mam-darynka
03.12.02, 17:20
Ciekawa jestem czy, ile i jak pomagacie swoim dzieciom w odrabianiu lekcji.
Powiem jak to jest u mnie - mam dwoje dzieci 11 lat syn i 6 lat corka.
Moj syn musi miec przypominane zeby odrobic lekcje, czasem chce zeby Mu cos
wytlumaczyc, podobnie corka. Zawsze jednak Oni sami odrabiaja swoje lekcje,
bo szkola to Ich praca - ja Ich przeciez nie wolam do pomocy w mojej pracy.
Ale moj syn opowiada mi o kolegach z klasy, za ktorych rodzice odrabiaja
lekcje lacznie z np. rysowaniem czego juz calkiem nie rozumiem.
Ostatnio przyszla do mnie sasiadka z prosba zebym napisala jej corce (16 lat)
wypracowanie po francusku, bo Julitka jest taka zajeta innymi lekcjami.
Odmowilam ale zaproponowalam pomoc w doszlifowaniu wypracowania jak juz
dziewczyna napisze sama pierwsza wersje. Sasiadka sie troszke obrazila ale
sama przyznala, ze przyszla prosic Ona, bo podejrzewala, ze Jej corce odmowie
na pewno a Jej moze nie bede miec odwagi. Pogadalysmy troche i moze mi sie
udalo Ja przekonac, ze to nie ma sensu zeby robic cos za dzieci gdy chodzi
o szkole.
Ciekawa jestem na ile to jest powszechne, ze rodzice odrabiaja lekcje za
swoje dzieci albo wlaczaja w to sasiadow czy znajomych. Nie musze chyba
dodawac, ze uwazam to za naganne i pozbawione sensu.