nie tobie ? Gdyby nie ty corka
      musialaby nie tylko placic komus innemu, ale i musialaby jeszcze sie
      denerwowac czy dziecko ma dobra opieke. Ty dajesz opieke i komfort nie tylko
      dziecku ale i ich rodzicom.Chcialabym aby moja mama byla blisko mnie i zeby
      chciala zajmowac sie moim dzieckiem. Napewno placilabym jej rowniez nie gorzej
      niz obecnej opiekunce.Pozdrawiam.
    • Gość: jch Re: płatna babcia IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.12.02, 23:17
      A ja uważam, że to chore. Jeżeli mama żyje w niedostatku, to córka powinna
      pomagać jej finansowo niezależnie od wszelkich "usług", które świadczy. Jeżeli
      mama widzi, że córce potrzebna jest pomoc i ona może pomóc, to niech pomaga.

      Co jeżeli przyjdzie starość i matka będzie potrzebowała opieki córki? Będzie
      płacić własnej córce za tę opiekę?
      • Gość: anma Re: płatna babcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.02, 14:43
        Gość portalu: jch napisał(a):

        > Jeżeli mama żyje w niedostatku, to córka powinna
        > pomagać jej finansowo niezależnie od wszelkich "usług", które świadczy.Jżeli
        > mama widzi, że córce potrzebna jest pomoc i ona może pomóc, to niech pomaga.

        Z tym sie całkowicie zgadzam. Ja nie wyobrażam sobie zebym miała
        mamie "płacić" za pomoc przy dziecku. Mogłabym zaoferować swoją pomoc, bo
        skoro nie muszę płacić opiekunce, a rodzicom sie gorzej powodzi finansowo niż
        mnie, to dlaczego im nie pomóc. Ale nie miałoby na to wpływu to ile godzin
        mama spędza z wnukiem, czy dochodzą dodatkowe godziny np. wieczorem, lub czy
        wykonuje jakieś prace w domu czy nie. Tak jak to jest przy rozliczniu się z
        nianiami (przeważnie).


        > Co jeżeli przyjdzie starość i matka będzie potrzebowała opieki córki? Będzie
        > płacić własnej córce za tę opiekę?

        Z tym z kolei całkowicie się nie zgadzam!! Podam na swoim przykładzie. Mama
        opiekowała się mną jako dzieckiem, bo taka rola matki (pomijam miłość do
        dziecka w tym momencie). Miom dzieckiem zajmować się nie musi. Moze - jeśli ma
        siłę, czas i ochotę, ale nie musi. Ale na starość, jak piszesz, jeśli mama
        będzie potrzebowała opieki to moim obowiązkiem również jest się nią zająć. I
        jeśli ktos tu komuś będzie musiał "płacić" to również ja mamie jeśli będzie
        tego potrzebowała, bo pomijając zwykłą chęć pomocy, na dzieciach ciąży
        obowiązek alimentacyjny wobec rodziców jeżeli rodzice nie mają z czego się
        utrzymać.
        pozdrawiam smile
        • Gość: brenda Re: płatna babcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.02, 11:55
          Łatwo wam mówić, że trzeba pomagać. Z miłą chęcią, ale sęk w tym, że mama
          żadnej pomocy "wprost" nie chce przyjąć!!! Nie ma mowy, żebym zrobiła jej
          zakupy, bo wciska mi pieniądze na siłę i jest dzika awantura. Dlatego łatwiej
          mi udzielić pomocy w ten sposób, a poza tym jej również jest łatwiej tę "pomoc"
          zaakceptować.
    • mam-darynka Re: płatna babcia 02.12.02, 00:48
      Gość portalu: daria napisał(a):
      Źle się czuję przyjmując pieniądze od
      > własnego dziecka. Powiedzcie jak to oceniacie.

      Wydaje mi sie, ze po to jestesmy rodzina zeby sobie pomagac ale jezeli Ty sie
      zle czujesz przyjmujac pieniadze od Twojej corki to znaczy, ze cos nie gra z
      ta pomoca miedzy Wami.
      Moze jednak Twoja corka powinna brac Cie od czasu do czasu na jakies fajne
      zakupy i kupic Ci cos, co nie bedzie chybionym prezentem ale czyms, co jest Ci
      potrzebne naprawde. I moze skoro Ty pomagasz Twojej corce w wychowywaniu Jej
      syna, to Ona moglaby pomagac swojej siostrze w oplacaniu prywatnych studiow?
      Normalnie - jak w rodzinie - chodzi przeciez o pomoc a nie o swiadczenie
      platnych uslug.
      Nie wyobrazam sobie placenia mojej mamie czy tesciowej za opieke na dziecmi.
      Po pierwsze zadna z Nich by tego nie przyjela, po drugie to wlasnie od mojej
      tesciowej zawsze slysze "oddasz to swoim dzieciom". Bo to chyba tak jest w
      rodzinie - dzisiaj ja korzystam z pomocy babci, jutro sama bede babcia i bede
      pomagac przy wnukach, potem moje dzieci beda miec wnuki itd.
      A jesli trzeba pomoc finansowo to trzeba, ale moze jednak nie w formie wyplaty
      za prace. Mnie tez cos tu nie gra.
    • Gość: Małgosia Re: płatna babcia IP: webcacheM* / *.tailslide.dialup.pol.co.uk 02.12.02, 15:06
      Jakby mój syn poprosił mnie o opiekę nad swoim dzieckiem to ja bym przyjęła
      pieniądze ale w sekrecie wpłacała je na konto dla wnuka/wnuczki żeby jak będzie
      starszy/a to miał/a start za te pieniądze a ja nie uczucie że ograbiam z
      pieniędzy własne dzieci.
    • Gość: Lidka Re: NIE BADZCIE ZAKLAMANYMI WYKORZYSTYWACZKAMI IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.02, 16:57
      Nie rozumiem dlaczego tak bardzo sie burzycie na idee placenia matce za
      opieke. Przeciez w tym czasie same zarabiacie forse i wcale sie tego nie
      wstydzicie ze wasze konto rosnie. A moze wy rowniez powinnyscie pracowac za
      darmo? Nie? A to dlaczego? Dlatego ze miedzy wami a waszym szefem nie ma
      pokrewienstwa? A co byscie zrobily gdyby waszym szefem byla mama ? Nie
      przyjelybyscie zaplaty? Dla mnie wlasnie wasza chora i zaklamana postawa jest
      nie do przyjecia. Matka ma sie wstydzic ze bierze pieniadze za swoja ciezka i
      odpowiedzialna prace ale wy nie musicie sie wstydzic ze chcecie aby ktos dla
      was cos robil za free podczas gdy wy sie nie wsydzicie w tym czasie brac forse
      za swoj trud. Gdybyscie byly biedne i w trudnej sytuacji nie mialabym zadnego
      problemu ze nie placicie matce, ale nie w sytuacji kiedy macie forse aby
      zaplacic obcej osobie. Wasza matka czy tesciowa moglaby w tym samym czasie
      zarobic pieniadze pilnujac komus obcemu dziecka, badz moglaby przeczytac
      ciekawa ksiazke, albo moglaby lezec do gory brzuchem.
      • Gość: Lidka Re: NIE BADZCIE ZAKLAMANYMI WYKORZYSTYWACZKAMI IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.02, 17:02
        Ps. I jeszcze jedno : WASZE DZIECI- WASZ OBOWIAZEK . A nie waszych mam czy
        tesciowych.
      • Gość: agatka_s Re: NIE BADZCIE ZAKLAMANYMI WYKORZYSTYWACZKAMI IP: 217.11.133.* 02.12.02, 17:28
        Jasne masz rację, żadna babcia nie ma obowiązku opiekowania się wnukami (ale
        raczej wszystkie normalne bacie to robią bo kochają wnuki jak nie wiadomo
        co) !!! Jest jednak wiele rzeczy, których ludzie nie mają obowiązku robić i
        wcale to nie znaczy, że za to należy im płacić (na szczęście !!!!).

        Ja uważam, że to jednak bardzo niezdrowy układ. Gdzie leży granica między tym,
        że jestem babcią za darmo a gdzie płatną ???. Ten całus za darmo ale ten to już
        za 2 złote ? A za wizytę na Wigilii też się babci zapłaci ??(no kurcze pewnie
        się też staruszka napracowała, a nie musiała)? A jak się będą czuły wnuki jak
        się kiedyś dowiedzą, że babcia do nich przychodziła bo mama jej za to
        płaciła...no ja jako wnuczka chyba czułabym sie fatalnie po takiej
        wiadomości.BRRRRR

        Jeżeli babcia jest w trudnej sytuacji finansowej to są tysiące form aby jej
        pomóc, zarówno wprost i tak trochę naokoło aby Broń Boże nie urazić starszej
        osoby. Ale płacenie jej za czas spędzany z wnukami to chyba najgorsza z
        możliwych, robiąca z miłości i rodziny przedmiot na sprzedaż, forma.

        Ja mam opiekunkę i mam też dziadków, którzy aż piszczą aby wnukiem się
        opiekować. Ja mojej mamie zazwyczaj funduję wakacje, na które jedzie z
        wnukiem. Czuję że jakoś w ten sposób jej się choć częściowo odwdzięczam (choc
        wciąż akurat to że z nim jedzie jest najważniejszym elementem w tym wszystkim,
        bo ja mam spokojne czas w wakacje). Ale bywa czasem i odwrotnie np. w zeszłym
        roku jak u mnie było gorzej finansowo to babcia miała frajdę zapłacić za
        wnuka. Ale to wszystko nie jest płaceniem za pracę wykonywaną przy wnuku,
        tylko normalnymi stosunkami rodzinnymi (tak mi sie przynajmniej wydaje).
        • mam-darynka Re: NIE BADZCIE ZAKLAMANYMI WYKORZYSTYWACZKAMI 02.12.02, 17:39
          Okropnie krzyczysz Lidka. My tu sobie rozmawiamy, piszemy o swoich punktach
          widzenia i odczuciach. Nie masz przeciez monopolu na racje - nie musisz na nas
          tak pokrzykiwac.
          I wiesz co - dziwie sie, ze nie widzisz roznicy pomiedzy praca zarobkowa a
          pomoca komus, kogo sie kocha. Moi rodzice i tesciowie by moim dzieciom nieba
          przychylili nie dlatego, ze ja Ich wykorzystuje ale dlatego, ze nas kochaja.
          A my z dziecmi spedzamy wiele czasu pomagajac dziadkom i zastanawiajac sie jak
          Im uprzyjemnic czas.
          Zreszta nie trzeba kogos kochac zeby chciec mu pomoc za darmo. Przy okazji
          kazdych swiat sama sie przekonuje, ze najczesciej wiecej przyjemnosci ma ten,co
          daje niz ten, co bierze. Nie wszystko da sie wyliczyc w pieniadzach a juz
          babcinej milosci na pewno nie.
          Nie musisz na mnie krzyczec - jak myslisz inaczej, ja to szanuje i rownego
          szacunku dla mojego zdania oczekuje w zamian.
          • Gość: Lidka Re: NIE BADZCIE ZAKLAMANYMI WYKORZYSTYWACZKAMI IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.02, 18:34
            Pomoc w rodzinie , wspolna wigilia, rodzinne wakacje, odwiedziny sa bardzo
            piekna sprawa i ja jestem 100% za wzajemnym wspieraniem sie , pomaganiem ,
            robieniem sobie przyjemnosci itp, itd. Regularne jednak obowiazki jak
            pilnowanie dzieci od tej czy tamtej godziny do czasu kiedy rodzice wroca z
            pracy, codziennie przez dlugi czas to jest jednak troche wiecej niz
            pomaganie.To regularny obowiazek. to praca za ktora nalezy sie nie tylko
            rodzicow wdziecznosc czy pocalunek wnuka. To wszystko piekne , ale na krotki
            dystans. Tak jak juz napisalam nie mialabym problemu jesli ktos jest w
            trudnej wyjatkowo sytuacji, czy po prostu brak mu funduszy aby zaplacic
            komukolwiek za opieke. Po to jest wlasnie rodzina aby pomogla stanac drugiemu
            na nogi w trudnej sytuacji. Jednak jesli rodzice zarabiaja dobra forse to
            dlaczego nie maja wypelnic swojego obowiazku zapewnienia opieki swoim
            dzieciom tylko zrzucaja to na kark kogos innego, w tym przypadku babci? Czy
            wy chcialybyscie aby wasz szef pocalowal was na zakonczenie dnia pracy zamiast
            wam zaplacic, albo ze zrobilby wam wielka laske "fundujac " wam wczasy ktore
            wy moglibyscie same sobie wykupic gdyby wam uczciwie placil? Obciazanie
            psychiczne babci, ze wnuczek sie kiedys dowie iz brala pieniadze za swoja
            ciezka prace jest podwojnie nieuczciwe. Praca bez placy jest wiec jak widac
            akceptowana przez was jak dlugo jest sie rodzina. Czy gdyby opiekunka byla
            wasza siostra, badz ciocia tez uwazalybyscie ze placa jej sie nie nalezy?
            Cmok, cmok i forsa do wlasnej kieszeni. Tak cicho i grzecznie byleby tylko
            nikt nie ruszyl spokoju naszego "sumienia".
    • Gość: agatka_s Re: płatna babcia-do Babci Darii IP: 217.11.133.* 02.12.02, 17:56
      Gość portalu: daria napisał(a):

      > powiedzcie proszę jak oceniacie sytuację w której się znalazłam.
      > Odbieram wnuka z przedszkola o godz.12 i zajmuję się nim do godz.18.30
      > Córka mi za to płaci. Wnusia uwielbiam a i On czuje się ze mną znakomicie.
      > Ostatnio broni się przed powrotem do własnego domu (3 lata). Dotychczas
      > zajmowałam się wnusiem od rana. Przedszkole skróciło ten czas. Broniłam się
      > przed braniem pieniędzy od córki. Ona mi tłumaczyła, że takiej opieki jaką ma
      > jej syn nie zapewniłaby żadna opiekunka. Poza tym nie ma sensu, żeby robiła
      > mi chybione być może prezenty. Nie ukrywam, że te pieniądze pozwalają mi na
      > utrzymanie standardu życia. Mam męża i drugą studiującą w prywatnej uczelni
      > córkę. Oboje jesteśmy emerytami. Źle się czuję przyjmując pieniądze od
      > własnego dziecka. Powiedzcie jak to oceniacie.


      Szanowna Pani,

      Mam nadzieję że mój post Pani nie uraził. Nie miałam napewno takich intencji.
      Tak sobie myślę, że może najlepszym sposobem na rozwiązanie tej sprawy jest
      pogadanie z córką. Rozumiem, że obena sytuacja jest dla Pani krepująca i
      niezręczna, ale rozumiem też, że pomoc finansowa przydałaby sie Pani. Może
      wymyślicie jakiś inny sposób w który córka mogłaby Pani pomóc, a który nie
      byłby tak oczywistą zapłatą za Pani miłość wobec wnuka ? Jestem pewna, że z
      kilku już zamieszczonych postów można odczytać kilka wskazówek, a pewnie
      znajdzie się ich i więcej.

      Mam pytanie: Jak odwdzięczyć się babci aby jej nie urazić i nie płacić za
      miłość, ale jednocześnie sprawić aby finansowo było jej choć trochę lżej ??
      Jakieś pomysły ?

      • Gość: dorota_26 Re: płatna babcia-do Babci Darii IP: *.zen.co.uk 02.12.02, 19:37
        Dario, przeznacz te pieniadze ktore daja ci starsza corka na oplate studiow
        mlodszej, a pieniadze z emerytury przeznacz na siebie.
        Nie bedziesz miala wtedy wyrzutow sumienia ze bierzesz pieniadze za opieke bo
        ida przeciez na cel pomocy mlodszej siostrze, a jednoczesnie utrzymasz
        standard zycia jaki chcesz, na jaki sobie zapracowalas i do ktorego masz
        zdecydowanie prawo.
        Niby to tylko przegrupowanie srodkow, ale moze bedzie mialo pozytywny efekt.
        I jeszcze jedno - masz fajna corke.
        Pozdrawiam
        Dorota
    • Gość: daria Re: płatna babcia IP: *.chello.pl 02.12.02, 20:34
      Dziękuję za Wasze opinie.Spowodowały one wiele zamętu w mojej skołatanej
      głowie. Nie mówię tego z wyrzutem a z wdzięcznością. Jest to najlepszy dowód,
      że sprawa wymaga kolejnego przemyślenia. Dzięki za wszystkie wypowiedzi. Odezwę
      się jak już będę wiedziała co z tym fantem zrobić. A córkę mam naprawdę świetną
      i myślę, że ostatnią jej myślą byłaby ta, żeby mnie urazić.
      • Gość: Iza2 Re: płatna babcia IP: *.k.mcnet.pl 03.12.02, 09:31
        Przylaczam sie do opinii Lidki i zupelnie nie rozumiem
        dlaczego Babcia mialaby byc ta szczegolna osoba, ktora
        mozna wykorzystywac finansowo. Ja tez placilam mojej
        Mamie, kiedy regularnie zajmowala sie dzieckiem, dzien w
        dzien bo ja szlam do pracy. W zaden sposob nie psulo to
        naszych stosunkow, komus musialam zaplacic, jesli
        chcialam pracowac, a tu mialam dodatkowy komfort
        psychiczny, ze nie zostawiam dziecka z kims obcym, tylko
        z moja Mama. Dla niej, jednak byla to regularna praca,
        codziennie o siodmej musiala byc u mnie i siedziec caly
        dzien z dzieckiem. Jakze moglabym ja do tego zmuszac, nie
        placac jej za to! Z drugiej strony, czesto podrzucalismy
        dzieci na wieczor, czy na noc, nawet na Sylwestra i nigdy
        nikomu z nas nie przyszloby do glowy placenie za to, to
        byla rodzinna przysluga, ale wtedy ustala sie termin
        wczesniej z dziadkami i moga miec inne plany i sie nie
        zgodzic. Ja sama zreszta dorabialam sobie nie raz opieka
        nad dziecmi mojej starszej siostry. Tez mi za to placila,
        tak jak placilaby obcej baby-siterce. I wcale sie tego
        nie wstydzimy, ani ja, ani moi rodzice, ani wnuki nie
        maja zalu. Mysle, ze twojej corce jest duzo latwiej
        prosic cie o pomoc, majac swiadomosc, ze ci uczciwie za
        to placi. Jesli odmowisz pieniedzy, mysle, ze zrobi
        wszystko, zeby zastapic wobec tego pomoc Babci, jakas
        obca osoba. Bo nie wyobrazam sobie tak wykorzystywac
        Babcie przez pare pierwszych lat zycia mojego dziecka. I
        nie ma to nic wspolnego z opieka nad rodzicami, gdy tego
        beda wymagac na starosc. Przeciez zadna z nas nie rzuci
        pracy i swoich obowiazkow z tego powodu. Wynajmie
        pielegniarke i bedzie pomagac w miare swoich mozliwosci
        czasowych, ale nie zrobi z tego calodniowego zajecia, bo
        po prostu nie jestesmy w stanie.
        • carduus Re: płatna babcia 06.12.02, 11:01
          Obiema rękami, z wielkim zaangażowaniem przyłączam się do zdania Lidki i izy2.
          Co innego pomoc od czasu do czasu, a co innego regularne zostawanie z
          dzieckiem, codziennie, na kilka godzin. To ciężka praca, niezależnie od tego,
          czy osoba opiekująca się dzieckiem jest dla niego babcią, czy tylko wynajętą
          nianią. Za pracę należy się zapłata. Jeszcze jakies wątpliwości?
    • Gość: Iza Re: płatna babcia IP: *.introl.pl 03.12.02, 11:46
      Nasza babcia (moja teściowa) ma kiepską sytuację finansową. Nim planowaliśmy
      dziecko wspomagaliśmy ją finansowo, bo jak tu przeżyć za te grosze. Kiedy
      wróciłam do pracy teściowa z radością zaoferowała swoją pomoc w opiece nad
      małą. Nigdy nie rozliczaliśmy się, że to za to czy za tamto, po prostu my ją
      wspomagamy finansowo, ona nam pomaga tak jak potrafi. A pieniądze, cóż widzę
      teraz na co je wydaje: a to materiał, żeby małej coś uszyć (przecież nie
      bierze za to pieniędzy), a to książeczki, a to zabawki, gdybym po cichu
      policzyła to pewnie wszystko i tak idzie na moją córcię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka