Dodaj do ulubionych

Integracja sensoryczna? czym to się je?

28.03.06, 16:23
Poproszę o przybliżenie problemu.
Obserwuj wątek
    • hankam Re: Integracja sensoryczna? czym to się je? 28.03.06, 16:51
      Zajrzyj na stronę pstis.org.pl (a może bez pl), to jest strona Polskiego
      Stowarzyszenia Terapeutow Integracji Sensorycznej.
      Terapia pomaga dzieciom z deficytami (nieprawidłowościami) w funkcjonowaniu
      niektórych zmysłów (na przykład u mojej córki stwierdzono dużą nadwrażlwość na
      bodźce i zaburzenia równowagi). Poprzedzona jest dokładną diagnozą.
      Generalnie jest to rodzaj gimnastyki.
      Prywatnie jest dość droga, państwowo natomiast trudno osiągalna.
      • gaja24 Re: Integracja sensoryczna? czym to się je? 28.03.06, 19:49
        Mój syn uczeszczał na takie zajęcia. Miał stwierdzoną nadwrażliwośc dotykową i
        słuchową.
        • cruella Re: Integracja sensoryczna? czym to się je? 28.03.06, 19:57
          A jak to stwierdzić i w jakim wieku?
          • roseanne Re: Integracja sensoryczna? czym to się je? 28.03.06, 20:13
            niektore cwiczenia - masaze mozna zaczac w wieku niemowlecym, do niektorych
            potrzebna jest aktywna wspolpraca dziecka

            proponuje rowniez w wejsc w podwieszony watek, na moim forum - informacja w
            stopce, jak i tutaj
            www.integracjasensoryczna.org.pl/
            • cruella Re: Integracja sensoryczna? czym to się je? 28.03.06, 21:52
              Ale my ten okres mamy dawno za sobą. Syn ma 9 lat i kłopoty w szkole.
              • roseanne nic straconego 28.03.06, 21:59
                moj syn zaczal dosc intensywna terapie po rozpoznaniu ZA, po 8 urodzinach,
                Dzialanie terapii SI ma za zadanie ulatnic prawidlowa prace zmyslow - czasami
                pobudzic, czasami wyciszyc, to juz praca dla terapeuty. Najczesciej dostanisz
                zestaw cwiczen ruchwych, masaze, specjalne drobne przedmioty do manipulowania w
                dloniach, sciskanii itd
                czasami niezbedne sa cwiczenia na hustawce, roznowazni itd - to wszystko do
                ustalenia z terapeuta
      • gaja24 Re: Integracja sensoryczna? czym to się je? 29.03.06, 09:32
        Jeśli jestes z Warszawwy, to tutaj podobno "guru" w tej dziedzinie jest
        Przyrowski. Przyjmuje na Pradze. Najpiere wywiad z rodzicami, a później sam
        bada dziecko. Są to jakieś ćwiczenia, które mają określić jakie deficyty ma
        nasze dziecko. Na nastepnej wizycie jest cały opis tzn. co zostało stwierdzone
        i jakie ćwiczenia robić z dzieckiem w domu, bądź na terapii.
        U mnie dziecko miało 4 lata, kiedy zaczęlismy terapię. Chodziliśmy ok. pół roku
        2 razy w tygodniu. Niestety prywatnie, bo państwowo nie mieliśmy szans, aby sie
        dostać.
        Ćwiczenia są proste. Wiele z nich można wykonac w domu lub na placu zabaw.
        Polegają na stymulacji odpowiednych receptorów zmysłu.
        • cruella Re: Integracja sensoryczna? czym to się je? 29.03.06, 09:36
          Jestem z W-wy.

          Jaki jest koszt tych wizyt? Bo dwa razy w tygodniu przez rok czy nawet pół to
          sporosad(
          Możesz przybliżyć mi te ćwiczenia? Będę wdzięcznasmile)
    • roseanne jeszcze ksiazka 28.03.06, 22:06
      wysylkowa.pl/ks521728.html
      • cruella Re: jeszcze ksiazka 28.03.06, 22:11
        Dziękujęsmile
        Napisałam list z prośba o diagnozę. Zobaczymy.
        Im później tym coraz gorzej. Niedługo skończy się okres ochronny w szkole a z
        nim zniknie miła i wyrozumiała pani, która go zna i rozumie.
        • roseanne Re: jeszcze ksiazka 28.03.06, 22:14
          powodzenia wiec smile
          • cruella Re: jeszcze ksiazka 28.03.06, 22:47
            ano zobaczymy...
            • puchata1 Do Cruelli 29.03.06, 10:21
              Ja na twoim miejscu spotkalabym sie z terapeuta i dzieckiem i jednak pochodzila
              troche na zajecia. Moj syn ma 5.5 i zaczelismy zajecia na Bemowie w dobrej
              poradni Kleks, ktora jest oddzialem poradni na Zoliborzu. Mysle, ze sama bez
              przygotowania niewiele zdzialasz, a tu trzeba dzialac szybko. Ja za zajecia
              place 75zl.
              • cruella Re: Do Cruelli 29.03.06, 10:39
                A od czego zaczęliście? Kto i gdzie zdiagnozował syna?
                Syn miał jedynie testy psychologiczne wykluczające ADHD oraz sprawdzenie, czy
                nie ma żadnych dys- (nie ma).
                Nie dostał się do psychologa szkolnego z braku miejsc. Szkoda tylko, że nie
                powiedziano mi, że ma takie wskazania.
                • puchata1 Re: Do Cruelli 29.03.06, 12:03
                  Syn ma zajecia w przedszkolu z logopeda, ktora zasugerowala aby sprobowac
                  takich zajec, poniewaz mlody lize rozne rzeczy, sprawdza jej jezykiem, pozniej
                  dolaczyla sie przedszkolanka mowiac ze moze ma ADHD. Poszlismy zatem do Kleksa,
                  szukalam jak najblizej domu i tam zdiagnozowala go terapeutka (doswiadczona!!),
                  ze nie ma ADHD, ale ma deficyty kontroli zachowan i koncentracji. Od miesiaca
                  chodzimy na zajecia. One sugerowaly zeby nie puszczac go do zerowki do szkoly
                  abysmy mogli popracowac nad tymi deficytami w tym i przyszlym roku przed
                  szkola. Dlatego radzilabym Ci sie do tego zabrac jak najszybciej. Podaje
                  telefon jesli Bemowo lub Zoliborz Ci pasuja to telefon do Mirki Adamus, ktora
                  diagnozowala mojego syna 604 759 395
                • hankam Re: Do Cruelli 29.03.06, 12:44
                  Ja też szukałam terapeuty jak najbliżej domu.
                  Ich listę znajdziesz właśnie na stronie stowarzyszenia, które wymienilam w
                  pierwszym poście. Znajdziesz też tam listę pytań dla rodziców - odpowiedź może
                  cię naprowadzić na to czy twojemu dziecku może być potrzebna taka terapia.
                  Diagnozować powinien terapeuta, z którym dziecko będzie pracować.
                  Ja płacę 50 zł za 45 min.
                  W zeszłym roku moja córka chodziła 2 razy w tygodniu i po paru miesiącach widać
                  było pewne efekty.
                  Teraz chodzi tylko raz na tydzień i takiego postępu, jak w zeszłym roku nie
                  widzę.
                  • cruella Re: Do Cruelli 29.03.06, 15:12
                    Wysłałam zgłoszenie do Kleksa z prośbą o diagnozę.
                    Rozmawiałam też dziś z wychowawczynią syna. Wszyscy wiemy, że jest problem, sama
                    wczoraj mówiła o braku miejsc u psychologa a dziś...z uśmiechem stwierdziła, że
                    żadnego kłopotu nie widzi. Ręce mi opadły. Ja jednak widzę, inni prowadzący też
                    widzą. Pierwsze pytanie wśród obcych ludzi to "czy on tak zawsze się zachowuje".
                    Czekam na odpowiedźsmile

                    Dziękuję wam za pomocsmile
                    • puchata1 Re: Do Cruelli 29.03.06, 15:43
                      Zycze powodzenia. Ja tez jestem ciekawa efektow tej metody na moim synu. Odezwe
                      sie za jakis czas.
                      • cruella Re: Do Cruelli 29.03.06, 15:54
                        Do usłyszeniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka